Przyjaźń

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 27 mar 2004, 20:21

Wedlug Arystotelesa mozna miec jednego, badz dwoch przyjaciol, miec trzech - to nie mozliwe.


Cieniu nie prowokuj, poniewaz i tak Ci sie to nie uda.


Mowiac cos w stylu 'nie wiem kto jeszcze jest moim przyjacielem, nie pamietam' to wybacz, ale przyjazni nie docenia osoba ktora to powiedziala. Nie rozumiem jak mozna 'nie pamietac o swoich przyjaciolach, nie pamietac ich imion'. Moze jednak sie myle, i ta przyjazn, ktora laczy owa osobe i te zapomniane jest wielka, nie konczaca sie, przyjaznia, ze tak poiwem do grobowej deski :?:
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 27 mar 2004, 20:37

kotek pisze: Aczkolwiek jak widze, wy nie umiecie przetrwac tych zlych chwil...a szkoda...to buduje przyjazn..staje sie ona jeszcze mocniejsza. Szkoda ze nie potraficie docenic przyjazni. Bardzo mi przykro...

Tutaj piszesz o ogóle forum. Nie traktuj tego jako grupy ludzi tak samo myślących, bo każdy jest odrębną jednostką.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 27 mar 2004, 21:03

Eh...dobrze...postaram sie...
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 27 mar 2004, 22:01

Hmmmmm..... Często o tym rozmawiam, ale trudno jest mi wyrazić co myślę na temat tego uczucia. Nigdy nie poznałem, czym jest prawdziwa przyjaźń, nigdy się jej nie bałem, ale mimo tego nigdy jej nie spotkałem. Zawsze byłem samotnikiem, tak zostało do dziś i myślę że tak będzie na zawsze. Wierzę w przyjaźń między dwoma osobami, gdy dochodzi trzecia wszystko jest inaczej, tak sądze choć nie powinienem tego mówić, gdyż brak mi doświadczenia w tym temacie. Mimo, iż myślę, żę nie będę miał przyjaciół po cichu wierzę, że to nie prawda. Może zaprzeczam sam sobie, ale to nie ważne. Dziś wpadłem w stan melancholii....
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 27 mar 2004, 23:30

Ptrzyjaźń?? Hehehe, co to takeigo?? Nie lubię tego słowa, jest fałszywe (chyba juz kiedys pisałam). :? sylwia;-)
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 28 mar 2004, 1:21

Czasami ciężko jest mi rozmaiwac z przyjaciółmi.... bo z jednej strony nie chce ich kłamac.... a z drugiej wiem ze ich relakcja na prawde moze byc bardzo bolesna dla mnie i przykra dla nich.
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 28 mar 2004, 13:41

hm....jesli ktos jest przyjacielem to mowi sie mu prawde, nie obawiajac sie jego reakcji.
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 28 mar 2004, 22:20

Przyjaciel to przede wszystkim osoba której można bezgranicznie zaufac i której można powiedzieć wszystko.Osoba którą zna się bardzo długo i którą zna się na wylot.Taki przyjaciel nigdy nie wbije noża w plecy.Wiem co mówię bo swojego przyjaciela znam już 16 lat.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 28 mar 2004, 22:59

kotek pisze:Wedlug Arystotelesa mozna miec jednego, badz dwoch przyjaciol, miec trzech - to nie mozliwe.



to, że Arystoteles był KIMŚ tam, to nie znaczy, że zawsze miał racje, bo w tym momencie się myli....
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 29 mar 2004, 0:19

ja staram się nie nazywać nikogo mianem Przyjaciela.... bo nie wiem, czy w ogóle wierzę w Przyjaźń... bo jak po 3 czy 2 latach z kilkoma osobami i wielu cudownych chwilach razem spędzonych się dowiaduje, że to, co przeżyłam wcale Przyjaźnią nie było, to ja dziękuję.... przejechałam się już nieraz, bo chyba za szybko się przywiązuję do ludzi i ufam bezgranicznie.... nie powinnam, ale nie potrafię inaczej.....
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 29 mar 2004, 1:42

Vampirzyca pisze:bo jak po 3 czy 2 latach z kilkoma osobami i wielu cudownych chwilach razem spędzonych się dowiaduje, że to, co przeżyłam wcale Przyjaźnią nie było, to ja dziękuję....


Vampik rzeczywiście może po 2-3 latach nie można mówić o przyajźnie,ale jeśli się zna człowieka 16 lat to wiesz,że możesz powierzyć mu nawet własne życie i możesz zaufać bezgranicznie.Masz pewność,że ta osoba nigdy Ci enie zawiedzie i wiesz,że zawsze możesz na tą osobe liczyć w każdej sytuacji.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 29 mar 2004, 18:53

iwonkax pisze:
kotek pisze:Wedlug Arystotelesa mozna miec jednego, badz dwoch przyjaciol, miec trzech - to nie mozliwe.



to, że Arystoteles był KIMŚ tam, to nie znaczy, że zawsze miał racje, bo w tym momencie się myli....



Dla Ciebie to moze nie jest racaja, ale dla mnie jest. I nie mozemy mowic, ze sie mylil. Ty myslisz tak, ja inaczej, a ktos inny jeszcze inaczej.
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
wesoła przez Łzy
Posty: 283
Rejestracja: 21 paź 2003, 18:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: wesoła przez Łzy » 29 mar 2004, 20:50

Przyjaźń... trudno mi jest o niej mówić, bo wydaje mi się, że nigdy jej nie doświadczyłam. Znam jedną osobę, którą często mogłabym nazwać moim przyjacielem. Z tą osobą zgadzam się w wielu sprawach, lecz często mamy też różne poglądy, czasem się na siebie denerwujemy (zwłaszcza na żarty). Nie wiem, czy jest to prawdziwa przyjaźń, bo ta osoba jest pierwszą w moim życiu którą naprawdę chciałabym nazwać moim przyjacielem, ale czy nim jest tego niestety nie wiem...
Mam jednak nadzieję, że kiedyś poznam taką osobę, którą w każdym momencie swojego życia będę mogła nazwać przyjacielem...
:D
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 30 mar 2004, 9:32

A ja zgadzam się z Iwonką,bo se jakiś tam ktoś wymyślił ze mozna mies 1,2 niemozna miec 3 przyjaciół....A ja moge miec 40! i co??

Ale ja niewierze w prawdziwego przyjaciele...Raz takiego miałam...I jakos.....Niewyszło...
Awatar użytkownika
Anioł_ciemności
Posty: 351
Rejestracja: 08 sie 2003, 18:26
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Anioł_ciemności » 30 mar 2004, 11:19

Ehh...Przyjaciele są naprawde potrzebni,i nie kłóćcie się,ile ich może być...Liczy sie jakość,a nie ilość...Ale przy wyborze trzeba uważąć,bo nie każdy nadaje się na NASZEGO przyjaciela...

Ja tesh sie kiedys zawiodłam na kimś,kogo uważałam za przyjaciela...Z 2 przyjaciółek okazało się, która naprawde nia była...I teraz tak jakby troche boję się nazywać kogoś zbyt wcześnie (np.po półrocznej czy cuś) znajomości przyjacielem...Chciałabym,aby ktoś mi pokazał,że nie muszę się bać nazywać kogoś przyjacielem...

PRZYAJCIEL...Mocne słowo...zbyt często używane może ffszystko zepsuć...

Pozdrawiam moich przyajciół:*

Takie rzeczy to tylko w...FFC!


Szatan,mrok cały rok!

Wróć do „Różne czyli Inne”