KOŚCIÓŁ

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

KOŚCIÓŁ

Postautor: benektorun » 29 lip 2003, 17:56

jezeli jest temat o sektach to moze byc o kosciele....
moze dla nie ktorych osob koscil to tylko zdzieranie pieniedzy przez ksiezy! dal mnie juz tak nie jest ! zm,ienilo sie po tym jak rok temu poszedlem n apielgrzymke...... poszedlem dla wielkiej przygody i ja mialem! mozna poznac fajnych ludzi! byla super atmosfera bo byly zespoly regge i rock! grzja oni w kosciele! zwykle do kosciola chodzi sie nie chetnie! a ja co niedziele ide z checia na godz......20! hehe dziwnie bo w zime ciemno! grzja rocha w kosciele! nawet ciezkiego! jest super bo jest sama mlodziez wogole starych ludzi! jest batrdzo ciekawie! jest to zakon ojcow paulinow! przez ten kosciol zaczalem patrzyc inaczej na kosciol a wlasnie za kilka dnie ide na kolejna pielgrzymke...... tylko nie myslcie ze jestem pokrecone heheh a jakie jest wasze zdanie na ten temat...?
teraz bede maiel mala przerwe na forum!!! papappa
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 29 lip 2003, 18:37

Ja w Kościół jako instytucję nie wierze...ale lubie czasem posiedzieć i po prostu w spokoju pomyśleć.
P.S Rozmowy na temat wiary (tzn. o Kościele,sektach itp.) były w temacie Anastazja.
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 30 lip 2003, 11:58

my, młodzi mamy troche pecha, bo zyjemy jakby ,,na skraju,, czasów tych ludzi, ktorzy dzis są starsi i mają starsze przekonania na ten temat i nasszych. Dosc czesto spotykamy sie z tym, ze starsi podlizują sie księzom, ktorzy to są do tego przyzwyczajeni. Zwłaszcza starsi księza. na szczescie są i tacy, ktorzy rozumieją dzisiejszą mlodziez. (choc mlodziezy tez wali na umysł, zwłaszcza tym, ktorzy traktują koscioł w rezerwie)
Izma wróciła
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 30 lip 2003, 13:41

Nie rozumiem tylko benek dlaczego mielibyśmy mysleć że jesteś pokręcony :? czasami stwarzacie atmoswere jakby chodzenie do kościoła to było przestępstwo a wiara w cokolwiek -szaleństwem... odrobinę tolerancji.

Kasiu...ten temat zszedł z 'wokandy' trochę czasu temu...więc nie wymagaj za wiele :wink:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 30 lip 2003, 14:07

mi sie ten temat nie podoba... :roll:
chodziło benkowi tutaj o co innego niż ja teraz napisze, ale każdy ma inne zdanie o kościele, wierze itd. to jest indywidualna sprawa każdego człowieka i moim zdaniem ten temat jest nie na miejscu. :? .............

w tym o sektach nawet nie mam zamiaru pisac....
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 31 lip 2003, 8:48

Gdyby tak podchodzic do dyskusji (ze to indywidualna sprawa) - to na zaden temat nie mozna by sie wypowiadac, bo zdanie na kazdy temat jest indywidualną sprawą kazdego czlowieka.

Moim zdaniem kazdy temat jest dobry, o ile interesuje co najmniej kilka/naście osób.
A ten temat załozony przez Benka niewątpliwie ma szanse zainteresowac sporo osób. Dlatego dobrze, że się tu pojawił.

Ja sam na przykład nie jestem do Kościoła przekonany, ale uważam, że to bardzo dobrze gdy kogoś pociąga uczestnictwo w Kościele. Jest to o wiele lepsze, niż co niektóre inne "pasje" młodzieży.
Kościół (mimo wszelkich wątpliwości) ma w moich oczach bardzo duże zalety - związane z głoszeniem (nauczaniem) prawie samych dobrych rzeczy. Nie uświadczysz w Kościele akceptacji narkotyków, zabijania, kradzieży, a nawet oczerniania czy obmawiania. To jest moim zdaniem bardzo dobre. Poza Kościołem nie widać żadnych innych wzorców moralności.
Gdyby nie było Kościoła - to bardzo trudno byłoby małym dzieciom wytłumaczyć, że nie wolno bić, zabijać ludzi czy kraść. Samo prawo nie załatwiałoby sprawy, bo nie jest zrozumiałe dla dzieci (nawet młodziezy), prawo daje tylko przepis, a nie daje żadnego uzasadnienia "dlaczego nie?".
Religia (np. Kościół) takie uzasadnienie daje, i to jest bardzo istotne.
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 31 lip 2003, 11:08

JA byłem kiedyś ministrentem w senstrium
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 31 lip 2003, 13:35

Adas pisze:Gdyby tak podchodzic do dyskusji (ze to indywidualna sprawa) - to na zaden temat nie mozna by sie wypowiadac, bo zdanie na kazdy temat jest indywidualną sprawą kazdego czlowieka.


ale wiesz Adaś, każdy wierzy inaczej ;) nie zgadzam sie z Toba, ale z powodu takiej błachostki nie chce sprzeczek ;)



Adas pisze:Gdyby nie było Kościoła - to bardzo trudno byłoby małym dzieciom wytłumaczyć, że nie wolno bić, zabijać ludzi czy kraść.


Tylko, że i tak jest mnustwo dzieci, które biją, kradną a w przyszłości zabijają ludzi...

właśnie moim zdaniem, pomomo iż kościół głosi ważne rzeczy to i tak niektórym to nie wchodzi do głowy, albo wręcz specjalnie robią na odwrót.....
Awatar użytkownika
nula
Posty: 220
Rejestracja: 09 maja 2003, 22:31
Lokalizacja: Wschowa

Postautor: nula » 31 lip 2003, 15:00

[b]Nie wiem po co ten temat moja wiara i to jaki mam stosunek do kościoła jaki do instytucji
to moja sprawa osobista
[/b]
Awatar użytkownika
sliwka
Posty: 533
Rejestracja: 03 gru 2002, 1:16
Lokalizacja: Stargard

Postautor: sliwka » 31 lip 2003, 19:34

nula pisze:[b]Nie wiem po co ten temat moja wiara i to jaki mam stosunek do kościoła jaki do instytucji
to moja sprawa osobista
[/b]

no jasne ze to Twoja sprawa osobista i nikt nie kaze Ci sie na ten temat wypowiadac...ale niektozy jak widac chcieli i to zrobili...a jezeli uwazasz ze nie chcesz sie wypowiadac to poprostu nie komentuj...
Awatar użytkownika
AGANIESZKA
Członek FFC
Posty: 479
Rejestracja: 26 maja 2003, 15:00
Lokalizacja: GRODKÓW/NYSA

Postautor: AGANIESZKA » 31 lip 2003, 20:51

a ja się cieszę że benek w jakiś sposób odzyskał wiarę w Kościół i wogule w spulnotę. ja na dzień dzisiejszy nie mam takiego przekonania in aktualnie straciłm wiarę. i wiecie co? może to zabrzmi głupio bo jest mi dobrze z tą myślą. a wicie co jest najleprze? moja cała rodzina jest głęboko wierząca a ja jestem czarną owcą rodziny......
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 31 lip 2003, 22:02

Hej, a ja chodzę do kościoła w każda niedzielę, a mimo to nie jestem święta :twisted: nie uważam, że jak inni też chodzą do kościoła to są "pokręceni", a powiem jeszcze, że jest mi przykro jak ludzie nadają głupoty na kościół... Nigdy nie wstydziłam sie tego, że jestem wierząca i jednocześnie praktykująca!! :D Pozdrowionka sylwia;-)
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 01 sie 2003, 9:50

Kiedyś do kościoła chodziłam co niedzielę, czasem nawet, gdy jakieś święto kościelne w zwykłe dni...To wszystko było z własne woli... do czasu, gdy nie szłam do bierzmowania... może to zabrzmi dziwnie, ale cóż... W kościele do którego należę marzucili coś beznadziejnego, mianowicie na spotkaniu w kościele dali nam indeksy... na których wszystkie (jakie tylko są) święta były powypisywane... a tego jest sporo... to było dwa lata temu... 1 rok... jeszcze chodziłam... bo myślałam, że to fajnie, a przy okazji miałam satysfakcję, że chodzę i mam pospis księdza np. z majówki... czy z różańca... rorat... no wszystkiego co było możliwe...ale, że młodzież w 1 roku nie chodziła do kościoła to dali nam drugi index... i to wszystko było rok temu... na drugim indeksie było nieco mniej... były tylko spowiedzi, ważniejsze święta (cholernie dużo tego było, choć mniej niż w poprzednim) no i niedziele... a że trafiłam do takiego księdza, że wywalał tego kto mu się choć troszke nie spodobał to... no więc... w zeszłym roku musiałam się dużo więcej uczyć, bo przecież egzamin miałam... i nie było mnie w każdą niedzielę czy święto, gdzie była nam obecność narzucona... i tak jak ksiądz zobaczył mój index zdziwił się, ponieważ zapamiętał, że rok wczesniej byłam zawsze w kościele (gdzie nie brali tak bardzo pod uwagę tamtego indexu jak tego) a teraz byłam na mniej niż połowie... wytłumaczenie było jedno... dla mnie szkoła ważniejsza niż kościół... ksiądz jak ksiądz... zaraz kazanie rzucił... wysłuchałam go i powiedziałam, co miałam powiedzieć, ale grzecznie :) bez awantury...
i od tamtego czasu czyli od bierzmowania... przyznam się bez bicia... nie było mnie w kościele... :P i jak mi Proboszcz powiedział nie ma ludzi, którzy wierzą w Boga a nie chodzą do Kościoła... a ja mówię, że są... np. ja :))) Jestem wierząca niepraktykująca :)
Awatar użytkownika
Niussia
Posty: 213
Rejestracja: 23 wrz 2002, 5:51
Lokalizacja: Bydgoszcz/Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Niussia » 01 sie 2003, 12:32

Ja sie w tej sprawie już wypowiadałam wiele razy bo mam bardzo radykalny stosunek do Kościoła. Nie chce się sprzeczać z nikim, ale to co Mała napisała jest bardzo popularnym stwierdzeniem "wierzący - niepraktykujący"... ja to nazywam "żyjący-nieoddychający"... sakramenty sa cześcia wiary i nie mozna ich oddzielić od Kościoła... oczywiście jak ktoś mi powie, że wierzy w jakąs istote wyższą bez określania kimona jest to ok, ale jak ktoś mówi, że jest katiolikiem, ale nie chodzi do Kościoła to cos tu jest nie tak.

Wiem o czym benek mówił... ale tu nie chodzi o zespoły rockowe.. one pomagają młodym przeżyc coś więcej... ale ni moze się to sprowadzać do tego, że postrzega się Kościoł jak festiwal rockowy, bo tak nie jest, Jest wiele festiwalu chreścijańskich, na których można się świetnie bawic, alr tu chodzi o codziennośc,.. o to, żeby nie być bohaterem (czyt. gorliwym wierzącym) przez weekend czy w każdą niedzielę o 20, ale codziennie.
I może to zabrzmi jak argument przeciwko Kościołowi.. ale dobro jest uzależniające... jak ktoś raz naprawdę doświadczył Boga to cholernie cięzko jest od niego odejść i go negować, nawet jak się bardzo chce.
Gdy do walki Ci zabraknie sił, chcesz poddać się, masz dość. Jestem tutaj aby pomóc Ci, więc wsłuchaj się w mój głos - (c) Tres
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 02 sie 2003, 18:40

widze ze te,atn zainteresowal...ciesze sie!
szkoda ze nie wszystkich, ale zgadzam sie z niussia ze o stwierdzeniu "wierzacy nie praktykujacy", napewno to kazdego indywidualna sprawa ale jak ktos nie chce niech nie pisze! proste
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...

Wróć do „Różne czyli Inne”