Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 11 sie 2003, 16:16

Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet pytając czy
znajdzie sie praca dla jego syna? Pracownik pyta go
- a co syn umie i jakie ma wykształcenie ?
Ojciec powiada, że nic .............i bez wykształcenia
W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako
pomocnik murarza - płatna 1500 zł za m-c
Ojciec myśli i mówi, a coś innego ???? ...bo za dużo by mu
zostało na wódkę
W takim razie pracownik proponuje ....pomocnik pomocnika murarza
trochę cięższa praca ale....... 800 zł za m-c
Ojciec myśli i mówi, nie nie jeszcze za dużo Na to pośrednik
wstaje.....nerwowo zamyka ksiżąki i podniesionym głosem mówi ! :
- Prosze Pana, żeby zarabiać 500 zł to trzeba STUDIA skonczyć!!!!


SMUTNE, ALE PRAWDZIWE....
TYLKO POCO JA TE STUDIA ZACZYNAM.. :?: :?: :?:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 12 sie 2003, 0:31

Szczyt sadyzmu? wystraszyć strusia na betonie
Sczyt cierpliwości? przywitać sie z każdą mrówką z mrowiska
Sczyt suszy? kiedy drzewo biega za psem
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 15 sie 2003, 12:30

Doświadczenia: Ten pierwszy raz.
On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną ręką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą ręką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz???
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssię) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś??
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, właśnie tak.
Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssię) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane???
On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.



Dwoch kiblonurkow oczyszcza kanalizacje, majster w akwalunguzanurza sie i co chwila wyplywa z szamba proszac o klucze:- Kazik, szostka!...- Kazik, czternastka!...- Kazik, pietnastkaPo skonczonej roboocie majster mowi:- Ucz sie Kaziu, bo cale zycie bedziesz klucze podawal.


Zajaczek mieszka w poblizu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. Penym momencie mis krzyczy: - Zajaczku chodz szybko ! Biegiem. Cos sie stalo. Zajaczku !!! Zajaczek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i sie pyta: - Co sie stalo ? Mis: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz Zajaczek wnerwiony wraca i na drugi dzien krzyczy: - Misiu szybko. Raunku !!! Na POMOC !!! Mis przestraszony biegnie 2 kilometry do zajaczka i sie pyta: - Co sie stalo ? Zajaczek: - Juz umiem: BZBZBZBZBZ.



Lekarz rysuje pacjentowi trojkat i pyta sie pacjenta, czym mu sie to kojarzy:- Z gola babaodpowiada pacjent.Lekarz rysuje kwadrat:- Z gola babaDalej nastepuje okrag, szesciokat, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:- Z gola baba- Panie pan jest zboczony !!!wola lekarz.- Tak, a kto mi te wszystkie swinstwa rysowal?


Poniewaz Pan Bog interesuje sie losem studentow, na poczatku tego semestru poslal Ducha Sw. na Ziemie, aby ten zdal mu relacje, jak to studenci sie ucza.Duch Sw. rzekl:- AWF nic nie robi. Medycyna kuje. Polibuda chleje.Po pewnym czasie, Pan Bog znowu poprosil Duch Sw. o sprawdzenie co dzieje sieze studentami.- AWF zaczyna sie uczyc. Medycyna kuje. Polibuda chleje.Ostatnio znowu byla wizyta Ducha Sw., wiadomo - sesja."I coz porabiaja nasi studenci?" - spytal Pan Bog.- AWF sie uczy. Medycyna kuje, a Polibuda modli sie. - "I oni zdadza!" - rzekl Bog.


Przypomnial mi sie kawal o zabie:Lew,krol zwierzat zwolal wszystkie zwierzeta na wielkie spotkanie. Kiedyjuz zebraly sie przed nim,spojrzal na nie ipowiedzial:Zwierzeta,rozdzielcie sie na dwie grupy:po jednej stronie niech stana zwierzeta madre,po drugiejpiekne.Po chwili zwierzeta staly przed lwem w dwoch grupach.Tylko zabastala na srodku i nie mogla sie zdecydowac.A z toba co?-zapytal lew.A zaba na to: Przeciez sie kuźwa nie rozdwoje !!



Maliniak zawsze przechwalal sie kumplom z pracy jakito z niego swiatowy czlowiek. Popisywal sie ze znaroznych slawnych ludzi. Nikt mu oczywiscie nie wierzyl,ale pewnego razu przyjechal do ich zakladu Walesa.Idzie przez teren fabryki, az tu nagle zobaczylMaliniaka. Zamachal do niego, wysciskali sie,wycalowali. Potem zamkneli sie w pokoju i obalili parepiw. Chlopakow troche to zbilo z tropu, ale dalej niewierza we wszystko co gada Maliniak. Pewnego razu, do polski przyjechal Clinton. Wszyscystoja na ulicy, machaja choragiewkami. Jedzie samochodClintona i nagle zatrzymuje sie. Wysiada Bill i Hillary,podchodza do Maliniaka, sciskaja sie jak starzyznajomi, wspominja jakis stare dzieje, w koncuzapraszaja go do limuzyny i odjezdzaja na bankiet. Noto juz zupelnie przylamalo kumpli Maliniaka, ale dalejnie do konca mu wierza. Az pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka doRzymu, zobaczy papieza, Stoja na placu Swietego Piotrai nagle Maliniak mowi.- Ciagle mi nie wierzycie, to ja wam pokaze. Za chwile wyjde razem z papiezem na balkon, blogoslawi tlum na placu.- Eeee, zalewasz Maliniak- No to zobaczycie..I faktycznie poszedl gdzies, a za chwile patrza, a nabalkonie pojawia sie papiez i Maliniak. To juz calkiemich zgasilo, stoja i nic nie mowia. W pewnej chwilipodchodzi do nich wycieczka arabow i przewodnik pytalamana angielszczyzna:- Excuse me, panowie, czy moglybyszcie nam powiedzecz,czo to za faczet w bialym kitlu sztoi na balkonie zMaliniakiem??


Pewna facetka chciala sie przypodobac mezowi,wiec poszla do fryzjera i "strzelila" sobie extra fryz.przychodzi do domu .. a maz nic.. czyta gazete nawet nie zauwazyl zadnej zmiany.. Na nastepny dzien mysli trzeba sabie zrobic porzadny makijaz to na pewno zauwazy..tak tez zrobila.Przychodzi do domu a maz nic nie zauwazyl. Facetka na trzeci dzien poszla kupic jakies wdzianko .ale maz nic dalej nie zauwazyl..wiec sobie mysli on mnie wogule nie zauwaza.. jutro zaloze maske przeciwgazowa.. Nazajutrz siedza sobie przy obiadku.Maz spoglada znad gazety,patrzy patrzy i mowi: -A cos ty sobie ku..a brwi ogolila ???!?


Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie wyprzedaz sprzetow. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu. Klatka byla przykryta plachta, ktora kobieta podniosla. - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga. Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze szkoly przychodza corki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka postanawia zaryzykowac i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce widziec papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten sam stary, wierny klient.....


Pobozny Luteranin dostal sie po smierci do Nieba. Przed brama wita go sw.Piotr, pytajac: Jakiego wyznania jestes? Ten odpowiada zgodnie z prawda: "Luteranin". Sw.Piotr skinal na dyzurnego aniola, ktory wzial Luteranina i wprowadzil przez brame. W srodku zobaczyl dluuugi korytarz. Ida, ida, a tu na drzwiach rozne tabliczki: "Muzulmanie", "Swiadkowie Jechowy", "Protestanci".... Przeszli dosyc duzy kawal drogi, wreszcie widza tabliczke: "Luteranie". Aniol siega po klucze, ale wczesniej znaczacym gestem kladzie palec na ustach. Luteranin zdziwiony pyta szeptem: "Dlaczego?" Na to aniol pokazuje na sasiednich drzwiach tabliczke z napisem "Katolicy" i wyjasnia: "Oni mysla ze sa tutaj sami".

Mezczyzna wszedl do zatloczonego przedzialu kolejowego i siada kolo tegiej baby obstawionej siatkami -Panie uwazaj pan na jajka. krzyczy kobieta -A co wieziemy jajeczka do miasta, zagaduje przyjaznie mezczyzna -Nie gwozdzie...
Spotyka sie dwoch facetow, jeden mowi : - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania sie do kazdej dyskusji, klucimy sie, nie moge dojsc z nia do ladu. - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije sie g dzies. - o.k. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - chryste, ales mi doradzil. - co sie stalo ? - posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi ja k szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu. - a jaki jej samochod kupiles ???? - no, syrenke. - bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla. - o.k. teraz kupie jaguara. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - rany julek, jaki jestem szczesliwy - co nie zyje ? a nie mowilem ? - uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi sie podobalo, jak jej glowe odgryzal.
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 15 sie 2003, 12:30

Doświadczenia: Ten pierwszy raz.
On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną ręką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą ręką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz???
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssię) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś??
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, właśnie tak.
Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssię) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane???
On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.



Dwoch kiblonurkow oczyszcza kanalizacje, majster w akwalunguzanurza sie i co chwila wyplywa z szamba proszac o klucze:- Kazik, szostka!...- Kazik, czternastka!...- Kazik, pietnastkaPo skonczonej roboocie majster mowi:- Ucz sie Kaziu, bo cale zycie bedziesz klucze podawal.


Zajaczek mieszka w poblizu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. Penym momencie mis krzyczy: - Zajaczku chodz szybko ! Biegiem. Cos sie stalo. Zajaczku !!! Zajaczek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i sie pyta: - Co sie stalo ? Mis: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz Zajaczek wnerwiony wraca i na drugi dzien krzyczy: - Misiu szybko. Raunku !!! Na POMOC !!! Mis przestraszony biegnie 2 kilometry do zajaczka i sie pyta: - Co sie stalo ? Zajaczek: - Juz umiem: BZBZBZBZBZ.



Lekarz rysuje pacjentowi trojkat i pyta sie pacjenta, czym mu sie to kojarzy:- Z gola babaodpowiada pacjent.Lekarz rysuje kwadrat:- Z gola babaDalej nastepuje okrag, szesciokat, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:- Z gola baba- Panie pan jest zboczony !!!wola lekarz.- Tak, a kto mi te wszystkie swinstwa rysowal?


Poniewaz Pan Bog interesuje sie losem studentow, na poczatku tego semestru poslal Ducha Sw. na Ziemie, aby ten zdal mu relacje, jak to studenci sie ucza.Duch Sw. rzekl:- AWF nic nie robi. Medycyna kuje. Polibuda chleje.Po pewnym czasie, Pan Bog znowu poprosil Duch Sw. o sprawdzenie co dzieje sieze studentami.- AWF zaczyna sie uczyc. Medycyna kuje. Polibuda chleje.Ostatnio znowu byla wizyta Ducha Sw., wiadomo - sesja."I coz porabiaja nasi studenci?" - spytal Pan Bog.- AWF sie uczy. Medycyna kuje, a Polibuda modli sie. - "I oni zdadza!" - rzekl Bog.


Przypomnial mi sie kawal o zabie:Lew,krol zwierzat zwolal wszystkie zwierzeta na wielkie spotkanie. Kiedyjuz zebraly sie przed nim,spojrzal na nie ipowiedzial:Zwierzeta,rozdzielcie sie na dwie grupy:po jednej stronie niech stana zwierzeta madre,po drugiejpiekne.Po chwili zwierzeta staly przed lwem w dwoch grupach.Tylko zabastala na srodku i nie mogla sie zdecydowac.A z toba co?-zapytal lew.A zaba na to: Przeciez sie kuźwa nie rozdwoje !!



Maliniak zawsze przechwalal sie kumplom z pracy jakito z niego swiatowy czlowiek. Popisywal sie ze znaroznych slawnych ludzi. Nikt mu oczywiscie nie wierzyl,ale pewnego razu przyjechal do ich zakladu Walesa.Idzie przez teren fabryki, az tu nagle zobaczylMaliniaka. Zamachal do niego, wysciskali sie,wycalowali. Potem zamkneli sie w pokoju i obalili parepiw. Chlopakow troche to zbilo z tropu, ale dalej niewierza we wszystko co gada Maliniak. Pewnego razu, do polski przyjechal Clinton. Wszyscystoja na ulicy, machaja choragiewkami. Jedzie samochodClintona i nagle zatrzymuje sie. Wysiada Bill i Hillary,podchodza do Maliniaka, sciskaja sie jak starzyznajomi, wspominja jakis stare dzieje, w koncuzapraszaja go do limuzyny i odjezdzaja na bankiet. Noto juz zupelnie przylamalo kumpli Maliniaka, ale dalejnie do konca mu wierza. Az pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka doRzymu, zobaczy papieza, Stoja na placu Swietego Piotrai nagle Maliniak mowi.- Ciagle mi nie wierzycie, to ja wam pokaze. Za chwile wyjde razem z papiezem na balkon, blogoslawi tlum na placu.- Eeee, zalewasz Maliniak- No to zobaczycie..I faktycznie poszedl gdzies, a za chwile patrza, a nabalkonie pojawia sie papiez i Maliniak. To juz calkiemich zgasilo, stoja i nic nie mowia. W pewnej chwilipodchodzi do nich wycieczka arabow i przewodnik pytalamana angielszczyzna:- Excuse me, panowie, czy moglybyszcie nam powiedzecz,czo to za faczet w bialym kitlu sztoi na balkonie zMaliniakiem??


Pewna facetka chciala sie przypodobac mezowi,wiec poszla do fryzjera i "strzelila" sobie extra fryz.przychodzi do domu .. a maz nic.. czyta gazete nawet nie zauwazyl zadnej zmiany.. Na nastepny dzien mysli trzeba sabie zrobic porzadny makijaz to na pewno zauwazy..tak tez zrobila.Przychodzi do domu a maz nic nie zauwazyl. Facetka na trzeci dzien poszla kupic jakies wdzianko .ale maz nic dalej nie zauwazyl..wiec sobie mysli on mnie wogule nie zauwaza.. jutro zaloze maske przeciwgazowa.. Nazajutrz siedza sobie przy obiadku.Maz spoglada znad gazety,patrzy patrzy i mowi: -A cos ty sobie ku..a brwi ogolila ???!?


Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie wyprzedaz sprzetow. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu. Klatka byla przykryta plachta, ktora kobieta podniosla. - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga. Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze szkoly przychodza corki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka postanawia zaryzykowac i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce widziec papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa klatke: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten sam stary, wierny klient.....


Pobozny Luteranin dostal sie po smierci do Nieba. Przed brama wita go sw.Piotr, pytajac: Jakiego wyznania jestes? Ten odpowiada zgodnie z prawda: "Luteranin". Sw.Piotr skinal na dyzurnego aniola, ktory wzial Luteranina i wprowadzil przez brame. W srodku zobaczyl dluuugi korytarz. Ida, ida, a tu na drzwiach rozne tabliczki: "Muzulmanie", "Swiadkowie Jechowy", "Protestanci".... Przeszli dosyc duzy kawal drogi, wreszcie widza tabliczke: "Luteranie". Aniol siega po klucze, ale wczesniej znaczacym gestem kladzie palec na ustach. Luteranin zdziwiony pyta szeptem: "Dlaczego?" Na to aniol pokazuje na sasiednich drzwiach tabliczke z napisem "Katolicy" i wyjasnia: "Oni mysla ze sa tutaj sami".

Mezczyzna wszedl do zatloczonego przedzialu kolejowego i siada kolo tegiej baby obstawionej siatkami -Panie uwazaj pan na jajka. krzyczy kobieta -A co wieziemy jajeczka do miasta, zagaduje przyjaznie mezczyzna -Nie gwozdzie...
Spotyka sie dwoch facetow, jeden mowi : - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania sie do kazdej dyskusji, klucimy sie, nie moge dojsc z nia do ladu. - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije sie g dzies. - o.k. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - chryste, ales mi doradzil. - co sie stalo ? - posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi ja k szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu. - a jaki jej samochod kupiles ???? - no, syrenke. - bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla. - o.k. teraz kupie jaguara. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - rany julek, jaki jestem szczesliwy - co nie zyje ? a nie mowilem ? - uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi sie podobalo, jak jej glowe odgryzal.
Awatar użytkownika
tuptus_lzy
Posty: 52
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:11
Lokalizacja: Bialogard

Postautor: tuptus_lzy » 16 sie 2003, 20:11

Uwielbiam pisac kawaly :)
Nie wiem czy taki jush byl :)
ekhem :)


Siedzi facet na ławce z butelką po piwie podchodzi do niego dresiarz i wypija mu zawartosc. Facet sie rozplakal.
-Nie martw sie tam jest monopolowy kupie Ci nowe piwo-pociesza go dresiarz.
-Nie o to chodzi-mowi facet-Posluchaj synu. Mam dzisiaj ogromnego pecha. Rano spoznilem sie do pracy szef mnie wylal. W domu zona zdradzala mnie z obcym facetem a teraz jakis palant wypija mi TRUCIZNE!
Łzy rules!
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 03 wrz 2003, 22:18

MAM TU COS O PODRÓŻOWANIU CIAPONGIEM. CAŁKIEM ŚMIESZNE I PONIEKĄD PRAWDZIWE ( FACECI TO WIEDZĄ ) :wink:

Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Piję trzy piwa
Łódź Niciarniana
W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa
A podróż długa
Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak się leje
To, co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach
Wyciągam łapę
Podnoszę klapę
Biada mi biada
Klapa opada
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano
Trzymam skubaną
Celuję w szparkę
Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada
Klapa opada
Fatum złowieszcze
Wszak wciąż szczę jeszcze
Organizm płynną
Spełnia powinność
Najgorsze to, że
Przestać nie może
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troję
Chcę się powstrzymać
Ratunku ni ma
Pociąg się giba
A piwo spływa
Lecę na ścianę
Z mokrym organem
Lecąc na drugą
Zraszam ją strugą
Wagonem szarpie
Leję do skarpet
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam
O, straszna męko
Kozak, flamenco
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a
Miota mną, ciska
Ja organ ściskam
Wagon się chwieje
Na lustro leję
Skład się zatacza
Ja sufit zmaczam
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę
Zwrotnica, podskok
Spryskuję okno
Nierówne złącza
Buty nasączam
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora
Resztka mi kapie
Na skrót PKP
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału
Pasażerowie
Patrzą spod powiek
Pytania skąpe
Gdzie pan wziął kąpiel?
"Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęsliwa
Na peron spływam
Walizkę trzymam
Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi
Od fizjologii
Ulga bezbrzeżna
Pociag odjeżdża
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 11 wrz 2003, 11:44

http://www.fun.from.hell.pl/2003-09-09/autko.jpg


MOŻE ŁZY ZAMIENIĄ BUSA NA COŚ TAKIEGO?? :?: :wink:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 11 wrz 2003, 13:17

Łukaszo ;))))

To całkiem dobry pomysł....

A i jeszcze kawał ;)


przychodzi małżeństwo do restauracji i zona mowi: "ja poprosze stek i pieczone kartofelki",
kelner: "a warzywo?"
zona: "bedzie jadlo to co ja"

hihihi
;)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 12 wrz 2003, 13:01

NO I WIDAC JAK ZONY WSPANIALE TRAKTUJA SWOICH KOCHAJĄCYCH MĘŻÓW :wink: :D :) :lol:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 12 wrz 2003, 14:17

etam ;p
Ale kawał dobry ;))))

Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 28 wrz 2003, 14:59

magda89

Dołączył: 29 Cze 2003
Posty: 50
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Wrz 28, 2003 14:44 Temat postu: SMIECHU WARTE ....

--------------------------------------------------------------------------------

MYSLE ZE OSTATNIO NA FOROM ZROBILO SIE COS SMUTNAWO I POSTANOWILAM TROSZKE ROZWESELIC ATMOSWERE - KTO WIE MOZE MI SIE UDA...
a WRACAJAC DO TRESCI TEMATU TO JEST ON PRZEZNACZONY SMIESZNYM WATKOM W PIOSENKACH NASZEGO KOFANEGO ZESPOLU...
MOZE POZWOLE SOBIE PRZETOCZYC DWA PIERWSZE PRZYKLADY:
1. W PIOSENCE 'ZDJECIE Z WAKACJI' DZIEWCZYNA 12 LAT ZYLA W ZWIAZKU Z GOSCIEM I PRZEZ CALE 12 LAT SIE GO NIE ZAPYTALA PO CO MU 'TA KARTKA'
2. W PIOSENCE 'ANKA, OT TAK' NAJPIERW DZIEWCZYNA WYMIENIA WSZYTKIE SWOJE WADY (I PODEJRZEWAM ZE Z TAKA OSOBA JAKA ONA OPISALA NIKT BY DLUGO NIE WYTRZYMAL) A POZNIEJ SWIERDZA 'ALE PRZECIEZ TO NIE POWOD ABY DZISIAJ STRACIC CIEBIE' ...

JAK MACIE JESZCZE JAKIES SPOSTRZEZENIA TO PISZCIE - MOZE NAM SIE HUMOR POPRAWI
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 29 wrz 2003, 23:35

Cień Anioła pisze:magda89
1. W PIOSENCE 'ZDJECIE Z WAKACJI' DZIEWCZYNA 12 LAT ZYLA W ZWIAZKU Z GOSCIEM I PRZEZ CALE 12 LAT SIE GO NIE ZAPYTALA PO CO MU 'TA KARTKA'

wydaje mi się że to nie tak że go nei spytała wydaje mi się ze moze kiedyś napisał to na kartce i to może cos dla nich obojga znaczyło albo coś symbolizowało a jak się rozstawali po 12 latach to on wtedy zabrał tą kartkę i teraz ona się zastanawia dlaczego on ją zabrał przynajmniej tak mi się wydaje...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 29 wrz 2003, 23:36

Hej! Tu mamy kawały opowiadać a nie pisać interpretacje piosenek :roll: :twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 30 wrz 2003, 19:32

właściewie to ja nie wiedziałam gdzie dać ten link, a wydawało mi isę bez sensu tworzenie nowego tematu specjalnie, daję Wam linka ale to nie jest nic śmiesznego http://alkohol-nie.prv.pl/
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2003, 20:09 przez mloda.jg, łącznie zmieniany 1 raz.
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
magda89
Posty: 557
Rejestracja: 29 cze 2003, 2:28
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Postautor: magda89 » 30 wrz 2003, 19:57

okropne - jak ja bum byla tym facetem co ten wypadek spowodowal to bym sie chyba powiesila.... a co dopiero ta dziewczyna - o boze...
..::Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie,::..
..::Ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku::..


www.cien-zablakanej-duszy.pl

Wróć do „Różne czyli Inne”