KOŚCIÓŁ

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 02 sie 2003, 18:49

Dobra teraz moja kolej. Jestem osobą wierząćą i praktykującą. Nie podoba mi się co się dzieje we współczesnym Kościele, ale nic nie zrobię.
Tak jak napisał Cień Anioła lubię sobie pójść do kościoła pomyśleć. Zauważyłem że traktujecie troszkę Kościół jak zło konieczne, widzicie tylko jego same wady nie dostrzegająć zalet. Nie jest ich dużo, ale są. Niedawno 2 raz byłem na pielgrzymce pieszej do Częstochowy i uważam że było warto. Jak pierwszy traz poszedłem to sobie myślałem sami świętobliwi gdzie ja wogóle idę ale nie. Ludzie okazali się inni i księża wachowywali się jak my, a nie cały czas święci i zbierali składkę.

Może to co napisałem wyda wam się bez sensu, ale to wymaga dłużej rozmowy na którą za bardzo nie mam czasu.
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 02 sie 2003, 19:22

Niussia pisze:... sakramenty sa cześcia wiary i nie mozna ich oddzielić od Kościoła...


Ja myślę, że sakramenty są częścią religii, a nie wiary.
Od Kościoła faktycznie nie można sakramentów oddzielić.
Ale wiara to określenie szersze, dotyczy tego, w co wierzy człowiek.

Skoro ja wierzę w Boga, to chyba sam najlepiej wiem o tym, że wierzę?
Wierzę w Boga, nawet jeżeli ja do kościoła nie chodze, i z żadną religijną wspólnotą się nie utożsamiam.
A co sądzą o mnie ludzie tworzący Kościół, to ich problem, a nie mój.

Wzajemne niezrozumienie jest kwestią znaczenia nazw: wiara a religia.

Ja nazwę wierzącym również takiego człowieka, który wierzy w szatana, albo w kosmitów.
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 02 sie 2003, 19:55

Kosciol... temat rzeka. ale ze ostatnio wlasciiwie na niewiele tematow idzie na tym forum sie wypowiedziec, to pisze :)

ja sama przez pewnego ksiedza zosrtalam okreslona jako "watpiaca"

wyglada to z mojej strony tak: na religie chodzilam cala szkole podstawowa, chodzilam w klaise 2 LO, 3 i 4. w p[ierwszej nie chodzilam, bo nie chcialam. uwazam, ze wiele z tych lekcji nie wynioslam.

a sam moj stosunek?? mysle, ze zbyt wczesnie siegnelam po lekture typu "bylem ksiedzem" (autor tej skaizki w tej chwili wydaje jedno z najbardzij bzdurnych pism, jakie na oczy widzialam, a amianowicie "fakty i mity")nie pochodze z rodziny katolickiej, i nie zgodze sie z Adasiem, ze dziezku ciezko jest wytlumaczyc, ze nie wolno bic, brac prochow czy cos. mi jakos jednak, bez pomocy Boga i Kosiola, roodzce wytlumaczyli. i chyba dosc skutecznie.

co mi sie z Kosciola nie podoba. ksieza, to po pierwsze. czasem, jak chodzilam do kosciola (przed bierzmowaniem, musialam) to jak sluchalam kazan, to mi sie zle robilo. ksieza czasem z ambony takie bzdury mowia, ze szok.

nie podoba mi sie sama "wspolnota". jak czasem widze, jakie tabuny leca do kosciola w niedziele, i wlasciwie chyba sami nie wiedza po co siedza i o czym mowi ten ksiadz, to ja tego naprawde nie rozumiem. kiedys wlasnie po mszy zagadalam kolezanke na temat tego, co mowil skiadz. a akurat mmowil nieglupio. nie wiedziala. a ona akurat zawsze sie bulwersowala, ze mozna tak podchodzic do religii jak ja podchodze. potem zrobilam maly tescik. popytalam wlasnie znajomych, tych wierzacych. nikt wlasciwie nie wiedzial o czym bylo kazanie. to jest wlasnie ta wspolnota, co lata do kosciola co niedziele, co wierzy w Boga i itak dalej.... ja wiem, ze mozna powiedziec, ze wiara i religia to dwie rozne sprawy. jednak ja tu mmowie o wierze z punktu widzenia Kosciola, a w tym momencie uczestnictwo we Mszy Swietej jest obowiazkiem. ogolnie rozpatruje moj stusunek do wiary wlasnie z punktu widzenia kosciola. ta wspolnota, to na moje wlasnie wspolnota z obowiazku, lub z przyzwyczajenia. jest tez kilka rzeczy, ktore mnie w Kosciele draznia. chociazby to, ze na godzine mszy jest moze 10 min kazania, czyli 10 minut tresci. reszta to jakies ustalone formulki, podobno symbole... ale po co te symbole?....... nie wiem po co, nie rozumiem. dla mnie to po prostu smieszna formulka.

natomiast rozpatrujac, ze ktos wierzy w Boga na zasadzie, ze wierzy ale nie chodzi do kosciola, ze jest wierzacymm - niepraktykujacym. zazwyczaj tacy ludzie nie maja z Bogiem nic wspolnego. przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. znam ludzi, ktorzy modla sie do Boga w sposob jaki chca, nie chodza do kosciola, zyja zgodnie z 10 przykazaniami, ale oni nie tytuluja sie raczej wierzacymi-niepraktykujacymi. uwazaja sie za wierzacych w Boga, co zyja w zgodzie z Pismem Swietym. tym Pismem, ktorego wieksszosc katolikow po prostu nie zna.

w Kosciele drazni mnie jeszcze jedno. podobno modlitwa jest rozmowa z Bogiem. a co ma wspolnego klepanie jakiejstam regulki, z pamieci, kompletnie na ten temat nie myslac??? bo na moje tak wlasnie wyglada modlitwa, owa rozmowa.....

tak samo spowiedz. jesli ja nagrzesze, i czuje sie winna, nie widze sensu powiedzenia tego jakiemus facetowi przy konfesjonale. Bog jest wszechwiedzacy, wie o tym. a jesli chodzi o te 10 zdrowasiek, co ma byc za kare??? to chyba zal za grzechy i mocne postanowienie poprawy jest wazniejsze?? spowiedz?? owszem. ale bz ksiedza. samemu, w modlitwie, mowienie o tym, o czym chce. jak ktos chce pogadac z ksiedzem o swoich grzechach, ok. niech gada. czuje taka potrzebe ?? OK, wtedy rozumiem. niech idzie i pogada z ksiedzem. ale latanie w kazdy piatek miesiaca?? klepanie regulki?? tego juz nie rozumiem. tak samo to sprawdzanie kartek przed bierzmowaniem, odbebnic msze mozna, i zlapac podpis pod msza, czy spowiedzia. ale wiare nosi sie w sercu, nie na kartce.

nie oceniam samego Pisma Swietego, bo go nie znam,.. oceniam to, co widze, nic wiecej. nie mam zdania na temat samej idei chrzescijanstwa ukazanej w Bibli, nie mam zdania na temat Boga. za malo o tym wiem.

moze sie myle w wielu kwestiach, moze kogos ranie. ale takie jest moje zdanie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 02 sie 2003, 21:40

Ja napiszę krótko, podpisuję się wielkimi literami pod zdaniem "Królestwo Boże jest w nas i wokół nas, a nie w budynkach z drewna i kamienia"...
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 03 sie 2003, 11:52

Widzę żę oglądałeś "Stygmaty" Świetny film i to zdanie także mi się podoba. A co do budowy przez kościół bazylik jak ludzie nie mają kasy na chleb to wolę się nie wypowiadać bo mnie jeszcze szlag trafi.
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 sie 2003, 13:05

Jędrek pisze:A co do budowy przez kościół bazylik.

Kościół przez duże "K".
Bo tu chodzi o ludzi, wyznawców, którzy płacą i budują.
Ci wszyscy ludzie, którzy rzucają na tacę. Może i Ty także....hmm..nie wiem...
Awatar użytkownika
fanek
Posty: 126
Rejestracja: 16 gru 2002, 7:03
Lokalizacja: Wodzisław Śl

Postautor: fanek » 03 sie 2003, 14:08

o tak z K!ościele sie źle dzieje ....
powinni sie dostosować do aktualnego czasu ( mamy XXI wiek!)
a nie soedzieć w XVI....
to wtedy i więcej młodych ludzi by wierzylo.....
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 03 sie 2003, 16:32

Jędrek pisze:Widzę żę oglądałeś "Stygmaty" Świetny film i to zdanie także mi się podoba. A co do budowy przez kościół bazylik jak ludzie nie mają kasy na chleb to wolę się nie wypowiadać bo mnie jeszcze szlag trafi.


Stygmaty, owszem, niezly film. ale ten sam text, co przytoczyla Syriel, jest na jednej plytce Łez, bodajze na Sloncu
Obrazek
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 03 sie 2003, 19:14

Ja sam juz nie wiem... w sumie to do kościoła nie chodzę, bo nie lubię słuchać kazań o pierdołach, nielubię jak kościół miesza się w nie swoje sprawy np polityke... wierzyć wierzę, ale tak jakos bez przekonania, a najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że wg bibli w 6 dni powstało życie, zwierzęta, rośliny, człowiek itd. a wg nauki najpierw były dinozaury... i w co tu wierzyć, chyba w dinozaury, bo na to są dowody, a ta reszta...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 03 sie 2003, 19:45

Oj Sławku nie miaeś się do czego przyczepić. :wink: a dinozaury to nie zwierzęta..? Mam dla Ciebie lepszy przykład: w starym testamencie Bozia mówi wyraźnie, ze człowiek nie będzie oddawał czci rzadnym jego wizerunkom o innych bożkach nie wspominając...jak jest w praktyce wiesz chyba dobrze :D nie spotkałem więc jeszcze rzadnego księdza który by namawiał do zapoznania sie z Pismem Świętym...ciekawe dlaczego 8)
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 03 sie 2003, 19:48

Kiedyś mocno w Boga wierzyłem, ale ostatnio jak dowiaduję się że moja przyjaciółka choć jest wzorową osobą, w sumie nawet świętą, i mocno wierzącą a w życiu po dupie dostaje... poza tym chyba nigdy się nie dowiemy czy czasem ktoś tego nie wymyślił kiedyś tam aby się żyło lepiej, wiedząc, że ktoś tam nad nami rządzi...
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 03 sie 2003, 20:59

Slaweeek pisze:Kiedyś mocno w Boga wierzyłem, ale ostatnio jak dowiaduję się że moja przyjaciółka choć jest wzorową osobą, w sumie nawet świętą, i mocno wierzącą a w życiu po dupie dostaje... poza tym chyba nigdy się nie dowiemy czy czasem ktoś tego nie wymyślił kiedyś tam aby się żyło lepiej, wiedząc, że ktoś tam nad nami rządzi...


jesli chodzi o kumpele, to radze sie zapoznac z historia Hioba.

a jesli chodzi o cytat, to, jak zwrocil mi Adas uwage, nie pochodzil on ze Slonca, a z JJJ
Obrazek
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 04 sie 2003, 17:54

po prostu ja pisze:...i nie zgodze sie z Adasiem, ze dziezku ciezko jest wytlumaczyc, ze nie wolno bic, brac prochow czy cos. mi jakos jednak, bez pomocy Boga i Kosiola, roodzce wytlumaczyli. i chyba dosc skutecznie.


Racja. To nie ma nic do wspólnego.


Zgadzam się z Adasiem co do
Wierzę w Boga, nawet jeżeli ja do kościoła nie chodze, i z żadną religijną wspólnotą się nie utożsamiam.


W Boga wierze, do kościoła nie chodze. Nie widze takiej potrzeby. I tutaj mogłabym częśc posta po prostu ja przepisać dotyczącego spowiedzi, kazań itd ...
Bóg - tak, Kościół - nie
Obrazek
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 04 sie 2003, 19:05

Do końca nie chodziło mi o zbiórkę na tacę. Zresztę nie chcę za bardzo o tym mówić. Jak mam swoje zdanie wy macie swoje.
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 04 sie 2003, 20:34

po prostu ja pisze: na religie chodzilam cala szkole podstawowa
(...)
nie pochodze z rodziny katolickiej, i nie zgodze sie z Adasiem, ze dziezku ciezko jest wytlumaczyc, ze nie wolno bic, brac prochow czy cos. mi jakos jednak, bez pomocy Boga i Kosiola, roodzce wytlumaczyli. i chyba dosc skutecznie.


Że skutecznie to się zgadzam:)

Ale i tak nie do końca zajarzyłem...

Wróć do „Różne czyli Inne”