Jak Łzy zmieniły Wasze życie:)

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

GrzeGorz

Jak Łzy zmieniły Wasze życie:)

Postautor: GrzeGorz » 30 mar 2003, 4:02

Witam... jestem tu nowy i nie miałem czasu przeczytać wszystkich tematów, toteż jeśli taki się powtórzył to przepraszam
Chciałbym wiedzieć jaki wpływ miała muzyka Zespołu na Wasze życia :)
Co się zmieniło odkąd zaczęliście słuchać Łez

Jeśli ktoś uważa temat za banalny proszę o nie rzucanie mięsem :) Dziękuję :D
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 30 mar 2003, 4:14

Gdybym nie zaczela sluchac ŁEZ to by moje zycie toszke inaczej wygladalo.Nie interesowlabym sie tym czym teraz bo to dzieki ŁEZKOM a raczej ludziom ktorych TU poznalam.A poza tym muzyka ma duzy wplyw na samopoczucie a ŁEZKI to cos w sobie maja
GrzeGorz

Postautor: GrzeGorz » 30 mar 2003, 4:18

Żeby jakoś Was zachęcić do pisania zacznę od siebie:
Łez zacząłem słuchać w zeszłe wakacje, dzięki koledze (który do dzisiaj nie jest tego świadom :) ) Kolega bardzo lubił Agnieszke (ja wtedy nie wiedziałem nawet co to jest za piosenka;) ) i mi puścił płytke. Jakoś wyszło że zdobyłem WZZS i zakochałem się w muzyce. Może 'zmienili moje życie' to za mocne słowa, ale napewno piosenki wywarły istotny wpływ na moje poglądy (potwierdziły to co wiedziałem :) ).
Może to troszkę się Wam wyda dziwne ale dzięki Łzom zrozumiałem że problemy nie przytrafiają się tylko mnie i że są ludzie którzy nie boją się mówić o tym że świat wcale nie jest cukierkowy...

Dzięki:)

PS. A jednak nie byłem pierwszy... dzięki raz jeszcze:)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 30 mar 2003, 5:10

Wpływ Łez na moje życie?

- słyszałem kilkadziesiąt koncertow na zywo, co bez Łez trwałoby prawdopodobnie z 10 lat (nie powiem ile tych koncertow było, zeby nie psuc niektorym nastroju ;) )
- odwiedziłem kilkadziesiąt okolicznych knajp, pubów, domów kultury - o większości z nich nie miałbym nawet pojęcia że istnieją, gdybym dzięki Łzom ich nie odwiedził.
- mam satysfakcję "bo już wtedy miałem rację", no i satysfakcję z fotek:)
- byłem w studio telewizyjnym, a bez Łez bym pewnie nigdy nie był
- poznałem kilkanaście osób które też słuchają Łez - i to wlasciwie najważniejsza zmiana w zyciu, bo mnie teraz wyciagają na koncerty, gdy samemu by mi się juz nie chcialo jezdzic :P
- na szczescie Łzy nie wpłynęły na moje poglądy ;)
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 30 mar 2003, 20:45

Co ja zyskałam dzieki Łzom???

Właściwie moja wypowiedź pokrywać się będzie z wypowiedzią Adasia...
a)poznałam muzykę ich kilka lat temu.....ale w tej chwili już mogę powiedzieć o Łzach....że to moje hobby.....moja pasja......więc możliwe że znalazłam zainteresowanie czymś....kimś.......które mi daje mnóstwo satysfakcji.....coś co kocham .......
b)przeżyłam kilkanaście koncertów.....z czego już te ostatnie....to koncerty m.in.zamknięte.....na które może gdybym nie znała zespołu ......nie uczestniczyła w forum.......nie miałabym możliwości na nie wejść....
c)na ścianie wisi "ZŁOTA PŁYTA"która by pewnie nie wisiała.....gdybym ich muzyki nie pokochała kilka lat temu.....
d)nie miałabym okazji być w ośrodkach telewizyjnych...w których ostatnio jestem....
d)chyba NAJWAŻNIEJSZE.......poznałam fantastycznych ludzi....bardzo kreatywnych.....spontanicznych...(co widać było w Krakowie)....ale co istotne....w tej chwili nie łączy nas już tylko MUZYKA....ale zainteresowania......rozterki....smutki....radości......rozmowy....i chyba można mówić o PRZYJAŹNI z niektórymi....
e)poznałam prawie wszystkie "mamy" forumowiczów gdy miałam za zadanie przekonywanie o uczestnictwie ich pociech w większości imprez...które miałam okazję organizować..... :P ...oczywiście raze z wszystkimi którzy mi w tym pomagali......choćby służąc dowozem tym którzy tego dowozu potrzebowali..... :wink:





Ale ja oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie była obiektywna.....pisząc PLUSY......które mi dał zespół.....ale są i MIUNUSY....

a)nerwy...które tracę czasem....gdy zdarzają się sytuacje o których zainteresowani wiedzą :evil: ...czego nie omieszkałam im oczywiście powiedzieć........choć nie zawsze był efekt taki jaki być powinien :roll: .....
b)rachunki telefoniczne.....które ostatnimi czasy odkąd się bawię w pomoc zorganizowaniu imprez (takich jak Warszawa czy Kraków)...zdecydowanie WZROSŁY :wink: :wink: ...oczywiście nie tylko u mnie :wink: :wink:
Sylwia
Awatar użytkownika
Szatanek
Posty: 7
Rejestracja: 30 mar 2003, 21:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Szatanek » 30 mar 2003, 21:30

Hmmm... pamietam ten dzien kiedy moj kolega wyslal mi mp3 lezek... To byla "niebieska sukienka"... a pozniej przyszly kolejne i pamietam, ze bylem wtedy w nizlym dolku.. katowalem sie troszke ta muzyka przez jakis czas, byla ze tak powiem wyznacznikiem mojej samotnosci... i poznalem pewna dziewczyne, moze nie przez lzy, ale Ona upiera sie ze w sumie tak bylo :) Ale jesli to prawda, to zawdzieczam lzom to ze ja poznalem :) I to dla mnei najwiekszy plus tego zespolu :) Pozdrawiam :)
Miłość zmieniła moje życie na lepsze... Kocham Cie Olu :)
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 31 mar 2003, 0:01

Gdyby nie Łzy.....
Gdyby nie Łzy nie pisałabym teraz tego posta... nie byłoby mnie na forum, a tym samym nie poznałabym wielu wspaniałych ludzi... a gdyby nie Ci ludzie to nie wiem jaka bym była teraz... to dziwne, ale nawet nie mogę sobie tego wyobrazić... co by było gdybym nie pokochała Łez.... to dla mnie strasznie abstrakcyjne... dziwne... gdyby nie Łzy budziłabym się i... nie wiem o czym bym miała myśleć... nie wiem o czym bym miała rozmawiać z niektórymi... gdyby nie Łzy pewnie nigdy nie byłabym w telewizji... gdyby nie Łzy pewnie nigdy bym nawet nie trzymała w ręku złotej płyty (a co dopiero mieć na własność).... gdyby nie Łzy może nie byłabym postrzegana w klasie za taką wariatkę :wink: ... gdyby nie Łzy pewnie mój tata nigdy by ze mną nie poszedł na koncert zespołu rockowego... gdyby nie Łzy to pewnie nigdy... a nie ważne :wink: gdyby nie Łzy... echh... to na prawdę trudne... ale myślę tak jak Sylwia... najważniejsze są te znajomości, które zawarłam na forum... i tutaj buziaczki dla wszystkich:*:*:*:*:*:* szczególnie dla niektórych (Ci niektórzy powinni się domyślić że to do Nich :wink: ... hehe... teraz myślcie)
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 31 mar 2003, 18:02

ja dzięki Łzom znam adres tej strony i pisze tu na forum i czasem na czacie,.
nie potrafie powiedzieć co by sie działo z moim życiem gdyby nie Łzy. hmm...poprostu kocham ten zespół i gdyby teraz nagle zniknął z rynku to chyba bym.....(wole nie kończyć)
Warto dodać że przy muzyce Łez świetnie sie bawie.nie koniecznie na koncertach.wystarczy że lecą Łzy-jest świetna zabawa. dużo można by pisac
najważniejsze jest to że dzięki nim moge być tu.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 31 mar 2003, 19:13

Ja zawdzięczam muzyce ŁEZ wiele rzeczy..... nie wiem co bym robił gdyby nie muzyka ŁEZ..... Jak spędzał bym prawie każdyw wieczór...

Ale najwazniejsze jest to że stało się to dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy w zyciu.... kocham wpisywać sie na FORUM ŁEZ, słuchac muzyki, jeździć gdzieś z FORUMOWICZAMI (choć udało mi się to tylko 1 raz :) )

Ogólnie najbardziej kocham ich muzykę...............
...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 31 mar 2003, 19:15

Dobre pytanie... Co.. Gdyby nie Łzy?? Muzyka zawsze miła silny wpływ na moje życie, poczawszy od tańczenia przed lustrem z dezodorantem w dłoni ;) do jakiegoś głebszego jej przeżywania (no chyba na takim etapie teraz jestem...) Myślę, że Łzy dały mi dużo radości, czasami pocieszenia, kiedy w moim życiu naprawdę było źle, a innym razem potrafiły nawet dobić... Dzięki temu, ze polubiłam całym serduchem Łezki jestem tu dzis z Wami, to bardzo cenne przeżycie dzieliś swoje smutki i radości z ludzmi, którzy słuchają tej samej muzyki... Oczywiście doświadczyłam wielu rzeczy, których pewnie bym nie przeżyła np. wyjazd do tv....
Tak naporawdę to muzyka zawsze ma wpływ na nasze życie choć często nawet sobie z tego sprawy nie zdajemy... teraz nie wyobrażam sobie tego, ze nagle mogłabym przestać słuchać Łez... albo "odejść" z forum :) to chyba stało się moim uzależnieniem... czy wpływającym na mnie pozytywnie?Chyba ta??
[/b]
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 31 mar 2003, 19:39

Gdyby nie było Łez to był by inny zespół..... I wtedy też zastanawialibyście się co by było, gdyby nie było tego zespołu.....
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 31 mar 2003, 20:02

To i ja się wypowiem :DPlusy:
a)Napewno niepisałabym tu na forum....
b)Moi koledzy z klasy(podwórka itd.)niemyśleli by o mnie jak o ''chorej umysłowo'' :wink:
c)I najważniejsze nie tylko dla mnie bo i dla Was....Nie poznałabym tylu wartościowych......fajnych......miłych.....zawascynowanych tą muzyką co i ja
d)Niebyłabym tyle razy w telewizji :)
e)Niepoznałabym tych gwiazd :wink:(niechodzi mi tu o forumowiczuch :wink: )
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 31 mar 2003, 20:09

Justysia pisze:Gdyby nie było Łez to był by inny zespół..... I wtedy też zastanawialibyście się co by było, gdyby nie było tego zespołu.....


Masz rację... tak wogóle to jest wiele ciekawych zespołów mało znanych które grają fajną muzykę... np. Lilith (nie wiem czy ktoś słyszał...) dowiedziałam sie z netu ze coś takeigo istnieje... to gotyk...
Choć Łzy, to Łzy... prawda??
Awatar użytkownika
Bedrock
Posty: 276
Rejestracja: 13 lut 2003, 1:49
Lokalizacja: Wrocek :)

Postautor: Bedrock » 01 kwie 2003, 3:28

Nie mogę powiedzieć, że Łzy jakoś zmieniły moje życie... po prostu czuje że je troche odmieniły i nic więcej...
nie stałem się przez ich muzykę innym człowiekiem i chyba nie temu ona ma służyć... prawda??
;]
GrzeGorz

Postautor: GrzeGorz » 01 kwie 2003, 3:37

Może nie innym człowiekiem, ale ja odnalazłem w tej muzyce pewien sens, ona mi daje pewnego rodzaju siłe :D Fajne uczucie jak się wie że ktoś śpiewa o takich rzeczach - to pomaga w ciężkich chwilach

Wróć do „Łzy”