ROZSTANIE!!!!:(:(

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Natasha
Posty: 18
Rejestracja: 02 lip 2003, 16:27
Lokalizacja: grajewo

ROZSTANIE!!!!:(:(

Postautor: Natasha » 24 wrz 2003, 19:56

Kazdy z Was pewnie jakies rozstanie przezyl..... Bardziej lub mniej powazne.Co wtedy czuliscie i jak dawaliscie sobie rade z towarzyszacymi temu emocjami?
Siemka!Chcem bardzo gorąco pozdrowić zespół Łzy a szczegołnie Anię i Adama:)
Trzymajcie sie, i usmiechajcie!!!!!!!
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 24 wrz 2003, 20:07

Może ja opiszę co czułam po tym najgorszym dla mnie rozstaniu :) Pustka, smutek, żal, złość... I ciągła nadzieja,że znów będzie jak kiedyś.... Ale i tak najgorsza jest tęsknota za Tą osobą.....
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 24 wrz 2003, 20:14

Byo mi straszliwie pusto, nie chciało mi się nic robić. Pomogły spotkania ze znajomymi, wypady na koncerty, dyskoteki
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 24 wrz 2003, 20:19

Ja przezyłam w sumie dwa powazniejsze rozstania które mnie zabolały. Pierwszym było zerwanie chłopaka....Z którym wydawało mi sie ze było tak dobrze...tak pięknie....po tym czulam jakąs wewnetrzna pustke, żal do niego...nie potrafilam znalezc sobie miejsca, wypelnic wolnego czasu, bo przeciez wtedy ciagle byłam z nim, ale czas leczy rany...po paru miesiacach przeszło mi...przestałam tak bardzo tesknic, zaczelam zyc tak jak zylam zanim go poznalam.....Teraz czasem rozmawiamy, czasem jak go spotkam dziwnie sie czuje, i potem mysle co by było gdyby...ale to mija....I juz jest dobrze, było minelo i nie wroci wiecej, tak to sobie tlumacze...Drugim rozstaniem, troszkę innym było rozstanie z chłopakiem którego poznałam na wakacjach...Fakt to bylo troszke coś innego, bo znalismy sie baaardzo krótko, napewno nie byla to milosc ani nic, ale jednak przezylam to bardzo, bo nie raz mialam lzy w oczach, myslalam o nim, i dalej o nim mysle, telefony meile i smsy mi nie wystarczaja...nie ma sie do kogo przytulic...kogo pocałowac......bo ten ktos mieszka na drugim koncu Polski......i tez czuje jakąs pustke.....i zgadzam sie z tym ze tesknota to najgorsze co moze byc...
Pozdrawiam

Iwonkax
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 24 wrz 2003, 22:14

po co wspominać coś co kiedyś bolało.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 24 wrz 2003, 22:29

hmmm..rozstanie ;((
To bardzo smutny okres..ale też zapowiedź czegoś lepszego...bo przeciez po nocy zawsze nadchodzi dzień ;))))

Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 24 wrz 2003, 22:44

ja czuje pustkę przy każdym rozstaniu z pewną osobą i ciągle myśle o tej osobie i brak mi jej przypominam sobie jak wyglądała jak się uśmiechała jak była ubrana paranoja i nic nie mogę na to poradzic ale wiem że i tak nie możemy być razem od czasu do czasu się spotykamy ale bardziej formalnie rzadko moge z nią porozmawiac tak bliżej...
i smutek i żal tylko pozostaje i nie może być inaczej i nic tego nie zmieni...
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 24 wrz 2003, 22:49

Po kazdym rozstaniu,nadchodzi czas na przemyslenia-jest to sposob by zrozumiec dlaczego?Zapewne nie do konca mozna to pojac,ale zawsze wysuwasz z tego jakies konkluzje...Najgorsze sa pierwsze chwile,kiedy emocje siegaja zenitu i nie wszystko nalezycie dociera do ciebie.Dlatego,choc wiem,ze to nie latwe i ze nie jestem jeszcze w stanie praktykowac tej prostej teorii-trzeba dac sobie czasu.Sa rozne sposoby i z nich wlasnie korzystam.Nie mam sprecyzowanej taktyki jak uleczyc emocje rozstania,bo w roznych chwilach,rozne rzeczy przychodza mi do glowy.....Jednak mowimy o koncu jakiegos etapu w naszym zyciu-nie zawsze takiego,ktorego chcemy zakonczyc,dlatego jedyna wartosciowa odpowiedz,a zarazem banalnie smieszna kumuluja sie w slowach-"Wierzyc w siebie"....
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 24 wrz 2003, 22:53

cze ja miałem w tym roku juz piec
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 24 wrz 2003, 22:59

Rozstania zawsze bola.Czy to z własnego wyboru czy też drugiej osoby,zawsze tak samo...
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 24 wrz 2003, 23:15

Hmm... co czułam po rozstaniu?? Qrde bardzo, bardzo, bardzo bolało, czułam jak serducho kruszy sie mi. Płakałm przez chyba kilka dni non stop. Był pierwszym facetem, na którym mi zależało jak na rzadnym... był też pierwszym, do którego poczułam cos szczególnego (na serio) teraz myslę, że to cos to była miłość... w tym samym czasie gdy ja musiałam stawic czoło z żalem, On wyjechał (musiał zarobic choć trochę na studia). A żeby tego było mało to jak właśnie pogodziłam z rozsatniem (ale nie zapomniałam Go) wrócił do tej cholernej Polski i przed 5 minutami dostalam widomość, że jest juz w domu. Nie wiem czy to zrządzenie losu z tym tematem i jego powrotem czy cos innego... ale jak to pisze popłakałam się (cholera a tak długo sie trzymałam)... Dobra kończę bo zaraz się zozryczę jak bóbr... :cry: :( :cry:
Pozdrawiam wszystkich, którzy cierpoią po rozstaniu trzymajcie się sylwia;-(
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 24 wrz 2003, 23:34

Ja nienawidze rozstan... tych na zawsze jak i tych gdy np. gdzies wyjezdzam i musze sie rozstawac z bliskimi mi osobami... zawsze wtedy chce mi sie plakac :oops:
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 25 wrz 2003, 0:03

Rozstania z FFC są straszne :cry: dopiero za parę miesięcy Was zobacze...
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 25 wrz 2003, 0:16

Kasia te pare miesięcy szybko minie. fajnie jest sie witać gorzej rozstawać..
Kasia płakamy :cry: :cry: :cry:
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 25 wrz 2003, 0:33

Powitania z FFC są takie fajne (uściski,radość), ale szczerze mówiąc to zawsze jakoś nie mam czasu się pożegnać, bo trzeba gdzieś gnać.Ale za to chciałabym podziękowąc Martynkom i Moniczce za wspaniałe pożegnanie(x3) jak odjezdzalam od Was w niedziele ;*

Wróć do „Różne czyli Inne”