SECTY...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 29 lip 2003, 14:42

sara pisze:Mi się wydaje, ze na te caly sekty najbardziej narazeni są ludzie slabi psychicznie

To o mnie...

sara pisze:którzy łatwo ulegają manipulacjom

To chyba nie o mnie...

sara pisze:i ktorzy czują się odtrąceni

To o mnie....

sara pisze:i nie potrafią sobie z tym poradzić.

To nie wiem czy o mnie....

sara pisze:Wtedy wydaje im sie, ze znaleźli przyjaciół i wszystko będzie dobrze ...

To nie o mnie....
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 29 lip 2003, 14:57

Adaś - większośc odpowiedzi była na TAK łatwo Cię będzie do jakiejś sekty zwerbować :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 29 lip 2003, 15:21

Adam ma obecnie 18 lat. Kilka lat temu, po przeczytaniu książek o magii i kulcie szatana zainteresował się tym. Przestudiował Biblie szatana, udostępnioną mu w maszynopisie przez kolegów z "paczki" i zaczął medytować nad "tekstami mocy". Ponieważ pochodzi z rodziny patologicznej, dużo czasu spędzał w ośrodku dla młodzieży trudnej, prowadzonym przez księży. Tam właśnie spotkał kolegę, który sam będąc w sekcie satanistycznej zaprosił go na imprezę, gdzie, jak twierdził "będzie dużo alkoholu haszu i seksu". Gospodarzem tego spotkania był dziwnie wyglądający człowiek znający wiele tekstów biblii szatana na pamięć, imponujący swoim dystansem do świata i pewnością siebie. To go wciągnęło. Bywał częściej na takich imprezach, aż przyszedł moment, gdy zaproszono go do Warszawy. Nie miał już wątpliwości, że uczestniczy w obrzędach satanistycznych, ale poczuł, że to go wciąga jak magnes. Był zmuszany do jedzenia surowego kociego mięsa pochodzącego ze zwierząt ofiarowywanych szatanowi podczas obrzędów magicznych i "czarnych mszy". Same obrzędy przebiegały w zaciemnionym pokoju na Ursynowie, gdzie na stole przykrytym czarnym aksamitem z wyrysowanym pentagramem profanowano hostie, czasami na ciele dziewczyny, mordowano zwierzęta i dawano uczestnikom do picia krew zwierząt zmieszaną z moczem. To miało być źródłem energii dla uczestników seansu. Na potwierdzenie słuszności tej teorii pewien mężczyzna popisywał się swoimi magicznymi umiejętnościami. Wszyscy czuli się silni i bezkarni, oraz całkowicie zabezpieczeni przez szatana od odpowiedzialności za swoje czyny. W ciągu dwóch lat Józef złożył dwa śluby satanistyczne:
bezwarunkowego posłuszeństwa głównemu kapłanowi. Odbyło się to w taki sposób, że na pergaminie kazano mu własną krwią napisać zdanie: Przyrzekam posłuszeństwo Lucyferowi, jako najwyższemu panu wszechświata i tego świata, oraz jego sługom. Na jego przedramieniu wytatuowano odwrócony pentagram - symbol demonicznych mocy, którym się oddał.
ślub bezczeszczenia wszystkiego co chrześcijańskie. Aby dowieść swojej determinacji został wysłany razem z dwoma kolegami w celu zbezczeszczenia Najświętszego Sakramentu. Tak się złożyło, że akurat nie było Najświętszego Sakramentu w tym kościele, który dopiero był w trakcie budowy, więc poprzestali na sprofanowaniu ołtarza smarując go odchodami. Od kapłana otrzymał wtedy skórzaną kurtkę z satanistycznymi emblematami, jako znak przebytej inicjacji.

Po pewnym czasie w jego życiu duchowym i psychicznym zaczęły pojawiać się poważne problemy. Przede wszystkim stale narastał w nim lęk, popadł w uzależnienie od alkoholu. W 1994 roku sekta przygotowywała na święto Walpurgii kolejną ofiarę krwawą. Kiedy Józef zorientował się, że na ołtarzu leży żywe niemowlę - nie wytrzymał tego psychicznie i uciekł. Zatrzymał się u sióstr zakonnych w jednej z podwarszawskich miejscowości. Nie był w stanie wejść do wnętrza klasztoru. Odczuwał ogromna słabość i lęk w kontakcie z siostrami. Chociaż tego nie pamięta, siostry mówiły mu, że próbował podpalić klasztor. Nie wiedział co się z nim dzieje. Po odejściu z sekty chciał zabić własną matkę, zasugerowany słowami głównego kapłana, że zamordowanie matki jest gestem totalnej negacji życia, ponieważ każda matka symbolizuje życie, i przypomina Matkę Boską, dlatego należy ja zniszczyć.
Na swojej dalszej drodze spotkał grupę Odnowy w Duchu Świętym. Gdy doprowadzono go do kościoła - zemdlał Później opowiadano mu, ze zachowywał się jak opętany. Ponoć odbywały się nad nim modlitwy o uwolnienie, choć sam tego nie pamięta. W momencie gdy ksiądz katolicki prowadzący modlitwę wezwał go do wyrzeczenia się szatana i wyznania wiary w Jezusa Chrystusa jako jedynego Pana - dostał ataku furii i poniszczył krzesła w miejscu, gdzie odbywała się modlitwa. Ksiądz wraz z grupa uciekli przed jego agresja do innego pomieszczenia.

Po powrocie do domu rodzinnego zaczęły go prześladować jeszcze silniejsze lęki, poczucie rozpaczy i koszmarne sny. Dołączyły się do tego objawy somatyczne: długotrwałe wyczerpujące wymioty o niewyjaśnionym podłożu, dziwne odgłosy w pokoju, w którym przebywa. Rodzina nie umie mu pomóc. Jak do tej pory nie można o nim powiedzieć, że jest w pełni wyzwolony. Proces ten raczej trwa i postępuje bardzo powoli.
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 29 lip 2003, 17:34

ja raczej bym sie nie skusil na sekte... ale uperajac sie mozna by powiedziec ze kosciol to tez sekta...hehe forum to tez sekta!
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Abstrakcja
Posty: 10
Rejestracja: 22 paź 2002, 0:56

Postautor: Abstrakcja » 29 lip 2003, 19:41

Nigdy nie należy mówić nigdy... najważniejsze to uważać na to co wokół się nas dzieje i mieć obok siebie osoby, które jeśli tylko zauważą, że coś jest nie tak, nie pozwolą, aby jakaś sekta zawładnęła nami.
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 29 lip 2003, 20:15

tak macie rację
śekty były są i będę....
niestety...
Ale przyjaźń jest nasjważniejsza, dzięki niej łatwiej ocenić nam co jest dobre a co złe :D

Tylko żeby znaleźć prawdziwych przyjaciół....

A do sekty nie jest łatwo wciągnąć osoby szczęśliwe i zadowolone z życia, więc trzymajmy się razem :D :D :D

Tak żeby ten temat nie był do końce pesymistyczny...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 30 lip 2003, 13:27

Hehe benek z tym tematem to trafiłeś -dawno się tak nie uśmiałem :twisted:

co do sekt: czytałem kiedyś w Urbanowym "Nie" tekst graffiti: "Kościół kłamie, televizja kłamie -cyganka prawdę Ci powie" :twisted: ergo:
wszystko dla ludzi...a sekty to taki sam komercyjny rynek wiary jak każdy inny...nastawiony na pozyskanie 'wyznawców'=zysków... pod wieloma względami Kościół Katolicki to też sekta...

Adrian: jak byś nie zauważył za sekte zostaliście uznani juz daaawno temu... :wink: dobrze że jeszcze nie zbieracie na tacę :twisted:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 30 lip 2003, 13:43

a po co mi sekta? mam forum...
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 30 lip 2003, 15:37

Ja może powiem coś o satanistach, bo tochyba jedna z popularniejszych sekt... Mnie najbardziej denerwuje stereotyp, że jak ktoś się ubiera na czarno to automatycznie jest satanisą... bzdura... Na pewno większość z tegoi forum co ubiera się na czarno, spotkała się z jakimiś głupimi komentarzami szczególnie ze strony ludzi starszych... ja osobiście wiele razy... przyznam że mam całą tą biblię La Veya... bo z jej zdobyciem większych problemów nie ma (od czego jest internet ;)) i co? czy to znaczy że jestem satanistka?? poczytałam z ciekawości... W ogóle czesto osoby, które interesują się okultyzmem, magią, są posądzani o należność do jakiejś sekty... Zgadzam się z sarą, że dopiero takie zainteresowanie, połączone ze spotkaniem nieodpowiednich ludzi i słaby charakterem może nas wpakować w kłopoty...

Co do 'naszej' sekty... to jest chyba ona względnie bezpieczne... heheh ;)... gorąco was zapraszamy... ;) heheh
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 30 lip 2003, 15:45

Syriel pisze: Na pewno większość z tegoi forum co ubiera się na czarno, spotkała się z jakimiś głupimi komentarzami szczególnie ze strony ludzi starszych...

Na mnie się każdy 'dziwnie' patrzy jak jestem ubrana na czarno,mam krzyz na szyji ,dużo branzoletek i pasek z ćwiekami.Zero tolerancji...na skeatów nikt się tak nie patrzy(no moze wtedy jak jest jakis ladny :P
Syriel pisze:Co do 'naszej' sekty... to jest chyba ona względnie bezpieczne...

Hehe no nie wiem.Jeszcze posądzą nas o alkoholizm :P
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 30 lip 2003, 15:48

jesoos pisze:Hehe benek z tym tematem to trafiłeś -dawno się tak nie uśmiałem :twisted:

:

to nie moj temat tylko lukaszoo! ale 5tez sie posmialem!
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 02 sie 2003, 0:17

CIEKAWE CZY NA WOODSTOCKU TESH GRASUJA SEKCIARZE.. :?: :wink:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 02 sie 2003, 11:54

Zależy kogo nazywasz sekciarzami... wyznawcy Krishny to zalegalizowana grupa wyznaniowa. Ale napewno paru oszołomów się tam znajdzie...(na Woodstock-nie w Krishnie :wink: )
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 02 sie 2003, 12:47

jesoos pisze:Zależy kogo nazywasz sekciarzami...


NO SEKCIARZE TO TACY CO WIDZĄ ŚWIAT "DO GÓRY NOGAMI" I PRÓBUJA WPOIĆ TO INNYM. TO TAK W SKRÓCIE :wink:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 02 sie 2003, 18:41

Na sekty trzeba uważać. Kiedyś były zmorą głównie miast teraz pojawiają się też na wsiach. Wiem coś o tym tylko w lipcu były u mnie 2 sekty z propozycjami spotkań.

Zresztą jestem tak zachwycony f, żę już ją traktuję jak sektę ;):):):);)
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl

Wróć do „Różne czyli Inne”