Strona 5 z 5

: 24 sie 2003, 17:15
autor: kasieńka
Ja jestem bardzo ciekawa czy gdyby Ani synek(pozdrowionka dla niego :wink: :D )Powiedział "Mamusiu skończ śpiewać"Czy Ania by rzuciła śpiewanie :?: Długo zadaję sobie te pytanie!Ale by było nam szkoda stracić tak fantastycznej wokalistki, bo niikt nie zastąpi Ani w zespole.

: 24 sie 2003, 19:53
autor: Daga
Myślę, że śpiew Ani wcale nie wynika z przymusu. Gdyby tak było, już dawno nie grałaby w zespole Łzy. Przecież Ci ludzie grają, bo kochają muzykę. Gdyby tak nie było Ania już dawno rzuciłaby karierę dla synka, Adaś nareszcie zająłby się swoim zdrowiem itd. Poza tym na koncercie widać, że wszyscy z zespołu świetnie się bawią, a Ania jest zupełnie kim innym- osoba najszczęśliwszą pod Słońcem. Dlatego jestem pewna, że nie śpiewa dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. I Oby tak było jak najdłużej:)

: 24 sie 2003, 19:59
autor: po prostu ja
no to ja naprawde musialam miec wyjatkowe szczescie, bo azwyczaj na koncertach na jakich bylam Ania byla komunikatywna. nawet bardzo. tylko raz nie wyszla, no, ale sorry, wtedy caly zespol nie wyszedl. chyba organizacja taka byla.

pozdrawiam

: 24 sie 2003, 23:17
autor: Ninona
To ja też chyba miałam wielkie szczęście :D
Ja myślę że Ania tak jak i reszta zespołu kocha to co robi!!!!
Inaczej to by chyba nie miałoby sensu.
Zgadzam się również z po_prostu_ja że Ania na koncertach jest bardzo komunikatywna... I mam nadzieję że się to nigdy nie zmieni :roll: