Strona 2 z 7

: 28 maja 2002, 14:07
autor: Rafael
Komp nie wystarczy. Przydałby sie tez monitor, moze nawet myszka... Ania nie boi sie chyba myszy...
:sarc

Rafael

: 28 maja 2002, 14:27
autor: kathleen_kelly
Hmmm ... Adasiu ... no to nie jest niczyja wina , że On lubi lukrecję ( poza tym , nie ma tam mowy o tym czy On ją lubi czy nie .... ale przyjmijmy już według Twojej teorii , że lubi :D ) ... ale wiesz ... w związku to raczej powinno być tak , że jedna i druga strona idzie na ustępstwa ... Ona mu szła na ustępstwa , że znosiła to , że mówił do siebie ... lub ... milczał doskonale ... :D ... to czy On nie mógł zrobić ustępstwa dla Niej i jeść rzadziej lukrecję ? :D ... poza tym ... jeśli Jemu się nie podobało to , że Ona nie lubi lukrecji , a bardziej mu zależało na tym , żeby sobie jeść lukrecję niż na Niej , to mógł odejść , a nie musiał Jej kazać wąchać lukrecję ;) ... no ale ja tutaj się zgadzam z Tomkiem ... myśleliśmy sporo o przenośnym znaczeniu " lukrecji " w tej piosence ... tomek obstawia maskę ... ja bym się bardziej skłaniała ku innej kobiecie , ale -> to miało być w interpretacji numer 4 :D ... a interpretacja numer 3 już za chwilkę :D

: 28 maja 2002, 14:41
autor: kathleen_kelly
A więc przyszła pora ... oto ...........

INTERPRETACJA NUMER 3 :D

W której to zwalimy całą winę , tym razem nie na biednego , niewinnego faceta , tylko na ów panią , która tak strasznie nie lubi , nie lubi , nie lubi , nie lubi , nie lubi lukrecji :D ... Tak więc w tej interpretacji wydaje mi się , że Ona dała sobie wmówić , że tego wieczoru coś będzie nie tak ... Była przewrażliwiona na każdym punkcie i wszędzie doszukiwała się jakichś oszustw i tego typu dziwnych rzeczy . Doszło do tego , że nawet księżyc i słońce w Jej oczach były inne i inaczej świeciły .... dała sobie wmówić , że to jakiś znak , że coś złego się stanie ... Potem gdy spotkała się z Nim drażniło ją już wszystko ... Jego ciało w Jej oczach kłamało , choć to przecież w Jego oczach płonęła miłość ... a czy to nie oczy mówią najwięcej ? ... w końcu popadła w lekką paranoję , która rozwinęła sie do tego stopnia , że w końcu powodem , a właściwie pretekstem , wszystkiego złego co się potem stało , stał się zapach lukrecji ... :D On " mówił do siebie " ... być może ... a może tak naprawdę mówił do Niej , tylko , że Ona pod wpływem złych emocji , kłębiących się ciągle w Jej sercu i umyśle , nie dostrzegała , że mówi właśnie do Niej ... Mówią , że milczenie jest złotem ... w Jej oczach jednak Jego milczenie okazało się być czymś złym ... bo Ona się chciała dowiedzieć ... tylko Ona , Ona i Ona ... a może On milczał , bo chciał przeczekać aż złość Jej przejdzie , bo nie chciał się kłócić ... ? No i znów wszystko sprowadza się do tego , że nie ma miłości :D Przecież jeśli się kogoś kocha , to nie liczy się czy ten KTOŚ pachnie lukrecją , wanilią czy majerankiem :D ... a więc nie kochała Go tak naprawdę ... to Ona jego nie kochała ... -> bo -> nie ma miłości :D

: 28 maja 2002, 14:47
autor: Adas

: 28 maja 2002, 15:28
autor: kathleen_kelly
No tak ... nie podobało Jej się to , że On nie chciał z Nią rozmawiać ... kiedy Ona chciała , to ją ignorował i milczał , śmiejąc sie przy tym ... i to jest chyba " nie podobanie się " uzasadnione moim zdaniem :D ... owszem ... nie ma mowy o tym , że Jemu się coś nie podobało , ale próbuję zinterpretować tekst ... a żeby go zinterpretować trzeba czasem coś dopowiedzieć ... więc w jednej z wielu interpretacji domyśliłam się , że Jemu mogło się coś nie podobać również ... przepraszam ... już nie będę się domyslać niczego ... tylko na samym tekscie ... suchych słowach cięzko interpretować ... a chyba mamy tutaj interpretować z tego co wiem ... prawda ?

: 28 maja 2002, 16:36
autor: Paulina
Hmm... Ciekawe te interpretacje, nie powiem... :) Ale genialna Kathleen potrafi :) No a moim zdaniem ta nieszczęsna lukrecja ma zapach, który Jej kojarzy się z Nim... A ponieważ On ją okłamywał i ukrywał coś przed Nią, związek się rozpadł... Nio bo takie cos nie ma szans przetrwania.. A teraz zapach lukrecji koajrzy się Jej z NIm... I wspomnienia ożywają.. A Ona barzo się na Nim zawiodła, kochała go całym sercem... I teraz na widok i zapach lukrecji hm... jest smutna.. Ale całkiem możliwe, że On był takim maniakiem Lukrecji, że na pożegnanie dał jej właśnie takiego kwiatka... I dlatego "Lukrecja gorzki pożegnania znak.." . Wydaje mi się, że ona wcześniej nie miała nic do tego zapachu, może nawet go lubiła... Ale teraz nasuwa jej to nieprzyjemne skojarzenia... I sami wiecie... Ja sama jestem tak uczulona na zapachy... I jeśli wyczuję gdzieś perfumy mojego byłego to hmmm... :) Okropność co się ze mną dzieje...

: 28 maja 2002, 17:35
autor: MALWINA:-)))
kasiu bardzo ciekawa interpretacja bardzo nigdy nie doszukiwalam sie w piosence az tak ukrytych zanaczen:D ale ja wiem ze ty lubisz takie filozoficzne przemyslenia (chodzi mi tu o probny egzamin :kasia na egzaminie probnym analizowala zadanie nad ktorym nikt sie dluzej nie zastanawiam a kiedy ona tak mnam tak filozofowala to wszyscy zglupieli wlacznie ze mna ale stwirdzilam ze zadko kto jest taki jak kathklle dlatego napisalm to co myle)

: 28 maja 2002, 17:36
autor: kathleen_kelly
Taki juz ze mnie ... filozof :D

: 28 maja 2002, 17:39
autor: MALWINA:-)))
tak juz zostanie ale zawsze ktos taki jak ty jest potrzebny bez ciebie i ludzi podobnych dociebie noie powstaklaby naprzyklad taka ksuiazka jak"swiat zofii":D

: 28 maja 2002, 17:42
autor: kathleen_kelly
Hihih .. no tak ... powinnam, chyba zmienić imię :D

: 28 maja 2002, 17:44
autor: MALWINA:-)))
nie to pasuje do ciebie idealnie a nazwisko to jest tak dopasowane jakbys sama je sobie wybrala:D

: 30 maja 2002, 10:46
autor: kathleen_kelly
Hihihi ... bardzo możliwe :D

: 01 cze 2002, 14:53
autor: real_alien_FFC
TAK! TAK! TAK! LUKRECJA JEST NAJPIĘKNIEJSZA! JEST NAJPIĘKNIEJSZA! AAA!

: 01 cze 2002, 20:28
autor: kathleen_kelly
Hihihi ... no to się cieszę , żę nie tylko mi sie podoba :D

: 01 cze 2002, 21:36
autor: Paulina
Hmm.. A ja???Przecież wiadomo Kathleen, że nie tylko Tobie, bo mnie jeszcze ;)... Ale ok.. Już się przypomniałam ;)