Jak Łzy zmieniły Wasze życie:)

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 13 gru 2003, 17:44

Napewno gdybym nie zaczal sluchac lez nie poznalbym tak wspanialych ludzi (tj FFC), nie wiedzialbym co to jest prawdzwa zabawa (tj. koncerty). I wogole kontakt z tymi ludzi zmienila moje podejscie do zycia. Moze troche bardziej wydoroslalem:)
Awatar użytkownika
Ceres
Posty: 97
Rejestracja: 09 gru 2003, 23:21

Postautor: Ceres » 13 gru 2003, 23:12

a ja zaczelam sie troche czesciej dolowac:) moj kolega powiedzial ze jak slucha lez to ma ochote sie powiesic:)
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 14 gru 2003, 17:28

Ceres pisze:a ja zaczelam sie troche czesciej dolowac:) moj kolega powiedzial ze jak slucha lez to ma ochote sie powiesic:)
dziwny kolega.... niech poslucha ŁEZ wiecej....
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Ceres
Posty: 97
Rejestracja: 09 gru 2003, 23:21

Postautor: Ceres » 14 gru 2003, 19:47

nie chce stracic kolegi!:) niech sobie jeszcze pozyje. z drugiej strony gdy ja slucham ,,zabij sie'' rzeczywiscie zaczynam miec mysli zamobojcze:))
Awatar użytkownika
M@rio
Posty: 33
Rejestracja: 19 wrz 2003, 12:29
Lokalizacja: Katowice

Postautor: M@rio » 23 gru 2003, 13:44

Ja dzięki Łzą poznałem co to porządna muza, a nawet kuimpel powiedział mi, że "wszedłem na dobrą ścieżke", chociaż jeden symek z mojej klasy ciągle gada zamiast ŁZY to zły specjalnie żeby mnie wkurzyć :twisted:
Awatar użytkownika
wesoła przez Łzy
Posty: 283
Rejestracja: 21 paź 2003, 18:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: wesoła przez Łzy » 25 gru 2003, 18:00

Gdyby nie łzy nigdy nie poznałabym tylu cudownych ludzi jak wy z forum i FFC, pozatym to niewyobrażam sobie jak mogłabym nie słuchać Łez :))))))))))))))))))))))
Awatar użytkownika
linkaboska
Posty: 55
Rejestracja: 28 gru 2003, 23:52

Postautor: linkaboska » 03 sty 2004, 0:27

Hmm...Łzy w pewnym momencie odegrały wazną rolę. Pozatym słowa piosenek trafiają do mnie. Myślę, że wszytko przedemną.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 09 sty 2004, 13:22

Gdyby nie Ania i Łezki nie byloby mnie tutaj na tym swiecie dzikei nim dalej zyje
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
ramzes
Posty: 1
Rejestracja: 09 sty 2004, 14:26
Lokalizacja: kozle

Postautor: ramzes » 09 sty 2004, 14:35

hmmm. powiem krotko, ostatnia plyta jest przegladem mojego calego zycia, kurde jakbym czytal swoj pamietnik, a "Oczy...." to 100 % moja sytuacja, nawet moja kobieta jest podobna do Ai hihi
Awatar użytkownika
Iwona
Członek FFC
Posty: 755
Rejestracja: 27 cze 2003, 21:42
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Iwona » 09 sty 2004, 15:20

Łez słucham... od niepamietam kiedy... ok 2 lat... Ale odkąd jestem na forum to... chyba w końcu wiem, po co żyję... mam wielu fajnych znajomych, przyjaciół... No i życie.... stałom się jakby wyrazistrze... A sama myśl że mogłam poznać takie "sławne" osoby to już wogóle... :))) :lol:
"Zamykam serce i udaję że nie czuję..."
Awatar użytkownika
linkaboska
Posty: 55
Rejestracja: 28 gru 2003, 23:52

Postautor: linkaboska » 09 sty 2004, 16:23

Ceres pisze:a ja zaczelam sie troche czesciej dolowac:) moj kolega powiedzial ze jak slucha lez to ma ochote sie powiesic:)


A u mnie odwrotnie ... Dokładnie odwrotnie
Awatar użytkownika
śmiech_przez_łzy
Posty: 1280
Rejestracja: 14 kwie 2004, 13:57
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: śmiech_przez_łzy » 15 kwie 2004, 17:18

Jak Łzy zmieniły moje życie? hmmm... Dzięki ich piosenkom żyję i jestem szczęśliwa. Po tym jak mój narzeczony zerwał ze mną po 2 latach udaanego związku (i to bez powodu) miałam czarne myśli. Nie miał mnie kto przytulić ani pocieszyć. Wtedy włączyłam kasetę "nie czekaj na jutro" i... "wykrzyczałam" swój ból śpiewając piosenki. Tak mnie to nakręciło, że przesłuchałm potem jeszcze 3 pozostałych kaset. I POMOGŁO!!!
To tylko jeden z przykładów. Zmieniłam też swój styl (choć nie chodzę w glanach :) ) itp. :D Pozdrawiam
Łzy pocieszają- wbrew pozorom i leczą rany
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 16 kwie 2004, 13:31

ally pisze:
tynka pisze:
Justysia pisze:Gdyby nie było Łez to był by inny zespół..... I wtedy też zastanawialibyście się co by było, gdyby nie było tego zespołu.....



Jestem tego samego zdania....bo gdyby nie było ŁEZ kochalibyśy inny zespół i na jego stronie byśmy siedzieli...


...czasem chce używać słów, których nie wpada mi mówić...





Może i macie rację...ale:
Gdyby nie było Łez...nie było by tego forum...i tym samym Wy byście się nie poznali w takim gronie jakim jesteście :)
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
pati z Pszowa
Posty: 235
Rejestracja: 07 wrz 2003, 16:35
Lokalizacja: Pszów

Postautor: pati z Pszowa » 16 kwie 2004, 15:19

ja odkąd słucham Łzy prawie w ogóle nie płaczę chyba że ze szczęścia
nie przejmuję się już tak wszystkim to co mówią inni mam w d**** i nic mnie nie obchodzi co o mnie myślą po prostu jestem jaka jestem i ludzie mi nie będą mówili jaka powinnam być, na razie jest mi dobrze tak jak jest teraz.
nienawidze alkoholików....
Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 16 kwie 2004, 19:06

ja miałam wątpliwą okazję ostatnio przekonać się jak muzyka Łez podnosi na duchu i pozwala a nawet każe myśleć pozytywnie nawet w najcięższych sytuacjach.kiedy słucham Łez chociaż na chwilę mogę odetchnąc, odsunąć od siebie te koszmarne problemy.naprawdę lepiej się wtedy czuję.kiedy natomiast jestem szczęśliwa Łzy podtrzymują to szczęście,pozwalają czerpać je pełnymi garściami.

Wróć do „Łzy”