A ksiażki...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
MeDuZa
Posty: 593
Rejestracja: 05 maja 2004, 20:57
Lokalizacja: Przemyśl
Kontaktowanie:

Postautor: MeDuZa » 05 kwie 2006, 22:47

A czytał ktoś "Cierpkość Wiśni"?
Bardzo fajna książka.
Obrazek
Obrazek
don't copy
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 15 kwie 2006, 14:38

mloda.jg pisze:Ja zwykłam czytać dwie ksiażki w ym samym czasie


Ja tez zazwyczaj czytam więcej niz jedna ksiązke. I wcale mi sie nie myla, jak to niektorzy sugeruja :wink:
Po prostu czasem mam ochote czytac, ale odpoczac na chwile od danej ksiazki... I tak sie zbieraja 2, 3 czy 4 na raz :P
Teraz czytam m.in. "Portret Doriana Graya" O. Wilde'a
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 16 kwie 2006, 9:22

Ja przeczytałam ostatnio "Makbeta" - lekturę. Pewnie głoszę jakieś herezje, ale według mnie Szekspir jest za bardzo wychwalany. Oczywiście, doceniam jego ogromny wkład w literaturę, ale do mnie jego twórczość jakoś nie trafia. Wolę Bułhakowa albo Dostojewskiego.

A teraz czytam "Proces" Kafki.
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 16 kwie 2006, 9:42

A ja 30 raz czytam Geralda Durella i cała rodzina ma mnie dość bo niekontrolowane wybuchy śmiechu doprowadzają ich do stanu przedzawałowego.
Polecam :
Moja Rodzina I Inne Zwierzęta
Moje Ptaki Zwierzaki I Krewni
Ogród Bogów

Facet opisuje jak w dzieciństwie z rodziną przeprowadził się na Korfu. Jest to właściwie pamiętnik, ale napisany tak ,że co chwila można wywrócić się ze śmiechu.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
Emanuelnoire
Posty: 2058
Rejestracja: 20 lut 2005, 9:12
Lokalizacja: Szczecin/ Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Emanuelnoire » 16 kwie 2006, 13:00

A ja jako lekture szkolna czytam " Opium w rosole" M. Musierowicz. Myslalem ze bedzie gorsza- jednak goraco polecam;)
Cosmic Love
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 16 kwie 2006, 16:52

"Opium w rosole" jest lekturą? W której klasie?

Ja czytałam "Idę sierpniową" i "Noelkę" - nie podobały mi się. Owszem, szybko się je czyta, ale nie przepadam za książkami z serii "łatwych, lekkich i przyjemnych", a wg mnie takie właśnie są książki pani Musierowicz.

Za to niezwykle cenię poezję brata Musierowicz - Stanisława Barańczaka. ("Kto Ci powiedział, że wolno Ci się przyzwyczajać? Kto Ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?")
Awatar użytkownika
Nietoperzyca
Posty: 1597
Rejestracja: 30 sie 2005, 20:40
Lokalizacja: Miasto biznesu i seksu. "Niech się walą Ci, co nie znają Pidżamy!" - Małgoś.
Kontaktowanie:

Postautor: Nietoperzyca » 16 kwie 2006, 19:19

"Idę sierpinową" też czytałam do szkoły. To była najnudniejsza książka jaką czytałam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 16 kwie 2006, 19:32

Vampirzyca pisze:według mnie Szekspir jest za bardzo wychwalany. Oczywiście, doceniam jego ogromny wkład w literaturę, ale do mnie jego twórczość jakoś nie trafia. Wolę Bułhakowa albo Dostojewskiego


Ja tez nie uwazam Szekspira za jakiegos wielkiego, ale jago ksiazki daja wiele do myslenie. Np. "Otello" i kwestia czy mozna zabic z milości. Ja po tej ksiazce duzo o tym myslałam :wink:
No, ale fakt do Bułhakowa, z cudownym "Mistrzem i Małgorzata", i Dostojewskiego, ze "Zbrodnia i karą" nie ma co Go, niestety, porównywać.

Teraz do czytania doszła mi "Polka" M. Gretkowskiej :)
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Bursztyn
Członek FFC
Posty: 617
Rejestracja: 02 wrz 2002, 21:46
Lokalizacja: ..różnie to bywa;)

Postautor: Bursztyn » 16 kwie 2006, 22:59

Nietoperzyca pisze:"Idę sierpinową" też czytałam do szkoły. To była najnudniejsza książka jaką czytałam.



Ha???? Nudna?? Mnie się bardzo podobała. A tak wogóle to ja juz nie muszę czytać żadnych lektur hehehhehee
" Życie wychodzi bo to nie poezja! A wiesz dlaczego? Bo nie poddaje się krytyce!"
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 17 kwie 2006, 7:35

Tiili pisze:Ja tez nie uwazam Szekspira za jakiegos wielkiego, ale jago ksiazki daja wiele do myslenie. Np. "Otello" i kwestia czy mozna zabic z milości. Ja po tej ksiazce duzo o tym myslałam :wink:
No, ale fakt do Bułhakowa, z cudownym "Mistrzem i Małgorzata", i Dostojewskiego, ze "Zbrodnia i karą" nie ma co Go, niestety, porównywać.

Teraz do czytania doszła mi "Polka" M. Gretkowskiej :)


Masz u mnie dużego + za "Mistrza i Małgorzatę", "Zbrodnię i karę" i Closterkellera w podpisie. :)

Skończyłam "Proces" Kafki, do swoich ulubionych książek raczej go nie zaliczę, ale podobał mi się. Lubię książki, które można odczytywać na dwa sposoby - dosłownie i symbolicznie. Myślę, że "Proces" do takich książek należy. ;)

Teraz czytam "Rozmowy z katem" K. Moczarskiego.
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 17 kwie 2006, 9:27

:oops: Same plusy :D
A "Mistrz i Małgorzata" to jedna z moich najbardziej ukochanych ksiazek :wink:
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Nietoperzyca
Posty: 1597
Rejestracja: 30 sie 2005, 20:40
Lokalizacja: Miasto biznesu i seksu. "Niech się walą Ci, co nie znają Pidżamy!" - Małgoś.
Kontaktowanie:

Postautor: Nietoperzyca » 17 kwie 2006, 9:49

Bursztyn pisze:
Nietoperzyca pisze:"Idę sierpinową" też czytałam do szkoły. To była najnudniejsza książka jaką czytałam.



Ha???? Nudna?? Mnie się bardzo podobała.

A mnie w ogóle. Czytanie jej zajeło mi chyba z miesiąc, bo tak mi sie nie chciało, ze lecialam po kilka kartek i szłam robic coś innego.
Obrazek
Awatar użytkownika
Emanuelnoire
Posty: 2058
Rejestracja: 20 lut 2005, 9:12
Lokalizacja: Szczecin/ Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Emanuelnoire » 17 kwie 2006, 10:36

' Opium..' jest o tyle ciekawe że co dwie strony praktycznie jest przeniesienie do akcji innego bohatera. Po za tym jest w niej sporo humoru, no i bardzo dużo ciekawych podsumowan i morałów ( czego w innych ksiazkach Musierowicz nie spostrzegłem )
Cosmic Love
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 17 kwie 2006, 11:48

Tiili pisze:A "Mistrz i Małgorzata" to jedna z moich najbardziej ukochanych ksiazek :wink:


A moja najukochańsza. :)

Em - A mnie właśnie humor w książkach pani Musierowicz jakoś nie bawi. Ale każdy ma inny gust i inne poczucie humoru. :)
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 17 kwie 2006, 12:06

Dla mnie w Mistrzu i Małgorzacie dzieje się coś na początku i od czasu pojawienia się Małgorzaty. Niektóre momenty były dla mnie strasznie nużące, ale książka fajna :wink:

Wróć do „Różne czyli Inne”