pogoń za kasą?

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 16 maja 2003, 3:19

Jędrku nie znasz moich mozliwosci co do kontaktow miedzyludzkich.Jestem very smiala :D wiec podejsc i pogadac to dla mnie problemu nie sprawia.Ghrave,sliwka to w Gryfinie z oddaniem torebek to co innego :P
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 16 maja 2003, 18:57

jesoos pisze:półtorej godziny to myśmy tam chyba nawet nie stali :twisted: zakochani czasu nie liczą :twisted: :twisted: :wink:
Ty....ja Ci dam zaraz zakochanego... :twisted: Przestań...miałabym być zakochana w Adrianie?...nie ja....Poza tym policz sobie ile staliśmy z zespołem...to chyba pijani (whisky) czasu nie liczą :twisted: :lol:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 16 maja 2003, 19:49

Miałam tu nie pisać, ale poczułam wielką potrzebę ...

Do wszystkich tych, którzy narzekają na kontakt z zespołem - myślę, że przesadzacie ... i to bardzo ... Co do teorii, że otwartość jest mniejsza do fanów "nieznanych", a nas już przecież znają ---> Ale czy zanim nas nie poznali my też nie należeliśmy do tych "fanów nieznanych" ? Żeby być znanym trzeba dać się poznać ... Nie wymagajcie, żeby Ania po koncercie podchodziła do ludzi i pytała "Cześć! Jesteś może moim fanem? Choć ... pogadamy sobie ... i się poznamy..." ... no bez przesady. Uważam, że naprawdę przesadzacie ... Bo pamiętam, jak ja byłam jeszcze "fanem nieznanym" i "napadłam" na ŁEZKI siedzące sobie spokojnie przed EMPIKiem :lol: ... a biednego Adasia jeszcze wtedy bolał brzuch :wink: ... byłam nieznana ... i nie powiem nigdy w życiu, że czułam się też jak nieznana ... wręcz przeciwnie ... super się gadało z Dawidem ... z Rafałem ... z Adasiem ( zwijającym się z bólu przy ławce :wink: ) ... byli zwykłymi, normalnymi ludźmi ... i nie uważam, żeby teraz stosunek zespołu do fanów "nowych" się zmienił ... trzeba tylko chcieć ...

Co do samej Ani - bo jakoś to imie najczęściej gości w Waszych postach ( a przecież zespół ŁZY to 6 osób ... a dla niektórych 7 :wink: ) ... ja osobiście nie rozmawiam z Anią, ale to tylko z tego prostego powodu, że silnie odbieram wibracje sygnalizujące brak sympatii z Jej strony, jeśli chodzi o moją osobę ... więc przestałam już próbować ... Ale obserwuję ... i nie zauważyłam, żeby były jakieś problemy u ludzi, którzy chcą pogadać z Anią ... jeśli już oczywiście wyjdzie z samochodu :wink: ( <--- żart :P ). Chcą porozmawiać, to podchodzą i rozmawiają ... i Ona też rozmawia ... Ale jak już wspominałam, nie wymagajcie, że Ona do Was przyjdzie i powie "Cześć - jestem Ania Wyszkoni ... tak wyglądasz, jakbyś się chciał mnie o coś spytać ... " ... Owszem - czasem nie wygląda na chętną do rozmowy ... ale na litośc boską - to jest przecież TYLKO człowiek ... taki sam jak i Wy ... Nie miewacie złych dni ? Gorszych nastroi ? Nie czujecie się zmęczeni ? Ja myślę, że koncerty najbardziej wyczerpują własnie Ją - żeby nie dać plamy ... żeby nie pomylić zwrotki ... żeby publiczność była zadowolona, bo to w końcu - chcemy tego czy nie - Ona jest w centrum dla takiego zwykłego fana, który nawet nie wie, że Adaś ma na nazwisko Konkol i myśli, że Dawid to ten co gra na basie ... Po takim ponad godzinnym koncercie, na dodatek dajmy na to trzecim z rzędu, przy czym ostatni był na drugim końcu Polski, to pewnie i Wy nie mielibyście ochoty na rozmowę ... Poza tym - trochę to przykre i rozumiem, ale ... - Jej zadaniem nie jest zaprzyjaźnić się z każdym człowiekiem na tej planecie i po 3 latach pamiętać imię każdego ... Jej zadaniem jest śpiewać ... Śpiewa ? No więc co ... Nikogo do niczego nie zależy zmuszać i bierzcie pod uwagę "ludzki wymiar" boskiej Anny Wyszkoni, to wtedy może zmienicie zdanie ...

No i na koniec chciałam dodać, że najfajniej się rozmawia z Adasiem, Adrianem i Dawidem - dla początkującyh te osoby właśnie polecam do rozmowy - wtedy na pewno się nie rozczarujecie :lol: I polecam poznać Karinę :wink:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 16 maja 2003, 20:00

KAsiu...ale isę rozpisałaś...ale o wszystkim o czym piszesz...jest to prawda...
I masz rację...warto poznać Karinę...a Łzy to 7 osób :D
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 16 maja 2003, 20:23

jejq za każdym razem jak Ania pisze w ten sposób coś we mnie rośnie hihi...

Syriel: bardzo dobrze zrozumiałem co chciała powiedziec Dagmara... na szczęście nie wszyscy fani są jej znajomymi więc swoje zdanie i tak wypowiedziała na wyrost :P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 16 maja 2003, 20:33

jesoos pisze:jejq za każdym razem jak Ania pisze w ten sposób coś we mnie rośnie hihi...

A możesz Nam powiedzieć co takiego???
Obrazek
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 16 maja 2003, 20:58

sara pisze:
jesoos pisze:jejq za każdym razem jak Ania pisze w ten sposób coś we mnie rośnie hihi...

A możesz Nam powiedzieć co takiego???


ciśnienie natlenionej krwi w mózgu :twisted:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 16 maja 2003, 21:05

Narcyzek pisze:Ty....ja Ci dam zaraz zakochanego... :twisted: Przestań...miałabym być zakochana w Adrianie?...nie ja....Poza tym policz sobie ile staliśmy z zespołem...to chyba pijani (whisky) czasu nie liczą :twisted: :lol:


pójdźmy na końpromis: szczęśliwi :D
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 17 maja 2003, 5:20

kathleen_kelly czy ktos poiwedzial ze oczekuje od Ani ze podejdzie i zagada?NIe!Wiec o co chodzi?
Owszem maja prawo miec zle dni itp,ale powinni sie z tym lcizyc kiedy zakladali zespol.Takie sa "uroki" sławy.
Z Karina to juz gadalm-w Slowianinie(Szczecin) w Warszawie w Gryfinie a i tak mnie nie pamieta .
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 17 maja 2003, 5:25

Ale Oni nie są tylko sławni ... są przede wszystkim ŻYWI !!!! Jak się zakłada zespół, to przestaje się być człowiekiem ? :?

Proponuję mieć mniej pretensji o wszystko, a bardziej wczuć się w taki tryb życia ...

A Karina nie musi pamiętać wszystkich ... czy pamiętasz każdego człowieka z którym rozmawiałaś w życiu ? Wątpię ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 17 maja 2003, 17:31

Nie muszą pamiętać nas wszystkich, chyba że czymś zapisałiśmy sie w ich pamięci, ja jeszcze tego nie zdąrzyłem zrobić, ale to nic. Chyba i tak są gorsze zespoły z którymi w ogóle nie da sie dogadć, kiedyś mi kumpela mówiła że była na koncercie nie pamiętam kogo i nie dało się z inkim słowa zamienieć. ŁZY są sobą i niech tak pozostanie, za to ich cenię!!!
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 17 maja 2003, 17:45

kathleen_kelly pisze: Ale Oni nie są tylko sławni ... są przede wszystkim ŻYWI !!!! Jak się zakłada zespół, to przestaje się być człowiekiem ? :?


Nic takiego nie pisalm.Napisalm tylko ze musieli sie z tym liczyc jak zakladali zespol.Wiec nie wiem czemu z tym wyskoczylas.

kathleen_kelly pisze: Proponuję mieć mniej pretensji o wszystko, a bardziej wczuć się w taki tryb życia ...

W jaki tryb zycia mam sie wczuc?Mozesz mnie uswiadomic?
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 17 maja 2003, 17:51

kathleen_kelly pisze: Ale Oni nie są tylko sławni ...

Nie..... Oni nie są sławni.... Są tylko popularni... :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 17 maja 2003, 17:54

Co do postu Kasi itd : Chodzi raczej o to, żeby oni tak samo traktowali wszystkich - i tych ktorych znają lepiej i tych których w mniejszym stopniu lub wogole. Bo inni dostrzegli, że zespół jest inny dla jednych i drugich.....
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 17 maja 2003, 18:04

To chyba normalne ze lepiej będą się dogadywać z kimś kogo lepiej znają, częściej widują. Mnie widzięli może 2 razy i nie dziwię się że np dla innych są milsi itd. Ja trzymam stronę Kathleen Kelly.

Wróć do „Łzy”