A ksiażki...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Weronique
Posty: 1771
Rejestracja: 20 sty 2005, 21:57

Postautor: Weronique » 25 lis 2005, 16:59

Aktualnie czytam a raczej mam przeczytać 'Syzyfowe prace' ;]
Awatar użytkownika
kamilka.kamila
Członek FFC
Posty: 1308
Rejestracja: 26 lip 2005, 18:09
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: kamilka.kamila » 25 lis 2005, 17:07

A ja już mam to za sobą . :D :D :D
...Julia...
Członek FFC
Posty: 1027
Rejestracja: 26 gru 2004, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...Julia... » 25 lis 2005, 21:19

Ja przeczytałam bardzo dobrą na właściwie ziomowe, białe wieczory... "Niebieski nitki", bardzo miła książka:)
.::kiedy przyjdzie dzień,że zawołasz mnie, to ja powiem mojej muzyce,ona popłynie też::.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 lis 2005, 8:02

kamilka.kamila pisze:Jeszcze siłaczki nie przeczytałam a już zadali nam ”Mały Książe”

to teraz sie skup:

Mały Książę prawdopodobnie będzie jedną z NAJWAŻNIEJSZYCH Książek w Twoim życiu

więc lepiej go PRZECZYTAJ.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
ewcia_s
Zarząd FFC
Posty: 1009
Rejestracja: 09 sie 2005, 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ewcia_s » 26 lis 2005, 10:15

No racja "Mały książe" fajna książka. Ja teraz czytam "Dziady IVcz." i "Cierpienia młodego Wertera"... dwie książki równocześnie, bo takie są skutki jak się nie ma dyscypliny i nie chce się regularnie czytać :twisted:
A osobiście polecam książkę "Niezawinione śmierci" Williama Whartona... jest to ksiąka opisana na faktach w ktorej autor pisze nam o swojej rodzinnej tragedii. Polecam jak najbardziej!
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 121
Rejestracja: 20 lis 2005, 18:30
Lokalizacja: Żywiec

Postautor: Michał » 26 lis 2005, 13:48

Ja niebyt lubie czytac ksiazki.Żebym przeczytal jakas to musi zaciekawic mnie od pierwszej strony.I tak bylo z ksiazka pt. "Akta Odessy" i "Tajemnica Robina Blacketa".Jedyne 2 ksiazki ktore przeczytalem z przyjemnoscia.Za to moja kolezanka pochłania pasjami ksiazki.Probowala mnie namowic na czytanie ich ale sie nie dalem :D
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 26 lis 2005, 15:41

ja mam za sobą Trans-atlantyk pana Gombrowicza. poniekąd Gombrowicz ma jedną znaczącą wadę w pisaniu. hm w zwykłych najprostszych wydarzeniach doszukuje się głębokiego dna :P czasem to dobre, ale czasem beznadziejne...imho rzecz jasna.

a teraz czytam "Co Einstein powiedział swojemu fryzjerowi"
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Michiru
Posty: 1250
Rejestracja: 13 maja 2004, 22:00
Lokalizacja: Września

Postautor: Michiru » 26 lis 2005, 17:07

jesoos pisze:
kamilka.kamila pisze:Jeszcze siłaczki nie przeczytałam a już zadali nam ”Mały Książe”

to teraz sie skup:

Mały Książę prawdopodobnie będzie jedną z NAJWAŻNIEJSZYCH Książek w Twoim życiu

więc lepiej go PRZECZYTAJ.


Niestety nie potwierdzę tego. Mnie "mały książę" po prostu zanudził na śmierć ale to już chyba kwestia mojego 'udziwnionego' gustu :)
[b:2104711a63]w ciemności ostrząc paznokcie, rozszarpuję noc...
w lesie gdzie płaczą cykady, nie ma odwrotu...[/b:2104711a63]
Awatar użytkownika
kamilka.kamila
Członek FFC
Posty: 1308
Rejestracja: 26 lip 2005, 18:09
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: kamilka.kamila » 26 lis 2005, 20:11

Na pewno przeczytam bo każde lektury czytam ale jak dobrze znam swój gust to mi się nie spodoba. :D :D
Awatar użytkownika
greeni
Posty: 165
Rejestracja: 23 lip 2003, 14:21
Lokalizacja: z Warszawy

Postautor: greeni » 26 lis 2005, 22:55

bo mały ksiąze był beznadziejny. nie dośc że nudne to jeszcze banalne, chociaż miał parę ciekawych wątków. i z ta "NAJWAZNIEJSZA" ksiazka w zyciu czlowika bym sie nie rozpedzala. do takowych zaliczylabym "gre w klasy" cortzara która wnosi coś więcej niż kolejne infantylne historie o moralności i o tym co wzyciu "wazne"
imagine all the people living life in peace...
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 26 lis 2005, 23:02

Ty może zostań nauczycielką,albo cholera wie,wieszczem jakimś,albo jeszcze lepiej prezydentem :P

"Mały Ksiażę" właśnie jest tą jedną z najważniejszych książek,ale jak widać znowu próbujesz wsyztskim narzucić swoje zdanie.Brawo,z takim podejściem to nadajesz się do LPRu,albo Samoobrony.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 lis 2005, 23:58

Co sie z Tobą, greeni, dzieje..? ;)))
Ciacho ;*
mnie te Wasze opinie jedynie utwierdzają w przekonaniu że to lektura dla dojrzałego odbiorcy ;D
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 27 lis 2005, 0:21

mi się tylko jedno nasuwa na myśl: dorośniecie-zrozumiecie ;)
Jednego jestem pewna, nie jest to lektura dla czwarej klasy podstawówki. Przynajmniej ja w tej klasie ją przerabiałam i jedyne o czym myślałam po jej przeczytaniu to było to, że nigdy nie chcę być dorosła bo dorośli są nudni ;)
No i po części mi się udało... i nie jest to banał, tego mi nie wmówicie, ale skoro teraz tak mówicie, to lepiej wróćcie do tej książki jeszcze raz za kilka lat... ja tak zrobiłam, dopiero za trzecim, czy czwartym razem ją doceniłam naprawdę.
I proszę o wytłumaczenie: dlaczego banał??
i nie rozumiem... co greeni nazywasz tam moralnością?? no chyba że chodzi o to zakończenie...
Mari
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 27 lis 2005, 0:47

"Mały Ksiażę" powinien być lekturą w liceum,bo rzeczywiście dla dzieciaków w podstawówce to jest bez sensu.Potem taka greeni twierdzi,że to banalna i infantylna książka.Za kilka lat jak już do tej ksiażki Green dorośniesz to wtedy zmienisz zdanie i napewno będziesz twierdziła inaczej.

Jędrzej :*
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 27 lis 2005, 0:52

ciacho pisze:"Mały Ksiażę" powinien być lekturą w liceum,bo rzeczywiście dla dzieciaków w podstawówce to jest bez sensu.

w ogóle zestaw lektur dla -wtedy podstawówki, teraz pewnie gimnazjum- jest imo w 80% absurdalny:P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Różne czyli Inne”