Na wesoło.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ceres
Posty: 97
Rejestracja: 09 gru 2003, 23:21

Postautor: Ceres » 28 mar 2005, 13:39

rozmawiaja dwie blondynki:
-ooo, idzie mój mąż z kwiatami, znowu będę musiała dać mu dupy.
-a wazonów w domu nie macie?
Awatar użytkownika
Ceres
Posty: 97
Rejestracja: 09 gru 2003, 23:21

Postautor: Ceres » 28 mar 2005, 13:44

idzie sobie łąką myszka i nagle spostrzegła przed sobą rzeczkę, która przeszkodziła jej w dotarciu do lasku. patrzy, na brzegu siedzi ptaszek.
-ptaszku, prosze, przetransportuj mnie na drugą stronę rzeczki!!!
-daj mi spokój myszko. jesteś ciężka.
mówiąc to ptaszek przeleciał sam na drugą stronę. myszka zebrała się na odwagę i przepłyneła sama. wychodzi z wody a tam martwy ptaszek leży.
jaki z tego wniosek?
jak myszka mokra to i ptaszek sztywny :D
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 31 mar 2005, 13:58

Do wszystkich urodzonych przed 1980, dzisiejsze dzieci owijane są w watę! Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60 i 70-tych XX wieku nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć!
Dlaczego? A dlatego, że:

- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych, nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...), buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?

- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...

- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego podobnie na nartach albo wrotkach)wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych...

- wodę z sokiem piło się także na ulicy z tak zwanych "gruźliczanek", a szklanki były tylko opłukane wodą

- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...

- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie

- nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...)

- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), oranżadę w proszku, chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? - i nikt nie był przesadnie gruby...

- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...

- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera

- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki! - po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) - jak to było możliwe?

- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co?

- przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu...

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach
albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad...

- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć...

-zabawy z saletrą (wulkany, latające kapsle),

- paliwko turystyczne, benzyna do zapalniczek, proszkowane aluminium, własnoręcznie sporządzany proch strzelniczy (siarka + wegiel drzewny + saletra) i te extra wybuchy, które dzięki temu powstawały,

- wieczorne ogniska (zapach palonej na węgiel kiełbasy odświeża wspomnienia),

- papierosy - chodziło się na garaże, albo pod most, żeby rodzice nie widzieli, a nie tak jak teraz po prostu siedzą na ławce przed blokiem.

-Należy wspomnieć jeszcze o buszowaniu w polu kukurydzy na wzór komandosów z plantacji bambusa. Tylko niewiele osób może się pochwalić przejazdem przez gąszcz kolbiastej roślinności na motorynce.



to cud że ja żyje zatem.....
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 31 mar 2005, 14:05

Ja moze jestem "pozniejszy", ale tesh mam podobne wspomnienia. Ech co to byly za czasy, a teraz nawet kuca sie przed monitorami a nie na realu. :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 31 mar 2005, 16:59

Na pewnej propagandowej trasie przez Ameryke, prezydent Bush odwiedzil pewna szkole w celu wyjasniernia swojej polityki. Potem poprosil dzieci o zadanie pytan. Maly Bob zabral glos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1.Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral?
2.Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakowac Irak?
3.Czy nie mysli pan, ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
terrorystycznym wszech czasow?
W pewnym momencie zadzwonil dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjsciu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabral glos Joey:
- Panie prezydencie, mam piec pytan:
1. Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakowac Irak?
3. Czy nie mysli pan, ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
terrorystycznym wszech czasow?
4. Dlaczego dzwonek na przerwe byl 20 minut wczesniej?
5. Gdzie jest Bob?

bleh
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 05 kwie 2005, 17:07

You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 06 kwie 2005, 9:38

Na polance w środku Stumilowego Lasu siedzi Puchatek przy ognisku
i piecze kiełbaski. Przychodzi Kłapouchy, wiec Puchatek go grzecznie
zaprasza, żeby się przyłączył. Kłapouchy siada wiec przy ognisku, razem
sobie pieką te kiełbaski, ale coś gadka się nie klei. Wiec Kłapouchy, żeby
rozluźnić atmosferę, zaczyna się Kubusiowi zwierzać, i mówi:
- Wiesz Puchatku, ja to właściwie nie lubię Prosiaczka...
Na co Puchatek:
- To nie jedz.



***


Dzieci grzecznie bawiły się klockami, przyszła mama i spuściła im wode...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 06 kwie 2005, 10:24

Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
Belitka
Członek FFC
Posty: 3145
Rejestracja: 14 mar 2003, 2:51
Lokalizacja: że :P
Kontaktowanie:

Postautor: Belitka » 06 kwie 2005, 18:35

http://toffana-aniulka.mylog.pl/
Nie moge wyrobić ze śmiechu.. <Patrz na tytuł strony :P>
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 06 kwie 2005, 20:12

O matko :!:
Ten blog odstrasza samym wyglądem :shock:
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 07 kwie 2005, 15:36

cudowne...wzruszające ;) tylko troche takie, no ten tego..:P
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 09 kwie 2005, 19:51

- Jak sie nazywa japoński budowniczy?
- Nachuja Mi Tachata
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Michiru
Posty: 1250
Rejestracja: 13 maja 2004, 22:00
Lokalizacja: Września

Postautor: Michiru » 09 kwie 2005, 22:25

Przychodzi malutka dziewczynka do sklepu zoologicznego i mówi:
- Poplose tego blązowego klulicka.
- A ten biały nie ładniejszy?
- Plose pana mojego pytona to wali jakiego on będzie kololu.



Sama słodycz :P
[b:2104711a63]w ciemności ostrząc paznokcie, rozszarpuję noc...
w lesie gdzie płaczą cykady, nie ma odwrotu...[/b:2104711a63]
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 21 kwie 2005, 19:38

http://www.joemonster.org/article.php?s ... =0&thold=0
;)))))))))))))))))))



Kierowca ciężarówki za wysoko załadował samochód i jadąc pod wiaduktem zaklinował się.
Przyjeżdża policja - policjant chodzi dookoła, ogląda, po czym zwraca się do kierowcy:
- Zaklinował się pan?
kierowca na to:
- Nie ku*wa! Wiozłem most, ale paliwo mi się skończyło!
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 21 kwie 2005, 20:05

Jędrzej: ten kawał był ostatnio w "Na Wspólnej" :wink:

Wróć do „Różne czyli Inne”