Miłość...?

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 27 mar 2004, 20:41

"Wszyscy ludzie pragna kochac i byc kochanymi.....

Wszyscy pragniemy milosci, ale wiekszosc z nas nawet nie przeczuwa, czym ona naprawde jest. Poczatkowy stan zakochania, ktorego chyba doswiadczaja wszyscy, jest Miloscia Prawdziwa. Niestety, zostaje szybko zawlaszczony przez ego. Chec posiadania i potrzeba przynalezenia pozeraja wtedy to, co w zakochaniu transcendentne. Milosc rozdarta pomiedzy kochajacy podmiot i ukochany obiekt, wprzegnieta w intrygi ego, gubi swoja istote, a tym samym zdolnosc uszczesliwiania kogokolwiek. Jesli upieramy sie, ze zrodlem szczescia jest obiekt naszej milosci, drugi czlowiek, to predzej czy pozniej rozczarowanie jest nieuchronne.
(...)
To przekracza slowa i intelektualne pojmowanie. Staje sie rzeczywistoscia, gdy patrzac w oczy drugiego czlowieka- spostrzegamy, ze patrzymy na siebie, widzacego siebie. Niebespieczenstwo czestych zmian drzemie w hedonistycznej nadziei, ze zmieniajac partnerow, w koncu natrafimy na tego, z ktorym zawsze bedzie ciekawie, dobrze i bezpiecznie. Niestety, zeby bylo ciekawie i dobrze, to musimy najpierw wiele zrobic ze soba.



Jesli tak, to czym jest milosc? W jaki sposob mozemy poznac, ze kogos naprawde kochamy?

William Faulkner napisal, iz nie jest prawda, jakoby milosc umierala albo przemijala. Ona po prostu opuszcza czlowieka, gdy ten na nia nie zasluguje.
Milosc nie potrzebuje slow, tlumaczen, przysiag, wzajemnosci ani nadziei. Jezeli jednak snimy sen egocentrycznego oddzielenia, to nasze przezywanie Milosci jest iluzja tworzaona przez niespelnione potrzeby ego. A ego, nawet najbardziej zakochane, nigdy nie zdola zrealizowac pragnienia polaczenia sie z obiektem swojej milosci. Im bardziej tego pragnie, tym bardziej sie od tego oddala. Bo ego nie potrafi byc. Potrafi tylko posiadac, a raczej tworzyc iluzje posiadania. Paradoks polega na tym, ze aby spelnily sie nasze milosne aspiracje, musimy zakwestionowac realnosc naszego istnienia jako odrebnego bytu; musimy umrzec z milosci, a raczej- dla milosci.

To, co potocznie nazywamy miloscia, nie jest niczym innym jak tylko dazeniem do tego, aby dzieki drugiemu czlowiekowi ukoic nasz bol, lek i samotnosc, potwierdzic nasze istnienie i nasza wartosc. Ale czy mozemy mowic, ze kogos prawdziwie kochamy, jesli potrzebujemy jej czy jego do jakichs wlasnych celow? Nawet najwieksze, najwierniejsze, najcieplejsze uczucie drugiej osoby nie uoi leku, bolu i glodu oddzielonego ego. Malo tego: im bedzie wieksze, tym bardziej bedziemy sie bali je stracic, przezywajac tortury zazdrosvi i groze przemijania. Zaden miloscy zwiazek nie zastapi odnalezienia prawdziwego skarby. A jesli bedziemy sie tego od niego domagac, to zmieni sie w pieklo."

To chyba wystarczy...tak...wystarczy...dla tej ktora zapytala jak poznac ze sie kocha....
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 27 mar 2004, 20:44

"Moja pierwsza,wielka miłość,
zaczęła się i nagle skończyła,
boleśnie,zbyt późno,
zwłaszcza dla mnie a nie dla Ciebie"

Myslovitz-"Miłość w czasach popkultury"

To tak apropo miłości :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 27 mar 2004, 22:28

"Wiecznie kochać, wiecznie żyć'
Sobą być, wolnym być" -IRA
:roll: sylwia;-)
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 27 mar 2004, 22:37

Miosc...co to znaczy...kochac...to nie kochac kogos w sobie...albo w kims siebie...to w kims innym dostrzec iskre Boga...to znaczy kocham...kochac to znaczy dostrzec wdrugeij osobie iskre Boga...
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 27 mar 2004, 22:37

Zastanawiam się czy to ja nie potrafie kochać czy to ludzie których znam i z którymi byłam lub miałam zamiar byc :(
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 27 mar 2004, 22:47

Kotek twoja wyczerpująca wypowiedz na góże jest super :D
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
klatka
Posty: 8
Rejestracja: 17 lut 2004, 1:05

Postautor: klatka » 28 mar 2004, 0:17

oja.. milosc dopada z niemacka, nawet nie wiesz kiedy
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 28 mar 2004, 13:48

Aja pisze:Kotek twoja wyczerpująca wypowiedz na góże jest super :D



Która? Czyzby ta dluga? Eh....ona nie ejst moja, tylko z Alchemi Alchemika zaczerpnieta....
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 02 kwie 2004, 19:35

milosc do banał to zludzenie
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 02 kwie 2004, 20:19

czy kosz od dziewczny musi tak bolic
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 02 kwie 2004, 20:27

luki
Członkowie FFC



Dołączył: 30 Paź 2002
Posty: 518
Skąd: konin
Wysłany: Pią Kwi 02, 2004 20:18 Temat postu: niebieska sukienka - czy ona wam przypomna wasz milosc

--------------------------------------------------------------------------------

mi ten utwor przypomnia trosz moj milosc
tylko ze to mni dziewczna zuci ni ja ja
_________________
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 02 kwie 2004, 22:58

luki pisze:czy kosz od dziewczny musi tak bolic

To samo tyczy się facetów. Czy kosz od chłopaka musi tak boleć? :?
Ehh, a jednak już po i jest :D sylwia;-)
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2004, 14:49 przez Sylwia;-), łącznie zmieniany 1 raz.
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 03 kwie 2004, 8:45

''Miłość,czy niemoże być prosta...Wola od łez i rozstań..?''.......Ja narazie rozstania nieprzezywałam.....
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 03 kwie 2004, 16:11

luki pisze:milosc do banał to zludzenie


banal??? zludzenie??? a moze Ty jeszcze nigdy tak naprawde nie kochales? bo w moim mniemaniu nawet nieszczesliwa milosc NIE jest banalem... a tym bardziej zludzeniem :/
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 03 kwie 2004, 19:07

Miloscia trzeba sie dzielic.


Nie jest prawda, jakoby milosc umierala albo przemijala. Ona po prostu opuszcza czlowieka, gdy ten na nia nie zasluguje.


Milosc nie potrzebuje slow, tlumaczen, przysiag, wzajemnosci ani nadziei. Jezeli snimy jednak sen egocentrycznego oddzielenia, to nasze przezywanie Milosci jest iluzja tworzona przezniespelnialne potrzeby ego.
uśmiech się
bo już dobra czas

Wróć do „Różne czyli Inne”