FAN-CLUB

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 01 kwie 2003, 21:32

Adas pisze:
Asiuncia pisze:a tak... do tej pory nie miałam szansy mieć zdjęcia zespołu, chociaż bardzo bym je chciała mieć.


ALe do tego nie trzeba fan-clubu!
Na kazdym koncercie mozna kupic w sklepiku zdjecia Łez. Wystarczy ze ktoś Ci kupi i wysle do Ciebie pocztą. Przy odrobinie Twojego zaangażowania może nawet poprosi w Twoim imieniu o podpis kogoś z zespołu:)
Ale to trzeba chcieć, działać, szukac, nawiązywac i utrzymywac znajomosci z kimś odpowienim z kim się bedziesz dobrze rozumiec, a kto będzie na koncercie lub na zlocie. Jak wiadomo po koncertach i na zlotach nie ma większych problemów nawet z rozmową ze Łzami, o autografach juz nie wspominając;)





Adaś, jedziesz w najbliższym czasie na spotkanie z Łezkami? :lol: :lol: heheheh :wink:
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 01 kwie 2003, 23:43

a kiedy to miałoby ujrzeć światło dzienne bo już sie pogubiłam
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 02 kwie 2003, 0:35

Asiuncia pisze:
Adaś, jedziesz w najbliższym czasie na spotkanie z Łezkami? :lol: :lol: heheheh :wink:

Jasne, ma byc niedługo koncert w Rybniku. Pisz co sobie życzysz ze sklepiku, a numer mojego konta bankowego podam Ci emailem he he
W swoim budżecie na zakupy muisz ująć koszt wysyłki (paczka pocztowa ok. 6-7 zł.) i koszt przelewu kasy (ok. 3,5 zł.), ale autografów załatwiac Ci nie będę, aczkolwiek bywają tu na forum członkowie Łez, więc wszystko kwestia Twoich umiejętności w negocjacjach z nimi ;)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 02 kwie 2003, 1:17

Jeżeli chodzi o fan-club, to ogólnie jestem za, tylko, że nie wyobrażam sobie, żeby ktos w ramach hobby był w stanie podołac takiemu zadaniu.
Wystarczy kilkaset członków, żeby się okazało, że nie da się tego porządnie prowadzić nie zartudniając minimum kilkuosobowego sztabu ludzi.
A jeżeli chętnych będzie tysiąc albo dwa tysiące?
Nie chciałbym byc członkiem fan-clubu, który olewa ludzi płacących składki, nawet gdy to olewanie wynika ze zwykłego braku możliwości porządnego obslużenia wszystkich.

Temat składek mi się nie podoba, z kilku powodów:
Po pierwsze za drogo. Nawet ja - mający jeszcze pracę - nie zapłaciłbym za uczestnictwo tyle ile trzeba płacić u nich. Dla mnie to nieporozumienie, tworzenie jakiejś "elity" wśród tych, których stac na taką "rozrywkę". A przecież do tych kosztów dochodzi kupowanie płyt, zakupy w sklepiku na koncertach, biletów na koncerty, przejazdy do innych miast na koncerty. Na takie rzeczy fan powinien moim zdaniem wydawac kasę w ramach hobby o nazwie Łzy, a nie na składki fan-clubowe. Składka powinna być, choćby po to żeby ludzie nie zapisywali się tylko dla jaj - ale to musiałaby byc składka symboliczna, rzędu 1 do maksimum 3 zł. miesięcznie.
Sam znam kilku fanów, którzy smutnym wzrokiem patrzyliby na fan-club, nie mogąc do niego przystąpić.
Tak wysoka składka jak w tym przykładowym regulaminie nie może byc też z drugiego powodu - przy na przykład tysiącu chętnych - KTO jest w stanie na własną odpowiedzialnośc dysponować równowartością niezłego samochodu? Przecież to spowoduje masę oskarżeń o defraudację. Odsetki od kilkudziesięciu tysięcy złotych...kto to będzie w stanie księgować na tyle wiarygodnie, żeby członkowie fan-clubu nie czuli się oszukiwani? My tutaj - kilkanaście/dziesiąt osób znamy się, kilkanaście osób zna Sylwię, ale przecież fan-club ma być także (a nawet przede wszystkim) dla tych, którzy do internetu zaglądaja sporadycznie lub wcale, a więc nikogo z nas nie będą od razu znali, a prawdopodobnie w ogóle nie będzie okazji się poznać nawzajem (mam na mysli większośc członków przyszłego fan-clubu, bo pewna część na pewno się będzie znała).

Ten przykładowy regulamin - wydaje mi się - jakby był kolejnym działaniem na rzecz zarabiania kasy przez zespół, a to mi się nie podoba. Bo przecież to Zespół zarabia na reklamie, zwiększającej się popularności, i w moim pojęciu to zespół powinien finansowac w dużej części (większości) działalnośc swojego OFICJALNEGO fan-clubu. Śmieszy mnie ten punkt, że fan-club nie odpowie na list gdy nie będzie załączonego znaczka.
Toż to jest robienie łaski fanowi, że się mu odpowie na list?
Wystarczy popatrzec na firmy handlowe. Jeżeli ja pisze do nich, że chcę poznac ich ofertę - to mnie zasypują prospektami i katalogami - bo wiedzą, że skoro chciało mi się do nich napisać - to mają GOTOWEGO POWAŻNIE ZAINTERESOWANEGO klienta. A kim są dla Łez słuchacze? Niczym innym jak klientami, z których zakupów zespół się utrzymuje, poprzez popularność, sprzedaż płyt, pełne sale koncertowe, mnożące się zaproszenia do mediów. Ta "karuzela" kręci się dzięki fanom. Fan za samo poważne zainteresowanie muzyką Łez - już powinien czuć się wyjątkowy, powinien czuć że zespołowi na nim zależy, że nikt go nie olewa.

Tak więc w moim rozumieniu fan-club ma być dla fanów, nie dla zespołu. Fan nie może być traktowany tak, jakby mu zespół łaskę robił że się z nim spotka na spotkaniu z fanami. To zespołowi ma zależeć, fan nie musi przecież słuchać Łez - może słuchac czegokolwiek innego. Fan zwykle słucha także innych rzeczy oprócz Łez - ale dzięki fan-clubowi będzie tylko o Łzach trąbił na każdym kroku wśród znajomych i nieznajomych. To jest dla zespołu czysty zysk z fana, dlatego te składki nie powinny miec znaczenia.

Moim zdaniem do fan-clubu powinno należeć jak najwięcej osób, dosłownie każdy, komu tylko będzie się chciało napisać do fan-clubu, każdy, komu będzie się chciało obejrzeć/przeczytac to co od fan-clubu dostanie, każdy, który materiały o Łzach będzie trzymał w szufladzie, a nie wrzuci do kosza. I "głowa fan-clubu" w tym, żeby ten ktoś nie skonczył uczestnictwa na wypełnieniu deklaracji, tylko żeby jeszcze raz napisał, i jeszcze raz, i jeszcze raz....i żeby z czasem zaczął się angażowac w coś więcej, może będzie pmagał organizowac koncerty, może będzie robił transparenty, nie wiem, możliwości jest tysiące. I to jest własnie zadanie fan-clubu, żeby tych ludzi ruszyć, zmobilizowac. Oni nie muszą za nic płacić, oni "muszą" tylko robić to, co potrafią najlepiej - kreatywnie zwiększać popularnosc Łez.

Ale jeżeli fana się będzie traktowac jak kogos, kto "ma zapłacić" za uzyskanie informacji o zespole, czy nawet za możliwość zobaczenia się z zespołem - to z takiego fan-klubowicza niewiele jest moim zdaniem pożytku. Dla mnie to by była "sztuczna elita płacących" - i do takiego czegoś raczej bym nie przystąpił.
Ostatnio zmieniony 02 kwie 2003, 1:25 przez Adas, łącznie zmieniany 2 razy.
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Dario
Posty: 6
Rejestracja: 03 mar 2003, 3:29
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dario » 02 kwie 2003, 1:22

Adas dla mnie oczywistą rzeczą jest że w FC musi działać zarząd składający się z kilkunatu osób które będą wszystko organizowały. Reszta to będą członkowie którzy będą uczestniczyć w spotkaniach (co pewien okres czasu trzeba).

:D
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 02 kwie 2003, 1:31

Tak czy siak, jeżeli to ma być kilkudziesięcio lub nawet kilkusetosobowa "elita" osób mających możliwość spotykania się ze Łzami i dostawania informacji i gadżetów za pieniądze, to dla mnie jest niezbyt zachęcająca perspektywa.
Nie chciałbym kolejnego "idio/audiotele".
Awatar użytkownika
Dario
Posty: 6
Rejestracja: 03 mar 2003, 3:29
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dario » 02 kwie 2003, 2:08

Nie Adas źle mnie zrozumiałeś ja mówie o kilkunastu osobach które będą zarządzały całym FC i organizowały spotkania dla innych klubowiczów
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 02 kwie 2003, 16:24

Mnie się wydaje że te składki to będa przedewszystkim po to abyśmy mieli pieniądze na jakieś...hmmm transparenty, loga itd, itd. TAk jak było na "Gwiazdy vs. gwiazdy".. każdy robił co mógł, a tak to moglibyśmy kupić coś fajnego co przydawałoby sie zawsze jak będzemy gdzieś jechać... poza tym te składki nie muszą byc jakieś ogrome...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 02 kwie 2003, 19:36

Samo słowo "Zarząd" już mi się źle kojarzy. Adaś ma racje. Najpierw trzeba by było określić co miałby FC dawać faną i co robic? itp (mam nadzieje, ze jasno się wyraziłam :D ) Uważam, że z Ich Troje nie warto brać przykładu. A później zastanowić się czy warto taki FC stworzyć - i tutaj mam na myśli to co napisła Justysia. Jeśli zloty czy spotkania po koncercie różniły by się tylko nazwą to nie ma sensu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dario
Posty: 6
Rejestracja: 03 mar 2003, 3:29
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dario » 02 kwie 2003, 23:47

FC dawał by to że można by częściej spotykać się z zespołem itp.
Mnie osobiście pomysł FC się bardzo podoba.
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 03 kwie 2003, 0:43

Adas!
nie wiem ile kosztuje zdjecie w sklepiku, ale np kupilbys mi ze 3. ja bym Ci przekazem pocztowym przeslala kase. tylko nie wiem jak bym Ci sie odwdzieczyla :lol:
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 kwie 2003, 1:38

Asiuncia pisze:Adas!
nie wiem ile kosztuje zdjecie w sklepiku, ale np kupilbys mi ze 3. ja bym Ci przekazem pocztowym przeslala kase. tylko nie wiem jak bym Ci sie odwdzieczyla :lol:

Z odwdzieczaniem nie byłoby problemu :P ...ale zauważ, że koszt przesyłki i przekazu pieniedzy przewyższa kilka razy cenę Twoich zakupów, a więc chyba nie ma to sensu? Jak tam chcesz, tylko weź pod uwagę, że samo przesłanie kilku złotych kosztuje (nie wiem dokladnie) chyba 3,5 zł., a wysyłam cokolwiek wyłącznie listami poleconymi, bo list zwykły zawsze może nie dojść, a nie jest w moim interesie żeby potem świecić oczami że sobie przywłaszczyłem kilka złotych i czegoś nie wysłałem :) ...a wysyłka listem poleconym to znowu około 4 złote, więc musisz się ciężko zastanowić czy warto kupić zdjęcia za 3 złote i zapłacić dodatkowo około 8 zł. za otrzymanie ich pocztą.
Co innego, gdybyś chciała kupić na przykład płytę lub coś innego o wartości minimum 20-30 zł. - wtedy to by Ci się juz mogło opłacić mimo tych kosztów wysyłki.
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 04 kwie 2003, 23:06

Adaś, ja kiedys robiła,m coś takiego. zaqmówiłam od koleżanki przez neta zdjęcia Paschalskiej. kosztowalo to 5 zł+ te 3,5 czy jakos tak. w sumie mozna pomyslec ze mi sie nie oplacalo, ale jednak. zdjecia doszlu normalnie, nie jako polecony. wszystko bylo oki. polskiej poczcie zbytnio nie ufam, ale skoro tamte zdjecia doszly cze,mu te miałyby nie dojsc?? :wink:
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 04 kwie 2003, 23:15

ja już nie wiem co myśleć o tym FC. Jestem i na tak i na nie. hmm...ale pożyjemy zobaczymy. jeśli to dojdzie do skutku to jestem chętna.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 04 kwie 2003, 23:33

To CIę zaskoczę: ten fanclub już istnieje tylko...nie nazywa się 'fan club' a FFC ;D pozatym mamy lepiej bo za na\\bajery typu pocztówki i plakaty płacić raczej nie musimy hihi trzeba tylko sie pojawiać na zlotach :)
Ogólnie pomysł żeby to sformalizować nie jest zły...tylko -o ile mi wiadomo- nie miałby kto sie tym zajmować :P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Łzy”