KOŚCIÓŁ

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 13 wrz 2003, 11:17

codziennie? dla mnie wystarczy w niedziele
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
N@di
Posty: 120
Rejestracja: 16 sty 2003, 12:12
Lokalizacja: kedzierzyn-kozle

Postautor: N@di » 13 wrz 2003, 12:00

Paula_Jestem pisze:codziennie? dla mnie wystarczy w niedziele
z tym codziennie to bardziej mi chodzilo o stosowanie sie do zasad. Przykazan. Ja nie wierze nie chodze do Kosciola ale was naprawdse podziwiam Caluski:*
nawet madrzy ludzie robia czasem cos glupiego;)
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 13 wrz 2003, 21:46

można nie wierzyć, do kościola nie chodzić ale przykazań przestrzegać...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 wrz 2003, 21:57

jesoos pisze:można nie wierzyć, do kościola nie chodzić ale przykazań przestrzegać...


niby po co przykazań przestrzegać?
Nie rozumiem, skąd motywacja, to tak jakbym ja przestrzegał założeń Koranu....
Dla mnie bez sensu, bo w Koran nie wierzę.
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 13 wrz 2003, 22:51

każdy wierzy..ale nie każdy chodzi do kościoła.....tyle że wiara jest wtedy do celowo inaczej ustawiona..pomyślcie, kim byśmy byli bez wiary??...robotami?...bo wiara to nie tylko Bóg...wiara w siebie, w innych, w sens tego co robimy..wszystko sie na tym opiera..to nasz stan psychiczny, sposób istnienia, patent na przeżycie...mamy tak a nie inaczej....spróbujcie nie myśleć, nie wierzyć że coś się uda...to nie możliwe, choć zaraz powie że tak...ale to niemożliwe.....a sama wiara w Boga..do tego trzeba dorosnąć?...a co z dziećmi które umierają i mówią swoim rodzicom że wiedzą gdzie pujdą, że się nie boją?....co z dziećmi dla których tylko ta wiara ma sens?...dzieci są mądrzejsze bo nie skalane jeszcze życiem...ich wiara jest często bardziej dojżalsza od wiary starszych......wierze, do kościoła chodze.....nawet się modle i rozmawiam wtedy kiedy tego chce i potrzebuje a nie o 11 w niedziele....
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 13 wrz 2003, 23:45

Adas pisze:niby po co przykazań przestrzegać?
Nie rozumiem, skąd motywacja, to tak jakbym ja przestrzegał założeń Koranu....
Dla mnie bez sensu, bo w Koran nie wierzę.


A po co motywacja? każdy ma jakąś etyke... przecież przykazania nie muszą się wiązać od razu z wiarą w coś... nie jest napisane "jeżeli wierzysz w boga nie będziesz kradł"... jest napisane "nie kradnij...nie zabijaj..." etc. pewne rzecy akceptuje się bądź podświadomie bądź po prostu uważając że są dobre...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 14 wrz 2003, 0:02

jesoos pisze:A po co motywacja? każdy ma jakąś etyke... przecież przykazania nie muszą się wiązać od razu z wiarą w coś...


Ano wlasnie, kazdy ma jakąś etykę. Ale jaką, i skąd się wzięła?
i przede wszystkim: niby dlaczego ta etyka miałaby być taka sama jak przykazania boże? Oczywiscie dla czlowieka, ktory nie jest wierzący. Bo dla wierzących (np. dla mnie) jest oczywiste, że przykazania boże są dobre, bo moja etyka wynika z wiary w istnienie Boga.
Gdy jednak w Boga ktoś nie wierzy, to przecież jego etyka może się śmiało opierać na na przykład sataniźmie (tam np. wolno rytualnie zabijać - chyba), czy jakiejś etyce dalekowschodniej (gdzie np. samobójstwo nie jest złe, a nawet moze świadczyć pozytywnie - jak harakiri), albo jakiejkolwiek innej.
Nie ma etyki lepszej i gorszej, dlaczego więc ludzie niewierzący mieliby akurat opierać swoją etyke na przykazaniach bozych, chrześcijańskich?
Czy to nie zalezy tylko i wyłacznie od tradycji, która akurat w wiekszosci "cywilizowanego świata" jest chrześcijanska?

A ciekawe jak jest np. w Chinach? Tam miliard ludzi albo nie wierzy, albo jezeli wierzą to raczej nie w przykazania z Pisma.
Na czym opiera sie ich etyka? (bo chyba nie na komunistycznej propagandzie typu "u nas sieksa niet").

Trzeba by może zapytać Hngan jak to wygląda w Wietnamie...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 14 wrz 2003, 1:48

Adamie to są pytania retoryczne ;) odpowiedź juz padła chyba : większośc opiera się na tradycji...w chinach ne ma religii jako takiej...ale jest filozofia Zen i Tao... a to dużo więcej znaczy dla Chińczyków niż dla nas te 10 przykazań...pozatym trzeba pamietac że większośc norm moralno teycznych wynosimy z domu...

A jeżeli chodzi o satanizm: współczesny mówi o poszanowaniu życia jako najwyższej wartości. (nie mówimy tu o zakompleksionych dzieciakach dewastujących groby i czyniącym krzywde kotkom żeby być "złym" ;)
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 14 wrz 2003, 8:27

oj kochani, wy sie nigdy nie zmienicie
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 14 wrz 2003, 13:19

wd5 pisze:oj kochani, wy sie nigdy nie zmienicie

Jeśli ktos się nie chce zmieniać, to po co?Każdy ma swoje poglądy i do nich pełne prawo.
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 14 wrz 2003, 14:24

zapomniałem dodac do tej wypowiedzi ,,:),,. Coz Cien Aniola, na ciebie zawsze mozna liczyc :)
Izma wróciła
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 14 wrz 2003, 21:53

wiara zaczyna sie i kończy w jednym miejscu: w sercu...nie w budynku koscioła chocn\by nie wiem jaki był największy i najpiekniejszy...
:D :D :D :D :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Atana
Posty: 23
Rejestracja: 21 sie 2003, 14:20
Lokalizacja: Bochnia

Postautor: Atana » 20 wrz 2003, 14:41

Prawdę mówia przeraziła mnie wiekszos waszych wypowiedzi... Głównie krytykujecie ksieży i kosciuł. Teraz czas abym ja sie wypowiedziała.
Księża------> zwykli ludzie, ktoś tam wczećniej pisał o chłopaku który był juz w seminariu i potem zrezgnowa itd. Może dostał on powołanie? NIe można powiedzieć, że nie. Każdy z nas dostaje swoje powołanie i tylko od niego zalerzy czy pujdzie tą drog czy nie. Czasam jest tak, że ktoś pewnie nia idzie, ale gubi sie gdzieć po drodze zchodzi z niej, bo odczówa lek, że chyba źle wybrał. Czesto Bóg dopuszcza do nas wątpliwości. Księża tak jak ludzie popełniaja błędy i żal mi, że wiekszośc z was przestało już i wierzyć i, że to oni spowodowali wasz brak wiary w Kosciół. Jednak tera młodzi księża są naprwde wartościowymi ludzimi!!! MOgą pomóc!!!
KOŚCIÓŁ---> mówicie o kościele jako budynku, ok. kosciół to miejsce do ktore przychodzi się modli to poprostu świątynia, ale przecież jest jeszcze Kościół przez duże " K" do którego chcecie czy nie wraz ze chrztem zostaliscie przyjeci.Kościół to ludzie, ludzie którzy grzesza, popełniają błędy, poniżają się, którymi można gadrdzić, ale jednocześnie to ludzie, szlachetni, dobrzy, uczciwi, tak jest nasza natura... Jedynie Bóg jest prawdziwie dobry nie... ON jest DOBREM nawet świeci popełniali grzech. Niestety dopóki jest szatan my, ludzie będziemy grzeszyć.
Spowiedz----> najlepiej chdzic do ksiedza który Cie zna. Wiem, że to trudne ale najlepsze i głupota jest wyklepać wszystko na pamieć najlepiej szczerze rozmowiać, bo przez ksiedza mówi wtedy Bog. Nie zawsze i to jest przykre, bo niektórzy ksieza naet sie nie pomodla do Ducha św. i ludzie przed spowiedzią też sie czesto nie modla, aby ksiądz został natchniony przez Ducha św. Spowiedz jest DLA NAS.
Modlitwy tzn " regułki"----> jestem ciekawa czy osoby które mówiłe o 'regułkowej modlitwie" chociaż raz zastanowiły się dokładnie co mowia np. wiele ludzi klepie na pamieć Ojcze nasz... i nawet nie wie o co prosi co mówi. Każdą modlitwe powinno sie przezywać, rozwazac. A moidlitwa to przecież rozmowa z Bogiem i możemy mu o wszystkim mówić, zaufać mu, pokochać z całego serca:)) Jednak jak można kogoś kochać sokoro sie nie chce nawet lepiej go poznać???
Napewno jeszcze wypowiem się na ten temat jak narazie na tym kończe, ale prosze nie przekrećlajcie KOścioła , bo koćioł to ludzie, bo Kosciół to my to wspólnota w której czeba się najpierw odnaleć, zobaczyć ile sie do nie wnos i udoskonalać...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 20 wrz 2003, 14:46

Wiesz dzis takie hasla jak "wspolnota" "kosciol to my ludzie" to wiesz mozna wsadzic gdzies posrod bajki... nie ukrywajmy, z Kosciloa zrobila sie niezla firma, ktora zarabia naprawde duze pieniadze... i po raz kolejny powtarzam kazdy z nas jest tak bardoz rozny od siebie, kazdy jest inny a kosciol narzuca nam prawa, zasady, które czesto nie pasuja d o pogladów itp. czlowieka... Kosciol jako oragniazajc aogrnaicza wolnosc, przekonania i wyboru... mi sie wydaje, ze najwazniejsze to aby byc szczerym wobec siebie i zyc tak jak podpowiada nam nasze serce...
Awatar użytkownika
Atana
Posty: 23
Rejestracja: 21 sie 2003, 14:20
Lokalizacja: Bochnia

Postautor: Atana » 20 wrz 2003, 15:06

widać , ze nie spodkałeś sie nidgy chodzby z Ruchem Światlo-Życie należą do nie go różni ludzie, metale, hipisiitd. każdy ma inne zdanie na rózne poglądy, ale jedno jest dla nich ważne BÓG i to co on nakazuje. Bo Bóg nie poto dał na praw, aby nas gnębić, ale, żebyśmy mogli zbawić swoje dusze. Kośćiól założył Jezus to On powołał apostołów, to ON i kazał iść na cały świat i głosić ewangelie, to On dał im prawo do odpuszczania grzechów, więc jeśli ktoś nie uznaje kościło, ale uważa sie za wierzącego opowiada brednie. To Bóg dał nam kościół, a jeśli są w nim jakiś błędy to tylko to nasza wina. Szkoda tylko, że ludzie wolą powiedziec, że nie chodzą do koscioła bo ich wiara nie jest na poka, że nie chodzą do kościoła bo tam głoszą same brednie... Kiedyś odrazu było wiadomo kto jest chrześcijaninem, bo miłowali oni swoich wrogow. Chrześcijanie gineli za to co wierzą i tworzy wspólnoty za które piotrafili oddać życie. Tymczase dzisiaj my odwracamy sie od kościoła przez co on coraz bardziej upada.

Wróć do „Różne czyli Inne”