Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 10 lut 2004, 1:07

Poprawiam swoj rekordzik na 1482 :lol:
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 10 lut 2004, 16:33

Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego
nabywcę....
Doszli do pasieki.
- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlic
przechodniów! - narzeka kupiec.
- Te ule stoja tu od 10 lat i nigdy nic takiego sie nie zdarzylło! -
odpowiada farmer.
Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze
się do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa
na caly dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za
darmo, w przeciwnym razie - zapłaci podwójną cenę.
Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi, że facet jest
blady i słania się na nogach.
- Cholera, przegrałem chyba zakład - klnie pod nosem farmer, biegnąc do
niego.
- Co sie stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
- Nigdzie, nie ugryzła, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca -
ale czy to cholerne ciele nie ma matki?
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 11 lut 2004, 12:01

Hyhy teraz moje dowicipy troche pikatniejsze :P


Spotykają się dwie koleżanki, jedna opowiada drugiej:
- Wiesz, wczoraj przyszedł do nas kolega męża i posiedzieliśmy sobie trochę, była wódeczka, ogólnie wesoło.
- I co dalej? - pyta koleżanka.
- No cóż, wiesz jakie mamy małe mieszkanie, a kolega męża nie miał jak wrócić do domu, więc położyliśmy się razem.
- Razem! I co było dalej?
- No cóż, nic... Tylko w nocy zadzwonił telefon, że jest jakiś straszny pożar, a jak wiesz mój mąż jest strażakiem. Pojechał więc do pożaru.
- A co na to kolega?
- Obudził się oczywiście i jak tylko wyszedł mąż zaczął: "Czy mogę?"
- A ty co na to? - dopytuje koleżanka.
- Oczywiście mówię: nie!!! Jednak prosił i prosił, ciągle: "Proszę, pozwól mi! Czy mogę?" I w końcu się zgodziłam!
- Jak to! I jak było??
- No właśnie, wiesz co świnia zrobił?
- Co takiego?
- Wstał i wyżarł resztę sałatki

Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
- Skąd jest to cygaro? - pyta.
- Nie wiem - odpowiada żona
- Pytam: skąd jest to cygaro!?
Na to głos z szafy:
- Z Hawany, idioto

Drogą szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczył prostytutkę stojącą na poboczu i krzyczy:
- Dziecko, jesteś na złej drodze!
- A co, tiry już tędy nie jeżdżą?

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę, będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać


Przyszedł facet do chirurga i mówi: "Proszę mnie wykastrować". Chirurg zdziwiony pyta: "Ale po co, dlaczego?". Na to facet: "A co pana to obchodzi, płacę to proszę zrobić!". Facet został uśpiony, chirurg zrobił to, co chciał. Po wybudzeniu chirurg pyta jeszcze raz gościa: "Wie pan, pytam tylko z ciekawości, po co pan to zrobił?". Facet się przełamał i mówi: "Wie pan, poznałem młodą atrakcyjną żydówkę, a u nich jest taki zwyczaj...". Chirurg na to: "Myśli pan o obrzezaniu?". Na to facet: "A jak ja powiedziałem?!".

====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 11 lut 2004, 12:09

A teraz troche o blond pieknosciach :P (blondynki-nie obrazac sie na mnie heh:P) :

Blondynka pyta w aptece:
- Są testy ciążowe?
- Są.
- A trudne są pytania?

- Od czego blondynka ma spuchnięte wargi?
- Od zdmuchiwania żarówki

Do windy, w której stoi już blondynka, wchodzi facet. Po zamknięciu się drzwi pyta:
- Na drugie?
- Iwona.

- Kiedy blondynka mówi do rzeczy?
- Kiedy otworzy szafę

Dwie blondynki jadą autobusem. Pierwsza pyta kierowcę:
- Przepraszam, czy dojadę tym tramwajem na Marszałkowską?
- Nie.
Na to druga:
- A ja?

- Co mają wspólnego UFO i inteligentna blondynka?
- Ciągle o nich słyszysz, ale nigdy nie widziałeś

Blondynka mówi blondynce:
- Wiesz, że w tym roku Sylwester wypada w piątek?
- O rety, żeby tylko nie trzynastego!

Blondynka i blondyn spotykają się na kolacji. Blondyn mówi:
- Ależ ty dziś czarowniczo wyglądasz!
Na co blondynka:
- To miał być kompleks?
- Nie, chciałem ci zaimpomnąć.

Dzwoni blondynka na informację PKP i pyta:
- Przepraszam, ile jedzie pociąg z Lublina do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

Blondynka słyszy, że coś puka w jej głowie.
- Kto tam? - pyta.
- Mózgojad.
- A co tam robisz?!
- Głoduję...

Blondynka stoi na przystanku autobusowym. Przechodzący obok mężczyzna mówi:
- Proszę panią, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No to świetnie, bo dzisiaj są moje imieniny

Jadą dwie blondynki samochodem. Zatrzymuje je policja.
- Dowody proszę!
Na co jedna z blondynek:
- Nie umiem pływać

Jedzie facet samochodem, patrzy, a tu blondynka idzie drogą. Zatrzymuje się koło niej i pyta:
- Podwieźć cię?
- Nie, po dwieście piędziesiąt


====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 11 lut 2004, 12:16

I o Jasiu :P

Jaś wraca do domu i mówi do mamy:
- Mamo, dzieci w szkole mówią, że za dużo jem.
Na to mama:
- Nieprawda. Ale idź do łazienki, bo ci zupa w wannie ostygnie!

Na lekcji religii katechetka pyta się Jasia:
- Jasiu, co to jest: skacze po drzewach, jest ruda i ma duży ogon - podpowiem ci, że bardzo lubi orzeszki.
Jasiu odpowiada:
- Na 99% jest to wiewiórka, ale znając siostrę, jest to Bóg.

- Tato, powiedz czy dziś jest piękny dzień - pyta Jasio ojca.
- Raczej brzydki. Dlaczego pytasz?
- Pani w szkole powiedziała, że pewnego pięknego dnia przeze mnie zwariuje...

Jasiowi się nudzi. Przychodzi do taty i pyta:
- Tato, nudzi mi się, co mogę zrobić?
Ojciec odpowiada:
- Pomaluj okna.
Po godzinie Jasio przychodzi i mówi:
- Tato, a ramy też pomalować?

Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi:
- Mam dwie wiadomości. Jedną dobrą, a drugą złą. Od której zacząć?
- Jasiu, zacznij od dobrej - mówi mama.
- Dostałem piątkę.
- A ta zła?
- Tylko żartowałem

Przychodzi Jasio do sklepu z prasą i mówi:
- Do you speak English?
- Yes - odpowiada kioskarka.
- Wrigleys Spearmint

10-letni Jasio mówi do nauczycielki:
- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- Będziemy uważali...

Nauczycielka pyta Piotrka:
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, pała! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója!

Nauczycielka pyta dzieci, jakie zwierzęta mają w domu. Uczniowie kolejno odpowiadali:
- Ja mam psa.
- Ja mam kota.
- A ja rybki w akwarium.
Wreszcie zgłosił się Jaś:
- A my mamy kurczaka w zamrażalniku!

Jasio miał słabe oceny w szkole, mama mówi więc do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia.
- Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku?
Popili troszkę.
- Może zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony:
- Dobra, zapalimy!
Po jakimś czasie ojciec:
- No to, co, może jakiś świerszczyk?
Oglądają, w pewnym momencie Jasio zaczerwieniony pyta:
- Kto ma takie laski?!
Na to ojciec:
- Prymusi synku, prymusi!

====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
czarna_dusza
Posty: 36
Rejestracja: 07 lut 2004, 12:56
Lokalizacja: krakow

Postautor: czarna_dusza » 11 lut 2004, 12:52

nie wiem czy bylo czy nie ale nie mam czasu zbytnio pocztac wiec jesli bylo to przepraszam ;)

Dlaczego Matka Boska z Dzieciątkiem Jezus jest
taka smutna ? - bo miala byc coreczka ....


Koscielny przybiega do ksiedza i krzyczy:
- Ksieze Proboszczu! Skini bija sie z punkami przed parafia!
- I jak tam nasi? :^)


Dlaczego ksiądz powinien zawsze brać prysznic w szortach?
- By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!


Jadą zakonnice na rowerach po wybojach. W pewnym momencie przełożona mówi:
-Dość luksusów! Zakładać siodełka!


Lucyfer dzwoni do swietego Piotra z propozycja
rozegrania meczu pilki noznej pomiedzy niebiem a pieklem.
- durny pomysl - mowi swiety Piotr - nie macie szans ,
wszyscy najlepsi pilkarze sa u nas w niebie.
- dobrze , dobrze - smieje sie Lucyfer - ale u nas sa wszyscy sedziowie...


Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i powiedział:
- Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata
Francuz: kobiet!
Polak: Wódki!
Ruski: Papierosów!
Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet! u Polaka: Wódki!
A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i cichym głosem mówi: ku*, zapałek....


Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu. Święty Piotr mówi:
- Ty kierowco do nieba, a ty księże do czyśćca.
-Ale czemu tak? - pyta ksiądz
- Bo widzisz, jak ty prawiłeś kazania, to wszyscy spali, a gdy on prowadził autobus, to wszyscy się modlili.


Wchodzi facet na ławkę w parku i zaczyna krzyczeć:
- Precz z zakłamaniem!
Zaczynajną się dookoła niego zbierać ludzie.
- Precz z hipokryzmem!
Ludzi jest coraz więcej.
- Precz z nietolerancją!
Ludzi już jest spory tłum.
- Precz z antysemityzmem!
Wtedy podchodzi do niego jakaś babcia i mówi:
- Panie, coś się tak tych księży uczepił!...



Młody ksiądz miał wygłosić kazanie, trochę się bał więc dla kurażu łyknął sobie trochę wódki. Na drugi dzień pyta się proboszcza jak było bo nic nie pamięta ?
-Czy ja wiem?- odpowiada proboszcz - Parafianie byli zachwyceni, dostałeś burzliwe oklaski. Trzymaj ten kontakt z ludżmi, tylko pamiętaj aby w kazaniach unikać pewnych rzeczy.
-Jakich ?
-Po pierwsze na początku mówi się "niech będzie pochwalony" a nie "ku* mać" , po drugie , Jezusa ukrzyżowali Żydzi a nie Indianie, po trzecie ,Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla, a po czwarte, po zakończeniu kazania schodzi się z ambony , a nie zjeżdża po poręczy.


Pan Jezus miał osiemnastkę i apostołowie postanowili w prezencie przyprowadzić mu dziwkę. Panienka weszła do pokoju, gdzie siedział pan Jezus, rozebrała się, stanęła i rozszerzyła nogi. Po chwili wybiega z okrutnym krzykiem. Apostołowie weszli do środka i pytają się Jezusa co się stało. Jezus na to im odpowiedział:
"Weszła do mnie niewiasta, rozebrała się no i patrzę się że ma ranę, - to ja zagoiłem".


Gra ksiądz z Zakonnicą w golfa. Zajebiście im się gra, ksiądz po kolei rozwala pierwszy, drugi, trzeci dołek. Przy czwartym nie trafia i idruchowo: "O! ku* chybiłem", zakonnica sie popatrzyła, ale nic nie mówi udaje, że nie usłyszała. Piąty dołek- ksiądz nie trafia i znowu:'O! ku* chyyybiłem", zakonnica zmieszana tym, że ksiądz, a klnie pomyslała sobie no cóż każdemu się może zdarzyć. Szósty dołek - ksiądz chybia i "O! ku* chybiłem" , zakonnica nie wytrzymała i wyjeżdża do niego z tekstem: że jak to on na jego stanowisku i tak sie zachowuje, grozi mu, że jeśli nie przestanie to zgłosi to biskupowi. Siódmy dołek - chybia "O! ku* chybiłem", na to zakonnica wkurwiona niech księdza następnym razem piorun strzeli.Ósmy dołek - ksiadz chybia, przypomina sobie groźbę ,ale ugryzł sie w język. Dziewiąty dołek - to samo, opanował się. Dziesiąty - chybia już nie może i na całą parę "O! ku* chybiłem". Nad polem golfowym zbierają sie burzowe chmury. Nagle wielki trask jebud piorun strzelił *pier* w zakonnice. Ksiądz sie patrzy w niebo, a tam głos "O! ku* chybiłem"!


Przychodzi facet do spowiedzi i mowi : Pilem ,palilem ,konia walilem. Ksiadz liczy na kalkulatorze ,mnozy ,dzieli ,odejmuje ,w koncu mowi :
Za pokute odmow 5 Zdrowasiek i 5Ojcze nasz.
I tak sytuacja powtarza sie pare razy .Przychodzi ostatni facet i mowi : Pilem ,palilem . Ksiadz liczy ,liczy ,kasuje ,liczy od nowa i nic mu nie wychodzi . W koncu mowi zdenerwowany : Idz synu za kosciol i zwal se konia, Bo mi tu ułamki wychodza ...
Ten zasługuje na miano silnego człowieka, kto umiał z wroga uczynić przyjaciela.
Awatar użytkownika
centuria15
Posty: 171
Rejestracja: 21 cze 2003, 22:01
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: centuria15 » 11 lut 2004, 15:15

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną
rzecz,dzięki której będzie mieć zajęcie. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
* Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farbki i mówi:
* Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
* Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
* A ty co masz? - pytają trzeciego.
* Ja mam to! - i pokazuje im pudełko tamponów.
* A co ty będziesz z tym robił? - pytają.
Na co ten zaczyna czytać z pudełka:
* Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...




Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe
kłopoty z jednym z uczniów.

Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu
odpowiedział, "jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra
jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę,
że też powinienem być w trzeciej klasie!"


Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora.

Kiedy Jasio czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła
dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie ,że
chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne
pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać
więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.

Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na
przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".

I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał
dyrektor uważając,
że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor
spojrzał na Panią Magdę i powiedział, "Myślę, że Jasiu może iść
do trzeciej klasy."


Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka
pytań?,Zarówno
dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło )

Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam
tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."

Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu:"Kieszenie."

Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest
owłosione,
zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos"

Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie
i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył
powstrzymać
odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
Jasiu: "Guma do żucia"

Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a
pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył
się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń".


Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim
jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".

Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz
mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot"

Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy
się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna"

Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze,
kapię.
Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"

Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się.
Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"

Dyrektor odetchnął z ulgą, "Wyślijcie Jasia od razu na
studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
odpowiedziałem!"
...:::Zamykam serce i udaję że nie czuje
Zamykam oczy i udaję że nie widzę:::...
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 12 lut 2004, 1:06

Heh fajne kawaly centuria :)


Przychodzi baba do lekarza z siekierą w nosie, a lekarz do niej:
- Co się pani stało?
- A wie pan, chciałam zabić kozę...

Przychodzi baba do lekarza z wielkim gwoździem w uchu.
- Co pani jest? - pyta lekarz.
- Słucham metalu.

Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu,
że zgwałcił małolatkę. Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
- Tak, proszę księdza.- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu,
więc zrobiłeś dobry uczynek ...- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił księdza
z sąsiedniej parafii. Ksiądz - uderzając pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!

W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarowa gazetkę. W pewnym momencie tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak podderwowany sytuacją zwraca babci uwagę
- Babciu gdybyś założyła gumką na laskę to nie byłoby słychać stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąść!

Ksiądz proboszcz zrobił konkurs na księdza. Zgłosiło się bardzo dużo ludzi i nie wiedział co ma z nimi zrobić. Wpuścił ich do kościoła każdemu zawiesił dzwonek na "przyrodzeniu" i wpuścił ubraną, sexowną dziewczynę. [Dzyn-dzyn]( rozległ się dzwięk dzwonków) - odpadło 60. Potem wpuścili tą samą dziewczynę ale w bieliźnie [dzyn-dzyn] odpadło kolejnych 80. A następnie wpuścili tą samą dziewczynę ale nago [dzyn-dzyn] odpadło 50. Został tylko jeden kandydat. Ksiądz proboszcz podszedł do wygranego i powiedział: -Gratuluje chłopcze wygranej.. od dziś spisz z księdzem Mateuszem w pokoju..
-... [dzyn-dzyn]

Przez miasto idą trzy Tampony i śpiewają:
-"Było nas trzech w każdym z nas inna krew.."

Chlopak do dziewczyny:
- hmmm jak ladnie pachniesz.... biegalas??

Puk,puk...
-kto tam??? - pyta ksiądz
-satanista!
-niewierze!
-jak kocham boga!

Przychodzi wiagra do baru mówi:
- panowie, stawiam wszystkim!!

Z pamiętnika informatyka:
"Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem.
A oczy u nich jakieś takie chytre. Rzucam się do komputera,
faktycznie: zmienili hasło... "
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
centuria15
Posty: 171
Rejestracja: 21 cze 2003, 22:01
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: centuria15 » 12 lut 2004, 15:51

Dzięki że ktoś napisał że fajne dowcipy napisałam:)
A teraz kolejny

W Paryżu pali się 5 gwiazdkowy hotel. Kilka ekip strażaków próbuje go ugasić ale nie może. Ludzie zaczynają sie palić, chcą wyskakiwać z okien na ziemię. I nagle podchodzi Arnold "Szwarceneger" i mówi: Niech skaczą, ja ich będe łapał" No i skaczą , skacze kobieta, on łapie i odstawia, skacze staruszek, Arni łapie i odstawia, skacze dziecko... Nagle skacze murzyn, a "szwarceneger" "Ej, ale zwęglonych mi nie rzucajcie"

Wiem że rasistowski, ale to nie ja wymyśliłam, nie jestem rasistką, ale można się pośmisć, podobno fajny
Ostatnio zmieniony 12 lut 2004, 20:03 przez centuria15, łącznie zmieniany 1 raz.
...:::Zamykam serce i udaję że nie czuje
Zamykam oczy i udaję że nie widzę:::...
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 12 lut 2004, 19:21

A TU MAM FAJNY LINK: GIERKA "POLATAJ Z PREMIEREM" :D http://www.hurtwood.demon.co.uk/Fun/copter.swf


hehe, fajne to to :D ale nie jestem dobra w takich grach. 500cos mam;)
Awatar użytkownika
Martin
Posty: 87
Rejestracja: 16 kwie 2003, 2:37
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Martin » 12 lut 2004, 19:35

Z życia studentów... :)

Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM) i Politechniki (PL) mieszkających razem.

18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.

20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa, mimo że pada śnieg i jest zimno.

21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień.

22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.

23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.

24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.

2:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać paralizatorem.

3:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w podróż rowerem do najbliższego nocnego.

4:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję...

4:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem gdzie jadę.

4:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu".

5:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali...
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!

6:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi "STOP", że już nigdy nie będę pił.

6:15-7:30
AM: Śpię w ubraniach - szkoda ściągać na tak krótko.
PL: Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.

7:30
AM: O, już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?

7:45
AM: Idę się umyć... Gdzie jest wanna??? I ten jełop z PL?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka...

7:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...
PL: ...ale zgaga... to po tym likierze pewnie...

8:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę - "co to za życie..."
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach. Czas wracać do domu...

9:00
AM: Chce mi się spać, idę po kawę.
PL: Chce mi się spać, idę spać.

12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia.
PL: Przewracam się na drugi boczek.

13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach.
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę...

15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść.
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia.

15:05
AM: Trudno, napiję się kawy.
PL: Trudno, zrobię ksero.

16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady.
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena.

18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!

20:15
AM: Cześć, Głąbie! Ale miałem ciężki dzień...
PL: Cześć, Medyk! Ty chyba nie wiesz, co znaczy ciężki dzień...
Martin
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 12 lut 2004, 23:19

heheh...ludzie z Uniwerku mają podone dowcipy, tyle że w roli Akademi Medycznej mają Polibude, a w roli Polibudy -Uniwerek :twisted:
7:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...

Przypuszczam że ten fragment wzbudził podobne skojarzenia wśród obecnych na pewnej imprezie w Krakowie (z pewnym Adamem) po pewnym koncercie :twisted:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 13 lut 2004, 17:01

ZAUWAŻ JESOOS, ŻE NIEWSZYSCY WTEDY DEZYNFEKOWALI SWOJE PRZEWODY :(

A JESLI CHCECIE SIĘ POSMIAĆ, TO ZNALAZŁEM NIEZŁE FORUM :P

http://users.nethit.pl/forum/forum/specnaz997/

MASAKRA :wink:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 13 lut 2004, 18:51

zwłaszcza ten -> http://users.nethit.pl/forum/read/specnaz997/2142652/

temat o metalach jest nie tyle śmieszny, co godny pożałowania.
Awatar użytkownika
centuria15
Posty: 171
Rejestracja: 21 cze 2003, 22:01
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: centuria15 » 14 lut 2004, 13:11

Vampirzyca pisze:zwłaszcza ten -> http://users.nethit.pl/forum/read/specnaz997/2142652/

temat o metalach jest nie tyle śmieszny, co godny pożałowania.
...:::Zamykam serce i udaję że nie czuje
Zamykam oczy i udaję że nie widzę:::...

Wróć do „Różne czyli Inne”