Warszawa.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 28 lis 2003, 14:17

No mówiłam że mam sklerozę..
Christine..mu staliśmy dokładnie na przeciwko Ani a potem trochę w prawo..:D

A z kongresowej wyszliśmy około 22:30

Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 28 lis 2003, 15:54

Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 28 lis 2003, 16:13

Awatar użytkownika
forest-fan
Posty: 29
Rejestracja: 16 cze 2003, 3:29
Lokalizacja: poznan

i po koncercie w Warszawie,

Postautor: forest-fan » 28 lis 2003, 16:19

forest
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 28 lis 2003, 16:44

...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
zuzka
Posty: 6
Rejestracja: 23 lip 2003, 14:31
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zuzka » 28 lis 2003, 18:26

cóż więcej można dodać...zajebiście było poprostu wczoraj!!! to był pierwszy koncert łez na jakim byłam i już wiem że nie ostatni...i przekonałam się że to prawda że oni zupełnie inaczej grajkują na żywo niż na płytach...jestem w szoku do tej pory!!!
...Cóż to był za głos?
To pewnie sowa, ta złowroga płaczka,
Towarzysząca trumnie nocy.
Awatar użytkownika
annagdy
Posty: 108
Rejestracja: 23 wrz 2003, 21:59
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: annagdy » 28 lis 2003, 18:50

witajcie Kochani! nic tu juz wiecej nie wymyślę było po prostu super! :D Ninona juz wszystko opisała dosć szczegółowo.spędziłam dłuuuugi czas w pociągu aby usłyszeć Łezki na żywo i naprawdę było warto.Bawiłam sie super i rewelacja :D dzięki dla zespołu i fanów spod sceny :wink: którzy spiewali tak głosno jak ja :wink: pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś tam ...annagdy :) :) :)
annagdy
Awatar użytkownika
wesoła przez Łzy
Posty: 283
Rejestracja: 21 paź 2003, 18:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: wesoła przez Łzy » 28 lis 2003, 19:04

Ja jechałam do warszawy prawie 5 godzin, ale naprawdę było warto!!! Ubolewam tylko nad tym, że nie mogłam zostać po koncercie
:((((((((((((((((((((((((((, no ale niestety sokończył się on o 21, a ja o 21.30 miałam powrotny autobus do bydgoszczy (ostatni). Mam nadzieję, że po następnym koncercie na jaki pojadę będę mogła zostać!!! No ale cóż i tak było super (nie licząc wielkich siniaków na kolanach i prawym biodrze od ciągłego uderzania się o scenę)
Pozdrawiam wszystkich z forum którzy byli na koncercie i z którymi się spotkałam (do zobaczenia:DDD) :**************
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 28 lis 2003, 19:39

To będzie piękna notka, naprawdę :P wiec.... opis koncertu z mojego punktu widzenia:
Wczoraj po lekcjach, jak zwykle pobiegłam do kafejki, potem do domu, i zaczęłam się szykować na koncert. Jakoś się wybrałam, tylko bałam się ze nie trafie. W kocu dojechałam pod tą sale i zaczęłam się zastanawiać nad tym, które z tych wejść jest głównym wejściem, stanęłam sobie przy jednym, tylko wtedy jacyś panowie zaczęli na mnie pokazywać i mówić „chodź, dziewczynko chodź”, było ciemno, mało ludzi i trochę się ich przestraszyłam. Może trochę bardzo :P bo poszłam na przystanek i tam stałam dalej. Po krótkim czasie zobaczyłam Wesołą, tzn. wydawało mi się, że to ona, no i jak się potem okazało, to mi się dobrze wydawało :P poznałyśmy się i pogadałyśmy trochę, a że było jeszcze wcześnie, to poszłyśmy odebrać moje bilety, bo zamawiałam je przez internet. Długo błądziłyśmy, ale w końcu znalazłyśmy tą „odbieralnię”. No i mi każą podać numer, który przysłali mi meilem, tylko, że moja siostra mi skasowała tego meila i go nie miałam. I ta pani mi mówi: ”ale inaczej się nie da odebrać biletów...” i w tym momencie mi łzy w oczach stanęły... ale na szczęście koniec jej zdania brzmiał:”...chyba, ze po nazwisku poszukamy”. Wiec znalazła tą kopertę, tyle, ze był w niej tylko jeden bilet, a miał być jeszcze drugi, dla mojej siostry... ale i go w końcu odnalazła, więc razem z Natalią zaczęłyśmy szukać „tych ludzi, z którymi miałyśmy się spotkać”:) w końcu ich znalazłyśmy i się z nimi zapoznałyśmy. I tak sobie staliśmy i rozmawialiśmy i marzliśmy, bo czekaliśmy sama nie wiem na kogo w końcu. I jak już mieliśmy wchodzić, to przyszła moja siostra i weszliśmy. No i „ci ludzie” okazali się bardzo fajni:)
W szatni podziwialiśmy figurkę Ninony przedstawiającą Karinę i zdjęcia (również Moniki). A, no i podziwialiśmy piękna, jedyną w swoim rodzaju bluzkę Sylwii z logiem Łezek. Potem weszliśmy do sali, tylko każdy innym wejściem, bo tak nam ochraniarze kazali... w sali stanęliśmy sobie pod scena i rozmawialiśmy, ale ochroniarz kazał nam usiąść, ze względu na niebezpieczne sztuczki z ogniem, czy jakoś tak, on to powiedział.... więc siedliśmy na początku, oczywiście nie na naszych miejscach :P w końcu zgasły światła, widzieliśmy tylko ta czarna płachtę, potem fioletowe kółko, to co jest na ogół chyba na wszystkich koncertach. Zaczął lecieć początek dla miłości spadła zasłonka, stoją Łzy, i Ania śpiewa pierwszą piosenkę. I normalnie myślałam, ze tam umrę, no bo jak siedzieć na Łzach?! Ale po pierwszej piosence Ania powiedziała, ze ma życzenie, zęby ci z tyłu podeszli do przodu, a ci z przodu... i dalej nie dosłyszałam, bo rzuciłam się do sceny:) i stałam równo naprzeciwko Ani, miedzy Natalia, a Sylwią. Przed sobą miałam nie wiem jak to się nazywa, to co oddzielało mnie od sceny. I to było obite w taki czerwony materiał, i nit przewidziałam tego, ze będą z niego wystawały gwoździe, i na początku wbił mi się gwóźdź w ręce. Koncert był świetny po prostu. Po kilku pierwszych piosenkach Ania powiedziała, że niestety muszą przerwać, żeby dostać platynowe płyty, i jak już wszyscy te płyty mieli, to Łzy chciały dać jeszcze trzy płyty tym co im pomogli, tzn. Vivie, jedynce i pomaton emi. Chyba. Dalej sobie skakaliśmy i śpiewaliśmy, przy trochę wspomnień, jak chyba zawsze, puścili te srebrne papierki, jeden nawet złapałam :) potem. Przy przeboju Ania powiedziała, zę potrzebuje kogoś, kto jej pomoze zaśpiewać. No i wzięła Sylwię. Z czego bardoz się ucieszyliśmy:) Sylwia super tańczyła i śpiewała razem z Anią, Ania, potem zaczęła mówić, coś, patrzcie jacy zaokchani. I to było takie wzruszające, jak takie komedie romantyczne i aż mi łzy w oczach stanęły:) nie wiem jak to się stało, ale nagle się okazało, zę koncert już się kończy i zrobiło się smutno, ale jakos byłam pewna, ze będzie bis, więc się za bardzo nie przejełam. No i oczywiście był, Jestem jaka jestem i Słońce, z tego, co pamiętam... ale myślałam, zę będzie jeszcze trzecia piosenka, a tu Łzy mówią, ze już idą:( i wtedy jeszcze mielismy okazję złapać pałeczki, i repertuary, takie napisane czarnym flamastrem na białych kartkach kolejnosć piosenek. Natalia złapała jedną z tych kartek, a druga poleciałal gdzieś w tył. I jeszcze koszulke Adam rzucił. A, i potem Ania powiedziała, ze jeszcze pośpiewamy, więc się ucieszyłam, ze jeszcze jedna piosenka będzie, ale jej nie było:( i tylko Ania sobie wrzeszczała do mikrofonu, taki o o o o , a my to za nią powtarzaliśmy. Po koncercie zaopatrzyłam się w sklepiku:P i potem poszliśmy za tych wszystich ochraniarzy, tam gdzie innych ludiz nie wpuszczali:P i ci ludzie, którzy nie mieli tak dobrze, jak my, patrzyli się na nas, jakby nas chcieli zabic... wiec tam weszlismy, i zaczęlismy robić zdjęcia i brać autografy, i tylko ja nie mogłam ego zobić, bo moje rzeczy, miała moja siostra. Więc, już powstrzymujac isę od płaczu, powykłócałam się z ochraniarzem, żeby wpuścił mnie z powrotem, jak będę wracać, no i on się zgodził, jak już miałąm te rzeczy, to pojawił się jakis inny ochroniarz i nie chciał mnie wpuscić, ale ten poprzedni powiedziąl mu, zę mogę wejsć. Tylko, zę już byłąm tak zmęczona tym wszystikm, ze wszystko mi się zaczęło plątać, i nei wiem, jak ot wyszło, ale na plakacie nie mam podpisu Adriana, a zdjęcia nie mam już sama nie wiem z kim... chyba z Dawidem... a i jeszcze się popstrykalismy z platynową płytką Kariny:P i jakoś się zaczęliśmy zbierać, i się porozdzielaliśmy, a potem wracałam z Ninona metrem... ogólnei superowy był koncert i w końcu mam tą cudna koszulke z Narcyzem i z WZZS, i już mam łacznie 3 koszulki i kubek kupilma, nalepi, naszywke i plakat, i mam pióro z Ani wpłąszcza, no i w ogóle super... i już się nie mogę doczekac nastepnego koncertu....
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 28 lis 2003, 22:11

a grali moze tancz????
i nie mówcie ze te pióra to to co na oczach bylo w DMIT w zabrzu...mi się to wogole nie podobało :P
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 28 lis 2003, 22:51

Niestety nie grali "Tańcz" ;(

No ale ważne że był koncert ;D
Mam nadzieję że usłysze kiedyś Tańcz na żywo...

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 29 lis 2003, 0:01

Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 29 lis 2003, 0:21

Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 29 lis 2003, 9:25

też nie było :( chyba że coś mi umknęło...:(
Awatar użytkownika
Christiane
Posty: 311
Rejestracja: 23 paź 2002, 2:54
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Christiane » 29 lis 2003, 12:10

'w księżycowym śnie' graja rzadko, kiedyś zagrali jako bis ale Ania sama powiedziała że z reguły tego nie grają :|

kurde strasznie żałuję że do was nie podeszłam, tak to bym poszła z wami po koncercie do zespołu, ale nie wiedziałam dokładnie którzy to wy i mi było głupio :PP

ktośtam się pytał czy robiliśmy zdjęcia.. ja zrobiłam ze 3 ;P bo miałam końcówkę filmu i tylko tyle zdjęć mi zostało niestety ;|

Do you want to know
Why I keep avoiding your eyes
And why I’m running away?
It’s crazy, I know

I’ve been conceiving you for too long


Wróć do „Koncerty”