Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 28 mar 2004, 17:14

Przychodzi Jasiu do domu i mowi:
-mamo a dzieci sie w szkole ze mnie smieja ze smierdze trupem...
...mamo, mamo, no mamo no

****

Babcia wchodzi po drabinie bez majtek, a Jasiu patrzy sie z dolu i sie pyta,
-Babciu a co ty tam masz miedzy nogami?
A babcia toszke pod wlos (bo to jeszcze malutki)
-A wiesz Jasiu to dziadek mnie siekierka uderzyl
A jasiu
-Ale mial ku**a cela , w sama p***e ci za****

****

Mamo a tata mnie zbił dwa razy!!!
- A czemu aż dwa?
- Bo raz jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego

****

Przychodzi jasiu do domu ze szkoly i mówi:
Mamo dzieci sie ze mnie w szkole smieją za mam duże okulary!!!
Na to mama:
Nie gadaj tyle tylko wez tą kolażówke z przedpokoju.

****

Jasio zawsze chodził do budki z goframi i mówił:
-Poproszę gofera z dżemem.-sprzedający poprawiał:
-Nie gofera tylko gofra.
Któregoś dnia Jasio przychodzi do budki i mówi;
-Poproszę gofra.-Sprzedający odpowiada:
-O Jasiu nauczyłeś się poprawnie mówić.-A Jasio na to:
-Zamknij pan ryj i smaruj tym dżemamerem.

****
Ten WYŻYNA :

Jasiu pyta się Mamy co robi ten pająk z biedronką na sieci a mama na to :
-Jasiu ten pająk je biedronkę
A Jasiu na to :
-A co to jest dronka ?!
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 28 mar 2004, 19:54

Zespół jak rodzina
Adam Wyszkoni, lider zespołu Łzy od pewnego czasu przebywa w klinice w Zabrzu. Zespół, mimo emocji związanych z występem w polskim finale Eurowizji, nie zapomniał o koledze. Już w niedzielę wszyscy odwiedzili Adama w szpitalu. Adam ciężko chory na serce, nie traci nadziei, i obiecuje, że w przyszłym roku Łzy znów wezmą udział w konkursie, ale jedynie po to by... wygrać. Tak trzymać!!!



http://dziewczyna.redakcja.pl/newsy/art ... tykul=1640

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 28 mar 2004, 21:12

BUUUUUUHAHAHAHHAHAHAAHAHH;P

Nieumiałąm sie powstrzymac;D
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 29 mar 2004, 2:30

niezle!!!!!!! wychodzi na to, ze Adam ozenil sie z Ania i przyjal jej nazwisko
a teraz cos z innej beczki... niestety nie tak dobre jak Adam Wyszkoni ;)
"Już wiem skąd się biorą kawały o blondynkach Stoję sobie
w banku w kolejce do okienka a do bankomatu
podchodzi blondi z koleżanką.
Rozpoczyna się proces wyciagnięcia z niego pieniędzy o dziwo
wkładanie karty i PIN poszły bezproblemowo i w momencie
kiedy bankomat coś tam sobie mielił po swojemu
usłyszałem tekst:
- Lubię słyszeć ten dźwięk drukujących się pieniędzy." :D
Ostatnio zmieniony 30 mar 2004, 23:45 przez ally, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 29 mar 2004, 11:48

Blondynki rządzą...

Pingwiny zresztą też...

http://www.fun.from.hell.pl/2002-06-12/ ... nguin.html

- zirytuj sobie pingwinka


oraz alternatywa dla Łez -czyli co by było, gdyby nie było Ani...

http://svt.se/hogafflahage/hogafflaHage ... tekor.html
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 29 mar 2004, 14:11

[color=cyan]Buhahahah;DD[/color]
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 29 mar 2004, 17:08

mar-r a jeszcze wczoraj dałeś mi linka do cgm-u :)
widzieliście tego newsa? będzie ponownie wydana płyta NCNJ tym razem dwupłytowe wydanie na drugiej płycie bedą teledyski do piosenek Jestem JAKI Jestem i Nie Czekaj na Jutro i jak niby wiadomo te pisoenki promują płytę WZZS :lol:
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 29 mar 2004, 19:51

A to fahne hasełka które padły w czasie lekcji :D
Podczas lekcji języka polskiego rozmawiamy na temat obchodów Bożego Ciała , mówimy ze chodzi się po drogach a ksiądz idzie pod baldachimem a w tym momencie Maniek wyskakuje z hasłem „te, to choby w Boże Ciało co nie ?”

Klingerek, ty tylko siekierka i w tajga.”- p. Kulak

"Twój tato jest stolarzem?, bo jak furgniesz to razem z futrynami i nowe będziesz musiał wstawiać”

Wiecie, jak miałam 5 lat to utopiłam chomika" :lol:

I hit z lekcji PO :D

„Przychodzisz do burdelu a tam burdel mama mówi nie ma...”


Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 29 mar 2004, 20:46

dobra niezuważyłam że na forum Łzy juz ktoś napisal o cgmie :D
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 30 mar 2004, 9:47

ale te strony niektore mnie rozbrajają;PPPPP
Awatar użytkownika
centuria15
Posty: 171
Rejestracja: 21 cze 2003, 22:01
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: centuria15 » 30 mar 2004, 10:05

...:::Zamykam serce i udaję że nie czuje
Zamykam oczy i udaję że nie widzę:::...
Awatar użytkownika
Anioł_ciemności
Posty: 351
Rejestracja: 08 sie 2003, 18:26
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Anioł_ciemności » 30 mar 2004, 11:00

centuria15 pisze:http://www.dresslife.prv.pl/ polecam komiks :D


Heh...Ekstra ;)

"ja nosze dres!Dres spoko jest!" (jakby co to text piosenki,ja dresu nie nosze:D)

Takie rzeczy to tylko w...FFC!


Szatan,mrok cały rok!
Awatar użytkownika
Anioł_ciemności
Posty: 351
Rejestracja: 08 sie 2003, 18:26
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Anioł_ciemności » 30 mar 2004, 11:45

Mój ulubiony,abstrakcyjny kawał:) Heh...Uwielbiam taki bezsensony humor:D

Był sobie raz facet ze śrubką w pępku.Zastanawiał sie i zastanawiał,po co mu ona jest!?Chodził po różnych lekarzach,mędrcach i innych ludziach,i nikt nie wiedział co z tym fantem zrobić.Aż natknął się na pustelnika:
-panie,nie wiesz pan może po co mi może być ta śrubka?
A pustelnik na to:
-niewiem,odkręćmy ją i zobaczmy,co się stanie...
Wziął śrubokręt,odkręcił śrubkę,i facetowi tyłek odpadł

:D:D:D

Przychodzi gościu do sklepu:
-poprosze 5 kg twarogu.
Kupił,podziękował,wyszedł.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy.
Wreszcie za którymś tam z kolei razem sprzedawca pyta:
-Panie,na co panu tyle twarogu?
-Chodź pan ze mna i sam sie przekonaj
Poszli.Szli i szli, aż natknęli się na ogromną dziurę.Z dołu słychać było mlaskanie i takie tam odgłosy(;))
-Panie co to jest?
-niewiem,ale strasznie lubi twaróg

:D:D:D

Siedzi sobie Muchomorek w domu,i nagle słyszy szybkie kroki.Wychyla się z okna,a tam...ścieżka biegnie do lasu!

:D:D:D

Wchodzi facet do windy,a tam schody (stare jak świat,ale jare:))

:D:D:D

Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę :D

Takie rzeczy to tylko w...FFC!


Szatan,mrok cały rok!
Awatar użytkownika
velma kelly
Posty: 52
Rejestracja: 15 mar 2004, 17:53
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: velma kelly » 31 mar 2004, 8:13

Tak to już jest, że ktoś, od kogo dostajesz kosza, stara się, aby cię nie zranić.
Ale zejdź na ziemię i przestań wierzyć, że prawdziwy powód jest taki, jak ta osoba mówi. Ona to robi z dobroci serca. A prawda wygląda tak:

10 sposobów, w które kobieta może ci powiedzieć "nie" i (w nawiasach) co faktycznie ma na myśli:

10. Traktuję cię jak brata. (Jak na ciebie patrzę, to przypomina mi się ten pryszczaty sprzedawca ze sklepu na rogu.)

9. Odrobinę różnimy się wiekiem. (Ty to się chyba w parku jurajskim chowałeś.)

8. Nie pociągasz mnie w TEN sposób. (Jesteś najbardziej pokracznym półgłówkiem, jakiego w życiu widziałam.)

7. Mam w tej chwili zbyt skomplikowaną sytuację życiową. (Nie chcę, żebyś został na noc, bo jeszcze usłyszysz, jak dzwoni konkurencja.)

6. Mam chłopaka. (Tj. psa, kota lub samca chomika oraz duży kubeł lodów czekoladowych.)


5. Nie umawiam się z kolegami z pracy. (Zejdź na ziemię, koleś, bo nie umówiłabym się z tobą, nawet gdybyś był ostatnim facetem w tej galaktyce.)

4. To nie ma nic wspólnego z tobą, tylko ze mną. (To nie ma nic wspólnego ze mną, tylko z tobą.)

3. Koncentruję się na karierze zawodowej. (Nawet coś tak beznadziejnie nudnego, jak moja praca, jest lepsze, niż twoje towarzystwo.)

2. Ślubowałam celibat. (Przysięgłam sobie, że z takim jak ty to nigdy w życiu!)

...i numer 1 (i jego prawdziwe znaczenie)

1. Bądźmy przyjaciółmi. (Chciałabym mieć cię pod ręką, żeby móc cię dręczyć szczegółowymi relacjami z seksu z innymi mężczyznami i żebyś mi doradzał i mówił, "jak to widzi mężczyzna".)



10 sposobów, w które mężczyzna może ci powiedzieć "nie" i (w nawiasach) co faktycznie ma na myśli:

10. Traktuję cię jak siostrę. (Jesteś brzydka.)

9. Odrobinę różnimy się wiekiem. (Jesteś brzydka.)

8. Nie pociągasz mnie w TEN sposób. (Jesteś brzydka.)

7. Mam w tej chwili zbyt skomplikowaną sytuację życiową. (Jesteś brzydka.)

6. Mam dziewczynę. (Jesteś brzydka.)

5. Nie umawiam się z koleżankami z pracy. (Jesteś brzydka.)

4. To nie ma nic wspólnego z tobą, tylko ze mną. (Jesteś brzydka.)

3. Koncentruję się na karierze zawodowej. (Jesteś brzydka.)

2. Ślubowałem celibat. (Jesteś brzydka.)

...i numer 1 (i jego prawdziwe znaczenie)

1. Bądźmy przyjaciółmi. (Jesteś koszmarnie brzydka.)
...in an act of desperation
http://photos.blog.pl
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 31 mar 2004, 10:07

Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?"
Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
--------------------------------------------

Jeśli blondynka i brunetka wypadną razem z okna wieżowca, która szybciej spadnie?
- Brunetka. Blondynka parę razy zatrzyma się by spytać o drogę...
--------------------------------------------

Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari?
- Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.
--------------------------------------------

Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
- Parę osób widziało Yeti...
--------------------------------------------

Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?
-Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...
--------------------------------------------

Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice, wołając: "Ratunku, pożar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jakiś facet i mówi:
- Jestem dyrektorem cyrku. Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia!
--------------------------------------------

Dyrektor cyrku dał do gazety ogłoszenie następującej treści:
"Poszukujemy odważnego mężczyzny, który z masztu wysokości piętnastu metrów z zawiązanymi oczami wskoczy do szklanki. Nie musi umieć nurkować, szklanka będzie pusta".
--------------------------------------------

Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do publiczności:
- A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć wszystkie niemiłe sprawy.
- Nie! - krzyczy mężczyzna z trzeciego rzędu. - On jest mi winien 500 złotych.
--------------------------------------------

Przez wieś jadą wozy cyrkowe. Nagle do uszu jadących cyrkowców dochodzi przeraźliwy wrzask. Na podwórku, obok jednej z chałup jakiś chłop podskakuje w górę na wysokość komina, robi podwójne salto i spada na ziemię. Z jednego z wozów cyrkowych wybiega dyrektor cyrku.
- Panie, widownia będzie zachwycona! Angażuję pana! Za jeden taki skok podczas przedstawienia dostanie pan pięćset złotych!
- Eee, tam... Za pięćset złotych nie będę się co wieczór walił siekierą w nogę...
--------------------------------------------

W pewnej wędrownej trupie cyrkowej magik wyczarowywał z kapelusza jajka, kurę oraz koguta. Wkrótce trupa rozleciała się. Po kilku miesiącach bezrobotny magik otrzymał list z propozycją występów w innym cyrku. Odpisał:
"Za późno. Numer zjedzony".
--------------------------------------------

Fąfara spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jakąś kobietą.
- Czy możesz mi przedstawić tę damę?
- To Kinga, moja druga żona!
- A co się stało z pierwszą?
- Została w domu!
--------------------------------------------

Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!
--------------------------------------------

Fąfarowa pyta córkę:
- Czy chłopcu, z którym byłaś dziś na randce cały czas mówiłaś "nie", jak ci kazałam?
- Tak, mamo.
- A co on ci proponował?
- Pytał na przykład: "Czy nie przeszkadza ci, że cię tutaj dotknę?", albo: "Czy nie przeszkadza ci, że tutaj cię pocałuję?".
--------------------------------------------

Fąfara spotyka na ulicy kolegę i mówi:
- Ładny garnitur! Nieźle wyglądasz!
- Prowadzę sporą agencję towarzyską.
- To pewnie nieźle ci się powodzi?
- Tak, ale początki były ciężkie. Zaczynaliśmy bardzo skromnie: moja żona, moja córka i teściowa...
--------------------------------------------

Fąfara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego mały Jasio z brzytwą w ręku. Przerażony Fąfara krzyczy do kierowniczki:
- Proszę pani! Nie życzę sobie, aby ten maluch mnie golił!
- Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosił... Przecież dziś jest Dzień Dziecka!
--------------------------------------------

Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankensteina:
- Twój służący mówił mi, że potwór którego stworzyłeś zaczął w zeszłym miesiącu uczyć się grać na skrzypcach. Jak mu to idzie?
- Całkiem nieźle. Wczoraj mogłem wreszcie wyjąć sobie watę z uszu!
--------------------------------------------

Potwór Frankensteina poszedł na spacer do lasu i tam zatruł się grzybami. Doktor Frankenstein po wyjęciu mu starego żołądka i wszczepieniu nowego, przestrzega go:
- Następnym razem jak pójdziesz do lasu, masz jeść tylko te grzyby, które znasz!
- Ale ja znam tylko muchomory!
--------------------------------------------

Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. Kładzie przed nim szczątki ciała ludzkiego i mówi:
- To był Robin. Proszę go jakoś poskładać i przywrócić do życia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi małego nietoperza.
--------------------------------------------

Doktor Frankenstein i jego potwór wybrali się na wycieczkę do lasu. W pewnym momencie obydwóm zachciało się robić kupę, więc poszli w krzaki. Gdy już było po wszystkim, potwór pyta:
- Doktorze, dlaczego tu leży jedna kupa, skoro obydwaj załatwialiśmy się?
- Widocznie zapomniałeś zdjąć spodnie, ty kwadratowy łbie!
--------------------------------------------

Potwora Frankensteina jadącego mercedesem zatrzymuje policjant z drogówki.
- Przekroczył pan dozwoloną prędkość. Poproszę o prawo jazdy.
Po zajrzeniu do prawa jazdy Frankensteina, policjant mówi:
- Co za obrzydliwa morda!
Na to Frankenstein:
- Obrzydliwa? Lepiej niech pan spojrzy w lustro!
--------------------------------------------

Krasnoludki idą przez las. W pewnej chwili widzą, jak wilk napada na Czerwonego Kapturka.
- Pomóżmy tej dziewczynce! - mówi jeden z nich.
- Dlaczego? Przecież nie jesteśmy z tej bajki!
--------------------------------------------

Jaskiniowiec przebrany za mamuta idzie na bal karnawałowy w niebieskich sandałach. Spotyka go drugi jaskiniowiec i pyta:
- Po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Po chwili zaczepia go inny jaskiniowiec.
- Po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Przed wejściem do sali balowej jaskiniowiec spotyka kolegę z podstawówki:
- Stary, po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Nad ranem jaskiniowiec wraca z balu do swej jaskini i kładzie się zmęczony w swym legowisku. Po chwili podchodzi do niego synek i pyta:
- Tato, po co włożyłeś te niebieskie sandały? Przecież one zupełnie nie pasowały do twojego przebrania.
- Oj Jasiu, Jasiu! A co na to poradzę, że ja tak bardzo lubię kolor niebieski?
--------------------------------------------

Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak
okręt. Ledwo łażą, pod każdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiełło leży
orzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców;
jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana, wszyscy wygięci, nawet konie się
uwaliły, jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy, żeby się wyrzygał,
rycerze łażą, naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój!
Na drugi dzień Ulrich się budzi, łeb go napier..., kac wielki, chwyta się za
głowę i woła giermka:
Te, słuchaj gościu; pójdziesz do Jagiełły; tam za ten pagórek, dasz mu te
dwa miecze i powiesz mu, że my wczoraj z chłopakami pochlali, mnie łeb
napierdala i w ogóle że dzisiaj nie da rady! Powiedz że może jutro się
zetrzemy czy jak? ok.?
Okej! Giermek wziął miecze pod pachę i idzie wężykiem do Jagiełły; trochę
się potyka i czka, bo se rano klina wziął i go trzyma fest jeszcze.
Przyszedł do Władzia i mówi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przysłał i kazał dać te dwa
miecze - wbił zamaszyście w glebę miecze - i kazał powiedzieć że u nas
wczoraj była impreza i dzisiaj nie da rady, może jutro!
Nie, no wszystko ok., my tam z chłopakami też nielicho wczoraj
zabalowaliśmy, naprawdę nie ma sprawy - ale materaca gościu to mi nie
musiałeś przebić...
--------------------------------------------

Tato co to jest?
- To są czarne jagody synku.
- A dlaczego są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone.
--------------------------------------------
Wchodzi facet do sklepu i mówi:
- Poprosze bllll ziemniaków.
- Czego dwa kilo?

--------------------------------------------------------------------------------------

http://fun.from.hell.pl/2002-02-12/znajdz-auto.html -------------->znajdż autko

http://fun.from.hell.pl/2002-02-12/znajdz-auto.html -------->ja wiem ze lubicie Britney i niepowinnam tego dawać...ale... :lol:

Wróć do „Różne czyli Inne”