ANIA W. MA TATUAŻ

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 03 cze 2003, 19:45

Hehe Adas zagiety :P Sam wogole temat jest The Best hehe :twisted: Co do tatuazu to przeciez nic zlego-sam mysle nad zrobieniem czegos :wink:
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 03 cze 2003, 19:56

moze jak bede pełnoletnia se zrobie ;)
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 03 cze 2003, 19:59

Adas pisze:No patrz Młoda, zagięłaś mnie, ja kompletnie nie wiem co bym zrobił :P

Zakładam przede wszystkim, że jak kocha to nie chce sprawiać przykrości kochanej osobie. Gdyby mimo to tatuaż powstał - to czy nie świadczyłoby to o tatuażu ważniejszym od uczuć kochanej (podobno) osoby?

w ońcu mi się udało Ciezagiąć :D
tylko chodzi mi o to, że ta dziewczyna nie wiedziałaby, że nie lubisz tatuaży... bo nigdy na ten temat jeszcze nie rozmawialiście... i co wtedy?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 20:17

mloda.jg pisze:tylko chodzi mi o to, że ta dziewczyna nie wiedziałaby, że nie lubisz tatuaży... bo nigdy na ten temat jeszcze nie rozmawialiście... i co wtedy?


Wspominałaś cos o kochaniu...
Wiesz, ja jestem "starej daty", i dla mnie słowo "kochać" znaczy więcej niż........no dobra, nie powiem niz co robić :P
A w szczególności słowo "kochać" obejmuje w moim słowniku również "rozmawiać ze sobą o tym, o czym się myśli".

No chyba, że ktoś się w ogóle nie zastanawia tylko po prostu robi tatuaż np. przy okazji spaceru, mijając studio tatuażu wstepuje tam i robi.
No i własnie tu kompletnie nie wiem co bym zrobił gdybym się zakochał w kims tak nierozsądnym. Straszne... i nie wiadomo czy lepsza taka głupia miłość, czy jej brak...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 03 cze 2003, 20:22

Ja jak byłem młodszy to sie jarałem i chcialem miec całe rece wytatułowane, ale teraz stwierdziłęm ze w sumie to mi by nie pasowało... a jakos małe tatuaze, albo jakis jeden to u mnie by wogóle w rachube nie wchodził :D :P
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 03 cze 2003, 20:39

Adas pisze:Wspominałaś cos o kochaniu...
Wiesz, ja jestem "starej daty", i dla mnie słowo "kochać" znaczy więcej niż........no dobra, nie powiem niz co robić :P
A w szczególności słowo "kochać" obejmuje w moim słowniku również "rozmawiać ze sobą o tym, o czym się myśli".

hmm... dla mnie kochać to kochać... :roll: czyli też między innymi rozmawiać ze sobą, bo bez tego nie można być razem... :roll:
nie wiem co Ci po główce chodzi ;-)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 03 cze 2003, 20:42

a tatuaż miałam kiedyś, taki malutki, w czasie wakacji...
ale na prawdziwy bym sie nie zdecydowała... bo za ileś tam lat nie będzie taki ładny jak na początku... zamiast zdobić będzie szpecił
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 03 cze 2003, 22:15

dla mnie tatuaże są obojętne. są bo są. ja nie wiem czy bym chciała. po co?
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 04 cze 2003, 2:03

mloda.jg pisze:

gdyby dziewczyna którą kochasz nagle przyszła i oznajmiła Ci że właśnie zrobiła sobie tatuaż
(...)
nie wiedziałaby
(...)
bo nigdy na ten temat jeszcze nie rozmawialiście... i co wtedy?
(...)
dla mnie kochać to kochać... :roll: czyli też między innymi rozmawiać ze sobą, bo bez tego nie można być razem...


;)

To chyba juz nie muszę odpowiadać dokładniej ;)
Awatar użytkownika
Jasiek170
Posty: 64
Rejestracja: 01 gru 2002, 3:00
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Jasiek170 » 04 cze 2003, 2:32

Ja to zauważyłem na koncercie w Rybcu
....Darling Only You
Are The Light Amoung
THE DARK!!!.......
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 04 cze 2003, 2:37

Adas pisze:
mloda.jg pisze:

gdyby dziewczyna którą kochasz nagle przyszła i oznajmiła Ci że właśnie zrobiła sobie tatuaż
(...)
nie wiedziałaby
(...)
bo nigdy na ten temat jeszcze nie rozmawialiście... i co wtedy?
(...)
dla mnie kochać to kochać... :roll: czyli też między innymi rozmawiać ze sobą, bo bez tego nie można być razem...


;)

To chyba juz nie muszę odpowiadać dokładniej ;)


Rozmawiać ze sobą... A może akurat nie będziecie o tatuażu rozmawiać? Jak o wielu różnych rzeczach się nie rozmawia, to może właśnie tatuaż do takich "nigdy nie omawianych" rzeczy będzie należeć? Bo po prostu taki temat nigdy się nie nawinie, bo będą inne? :)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 04 cze 2003, 3:27

Justysia, wroć do miejsca gdzie pisałem, co znaczy kochać;)
Inne wazniejsze "tematy" oczywiscie bywają....ale to nie jest to samo co "rozmawianie ze sobą" ;)

Zresztą, zawsze mozna się zakochac od pierwszego wejrzenia...podobno ;)
Wtedy w ogóle nie ma tematu, nie wie się nic, czy ma tatuaż, czy jest prostytutką, czy pije flaszkę wódy co drugi dzień, czy może ćpa, a może kradnie, może zabija, a może ma sztuczną szczękę albo jest chory na aids?
Zakochac się mozna w kazdym, i nie trzeba nic o nim wiedzieć.

Trzeba by więc najpierw założyć - czy można się zakochać w kims kogo się nie zna, z kim się nie rozmawia? Czy może najpierw trzeba się znać jak przyjaciele, a miłośc, ta trwała, przychodzi póżniej? I może nie przyjdzie z powodu tatuażu, czy czegokolwiek innego, co komus akurat może się nie podobać.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 04 cze 2003, 12:41

Domyślam się, że Adasiowi chodzi o rozmowe o chęci zrobienia tatuażu :) bo skoro zgadzamy się co do tego że trzeba się nad tym dobrze zastanowić to wiąże sie to także z "doradzaniem" bliższych lub dalszych znajomych :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 04 cze 2003, 17:23

Ale jeśli - zakładamy, że kobieta - nigdy nie planowała zrobić sobie tatuażu, więc o tym nie rozmawiała ze swoim partnerem, nagle pod wpływem impulsu (jak ja w Opolu ;) ) chce sobie zrobić tatuaż i go robi. To czy partner, który jak sie potem okaże nie znosi tatuażu - to czy jest to powód do zostawienia tej kobiety?
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 04 cze 2003, 17:36

własnie mi chodzi o taki impuls... ;-)
chociaż Adaś ma rację, to byłaby głupota i moje pytanie w tym momencie było pozbawione sensu... :roll: bo jeśli kocha naprawdę to sama nie podejmie tak ważnej decyzji tylko najpierw poradzi się ukochanej osoby
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Łzy”