Przyjaźń

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Rynexuwna
Posty: 118
Rejestracja: 07 maja 2002, 17:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Przyjaźń

Postautor: Rynexuwna » 12 maja 2003, 20:10

Wiecie co... może ten temat nie jest w niczym zwiazany z waszym ukochanym zespołem... ale chciałam was o cos zapytac. Co sądzicie o przyjazni? Tak po prostu... co to jest, na czym ma sie opierac... i w ogole... piszcie co wam przyjdzie do głowy.... Nie wiem sakd temat... tak jakos sam sie wzial... z mojej głowy... moze dowiem sie od was czegos ciekawego. Czekam!
Pozdrawiam - Rynex
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 12 maja 2003, 20:19

JA MAM POLE DO POPISU!!
W TOWARZYSTWIE W KTORYM PRZEBYWAM WSZYSCY SIE DZIWIA ZWE NIE MAM PRZYJACIOL ! NIE WIERZE W PRZYJAZN BO ONA POPROSTU NIE ISTNIEJE! JAK MOZNA MOWIC O PRZYJAZNIE JAK JAKAS "PRZYJACIOLKA" POJDZIE DO DRUGIEJ "PRZYJACIOLKI" I OPBSMARUJE CIE ZA PLECAMI! CZY TO JEST PTRZYJAZN! WATPIE ZE DUZO JEST TAKICH LUDZI KTORZY BY ODDALI ZYCIE ZA SWOICH PRZYJACIOL! NIESADZE ZE W TAKIM SWIECIE JAKIM ZYJEMY PRZYZAZN SIE ROZWIJALA! JA UZNAJE TYLKO DOBRAE ZNAJOMOSCI! CHOCIAZ MAM BARDZO DUZY KONTAKT Z LUDZMI TO I TAK NIE WIERZE W PRZYJAZN! HM DLACZEGO?! BO ZYCIE LUBI ZASKAKIWAC! A MOZE TO NIE ZYCIE ALE LUDZIE!!!!! W TYM SWIECIE GDZIE PELNO JEST OSZUSTOW I SWIECIE AGRESJI W JAKIM ZYJEMY NIE MOZNA MOWIC O PRZYJAZNI!
PRZEPRASZAM JAK KOGOS URAZILEM ALE TO SA MOJE POGLADFY! MOGE WYMIEBNIAC WIELE PRZYKLADOW NA TO ZE NIE MA PRZYJAZNIE ALE W POWINISCIE O TYM WIEDZIEC!
PRZEPRASZAM ZA BLEDY! 8)
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 12 maja 2003, 23:07

przyjazn.... czym jest przyjazn?? na moje to bardzo wazne uczucie (?) laczace roznych ludzi. ja sobie bardzo cenie moich przyjacil, sa dla mnie wazni, zalezy mi na swiadomosci, ze kiedy bedzie mi zle, to wystarczy jeden sms, to przyjaciel, jesli tylko moze, przyjdzie do mnie chocby po to, by powiedziec "bedzie dobrze". poza tym byc przyjacielem tez chyba jest wazne, ja czuje sie dobrze mogac spedzac czas z moimi przyjaciolmi, isc z nimi na pizze, posiedziec, pogadac, ale tez pomoc im, gdy tej pomocy potrzebuja. czlowiek bez przyjazni bylby kims nieszczesliwym, tak mi sie wydaje...
Obrazek
GrzeGorz

Postautor: GrzeGorz » 12 maja 2003, 23:17

Według mnie przyjaźnie dziecięce różnią się od dorosłych. Dzieci często nazywają kolegów z klasy czy podwórka przyjaciółmi, kiedy tak naprawdę nadużywają tego słowa. Oczywiście to nie jest reguła. Takie przyjaźnie mogą się przekształcić w coś większego w przyszłości:)
A czym dla mnie jest przyjaźń? Jest to świadomość że są gdzieś ludzie którzy zawsze gdy będziesz ich potrzebował będa dla Ciebie, ludzie dla których gotów jesteś zrobić wszystko (no... prawie wszystko :) ) z tego tylko powodu że są Twoimi przyjaciółmi. Prawdziwi przyjaciele są na zawsze, nieważne co będzie się działo. I nie jest ważne czy Ci przyjaciele są blisko nas czy bardzo daleko, czy widujemy ich codziennie czy widzieliśmy ich raz w życiu:D Ważne że są... :)
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 13 maja 2003, 0:08

Benektorun-to co piszesz moim zdaniem jest przykładem tego że się na kims zawiodłeś,pewno była to osoba bliska Twojemu sercu(przynajmniej ja tak wnioskuje).Ja wierze w przyjaźń.Znam moją przyjaciółkę(taką naj,są jeszcze inni przyjaciele ale do tych takiego zaufania nie mam)od 9 lat.Nigdy się na niej nie zawiodłam.Wiem że kiedy jej coś powiem to nikt się o tym nie dowie.Teraz pódziemy do innych liceów.Będziemy nadal utrzymwywac kontakt(chocby przez net).
Ja poki co wierze w przyjazn,choc wiele osob mnie w zyciu zawiodlo,ale Ona nigdy.
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 13 maja 2003, 2:00

ehh... nie wiem czemu ale lubie nowe tematy...

przyjazn... no coz moge o niej powiedziec... przyjaciele sa potrzebni... bardzo wazni sa dla mnie przyjaciele... duzo radosci sprawia mi pomaganie im w trudnych chwilach i rowniez cieszenie sie z ich szczescia... wiem ze ja rowniez zawsze moge na nich polegac... a co do zawodu... mysle ze kazdy sie kiedys na kims zawiodl, jednak mysle ze musimy nauczyc sie wybaczac...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 maja 2003, 2:44

Ja wierze w przyjaźń... Równie mocno jak w miłość ;)
To moje "wierzenie" właściwie istnieje bardzo mocno we mnie przez 2 osoby ... Dzięki Kai (we wrześniu 10 lat przyjaźni :) ) i Piotrkowi (Ghrave :* :P pół roku przyjaźni, 3 miesiące razem :P ). Nigdy nie naduzywałam tego słowa... Nie potrafie osób, z którymi przebywam częściej od razu nazywać "przyjaciółmi"... Przyjaciel ma dla mnie dużą wartość... Nie ma takiej stabilnej, tzn słownikowej definicji przyjaciela. Ta wartość zależy tylko i wyłącznie od charatkeru danej osoby. Albo potrafi ona uwierzyc w przyjaźń, albo nie. Ja na szczęście jeszcze nigdy nie zawiodłam się na kimś z w/w dwójki..... Nigdy nie było sytuacji, żebym nie mogła na nich liczyc...Oni po prostu są. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Są, byli, będą. Tak zwyczajnie. Słowem, gestem....
Jak dla mnie to ubodzy duchowo są ludzie, którzy nie wierzą w przyjaźń. Ale ja wierze, że kiedys to się zmieni... Kiedys spotkają na swojej drodze taką osobe, której będą mogli całkowicie zaufać...
Awatar użytkownika
Ewelina(Ewka)
Posty: 576
Rejestracja: 05 paź 2002, 2:32

Postautor: Ewelina(Ewka) » 13 maja 2003, 3:12

Dla mnie przyjaźń jest bardzo istotna nie rzucam tego słowa na wiatr takim mieniem moge nazwać tylko iwyłącznie osoby, ktore nigdy mnie nie uraziły a jeżeli już zwróciły uwage to ze względu na moje dobro. To osoby na których można zawsze polegać oraz w trudnych chwilach szukać u nich pocieszenia i wsparcia. Nie ma ludzi nie omylnych i myśle ze nawet przyjaciel możne mieć swój zły dzień i zleksza nas czymś urazić, ale nigdy nie będzie nas obgadywał i obmawiał za plecami taka osoba nie zasługuje być przyjacielem.
"Nie mogę patrzec na Twoją twarz,me oczy pełne łez"
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 13 maja 2003, 14:31

Czym jest przyjaźń? Nie da się tego ot tak poprostu określić. Warto mieć przyjaciela, takiego prawdziwego na którego zawsze liczyć można i ktory nam zawsze pomoże. Powtarzam tutaj niektóre Wasze wypowiedzi ale to tylko dlatego, że myśle podobnie :D
Benektoruń - jak "przyjaciółka" pójdzie do drugiej i obsmaruje za plecami ... to to nie jest przyjaciółka.
To chyba oczywiste, ze przyjaciela trzeba poznać bardzo dobrze, nie każda osoba miła dla Nas jest przyjacielem, czasem może nią kierować coś innego. Na przyjaźń i zaufanie trzeba zapracować.
W tym świecie nie ma TYLKO niezyczliwych ludzi ... a jak mowi stare przysłowie: Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie .. mi się udało spotkac taką osoba (chociaż nie w biedzie). Przyjaźnimy się już 11 lat i choć kłócimy się czasem wiem, ze moge na tej osobie polegać :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 maja 2003, 16:26

Niestety nie ma jednoznaczenej definicji przyjaźni, podobnie jak nie ma definicji miłości. Ja uważam, że przyjaźń istnieje, chociaż dla każdego jest czymś nieco innym. Dla mnie przyjaźń jest czymś "idealnym" - z czym w praktyce się nie spotkałem, dlatego w tym "pełnym znaczeniu" nikogo bym swoim przyjacielem nie nazwał, ani też nie uważam się za niczyjego przyjaciela.
Można nazywać przyjaźnią długotrwałe niczym niewymuszone (szkołą, pracą, wspólnymi zajęciami w ramach hobby) znajomości. Kwestia tylko tego, czego się nawzajem od przyjaźni oczekuje, wymaga. A wiadomo, że nie można od przyjaźni wymagać poświęcenia czasu w każdej chwili, gdy przyjaciel akurat tego potrzebuje. Praktyka wskazuje, że zawsze w życiu istnieją rzeczy ważniejsze od przyjaźni, np. dzieci, rodzina, praca.

A więc prawdziwą przyjaźnią w moim "idealnym rozumieniu" mogłaby być przyjaźń z własną dziewczyną/chłopakiem/żoną/mężem/rodzicami/dziećmi, bo tylko wtedy jest możliwość, że można na takiego przyjaciela liczyć zawsze i wszędzie, że nic nie okaże się od tej przyjaźni ważniejsze, nawet w jakiejś bardzo trudnej sytuacji krytycznej.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 maja 2003, 16:46

Justysia pisze:Jak dla mnie to ubodzy duchowo są ludzie, którzy nie wierzą w przyjaźń.

"ubodzy duchowo" - czy to nie zbyt poważny zarzut? Czy nie jest krótkowzroczny?
Z mojego punktu widzenia nie mniej ubogi duchowo byłby ten, kto nie potrafi sobie wyobrazic innego widzenia świata, poglądów, niż swoje własne spojrzenie.
Tu - widzenia przyjażni zupełnie inaczej, nie tak samo jak Ty, choć wcale niekoniecznie bardziej "ubogo duchowo".
Nikt nie ma monopolu na rację, ja także nie, więc nie powiem, że jesteś duchowo uboga;) Przecież ktoś może patrzeć jeszcze szerzej niż ja - i w tym co ja mówię może zauważać zarówno "ubogość duchową" jak i ograniczoną wyobraźnie, a może jeszcze inne rzeczy które mi nawet na myśl nie przychodzą.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 13 maja 2003, 16:52

Adas - nie ma nic idealnego. Nie chodzi mi o "rzucenie wszytskiego" tylko o możliwość wygadania się np czy jakielkolwiek pomocy. Słowo "zawsze" nie oznacza "w każdej chwili" wiadomo, ze sa rzeczy ważne i mniej ważne.
Wiadomo, ze każdy innaczej przyjaźn pojmuje ale chyba po to Rynexuwna ten temat otworzyła abyśmy o tym właśnie porozmawiali i powiedzieli co kto sądzi na temat przyjaźni i jak ją postrzega.
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 maja 2003, 17:38

Sara, dobrze wiem, że nie ma nic idealnego, czego zresztą nie omieszkałem zaznaczyć ;)
Oczywiście wiadomo, że są rzeczy ważne i mniej ważne - dlatego zwracam uwagę, że dla przyjaciół mogą się te rzeczy ważne i mniej ważne róznić - co w efekcie może prowadzić do rozczarowań (zawodów). Słowo "zawiedziony" w odniesieniu do osoby-pprzyjaciela uważam za niewłaściwie, bo taki zawód moim zdaniem wynika głownie z własnej wyobraźni i własnych oczekiwań - których przyjaciel nie spelnił - ale przeciez nie można go za to winić mówiąc "zawiodłem/am się na przyjacielu".

Wiem też po co ten temat - i po prostu korzystam z mozliwości wypowiedzenia się :P
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 13 maja 2003, 18:38

Otóż to. Nie można się zawieść na przyjacielu :D trzeba znaleźć taką osobe na ktorej się nie zawiedziemy. Jest to dość trudne. Osobe, ktora myśli podobnie do nas, ma podobny system wartości, aby rzeczy ważne i mniej ważne były dla nas takie same.
Obrazek
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 13 maja 2003, 18:53

Ja naprawdę wierzę w przyjaźń... Przyjaźń z pewnymi ludźmi dała mi tak wiele... Chyba większość osób z forum wie, że przyjaźnie się z Moonem... juz od 10 lat... Naprawdę, dla mnie przyjaźń to jedno z najgłebszych uczuć (o ile nie najgłebsze)... Oczywiście, że w przyjaźni zdarzja się kłótnie... tu nie chodzi o to, że trzeba myśleć o wszystkich sprawach tak samo... często te różnice między osobami są magnesem... może te osoby się wzajemnie uzupełniają?

"przyjaciel to koś kto wie o tobie wszystko, a mimo to dalej cie lubi..."

Wróć do „Różne czyli Inne”