Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

...Julia...
Członek FFC
Posty: 1027
Rejestracja: 26 gru 2004, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...Julia... » 17 lip 2007, 22:18

Nemo pisze:Trzy rozmowy telefoniczne, które mnie dziś rozwaliły ;D

http://www.maxior.pl/?p=index&id=55483&5


To NIE jest śmieszne tylko żałosne! Bawi Was, że koleś się wyżywa na biednym pracowniku?
.::kiedy przyjdzie dzień,że zawołasz mnie, to ja powiem mojej muzyce,ona popłynie też::.
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 18 lip 2007, 9:36

Dziwne to. Powinien się rozłączyć konsultant po 1 minucie.
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 18 lip 2007, 10:17

Nie ;>
Oni muszą cały czas rozmawiać miło, nawet jak ktoś ich bluzga itp to muszą cały czas gadać.
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 18 lip 2007, 12:15

Wiem na pewno, że za każdego załatwionego klienta przez telefon w TP do jednej minuty jest premia ;-) hihihi
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 18 lip 2007, 22:11

http://pl.youtube.com/watch?v=zU6L5Ax94HE
wklejam i tutaj siebie ^^
niop i możecie jeszcze moje filmiki pooglądać sobie klikając na mój profil
żal
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11199
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 19 lip 2007, 22:29

Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Afromen
Członek FFC
Posty: 312
Rejestracja: 14 gru 2004, 17:51
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: Afromen » 20 lip 2007, 15:11

kotek pisze:http://pl.youtube.com/watch?v=zU6L5Ax94HE
wklejam i tutaj siebie ^^
niop i możecie jeszcze moje filmiki pooglądać sobie klikając na mój profil
żal


Masz racje, zal :|
Obrazek
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 20 lip 2007, 20:03

Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 21 lip 2007, 16:58

Dlaczego rozwalają mnie tylko bezsensowne dowcipy?
Zrobiłem przegląd i spadłem po raz kolejny z krzesła na :

Dawno, dawno temu, w pewnym królestwie, żył sobie król z rodziną. Jednak pewnego dnia przyleciał olbrzymi smok i porwał królewnę. Załamany król wezwał na pomoc trzech dzielnych rycerzy: Czarnego Rycerza, Czerwonego Rycerza i Rycerza z plecaczkiem. Jako pierwszy wyruszył Czarny Rycerz. Przemierza pola i lasy, aż wkońcu usłyszał wołanie księżniczki. Zbliża się powoli do pieczary, ale nagle wyleciał smok i go spalił. Na ratunek wyruszył Czerwony Rycerz, pzemierza pola i lasy, z oddali usłyszał wołanie księżniczki. Zbliża się powoli do pieczary, a tu wylatuje smok i go spalił. Został już tylko rycerz z plecaczkiem. Wyruszył w podróż i usłyszał wołanie uwięzionej wiedźmy, stwierdził, iż ma trochę czasu to może jej pomóc. Uwolnił ją, a ona rzekła:
- W ramach podziękowania masz tutaj magicznego klocka, jak w niego trzy razy pukniesz to przybęde ci z pomocą.
Rycerz podziękował i poszedł dalej. Patrzy a tu między drzewami stoi zaklinowany skrzat i prosi o pomoc, na to rycerz:
- Przykro mi skrzacie, ale straciłem już trochę czasu, a muszę uwolnić księżniczke.
- Jak mi pomożesz to dam Ci magiczny pyłek, jak w niego dmuchniesz to ci przybęde z pomocą.
Rycerz mu pomógł i ruszył dalej. Idzie, idzie, patrzy a tu leży w pół przytomny trol i mówi:
- Proszę cię przynieś mi troszkę wody to odrazu poczuje się lepiej.
- Przykro mi ale bardzo się śpieszę...
- Jak mi pomożesz to dam ci magicznego grzyba i on ci pomoże w opresji
- No dobra....
Rycerz pomógł trolowi, wsadził grzybka do plecaczka i poszedł dalej. Z oddali usłyszał głośne wołanie księżniczki. Bardzo powoli i dyskretnie zbliżył się do pieczary, a tu nagle wyleciał smok i go spalił.


Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają pierwsza jest Małgosia:
- Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile
zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. Tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile
zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura. Tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale, czyli prymas Jasio (pani łyka valium)
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, stena, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył że leci w środek niemieckiego garnizonu.Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła,
odpiął spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja! Pandemonium!
DziadekStaszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na
filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów
jak Boryna zboże. Na 30-tym klinga poszła, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja.
Pani mimo valium w spazmach pyta:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak się najebie!"



Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imie?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jestes tulowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! Ă(zasmial sie szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial Ăwszystko tacie, na co ten mu mowi:
- Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty.
No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek ĂStaszek Mistrz Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i Ăczekaja na wystep Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
- Spierdalaj!



Poniedziałek 7:00
Allah Akbar. Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z
Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy
samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżują pozostałe porty
lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!

Poniedziałek 17:00
Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy
już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się
udać!

Wtorek 7:00
Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy
obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

Wtorek 18:00
Bracia Talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im zapłacić
znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą podobno i tak w
polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko kanapki.
PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

Środa 8:00
Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami
załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic
innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 - godziny
wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty -
przejeżdzamy przez Warszawę i pierdut. Allach jest wielki!!!

Środa 17:30
Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga
była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki.
W każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i
wystawili swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci -
elita).
PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali
zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac Kultury. Tymczasem
wycofamy się pod Warszawę...

Czwartek 7:00
Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym
zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, przejazd przez Janki,
Raszyn, wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do
Klewek, gdzie bracia Talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

Czwartek 17:30
Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś
pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da się
przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył
leżące po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy -
nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...
PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

Piątek 6:30
Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy
przed stadionem Legii (X-Lecia był większy, ale jakieś męty się kręciły).

Piątek 7:30
Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała
autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne siekiery,
materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam
sprzyja.

Piątek 16:30
Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to
jeszcze pobili naszych braci Talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE
NIE ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę
uważniej...
Mam tego dość. Kit z Polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

Sobota 1:30
Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia
granicznego w Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i
głodnych starców. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc
bród. Niestety - nawet tłumaczom z ośrodka dla zbiegłych Rumunów nie dało się ze starcami dogadać. Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki
z jakąś pracą. Zapewne to kolejna grupa Pakistańczyków z jakiejś ubogiej
wioski. Odsyłamy ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
_Paweł_
Członek FFC
Posty: 580
Rejestracja: 13 lis 2006, 22:26
Lokalizacja: Elbląg / Gütersloh

na wesoło

Postautor: _Paweł_ » 24 lip 2007, 2:52

http://www.maxior.pl/?p=index&id=59068&5 rozmowa babci z TPSA

http://www.maxior.pl/?p=index&id=63037&5 - skutki przedawkowania radia Maryja xD

http://www.maxior.pl/?p=index&id=63820&5 - Straż Pożarna - Pożar u Pana Linczoka xD
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 24 lip 2007, 21:51

Na biurku Saddama H. oddzywa sie telefon.
- Slucham - mowi Saddam.
- Saddam? - oddzywa sie belkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj jestem
Paddy, czyli rozumiesz, irlandczyk. strasznie mnie wkurwiasz i dlatego
wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyslil sie Saddam - a ile ty masz zolnierzy?
- Nooo.. jestem ja, moj szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w
sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzien na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? znowu mowi Paddy, pamietasz. ja w sprawie tej wojny, cosmy ci
wypowiedzieli. Poczynilismy pewne przygotowania i mamy sprzet.
- Tak? A jaki mozna wiedziec?
- Kosiarke do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No... ale ja mam 20 ty. czolgow i 30 tys. transporterow opancerzonych, a
od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem
dodatkowe pol miliona zolnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze musze pare rzeczy sprawdzic i ci oddzwonie.
Za kolejny tydzien Paddy dzwoni znow:
- Saddam? wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cosmy ci ja
wypowiedzieli. wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A coz to sklonilo cie do zmiany decyzji?
-Bo wiesz, poczytalismy ze szwagrem konwencje genewska i doszlismy do
wniosku, ze ni ch* nie wyzywimy dwa miliony jencow.
Obrazek
...Julia...
Członek FFC
Posty: 1027
Rejestracja: 26 gru 2004, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...Julia... » 25 lip 2007, 11:20


PODEJRZANE NA STRONIE DZIENNIK.PL
Czołgi i Rosomaki na ulicach Warszawy
"Dziennik": Obchody Święta Wojska Polskiego zapowiadają się w tym roku
wyjątkowo okazale. 15 sierpnia ulicami Warszawy przemaszerują nie tylko
polscy, ale i francuscy żołnierze. Opozycja uważa, że będzie to huczna
inauguracja kampanii wyborczej PiS.
Jak dowiedziała się gazeta, Ministerstwo Obrony zaprezentuje całą gamę
pojazdów wojskowych, w tym czołgi Leopard i transportery Rosomak. Podniebne
akrobacje wykonają samoloty F-16. Na trybunie honorowej defiladę będą
przyjmować wszyscy ministrowie rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Najprawdopodobniej nie zabraknie także samego szefa rządu oraz prezydenta
Lecha Kaczyńskiego. - To będzie pokaz kieszonkowego militaryzmu braci
Kaczyńskich - twierdzi poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nowak, który
jest jedną z osób odpowiedzialnych za promocję swojej partii. - To tworzenie
iluzji. To, że dwa samoloty przelecą po niebie, nie oznacza, że będziemy
mieli świetne lotnictwo - dodaje Nowak.
Komentarze internautów:
Jestem ciekaw czy pokażą najnowsze, jeszcze tajne uzbrojenie naszej armii,
mianowicie, samobieżny klęcznik bojowy, samosterujące się kropidła
zagłady, czy tez hit eksportowy, jak sadze, rozpoznawcze kadzidła pola walki.
Kadzideł o ile wiem nie będzie ale maja pokazać samonaprowadzające
koloratki i kuloodporne sutanny
A co powiesz o R-1 (Różaniec zaczepny)
Czy chodzi o ten R-1 który w komplecie ma kadzidło
paralizujaco-drgawkowe?
jest już lepsza wersja, tak słyszałem, można nim miotnac we wraże siły
i przy zetknięciu z innowierca wybucha, rażąc go woda świecona.

No i niezaprzeczalny hit sezonu : bezzałogowy konfesjonał!
Zapomnieliście przy takich okazjach wystawią jeszcze latającą tacę
samozbierającą datki.
.::kiedy przyjdzie dzień,że zawołasz mnie, to ja powiem mojej muzyce,ona popłynie też::.
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 25 lip 2007, 11:21

Ostatnie zdanie the best :twisted: :twisted: :twisted:

No i przede wszystkim zapomnieli o wielkich bilbordach z wizerunkiem Ojca Dyrektora, czyż nie?
:mrgreen:
Awatar użytkownika
Błażej
Posty: 1655
Rejestracja: 17 lip 2006, 9:08
Lokalizacja: Gniezno/Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Błażej » 25 lip 2007, 11:31

Martuś pisze:Nie ;>
Oni muszą cały czas rozmawiać miło, nawet jak ktoś ich bluzga itp to muszą cały czas gadać.


Jak kiedyś na biwaku mój kumpel sobie robił jaja i dzwonił do TP, to od razu gdy zaczął bluzgać, babka powiedziała, że jest zmuszona się rozłączyć i rozłączyła się ;]
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 27 lip 2007, 16:31

http://www.youtube.com/watch?v=lSDFzg8_Wfg
Przyjaciel lepszy niż pies :twisted:

Wróć do „Różne czyli Inne”