Łzy- zespół kiczrockowy?

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Marta (ot, tak)
Posty: 198
Rejestracja: 27 sie 2003, 13:47
Lokalizacja: 400-tys. aglomeracji wiejskiej

Postautor: Marta (ot, tak) » 17 wrz 2003, 21:48

moze przestal by patrzec szeroko zamknietymi oczami na zespol lzy tylko wreszcie je otworzyl ...
mam samochod sportowy, nie do konca sluzbowy
kocham Konkola i dobrego jabola
______________________________________________
Awatar użytkownika
NATCHNIENIE
Posty: 39
Rejestracja: 03 paź 2003, 20:17
Lokalizacja: Katowice-Mysłowice-Wesoła

Postautor: NATCHNIENIE » 05 paź 2003, 2:15

Najgorsza jest obojętność (to mówi samo za siebie)
Awatar użytkownika
Marta (ot, tak)
Posty: 198
Rejestracja: 27 sie 2003, 13:47
Lokalizacja: 400-tys. aglomeracji wiejskiej

Postautor: Marta (ot, tak) » 10 paź 2003, 15:37

natchnienie tak sie tylko mowi. w prawdziwym zyciu lepiej byc innym obojetnym niz miec wrogow...
mam samochod sportowy, nie do konca sluzbowy
kocham Konkola i dobrego jabola
______________________________________________
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 10 paź 2003, 19:24

Szybko mozna znaleśc wrogów , ale potem jest ciężko wrócić do normalności :!: trudno jest sie pogodzić ......wyjaśnic co co złe.... :?
Awatar użytkownika
Rosiczka
Posty: 4
Rejestracja: 12 lis 2003, 19:14

Postautor: Rosiczka » 12 lis 2003, 19:25

Wszyscy jesteście stuknięci!!! Jak chcecie się kłócić kto dlaczego i jaką ma samoocenę to pogadajcie z psychiatrą!!!

Zespół łzy nie jest sztuką najwyższych lotów! Nie położy na kolana Mozarta ani Iron Maiden! Jest to taka ot prosta zespolina którza z grania na biesiadach skoczyła w otchłań prawdziwego showbiznesu i ratuje się czym może. Nie krytykuję- stwierdzam fakt. Nie oceniam czy grupa gra dobrze czy źle. Nie jest to żaden tam metal ale też nie disco - polo.
I to byłoby na tyle. 8)
Awatar użytkownika
wesoła przez Łzy
Posty: 283
Rejestracja: 21 paź 2003, 18:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: wesoła przez Łzy » 12 lis 2003, 20:27

Nie mam siły wypowiadać się na słowa The Vila'a. "absolutnie nie skojarzylabym ich wygladu z tymi kiczowo popowymi piosenkami o milosci" Ty chba nie wiesz co to znaczy piosenka koczowo popowa!!!
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 12 lis 2003, 20:54

A ja nie mam siły odpowiadac Rosiczce....
"prosta zespolina"...."ratuje się czym może"...."ja nie krytykuję"......takie teksty to dla mnie czarna magia, o ile nie glupota autora....
Awatar użytkownika
Dave
Posty: 143
Rejestracja: 10 gru 2002, 16:32

Postautor: Dave » 12 lis 2003, 21:28

Po co odpowiadać Rosiczce?? Użyła taki "argumentów", które same świadczą o jej braku jakiejkolwiek orientacji w temacie. Jestem ostatnio bardzo krytyczny wobec poczynań zespołu, ale nawet ja nie mam zamiaru dyskutować z tak beznadziejnymi tezami.
...jak świat pęka przede mną, jak ginę...
Awatar użytkownika
TrocheWspomnien
Posty: 196
Rejestracja: 27 wrz 2003, 19:21
Lokalizacja: Kraków

Postautor: TrocheWspomnien » 12 lis 2003, 21:58

Rosiczka pisze:Wszyscy jesteście stuknięci!!! Jak chcecie się kłócić kto dlaczego i jaką ma samoocenę to pogadajcie z psychiatrą!!!

Zespół łzy nie jest sztuką najwyższych lotów! Nie położy na kolana Mozarta ani Iron Maiden! Jest to taka ot prosta zespolina którza z grania na biesiadach skoczyła w otchłań prawdziwego showbiznesu i ratuje się czym może. Nie krytykuję- stwierdzam fakt. Nie oceniam czy grupa gra dobrze czy źle. Nie jest to żaden tam metal ale też nie disco - polo.
I to byłoby na tyle. 8)

Łzy nie chcą wcale nikogo "kłaść na kolana". Zresztą, jak można porównywać tak bardzo różne zjawiska muzyczne, jakimi są Łzy, Iron Maiden, czy też Mozart? Niedorzeczne, jak dla mnie. Ponadto, istnieje coś takiego jak gust, a o tym się nie dyskutuje. Ktoś coś lubi i żadne argumenty nie są w stanie tego zmienić. Biesiad nie skomentuję, bo szkoda mi moich nerwów. Niby nie oceniasz, czy grupa gra dobrze, czy też źle, ale z tak negatywnej opinii łatwo wywnioskować co tak naprawdę uważasz. Fan, nigdy by czegoś takiego nie napisał. No i w ostatnim zdaniu muszę Ci przyznać rację. Łzy nie grają metalu, czy też disco polo, brawo za elokwencję. To czysty rock, no, może soft. ;)
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 12 lis 2003, 23:13

Marta (ot, tak) pisze: w prawdziwym zyciu lepiej byc innym obojetnym niz miec wrogow...

"całym swoim jestestwem" nie zgadzam sie z tą tezą :? nigdy nie jest dobrze byc obojetnym...obojetnośc to nicość...wzruszanie rękami i odwracane sie od kłopotów to najgorsza postawa.
niż miec wrogów? wtedy przynajmniej wiesz że jesteś -masz określona postawe która wywołuje określone reakcje :P co to za postawa która nie wywołuje rzadnych reakcji? rzadna :P pozatym kazda postawa która czyni z kogoś Twojego przeciwnika z kogos innego czyni twojego sprzymierzeńca, lub inaczej: postawa która czyni wroga u innego czyni przyjaciela.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 13 lis 2003, 20:13

jesoos pisze:wzruszanie rękami i odwracane sie od kłopotów to najgorsza postawa.




dokładnie :) dlatego ja zawsze sie wykłucam ;P nie patrząc na to, jak ktoś zareaguje ;P
Awatar użytkownika
Rosiczka
Posty: 4
Rejestracja: 12 lis 2003, 19:14

Postautor: Rosiczka » 13 lis 2003, 20:27

No dobra. Może trochę przesadziłam z tą zespoliną i td..(no i chyba trochę chciałam poprowokować ludzi:-) )
Ale mimo wszystko nie zmieniam większości moich poglądów.
Natomiast do czerwoności doprowadza mnie fakt że w ogóle nikt tu nikogo nie szanuje!!! wEJDŹCIE SOBIE NA FORU aPOGEUM. Tam nawet najbardziej zaciekłe spory są przeprowadzane w sposób kulturalny. A tu?! Okropność.

Punkt2 Choćby was skręcało i miało wymiksować to musicie przyznać, że
w łzach jest dużo popu. Sorry, ale jest też komercja. Może nie tak dużo ale jest musi być zeby zespół trafiał do szerokiej publiczności.

Co do mojego obeznania w temacie to ja faktycznie nie słucham łez i nie jestem ich fanką , co nie znaczy że ich nie znam ( ja jestem w klimacie rockowym ale o wiele smutniejszym z większą dawką nokturnu i liryzmu).

Łez po prostu słucha moja młodsza o 5 lat siostra.

Mimo wszystko niektóre insynuacje są irytujące, a polemizacja na ich temat
jest po prostu uwłaczajaca wszelkim normom zwyczajowym.
Awatar użytkownika
TrocheWspomnien
Posty: 196
Rejestracja: 27 wrz 2003, 19:21
Lokalizacja: Kraków

Postautor: TrocheWspomnien » 13 lis 2003, 20:35

Rosiczka, jesteś chyba troszkę przewrażliwiona.
Przecież tutaj nikt się nie kłóci. Bierzesz zbyt serio niektóre wypowiedzi.
Fan zawsze będzie bronił swojego ukochanego zespołu,
ale przeglądając temat nie zauważyłem postów wulgarnych itp.
Wymiana argumentów to dyskusja, nie kłótnia.
Zamykam oczy i udaję, że nie widzę..
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 13 lis 2003, 20:51

Rosiczka pisze:
Punkt2 Choćby was skręcało i miało wymiksować to musicie przyznać, że
w łzach jest dużo popu. Sorry, ale jest też komercja. Może nie tak dużo ale jest musi być zeby zespół trafiał do szerokiej publiczności.


Łez po prostu słucha moja młodsza o 5 lat siostra.



A co ma wspólnego pop z komercją? czy każdy zespół, który wykonuje muzyke pop musi być komercyjny? bo ja tak to zrozumiałam.. ja uwazam, ze nie..


o 5lat młodsza siostra? a ile Ty masz lat? hm, to chyba dobrze, że Łez słuchają ludzie w róznym wieku;)
Awatar użytkownika
TrocheWspomnien
Posty: 196
Rejestracja: 27 wrz 2003, 19:21
Lokalizacja: Kraków

Postautor: TrocheWspomnien » 13 lis 2003, 20:57

Dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nie wiem czym jest do końca zespół 'komercyjny'.
No bo, na zdrowy rozum, każda popularna grupa jest komercyjna, tak?
Ale, skoro komercja równa jest popularności, to o co chodzi?
Jest w tym cokolwiek złego? A może komercyjny zespół, to zespół, który się 'sprzedał'?
Ale jeśli tak, to w jaki sposób 'sprzedały się' Łzy? :roll:
Zamykam oczy i udaję, że nie widzę..

Wróć do „Łzy”