Uzależnienia - alkohol, narkotyki, papierosy.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 03 paź 2003, 21:43


Anka, ot tak.. wierz mi,że Oni "na początku" czują sie lepiej niż najszczęśliwszy człowiek.. Szczególnie, gdy byli nieszczęśliwi przez całe życie... Tak jak napisał Ghrave... Mogą poczuć sie lepsi...
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
N@di
Posty: 120
Rejestracja: 16 sty 2003, 12:12
Lokalizacja: kedzierzyn-kozle

Postautor: N@di » 04 paź 2003, 16:16

jest wiele rzeczy przez ktore czlowiek moze poczuc sie lepszy i wcale nie musieli wybierac tej drogi, jak mozwi kazdy z nas ma kiedys czas "dolka" , ale czy kazdy siega po narkotyki??
nawet madrzy ludzie robia czasem cos glupiego;)
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 04 paź 2003, 20:21

Ale to nie jest kwestia doła... to troche inan sprawa, sprawa akceptacji, czy chcoby baku ondalezienia siebie w tym swiecie... naprawde mimo, ze jestem przeciwko dragom, to potrafie zrozumiec niekórych, któryz biora, nie tych co dla szpanu, tylko tych dla któych jest to jakas ucieczka z tego swiata...
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 04 paź 2003, 21:04

a nie da się uciekać inaczej?
nie da sie topic swoich smutków w czymś innym?
trzeba tak?
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 04 paź 2003, 21:05

To zalezy inwidualnie od czlowieka... ludzie sa tak rozni...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 22 paź 2003, 22:15

Ghrave pisze:Ale to nie jest kwestia doła... to troche inan sprawa, sprawa akceptacji, czy chcoby baku ondalezienia siebie w tym swiecie... naprawde mimo, ze jestem przeciwko dragom, to potrafie zrozumiec niekórych, któryz biora, nie tych co dla szpanu, tylko tych dla któych jest to jakas ucieczka z tego swiata...


no i co daje ucieczka przez Dragi z tego swiata jak pozniej jest ciezki pworot... i znowu uciekajac popada sie w nalog....
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 22 paź 2003, 23:17

Ale niektórzy nie chcą wracac... dla niektóych swiat imaginacji jest tym własciwym swiatem... Dzieki dragom budowana jest inna rrzeczyweistoc, nie gorsza nie lepsza po prostu inna... i moze w niej ktos kto "tu" nie pasuje czuje sie potrzebny, lepszy, w pewnym sensie wolny... i to kwestia nie fazy itp. ale bardziej sfery psychicznej... odnalezienia własnego wymiaru... własnej drogi... która potem moze prowadzic znow do swiata "normalneg" lub prowadzic w glab do smierci... ale niekoniecznie... ale to jest sprawa inwidualna kazdego człowieka...
I narkotyki to nie tylko srodek do zabawy... to tez droga jakby do pozanania innych wymiarów ale takze poznania w pewnym sensie siebie...
Zobaczacie ile wielich dzieł nie tylko muzycznych powstało dzieki dragom... owszem dragi sa złe... ja nie mowie, ze sa dobre... ale tez nie jest tak ze w 100% sa tylko złe...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 22 paź 2003, 23:28

dragi chemiczne sa do dupy.. bo odrazu wciagaja zabaawa z Marihuana jest nawet ciekawa tylko niemozna przesadzic....

a co do ucieczki od problemow biorac dragi.. to jest tylko chwilowe rozwiazanie poznac siebei mozna tez w inny sposob... nigdy niewezme chemi
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 22 paź 2003, 23:33

Ja rozumiem, mozna poznac siebie na tysiace spoosobow, i to jest jedna z drog...
Ale ucieczka w dragi mimo konsekwencji nałogu, dla niektórych jest czesto i tak nalepszym wyjsciem... zreszta ten temat jest jak rzeka, kazdy moze mowic co chce... i tak kadzy bedzie miał sowje zdanie ;)
Ale chodzi o to, zeby zrozumiec tez tych którzy biorą, niekoniecznie dla zabawy, ale dla w pewnym sensie, chcoc moze zabrzmi to jak absur, dla rartowania siebie...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 22 paź 2003, 23:37

Piotrek ja ich akurat rozumiem bo pracowalem na wakacjach z takim ludzmi w szpitalu ... (ochotniczo) i napoczatku bylo dla mnei ciezko ale pozniej zaczolem normalnie rozmawiac z nimi o ich problemach, dla czego to robili i rozmowy mogly sie ciagnac bez konca.. tak samo jak ten temat nie ma konca....
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 22 paź 2003, 23:43

Dokładnie, bo w zasadzie, kazdy kto bierze to osobny temat na długa dyskuje...
Tylk ja chciałem zwrocic w moich postach uwage na druga strone medalu, bo 99% ludzi pisała, ze dragi sa złe itp... ale prawie nikt nie napisał tez o tym, dlaczego niektórzy po nie siegaja...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 23 paź 2003, 0:08

no i tu mozna rozpetac kolejna dyskusje "dlaczego" z tych wszystkich rozmow to bylo tylko "bo niewidzialem wyjscia" bo chcialem sie zabawic.... smutne to jest ale prawdziwe... duzo osbo niestety zle konczy.... ja osobiscie podziwiam Marka Kotanskiego za to co robil w swoim zyciu i mogl bym isc jego krokami... moze po szkole poswiece sie w tym kierunku kto wie...
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 23 paź 2003, 17:53

Ghrave pisze:Ale niektórzy nie chcą wracac... dla niektóych swiat imaginacji jest tym własciwym swiatem... Dzieki dragom budowana jest inna rrzeczyweistoc, nie gorsza nie lepsza po prostu inna... i moze w niej ktos kto "tu" nie pasuje czuje sie potrzebny, lepszy, w pewnym sensie wolny... i to kwestia nie fazy itp. ale bardziej sfery psychicznej... odnalezienia własnego wymiaru... własnej drogi... która potem moze prowadzic znow do swiata "normalneg" lub prowadzic w glab do smierci... ale niekoniecznie... ale to jest sprawa inwidualna kazdego człowieka...
I narkotyki to nie tylko srodek do zabawy... to tez droga jakby do pozanania innych wymiarów ale takze poznania w pewnym sensie siebie...
Zobaczacie ile wielich dzieł nie tylko muzycznych powstało dzieki dragom... owszem dragi sa złe... ja nie mowie, ze sa dobre... ale tez nie jest tak ze w 100% sa tylko złe...


W 100% nie są złe, owszem. Ale tylko dlatego, że bodajże marihuana ma właściwości przeciwbólowe i pomaga chorym ludziom. I TYLKO I WYŁĄCZNIE wtedy powinno się brać. I to i tak umiarkowanie. Reszta o czym piszesz jest zupełnie pozbawiona sensu. Piszesz tak bo sam w to wpadłeś i chyba w ten sposób próbujesz siebie usprawiedliwić :?
Awatar użytkownika
słoneczko
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2003, 22:08
Lokalizacja: lubliniec

Postautor: słoneczko » 23 paź 2003, 18:19

Ja byłam wczoraj w MDK-u na takim spotkaniu o narkotychach i myślałam, że będzie to kolejny wykład, same suche teksty, ale było wręcz przeciwnie. To była taki program prowadzony przez założyciela Oddziału Zamkniętego i innego muzyka o imienu Piotrek. Stworzyli naprawdę świetną atmosferę, wszyscy na sali bawili się znakomicie i naprawdę wczuli w atmosferę. Uważam, że powinno być więcej takich spotkań i to prowadzonych w taki właśnie sposób. Zresztą oni mówili, że występują już od paru lat, więc może ktoś was też się z nimi spotkał :?: :D pozdrawiam
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 23 paź 2003, 19:58

ja opowiem Wam historię... którą pewnie znaja już wszyscy ludzie z mojej szkoły :D a którą opowiadał nam mój ksiądz... gdzie koło mnie był facet który hodował i sprzedwała narkotyki... miał małego synka i jemu by nie przeszkadzał i był cicho dawał wlasnie narkotyki... teraz ten chłopiec to już dorosły człowiek, ćzesto chodzi po ieście i żebrze, on nie miał wyboru... czy chce brać czy nie chce... teraz już powoli umiera i nic zrobić nei może... jego własny ojciec zniszczył mu życie
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Różne czyli Inne”