Jak Łzy zmieniły Wasze życie:)

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 01 kwie 2003, 21:12

Jak Łzy zmieniły moje życie???
Napewno miały na nie duży wpływ...gdyby nie ich muzyka...to nie wiem czy dzisiaj pisałabym na tym forum...nie wiem czy poznałabym Was...
Poza tym dzieki Łezkom przeżyłam swoją prawdziwą miłość...chociaż nie odwzajemnioną do końca...
Nie no dużo bym tu mogła pisać...po prostu gdyby nie Łzy to...byłabym całkiem inna...uboższa w emocje i uczucia...dużo im zawdzieczam i nie wyobrażam sobie,żeby teraz przestali grać...oraz nie wyobrażam sobie teraz mojego życia bez nich
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 01 kwie 2003, 21:12

hmm... no Łzy maja troche wplyw na moje życie. no i gdyby nie oni to bym nie poznała wielu sympatycznych ludzi z forum :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 01 kwie 2003, 21:27

W końcu i ja się skusze :P
Gdyby nie Łzy.... To pewnie oszczędziłabym wielu łez.... Spowodowanych niekoniecznie piosenkami..... Czymś bardziej namacalnym....... Oszczędziłabym sobie dużego rozczarowania...... A także i nie byłoby nieprzyjemnej sytuacji z pewną dziewczyną..... Ale nie ważne..... Ona chyba wie o co chodzi.....
Ale oprócz tych chwil zwątpienia i smutku...... Były, SĄ też wspaniałe chwile...... Które jednak warte były tego wszystkiego..... Bo jest mi dobrze...... I teraz On wie o co chodzi.......
W końcu to tutaj się poznaliśmy...... :P ;)
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 01 kwie 2003, 23:39

Justysia chodzi o mnie??/ :?: :?:
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 02 kwie 2003, 1:58

nie martw się Paula... nie chodzi o Ciebie...
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Aniołek
Posty: 362
Rejestracja: 08 lut 2003, 0:53
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Aniołek » 02 kwie 2003, 2:02

Co Lzy zmieniły w moim zyciu? Jest to trudne pytanie. dkąd słucham łez dużo zmieniło sie w moim zyciu:
a/ Napewno gdyby nie Łzy to by mnie tu teraz nie było
b/ nie poznałabym wielu ludzi z którymi się świetnie dogaduje :wink:
c/ Żadna muzyka nigdy mnie tak nie pochłonęła aż pewnego pieknego dnia usłyszałam Łzy. Tutaj musze podziekowac mojej kumepli za to, że wyciągnęła mnie na koncert bo gdyby nie to to teraz byłoby zupełnie inaczej.
d/ Nie wyobrazam sobie zycia bez Łez, poprostu....one sa cząstką mnie.
e/ łzy i ich muzyka towarzysza mi w chwilach dobrych jak i złych. Kiedy jestem smutna potrafią podnieśc mnie na duchu

Oczywiście to nie wszystko. Jednakże nie jestem w stanie napisac tutaj tego co zawdzieczam Łzom...brak mi słów :smile:
I've tried so hard to tell myself that you're gone
and though you're still with me
I've been alone all along


www.natusia17.blog.pl
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 03 kwie 2003, 3:21

Czy Łzy zmienily moje zycie?? Raczej nie... jakos wydaje mi sie ze muzyka ma jakis wpływ na zycie, ale nie najwiekszy, choc zdarzają sie wyjątki.
Ok, ale wracając do tematu.
Łzy sa napewno jednym z wazniejszych zespołow w mojej muzycznej edukacji, ale nie najwaznieszym. Napewno przełomowa była Metallica. To dzieki temu zespołowi zaintersowalem sie ciezką muzyką. Później był Mansoni i w koncu Łzy. Teraz słucham przedewszystkim Blacku:)...
Napewno waznym momentem mojego zycia bylo zapisanie sie na forum, a dokłądnie mowiac przełom wrzesnia i października. To wtedy poznałem Ją...
I całe zycie sie zmieniło... ale to juz zupełnie inna historia...:)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 03 kwie 2003, 3:39

Ghrave pisze:Napewno waznym momentem mojego zycia bylo zapisanie sie na forum, a dokłądnie mowiac przełom wrzesnia i października. To wtedy poznałem Ją...
I całe zycie sie zmieniło... ale to juz zupełnie inna historia...:)

A zaczeło się od wkurzania ludzi :wink:
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 03 kwie 2003, 3:45

Ja bym powiedział ze wkurzanie to za mało powiedzine:)
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 04 kwie 2003, 5:47

hmmm... Łez zaczelam sluchac w maju 2001 roku... to bylo po tym jak rozstalam sie z kims (wtedy) dla mnie bardzo waznym. kasete z utworami Łez dostarczyl mi.... tata :) przesluchalam ja raz, drugi, trzeci.... i zaczelo sie!! znalazlam w koncu muzyke, ktora mnie pociaga i zespol, ktory od razu mi sie spodobal :) a wiec gdyby nie Łzy, to teraz nie mialabym pewnych wspomnien, nie mialabym przygody z tv (nie jestem oryginalna ale taka jest prawda :) ), moje 17 urodziny bylyby nudne (w tym dniu bylam na koncercie), i przede wszystkim nie wiedzialabym co to znaczy nalezec do takiego super forum jak to :) bo watpie ze zainteresowalby mnie do tego stopnia jakis inny zespol... teraz zastanawiam sie jak Łzy zmienia moje zycie w przyszlosci :)
Awatar użytkownika
Belitka
Członek FFC
Posty: 3145
Rejestracja: 14 mar 2003, 2:51
Lokalizacja: że :P
Kontaktowanie:

Postautor: Belitka » 06 gru 2003, 21:49

Och strasznie zmieniły i mieszkanie też
Najbardziej widoczna żecza jest to że Mam mieszkanie całe w plakatach 8)
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 06 gru 2003, 22:58

teraz mogę znów napisać jak bardzo zmieniły moje zycie... bo zmieniają je cały czas... Teraz stały sieprawie najwazniejszą rzeczą w moim życiu razem z ffc... do tego stopnia że potrafiesię nimi przejmować bardzo i myśleć non stop cały dzień o Nich (Łzy i ffc) i potrafią mnie doprowadzić do takich Łez do jakich rzadko potrafi ktoś doprowadzić... ale czasem są to też łzy szczęscia... a najgorsze są te po koncertach... Łzy rozpaczy i tęsknoty...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 11 gru 2003, 16:06

Justysia pisze:Gdyby nie było Łez to był by inny zespół..... I wtedy też zastanawialibyście się co by było, gdyby nie było tego zespołu.....



Jestem tego samego zdania....bo gdyby nie było ŁEZ kochalibyśy inny zespół i na jego stronie byśmy siedzieli...


...czasem chce używać słów, których nie wpada mi mówić...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 13 gru 2003, 17:09

tynka pisze:
Justysia pisze:Gdyby nie było Łez to był by inny zespół..... I wtedy też zastanawialibyście się co by było, gdyby nie było tego zespołu.....



Jestem tego samego zdania....bo gdyby nie było ŁEZ kochalibyśy inny zespół i na jego stronie byśmy siedzieli...


...czasem chce używać słów, których nie wpada mi mówić...


Byc moze kochalibysmy jakis inny zespol... ale jestem pewna, ze nie w takim stopniu jak Łzy (przynajmniej ja) ... bo ktory zespol ma taki kontakt ze swoimi fanami... i taki fan club... Przeciez FFC to jedna wielka rodzina... :D przed Łzami interesowalam sie roznymi zespolami, ale nie do tego stopnia...
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 13 gru 2003, 17:43

Hmm... Gdyby nie Łzy to..
1) to pewnie poznałabym tylu ciekawych ludzi, których TUTAJ właśnie poznałam... z niektórymi zaprzyjaźniłam... co prawda niektóre "przyjaźnie" się zerwały, ale i tak nadal jest wspaniale porozmawiać z Nimi na czacie, polemizować na forum... czy też na GG :)
2) to nie byłabym w TV :) Nie widziałabym Łez nażywo :P Nie miałabym Ich fotek, autografów... nie porozmawiałabym :P I uwierzyła w to co mówią inni, że to kiczowaty zespół... :P
3) nie byłabym w FFC, może nie udzialam się w FanClubie dużo... ponieważ nie mam jak... ale i tak kocham być, kocham istnieć w FFC i moję rozterki minęły :D pozostaję z Wami KOCHANI :)
4) nie pisałabym Tu na Forum...
5) nie wiedziałabym co to Łzy :P
6) nie znałabym dobrej muzyki jaką "robią" Łzy
7) NO A CO NAJWAŻNIEJSZE... NIE ZNALIBYŚCIE MNIE :D CHYBA NIE ŻAŁUJECIE, ŻE TU JESTEM CO? :P

Wróć do „Łzy”