Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 11 wrz 2004, 1:26

IMIGRATION:
-Name?
-Abu Dalah Sarafi.
-Sex?
-Four times a week.
-No, no, no..... male or female?
-Male, female...... sometimes camel.......
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 11 wrz 2004, 14:42

Usiadła baba na Pinokia nos i mówi:
- Pinokio kłam !, kłam !!
:mrgreen:


Mama mówi do swojej córeczki udającej się na studia:
- Curuś, jak sobie będziesz tam męża szukać to pamiętaj aby był oscędny, głupi i nie rusany.
- Dobrze mamuś.
Po pół roku przyjeżdża córka z kandydatem na męża. Mateczka patrzy i nic nie mówi..Ścieli w jednym pokoju dwa łoża, dla córki i jej wybranka. Rano idzie do córeczki, a ta przeciąga się z zadowoleniem...
- No i jak curuś? Czy on oscędny?
- Mamuś, jaki on oscędny! Toć on od razu powiedział żebym przyszła do jego łóżka, aby dwóch kołder nie brudzić!
Mateczka dziwnie popatrzyła, ale pyta dalej:
- Curuś, a czy on głupi?
- Mamuś, jaki on głupi! Toć on mi zabrał poduszkę spod głowy i pod tyłek podłożył!
- Curuś, a czy on nie rusany?
- Mamuś! Toć on małego jeszcze w opakowaniu miał! :mrgreen:
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 11 wrz 2004, 14:43

Usiadła baba na Pinokia nos i mówi:
- Pinokio kłam !, kłam !!
:mrgreen:


Mama mówi do swojej córeczki udającej się na studia:
- Curuś, jak sobie będziesz tam męża szukać to pamiętaj aby był oscędny, głupi i nie rusany.
- Dobrze mamuś.
Po pół roku przyjeżdża córka z kandydatem na męża. Mateczka patrzy i nic nie mówi..Ścieli w jednym pokoju dwa łoża, dla córki i jej wybranka. Rano idzie do córeczki, a ta przeciąga się z zadowoleniem...
- No i jak curuś? Czy on oscędny?
- Mamuś, jaki on oscędny! Toć on od razu powiedział żebym przyszła do jego łóżka, aby dwóch kołder nie brudzić!
Mateczka dziwnie popatrzyła, ale pyta dalej:
- Curuś, a czy on głupi?
- Mamuś, jaki on głupi! Toć on mi zabrał poduszkę spod głowy i pod tyłek podłożył!
- Curuś, a czy on nie rusany?
- Mamuś! Toć on małego jeszcze w opakowaniu miał! :mrgreen:
Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 14 wrz 2004, 22:51

Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 15 wrz 2004, 15:09

mam tu fajna gre zrecznosciowa :lol: http://www.wagenschenke.ch/
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 16 wrz 2004, 23:40

Porcja żartów :D

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsywać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. podnosi i wyrzuca. Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi tu powoli sp***dala

***

Było sobie raz trzech przyjaciół: Gustaw, Lucek i Hubert. Wymyślili sobie, że pojadą dorobić uczciwą kasę do Francji. W przeddzień wyjazdu spotkali się na browcu i stwierdzili, że trzeba by trochę zmienić swoje imiona (żeby brzmiały bardziej po francusku). Gustaw mówi, że on będzie Guy, Lucek, że chce nazywać się Luois [Lui], a Hubert ... że z nimi nie pojedzie

***

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają, pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani łyka valium):
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawajta ! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje z giwerki ! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek zaj... z buta i uciekł...
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium - w spazmach, pyta się :
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wk**wiaj dziadka Staszka jak se popije"

***

Przychodzi pedofil do malej dziewczynki.....
P: Dziewczynko, czy jak dam ci cukierka to dasz sie poglaskac po raczce? Dziewczynka na to: a pewnie dam.
P: A jak ci dam jeszcze jednego cukierka to dasz sie poglaskac po buzce?
D: No dam.
P A jak ci dam cala torebke cukierkow to dasz sie poglaskac po pupci?
D No tak, dam.
Nastepnego dnia dziewczynka siedzi z kolezankami w piaskownicy. Robia babki, rozmawiaja, dziewczynka opowiada kolezankom: sluchajcie, poznalam faceta, fajny, taki troche starszy, tylko k**wa, cukrzycy dostane zanim mnie przeleci.

***

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie.
- A może ma pan nóż?
- Nie.
- Siekierę?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pie**olę, to niech chociaż to pan weźmie...

***

Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie piję...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął z za tapczanu Playboy'a.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!
Siedzą popijają czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboy'a, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dyma? No kto to wszystko dyma???
- Prymusi, synu, prymusi...

***

Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
- Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to Ci jaja urwało.

***

Pewnego razu mały Jasio wszedł do pokoju rodziców i przyłapał ich na uprawianiu seksu.
- Tatusiu, co robisz? - pyta Jasio.
- Ehm... Nooo... Mamusia chciała mieć bobaska... - mówi tatuś.
Na to Jaś kładzie się obok mamusi i mówi:
- No to ja chcę rowerek!

***

Jasio wrócił ze szkoły i ojciec pyta go jak poszło.
- Z matematyki dostałem piątkę i raz w mordę.
- A za co?!
- Pani pyta: 'Ile to jest 6 razy 4'. No to powiedziałem, że 24. I dostałem piątkę. 'A ile to jest 4 razy 6' - ona mnie zapytała.
- A toć to jeden ch*j! - mówi ojciec.
- No właśnie, tak samo jej powiedziałem.

***

Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
-Te, krowa, co robisz?
Aaaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze.
I mówię ci będzie OK!
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął,płynie pod wodą,ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszku...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k**wa, WYPUŚĆ POWIETRZE!!
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 17 wrz 2004, 16:11

Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 17 wrz 2004, 17:12

Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 17 wrz 2004, 20:06

Fajne :d Artur
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 18 wrz 2004, 14:04

Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 18 wrz 2004, 16:31

Awatar użytkownika
ARTURO2000
Posty: 394
Rejestracja: 01 lip 2004, 15:38
Lokalizacja: krosno

Postautor: ARTURO2000 » 18 wrz 2004, 16:31

Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 19 wrz 2004, 22:08

Hehehe,fotoopowieść z Bravo o Satanistach.Polewki gwarantowane,polecam szczerze :twisted: Linka dostałem od Syriel :*

http://klub.chip.pl/arendt/szatanowcy.html
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 19 wrz 2004, 22:48

Ciacho SZATANOWCY a nie satanisci :P
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 20 wrz 2004, 18:37

Coś dla nas facetów hehehe. :twisted:

Szukałem już palcem
Szukałem pisiorem
Szukałem językiem
I nowym wibratorem
Pytałem się kumpli
Pytałem sąsiada
Nie pytam się księdza
Z nim k**wa nie gadam
Pytałem w aptece
Szukałem też w necie
Jak orgazm najszybciej
Zapewnić kobiecie
I wszędzie mi mówią
Że w sumie to grunt
By znaleźć ten k**wa
Jebany G punkt
Hej hej czy ktoś wie
Gdzie jest k**wa ten punkt G
Mój funfel zagaił
Gdy napił się piwa
Że punkt G to w dupie
Znajduje się chyba
A z innym jak kiedyś
Zrobiłem dwie flaszki
To stwierdził, że raczej
Znajduje się w paszczy
Czy między cyckami
Ten punkt się znajduje
A może na sutku
Ten punkt występuje
Gdzie szukać, do kurwy,
Ja pytam się, nędzy,
Wszak szkoda mi czasu
I szkoda pieniędzy
Hej hej czy ktoś wie
Gdzie jest k**wa ten punkt G
Punkt G - mówi tato -
U kobiet w tym typie,
To prawdopodobnie
Znajduje się w cipie
A dziadek podchwycił
Ten temat jak zawsze
Tak wnusiu, jest w cipie
Konkretnie w łechtaczce
Szukałem już palcem
Szukałem pisiorem
Szukałem językiem
I nowym wibratorem
I znaleźć nie mogę
I czuję się źle
Żesz w dupę osraną
Jebany punkt G
Hej hej czy ktoś wie
Gdzie jest k**wa ten punkt G
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.

Wróć do „Różne czyli Inne”