A ksiażki...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 27 wrz 2006, 21:58

mloda.jg pisze:tragedia :/
znam takiego jednego fana tego :/
wyluchal Wladce pierscieni...
jak dla mnie to bez sensu...
nie ptorafilabym tak nie moglabym sie skupic...

Dla mnie czytanie książek-lektur które i tak mnie swoimi treściami nie interesują jest poprostu stratą czasu. Ponadto czytanie czegos z musu jest jak dla mnie męczarnia... Audiobook pozwala mi zaoszczędzić czas, energię... no i przede wszystkim tak mnie nie nudzi. Jak mi się książka podoba to siedze i czytam, a jak mi sie nie podoba to po 10 stronach próboje sobie wmówic że się rozkręci... a jeśli się nie rozkręca to kolejnych 10 stronach poprostu zasypiam. I nie umiem nic poradzić na to że jak mnie książka usypia to zaczynam ziewac i mi oczy łzawią. A lektury chąc nie chcąc muszę znać.

Co innego jeśli czytam książke sama dla siebie:)
I od razu mówie że nie skreślam lektur dlatego że są lekturami, ale raczej niewiele jest lektur które mi się spodobały. A poza tym w większosc są to stare książki i są pisane językiem który dla mnie jest nie tyle niezrozumiały co drażniący.
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 27 wrz 2006, 22:14

Dla mnie audiobook zamiast lektury jest bez sensu, bo książkę przeczytam w o wiele krótszym czasie, niż trwałoby jej słuchanie.
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 28 wrz 2006, 15:10

morelka pisze:A poza tym w większosc są to stare książki i są pisane językiem który dla mnie jest nie tyle niezrozumiały co drażniący.

w podstawowce tak myslalam, ale potem w liceum poznawalam kazda epoke po kolei i przestalo mi to przeszkadzac... jezyk sie zmienia przeciez. Teraz juz mi sie to podoba.
Pozatym jezyk powiedzmy w romantyzmie nie byla az tak inny...
Co do nudnych lektur to je czytala na przekor sobie zeby sobie udowodnic ze potrafie ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 28 wrz 2006, 15:37

mloda.jg pisze:Co do nudnych lektur to je czytala na przekor sobie zeby sobie udowodnic ze potrafie ;)

Chciałabym miec w sobie taką determinację żeby tez tak czytac... mi niestety to nie wychodzi dlatego już się umówiłam z koleżanka na słuchanie "Ludzi bezdomnych" (zaledwie 5 godzinek) :twisted: 8)
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 28 wrz 2006, 18:15

morelka pisze:Chciałabym miec w sobie taką determinację

ja bym to prędzej masochizmem nazwał ;]
bawić się gorącym żelazkiem też można, tylko po co? ;>
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 28 wrz 2006, 19:26

jesoos, to nie jest żadne gorące żelazko.
może i dla Ciebie nowele są nudne, ale to JEST dzieło najwyższej klasy.
żaden masochizm, raczej odwrotnie.
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 28 wrz 2006, 19:37

Dużo czytam. Nawet bardzo dużo. Uważam że zanik nawyku czytania u młodzieży doprowadził do epidemii dysortografii. Co do lektur to ostro walczyłem z polonistką o wybór lektur, bo uparcie Mistrza i Małgorzaty nie Chciała włączyć do programu.
Pewnie że łatwiej włączyć magnetofon, ale ja nie umiałbym się skupić słuchając lektora.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 28 wrz 2006, 19:39

kotek pisze:może i dla Ciebie nowele są nudne, ale to JEST dzieło najwyższej klasy.


Tak tak, a Słowacki wielkim poetą był ;-)
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 28 wrz 2006, 19:41

kotek pisze:jesoos, to nie jest żadne gorące żelazko.

nie zrozumiałaś mnie. Mari czytała pewne rzeczy na przekór sobie. imo robienie rzeczy "na przekór sobie" żeby coś udowodnić jest lekko.. absurdalne ; stąd porównanie do żelazka -parzę się żeby udowodnić że wytrzymam -bez sensu.
może i dla Ciebie nowele są nudne, ale to JEST dzieło najwyższej klasy.

Ula... ja Cie prosze...
przede wszystkim nowel jesk kilka lub kilkanaście -odległe czasy, a Ty mówisz o tym jak o dziele zbiorowym... to ja z odcinkami Zagubionych? wszystkie są najwyższej klasy? bez przesady.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 28 wrz 2006, 19:42

Malvina pisze:Tak tak, a Słowacki wielkim poetą był ;-)

\m/
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 28 wrz 2006, 22:03

jesoos...
oczywistym jest, że nie chodzi mi o wszystkie nowele na świecie.
proste.

ja rozumiem tak...
mi się na początku gombrowicz nie spodobał. czytałam na przekór sobie. wyszło całkiem sympatycznie.
to tylko uprzedzenie, że nudne.
nudne zresztą to względne imho niczym czas


a Zagubieni...owszem. dla mnie owszem ^^
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 29 wrz 2006, 21:22

morelka pisze:... mi niestety to nie wychodzi dlatego już się umówiłam z koleżanka na słuchanie "Ludzi bezdomnych" (zaledwie 5 godzinek) :twisted: 8)

a porobowalas w ogole zacza to czyta i przeczytac powiedzmy jeden rozdzial, czy jaki tam byl rozklad, nie pamietam... czy moze z biegu od razu wybralas kasete bo po prostu slyszalas ze ta lektura jest nudna, albo ze wiesz ze Zeromski pisze dlugie i nudne opisy krajobrazow ;)

Kochanie pisze:nie zrozumiałaś mnie. Mari czytała pewne rzeczy na przekór sobie. imo robienie rzeczy "na przekór sobie" żeby coś udowodnić jest lekko.. absurdalne ; stąd porównanie do żelazka -parzę się żeby udowodnić że wytrzymam -bez sensu.

ale to nie tylko tak z ksiazkami ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Diablica
Posty: 210
Rejestracja: 11 cze 2006, 17:07
Kontaktowanie:

Dla wtajemniczonych...

Postautor: Diablica » 30 wrz 2006, 13:42

Wlasnie skonczylam czytac te lektorke. Musze przyznac, ze przypomina mi troche Romea i Julie. Dobrze mi sie ja *konsumowalo* :lol: No i moim wczorajszym bledem bylo to, ze ocenialam ja bez wczesniejszego czytania i jak zwykle nie wyszlo mi to na dobre... :oops:
http://feelilzy.bloog.pl - zapraszam!!:)
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 30 wrz 2006, 14:41

Jaką lekturę?

Ja teraz zagłębiam się w twórczość naszego narodowego wieszcza, niejakiego Adasia. ;)
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 30 wrz 2006, 14:58

Gombrowicz mial o nim zdanie jakie mial, ale ja Adasia lubie :)
Bardzo dobrze mi sie czytalo Dziady (nawet kilka razy :]) i Pana Tadeusza... Sonety mniej ;) i jego poezje...
a najbardziej lubilam przygladac sie pojedynkowi Mickiewicz-Slowacki i odkrywac powiazania ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Różne czyli Inne”