Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 15 lis 2004, 23:46

-Dawidku,ile masz lat? - pyta Hans małego żydka w obozie.
-Na jesieni skończę 12 - odpowiada żydek.
-Oj,chyba nie skończysz.

**************************************************

-Kowalski wyłaź zza tej łopaty!
-Oooo,was jest tu więcej.

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 17 lis 2004, 3:02

Co robić podczas nudnego kazania:

1. Wyślij do organisty kartkę z zapytaniem, czy gra piosenki na życzenie.

2. Spoliczkuj swojego sąsiada. Jeżeli nie nastawi drugiego policzka podnieś rękę i powiedz o tym księdzu.

3. Zaprezentuj, jak dostać się na balkon bez używania schodów.

4. Usiądź w ostatnim rzędzie i wypuść całą garść kulek pod przednie ławki. Po mszy przyznaj sobie 10 punktów za każdą osobę, która się przewróci.

5. Używając kościelnych ulotek, zaprojektuj, przetestuj, a później zmodyfikuj nowy samolot.

6. Zaczynając od tyłu kościoła staraj się przeczołgać pod ławkami, tak by nikt Cię nie zauważył.

7. Podnieś rękę i zapytaj księdza, czy możesz wyjść do toalety.

8. Wyjmij chusteczkę do nosa i użyj jej. Wywieraj różne ciśnienie na nozdrza tak by wytrąbić swoją ulubioną pieśń.

9. Dawaj do zrozumienia jednemu z ministrantów, że ma rozpięty rozporek.

10. Unoś co jakiś czas jedną brew i patrz w ten sposób na sąsiadów.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 19 lis 2004, 1:20

Porcja dowcipów :D

Biegnie sobie zajączek przez sawannę. Nagle patrzy , a tu stoi żyrafa i chce sobie "wciągnąć kreskę", no to on do niej :
- Żyrafa, nie bierz tego gówna, lepiej ze mną pobiegaj! To zdrowsze!
Żyrafa tak myśli, myśli i w końcu mówi:
- W sumie to masz rację zając, pobiegam z Tobą.
I tak sobie biegną, biegną, a tu stoi słoń i już ma właśnie zapalać jointa. Zając jak to zobaczył od razu wkroczył do akcji:
- Te słoń! Nie pal tego gówna! Lepiej chodź z nami pobiegać! To zdrowsze!
Słoń sie lekko zdziwił, ale w końcu dał się namówić. I tak sobie biegną w trójkę aż tu nagle stoi lew. Na ręce już zawiazany pasek, w łapie strzykawka i ma zamiar zapodac sobie heroinę. Zając postanowił interweniować!
- Ty! Lew! Zamiast wstrzykiwać sobie jakieś gówna to byś lepiej z nami pobiegał! to zdrowsze !
Na to lew spokojnie podszedł do zajaca i z całej siły walnął go w łeb! Żyrafa i słoń w szoku!
- Dlaczego go uderzyłeś?!
- A bo jebany zawsze każe wszystkim biegać jak sie nawciąga amfy ...

*************************************************************

W pewnej wsi mieli problem.Miejscowy piekarz strasznie się rozpił,przestał piec dobry chleb,raz mu wychodził zakalec,raz za kwaśny,raz za niski.Sołtys nie mogąc sobie poradzić z problemem zwołał zebranie.Powiedział o sprawie i poprosił wszyskich o pomoc.Nikt jakoś się nie zgłaszał albo może nie miał pomysłu jak temu zaradzić ale wstaje kowal(silny prawie tak jak tępy) i mówi
-Mogę mu *pier*
-Nie,nie.Odpowiada sołtys.Jeszcze byś go zabił a piekarza mamy tylko jednego.Może są jakieś inne pomysły?
Na sali dalej konsternacja,bo nikomu nic do głowy nie przychodzi ale znowu wstaje kowal.
-Mogę *pier* stolarzowi,mamy dwóch.

*************************************************************

Super balanga u faceta mieszkającego w willi. Impreza na całego, a tu jedna
panienka przychodzi z rottweilerem, który nie lubi towarzystwa po alkoholu,
jak to zresztą zwykle wszystkie pieski w ogólności, a rottweilery w
szczególności. Ktoś proponuje przerzucić rottweilera przez siatkę na posesję
sąsiada, który wyjechał, co by nie bruździł (rottweiler, nie sąsiad - ma się
rozumieć). Na to gospodarz imprezy:
- Niech was ręka boska broni! Tam mieszka taki jamnik, oczko w głowie mojego
sąsiada. Jak się by Maksiowi co stało, to by mnie Józek chyba zabił!
Towarzystwo bawi się dalej, ale koło północy rottweiler naprawdę lekko
dziabnął jednego z gości i po cichutku został przerzucony przez płot do
sąsiada. Rano, gdy wszyscy jeszcze spali, gospodarz balangi otwiera na
fullkacu bramę, co by po piwko skoczyć i co widzi?
Pekający z dumy rottweiler z uwalanym ziemią, bardzo martwym jamnikiem w
pysku.
- O kurcze, Józek mnie zabije, jak ja mu się wytłumaczę?!!! - gospodarz
wpada w panikę.
Towarzystwo wprawdzie skacowane, ale pełne poczucia winy i chęci uchronienia
swego gospodarza przed morderczymi zapędami Józka - fanatyka jamników.
Inkryminowany jamnik-denat ląduje w wannie, gdzie za pomocą szamponu,
cocolino, suszarki i szczotki do włosów gospodarza przywrócona zostaje mu
dawna forma i świetność. Póki jeszcze się nie rozwidniło na dobre, corpus
delicti jamnika ląduje na ganku sąsiada na swym stałym, ulubionym miejscu w
koszu. Towarzystwo się rozjeżdża. Koło południa wraca sąsiad. Gospodarz
imprezy jakby nigdy nic.
Po jakichś dziesięciu minutach przychodzi sąsiad. Blady jakiś taki i bardzo
niewyraźny.
- Eee, słuchaj, tego... nie widziałeś czasem, łaził kto może u mnie wczoraj
po posesji?
- Wykluczone Józek!
- Na pewno?
- Na sto procent! Wiesz, było u mnie parę osób, prawie całą noc robiliśmy
grilla w ogrodzie, niemożliwe, żebyśmy nie zauważyli, jakby kto się do
ciebie chciał włamać. A co? Zginęło ci coś, czy jak?
- Eee nie, tylko wiesz, dwa dni temu pochowałem Maksia tam, pod różami, a
teraz... No chodź i sam zobacz.... Albo wiesz, idź lepiej sam, a ja tu
chwilę posiedzę u ciebie...

*************************************************************

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina
- O kur*a jego mac
Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje żebyś przeklinała jak szewc.
A ona
- Siadaj koło mnie to Ci powiem dlaczego
Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.
Chłopak zaczął przeklinać:
- Do ch* wafla! Niech to kutas pogryzie!
Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka żeby nie
przeklinał, bo to nieładnie i niekulturalnie on na to:
- Niech babcia usiądzie przy mnie to powiem babci.
Babcia usiadła i chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła
przeklinać:
- O w pi*! *pier* dola
Usłyszał to dziadek, który przechodził obok i mówi do babci:
- Wstydziła by się babcia taki przykład młodym dawać.
A ona na to, aby dziadek usiadł obok niej to mu powie dlaczego.
Dziadek usiadł a babcia mówi:
"Ta ławka jest świeżo malowana...........".

*************************************************************

Konkurs skrzypcowy. Pod gmach komisji podjezdza pierwszy uczestnik.

Wysiada z pieknego Maybacha. Drzwi otwiera mu oczywiscie kierowca w liberii,
wkracza do budynku, staje przed komisja, kierowca podaje mu znakomite skrzypce
?Stradivariusa? i jegomosc zaczyna grac. Robi to jednak niespecjalnie i komisja nie
jest zachwycona.

Drugi uczestnik konkursu przyjechal wypasionym merolem i zagral na znakomitych
skrzypcach. Komisja była pod nieco lepszym wrazeniem, ale nie zachwycona.

Wreszcie do sali koncertowej wchodzi staruszek. Obdarty, brudny, stanal przed
komisja. Spod pachy wyciÂgnal zawiniete w stara gazete mocno sfatygowane
skrzypce...Wyprostowal sie, przylozyl smyczek i..........jak zaczal rzepolic...
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 20 lis 2004, 7:52

Fajna stronka tylko poczekajcie trochę bo się długo ładuje http://student.uci.agh.edu.pl/~gmajchrz/DziubDziub.mp3
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 22 lis 2004, 18:51

Skacowany sąsiad wraca do domu wieczorem, żona nie chce go wpuścić, a że chce mu się strasznie pić, puka do drzwi sąsiadów.
Otwiera mu ich mały synek, i mówi, że rodziców nie ma w domu. Skacowany sąsiad prosi o szklankę wody. Chłopczyk przynosi mu, a on wypija jednym duszkiem, i prosi o następną. Malec przyniósł, ale tylko pół.
- Dlaczego pół ? Prosiłem o całą szklankę, dziwi się sąsiad.
- Mały jestem, do kranu nie dosięgnę, a z sedesu już wszystko wybrałem.

#######################

Amigowiec został porażony przez swoją ukochaną Amigę na śmierć i poszedł do nieba. Staje przed Świętym Piotrem, a Św. Piotr się go pyta:
- Chciałbyś, amigowcu, pójść do nieba czy do piekła?
- Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada amigowiec.
- Patrz, tak wygląda niebo - mówi Św. Piotr - pokazując dookoła.
- Niby chłodno tu - inteligentnie zauważa amigowiec.
- Teraz chodź, pokażę ci piekło - mówi Św. Piotr
Zjeżdżają do piekła, patrzą, a tam gołe panienki siedzą na monitorach - na ekranach widać rajowane d*.*y też - dookoła leżą Amigi, a nawet najnowszy model "Amiga CD Power Belzebub" z procesorem Matolarola 40000000000, która ma 100 TMipsów.
Wracają na górę - czyli do nieba - i Św. Pieter się pyta:
- No to jak - niebo czy piekło?
- Nie obraź się, Św. Piotr - ale ja wolę do piekła - mówi amigowiec.
Dobra, pojechał na dół, wychodzi z windy a tu go dwa diabły za bary i do beczki ze smołą. Przestraszony amigowiec - krzyczy, co się stało z tamtym piekłem, które widział poprzednio. Na to jeden z diabłów odpowiada:
- To było DEMO, baranie, DEMO...

######################

W sklepie z komputerami sprzedawca zachwala klientowi swój najnowszy towar:
- Ten komputer wykona za pana połowę pracy!
- W takim razie biorę dwa.

########################

Jasiek przed ślubem bardzo prosił swoja Hanusię, żeby mu się oddała przed ślubem.
- Jasiu, nie oddam ci się, bo chce być do ślubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu zawsze mnie głowa boli.
Obrazek
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 04 gru 2004, 17:58

Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta
- Czy jest praca dla absolwenta ?
- Oczywiście że tak: pensja 10.000 zł, komórka i samochód służbowy
- Pani żartuje ??
- Sam Pan zaczął.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 04 gru 2004, 18:02

http://www.redrubberball.net/why/

dlatego nie powinno się umieszczać swojej fotki w necie :D
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 05 gru 2004, 15:49

Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 05 gru 2004, 16:24

ciacho pisze:-Dawidku,ile masz lat? - pyta Hans małego żydka w obozie.
-Na jesieni skończę 12 - odpowiada żydek.
-Oj,chyba nie skończysz.


Jestem w organizacji żydowskiej, wypraszam sobie takie kawały :twisted:
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 05 gru 2004, 20:59

Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 05 gru 2004, 21:42

Jak ja nienawidze tych jej odzywek :evil: :P

Ale to jest dupne :twisted: :
- Krzyśku, miałam wrażenie, że się wstydzisz powiedzieć to słowo. Powiedz je!
- Majtki!
- Majtki! A galoty, nachy, gacie na wacie…
- To również to samo.
- To również to samo, ale myślisz, że to jest wstydliwe słowo?
- Nie zwykłem mówić tego przed kamerami.
- A umiałbyś np.: powiedzieć słowo – pupa!
- Potrafiłbym.
- To spróbuj!
- Pupa.
- A np.: rajtuzy?
- Rajtuzy!
- Rajtki?
- Już się oswoiłem…
- Powiedz – rajtki!
- Rajtki!
- A teraz powiedz to na m…
- Majtki!
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 06 gru 2004, 17:48

A ja kocham te jej odzywki. Masz rację Kajo Szczukę stać na lepsze teksty, ale ten też jest fajny Czy ja mam spaczony gust ?? :twisted: :twisted: :roll: :shock: :twisted: :) :) :D :D :lol: :lol: 8) 8) 8) :roll: :roll: :wink: :wink: :!: :!: :?: :?:
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 13 gru 2004, 22:26

Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 13 gru 2004, 22:46

No swietne brachu swietne :P:P:P
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 13 gru 2004, 22:51

To jest lepsze :D

"Zapraszam Ciebie na Sylwestra do moich znajomych. Gwarantowana szampańska zabawa w doborowym towazystwie (gry,konkursy,itp.)
Foto z zeszłorocznej imprezy:
http://www.heyah.info/impreza2.jpg
W tym roku będziemy bawić się tak samo dobrze"
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.

Wróć do „Różne czyli Inne”