Sport!?

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 21 sty 2007, 13:14

Cóż.Upadek poważny,wiadomo że oglądany w tv rusza.
Są jednak dyscypliny sportowe mniej,lub bardziej kontuzjogenne.
Taki los sportowca,a skoki są czasem sportem niemalże ekstremalnym.Zawodnicy chcieli wczoraj skakać,bo jak sami powiedzieli w tym sporcie wypadki były,są i będą.
Też tak myślę.
Awatar użytkownika
Yanish
Członek FFC
Posty: 261
Rejestracja: 02 lut 2005, 16:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Yanish » 21 sty 2007, 16:20

wypadek wyglądał okropnie, ale jak to zostało już napisane, to jest wliczone w ryzyko sportu. Tak się składa że przy sportach bardziej lub mniej ekstremalnych zawodnik jest wiele razy uświadamiany o niebezpieczeństwie jakie ze sobą niesie uprawianie tegoż sportu. Mnie kazali podpisywać papiery przy wyrabianiu legitymacji Rugbysty, Boksera, czy Judoki
uważaj jak chodzisz, bo stąpasz po moich marzeniach....
Awatar użytkownika
Ewa_p
Członek FFC
Posty: 3195
Rejestracja: 03 gru 2005, 17:18
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Ewa_p » 21 sty 2007, 18:00

Wyglądało to strasznie. Jakoś tak dziwnie zmartwił mnie ten upadek. Może dlatego, że to na naszej ziemii ojczystej...?
gg: 1604953
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 21 sty 2007, 19:36

Ten wypadek wbił mnie w wielki szok... gdyz zawsze pałałam pewną sympatią do tego skoczka. Mam wielką nadzieję, ze sie to dobrze skończy.

A dzis jak skoczkowie mowili, że to w duzej mierze jego wina bo nie umie upadać o juz wogołe mnie to wkurzylo... bo przeciez każdy kto oglądał zawody widział jak wyglądała sprawa z wiatrem... :roll:

A że zawody odwołane to w sumie dobrze, mimo ze publiczośc napewno niezadowolona to chyba nikt by nie chciał aby taka sytuacja się powtórzyła po raz drugi.
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 21 sty 2007, 19:48

Morelka...ja nie jestem wielką znawczynią techniki skakania na nartach,ale bywały gorsze sytuacje i skoczkowie owszem,byli potłuczeni,ale upadali inaczej...bardziej profesjonalnie(?).
U mnie w żeglarstwie jest tak.Jeśli wieje dla Ciebie zbyt mocno,boisz się,że coś sobie zrobisz,że coś się stanie,nie schodzisz na wodę.Nikt nikomu nie każe skakać w każdych warunkach.
A,że tu wiele takich wariackich podmuchów nie było,to inna sprawa.Ale kwestią doświadczenia i umiejętności jest ocena niebezpieczeństwa i uwagi podczas skoku,czy każdej innej czynności wykonywanej w sporcie w trudnych warunkach.Widocznie Mazoch nie miał albo doświadczenia,albo umiejętności,albo jednego i drugiego,co zresztą widać po jego wynikach.
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 21 sty 2007, 19:57

Oczywiscie - upadać tez trzeba umiec. Ale w takiej sytuacji nawet jesli - chyba nie powinno sie tego w ten sposob komentować. Tak mi sie wydaje. Człowiek lezy w spiaczce...
21-letni chłopak który moze nie miał wspaniałych wyników, ale zawsze gdzies tam było go widac w zawodach, jest w krytycznym stanie a ktos tu pieprzy o tym ze nie umial upasc. Dla mnie to przesada. Starał sie walczyc w powietrzy, ale co on mógł?
A to czy moze skakac czy nie w danej chwili ocenia człowiek ktory zezwala na skok - i tym przypadku jest to juz człowiek z wielkim doswiadczeniem. Ale wiatru nie mozna przewidziec...
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 21 sty 2007, 20:24

dzisiaj Polska odniosła drugie zwyciestwo na szczypiornianym mudnialu :)
Moresmo (nie piszę dobrze) odpadła z Australian Open w złym stylu (widziałam mecz)
a Serena Williams (może teraz dobrze?) wraca do fenomenalnej formy
btw dzisiaj finał mastersa w Snookerze


skutki siedzenia 6h dziennie oglądając kanały sportowe ;)))
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 21 sty 2007, 20:26

Mauresmo:)
za to Szarapowa,której nie lubię się trzyma.

poproszę o wynik mastersa w Snookerze,jeśli da radę:)
Awatar użytkownika
aparatka
Posty: 609
Rejestracja: 12 maja 2006, 20:17
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: aparatka » 21 sty 2007, 20:31

morelka pisze:Oczywiscie - upadać tez trzeba umiec. Ale w takiej sytuacji nawet jesli - chyba nie powinno sie tego w ten sposob komentować. Tak mi sie wydaje. Człowiek lezy w spiaczce...
21-letni chłopak który moze nie miał wspaniałych wyników, ale zawsze gdzies tam było go widac w zawodach, jest w krytycznym stanie a ktos tu pieprzy o tym ze nie umial upasc. Dla mnie to przesada. Starał sie walczyc w powietrzy, ale co on mógł?
A to czy moze skakac czy nie w danej chwili ocenia człowiek ktory zezwala na skok - i tym przypadku jest to juz człowiek z wielkim doswiadczeniem. Ale wiatru nie mozna przewidziec...


sprostowanie: jego stan jest stabilny,a w śpiączce jest, ale farmakologicznej, tzn. że jest w niej celowo i mogą go obudzić w razie potrzeby(najprawdopodobniej jutro)
WYSTARCZY CHCIEĆ...
______________________________
gg: 1352173
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 21 sty 2007, 20:35

Dokładnie.Jest w Farmakologicznej śpiączce,czyli celowo utrzymywany w spiączce dla jego dobra.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 22 sty 2007, 15:13

Ale ot tak się nikogo nie wprowadza w stan śpiączki.

A to, ze jest w stanie stabilnym nie wyklucza tego, ze ten stan jest krytyczny... bo o tym informowały wszystkie media.

A to komunikat z dzisiaj:
12:00 - stan skoczka jest ciężki, ale stabilny - podaje rzeczniczka prasowa szpitala akademickiego UJ w Krakowie. Lekarze podjęli decyzję, że ze względu na duży obrzęk mózgu pacjent wybudzany będzie ze śpiączki farmakologicznej dopiero w czwartej lub piątej dobie. Na chwilę obecną nie podjęto decyzji o przetransportowaniu zawodnika do szpitala w Pradze. Lekarze nie podejmują się rokowań, co do dalszego rozwoju sytuacji. Wszelkie szczegółowe badania neurologiczne zostaną przeprowadzone po wybudzeniu pacjenta ze śpiączki.
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
Alina
Posty: 272
Rejestracja: 21 gru 2003, 19:17
Lokalizacja: gliwice

Postautor: Alina » 22 sty 2007, 16:46

Myślę,że mówienie o tym,że ktoś umie lub nie upadać jest tu nie na miejscu.Wszyscy umiemy chodzić ale jakoś nikt nie zastanawia się nim się przewróci na który bok ewentualnie upaść.Tak samo jak podpieranie się przy tym umiejętnościami zawodnika -nie jeden lepszy od Mazocha też upadał miał tylko przy tym więcej szczęścia.Żeby nie było większej draki z tymi zawodami najlepiej jest mówić ,że to wyłącznie wina zawodnika pytam więc skoro były tak doskonałe warunki dlaczego nie dokończono drugiej serii?
Ciekawi mnie jedno dlaczego nikt nie ustalił sztywnych norm dotyczących wiatru jest tyle skaczą tyle nie skaczą.Za każdym razem chodzą znawcy,mierzą,radzą a skutki widzieliśmy w sobotę.
Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 22 sty 2007, 17:32

Alina,nie ma czegoś takiego jak norma wiatru.
Przepis mówi,że nie można rozgrywać zawodów,gdy wieje więcej niż 2,5 m/s.Podmuch,który zmiótł Mazocha to było właśnie ok 2,5m/s.
Wiatr natomiast jest zmienny.To nie wentylator.Zmienia się w ciągu milisekund.
A regularnie tego dnia wiało 1,2m/s.

Serii nie dokończono,bo organizatorzy się przestraszyli,a prognozy mówiły o wzmagającym się wietrze.Później zresztą się sprawdziły.
Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 22 sty 2007, 17:52

Napewno po części była to wina Mazocha, jeśli tak to można ująć, ale wiatr też zrobił swoje. Wypowiadali się później inni skoczkowie. Mieli podzielone zdania. Mówili, że Mazoch coś tam źle z rękami zrobił (nie wiem co, bo się na tym nie znam :P), ale narzekali również na warunki. Jest to sport, w który wliczone jest takie ryzyko. Jedni z upadków wychodzą lepiej inni gorzej, z pewnością jest to kwestia doświadczenia, ale i szczęścia.
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 22 sty 2007, 20:18

Dario:
10:3 dla O'Sullivana
Ding to dobry zawodnik, ale coś było nie tak. nie wiem zresztą co, oglądałam tylko pierwszą część.
mimo wszystki Ding to przyszłość światowego snookera, bezdyskusyjnie.

natmiast dzisiaj widziałam zastanawiający pojedynek Nadala z tenisistą szkockim, żeby nie kłamać nie piszę nazwiska, a szukać go w internecie też mi się nie chce...
w każdym bądź razie Szkot postawił ostre warunki dla Nadala, który to się wiele namęczył, by mecz wygrać
z ciekawych pojedynków w Australian - dzisiaj w nocy (no raczej jutro bo to już po północy...) Robredo-Federer
naprawdę warto obejrzeć.

a Polska wygrała z Niemcami na Mundialu ;)))
uśmiech się
bo już dobra czas

Wróć do „Różne czyli Inne”