Przyjaźń

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 13 lip 2004, 18:08

przyjanziwe to co cenie i ma t na FORYM DZIEKI WAMZ A TO
:D
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Asia
Posty: 38
Rejestracja: 03 sie 2004, 17:20
Lokalizacja: karpacz

Postautor: Asia » 04 sie 2004, 19:48

Dlamnie przyjaźń jest najwspanialszym darem dla młodego człowieka. Wiem coś o tym bo przyjaciółke mam już 7 lat a takie uczucie jak miłośc kończy sie tak szybko jak przyszło.
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 05 sie 2004, 11:03

Asia pisze:Dlamnie przyjaźń jest najwspanialszym darem dla młodego człowieka.


Ale przecież przzyjaźń jest dozwolona dla każdego. I nie tylko młody człowiek korzysta z takiego daru. Ale przyznam Ci racje, że warto mnieć przyjaciół. Ale jeśli tylko się postarasz to twój chłopak też może być dla Ciebie przyjacielem od serca :)
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Rynexuwna
Posty: 118
Rejestracja: 07 maja 2002, 17:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Rynexuwna » 05 sie 2004, 12:29

Coz... ja chyba przestalam wierzyc w przyjazn... moim jedynym przyjacielem jest moj chlopak... i moj brat... ale z zadna dziewczyna juz chyba nie bede potrafila sie naprawde zaprzyjaznic... dziewczyna, z kotra sie kiedys przyjaznilam teraz sie nade mna pastwi i odbiera mi wszystkich, ktorych kocham... wiekszosc moich "przyjaciolek" sprzed lat okazalo sie glupimi swiniami, ktore jedynie na mnie zerowaly... a bylam ich przyjaciolka jedynie wtedy jak cos chcialy... sama jestem dziewczyna, ale nie moge zrozumiec gdzie sie takie cos rodzi... heh...
Awatar użytkownika
Asia
Posty: 38
Rejestracja: 03 sie 2004, 17:20
Lokalizacja: karpacz

Postautor: Asia » 05 sie 2004, 21:17

Pozdro dla wszystkich prawdiwych przyjaciół!!!
Awatar użytkownika
Asia
Posty: 38
Rejestracja: 03 sie 2004, 17:20
Lokalizacja: karpacz

Postautor: Asia » 05 sie 2004, 21:20

Aja pisze:
Asia pisze:Dlamnie przyjaźń jest najwspanialszym darem dla młodego człowieka.


Ale przecież przzyjaźń jest dozwolona dla każdego. I nie tylko młody człowiek korzysta z takiego daru. Ale przyznam Ci racje, że warto mnieć przyjaciół. Ale jeśli tylko się postarasz to twój chłopak też może być dla Ciebie przyjacielem od serca :)


Sporo w tym prawdy można miec przyjaciół w późniejszym wieku tylko że jak jesteśmy młodz to dużo odnich zależy i dobry przyjaciel jest naprawde darem.
Awatar użytkownika
Ceres
Posty: 97
Rejestracja: 09 gru 2003, 23:21

Postautor: Ceres » 05 sie 2004, 21:27

dla mnie prawdziwa przyjazn to ja i Syfi, potrafimy sie razem wyglupiac, smiac sie z glupot, powaznie porozmawiac a co najwazniejsze potrafimy przy sobie plakac
Awatar użytkownika
Tomas(J.W.P)
Posty: 487
Rejestracja: 29 wrz 2003, 3:18

Postautor: Tomas(J.W.P) » 05 sie 2004, 21:31

Asia pisze:
Aja pisze:
Asia pisze: ...i dobry przyjaciel jest naprawde darem.


Rzec by bylo mozna ''dary... dary... losu'' ;)
Polsko Ojczyzno moja, Ty jestes jak zdrowie
Ten tylko sie dowie, kto pijac Twe zdrowie, lezal na Tobie, ;)
Awatar użytkownika
Asia
Posty: 38
Rejestracja: 03 sie 2004, 17:20
Lokalizacja: karpacz

Postautor: Asia » 07 sie 2004, 16:16

Tomas(J.W.P) pisze:
Asia pisze:
Aja pisze:
Asia pisze: ...i dobry przyjaciel jest naprawde darem.


Rzec by bylo mozna ''dary... dary... losu'' ;)

RZec by można bvyło tylko nie w tym wykonaniu :wink:
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 10 sie 2004, 14:13

Luke pisze:
Witajcie drodzy moi. Jak Wy wszyscy kocham Łzy a zalogowałem się tu (niedawno) bo czuje, że otaczają mnie ludzie, którzy są w stanie mnie zrozumieć i i z którymi mogę mieć coś wspólnego...
Mam wspaniałą przyjaciółkę... Anie znam od 5 lat, przyjaźnimy się od 3. Ale jak na ironie losu ta znajomość wzbudza we mnie też INNE uczucia i to praktycznie odkąd tylko pamiętam. Ona o tym wie, jednak nie jest przekonana do wspólnego bycia razem. Jest bardzo wyrozumiała dla mnie i mam u niej zawsze ogromne wsparcie, bo uczucie przyjaźni jest u nas na 1 miejscu. To jest bardzo głęboka przyajźń i wiem, że już raczej nidgy nie spotkam dziewczyny, z którą tak dużo by mnie łączyło i dlatego klne sam na siebie, że akurat moje uczucie musiało się skierować w Jej stronę. A najgorsze jest to, że bardzo mocno odbija się to na moim codziennym życiu. Cierpie, płacze po nocach poprostu, czuje jak z dnia na dzień tracę ochotę do życia
A co Wy myślicie o takich nietypowych sytuacjach? Może ktoś się już spotkał z takim czymś? Jak mam wygnać to uczucie z mojego serca...?




Ceres pisze:

to nie jest przyjazn (A MOZE TEZ) Ty po prostu sie w niej zakochales. chcesz z nia przebywac pod pretekstem przyjazni. jezeli ona nie odwzajemnia Twojego glebszego uczucia, mysle, ze przez jakis czas nie powinnes sie z nia spotykac (bo spotykajac sie z nia tylko pogarszasz sprawe). moze ona wtedy zateskni i sama przyjdzie do Ciebie... powodzenia:)
Gość

Postautor: Gość » 31 maja 2005, 19:35

Uważam, że ten temat jest bardzo ważny i nie powinien leżeć gdzieś w ciemnym schowku tego forum... Nie ma tematu o waszych historiach związanych z przyjaźnią...Nie chcę zaśmiecać tego forum, więc postanowiłam zacząć pisać moja historie o przyjaźni w tym temacie. Z chęcią dużo osób przeczyta te historie i może nawet dzięki temu postara się być lepszym przyjacielem. :roll: :wink:

Parę lat temu chodziłam do klasy, w której mnie nikt nie lubił...Nie domyśliłam się, dlaczego ale byłam tak nieśmiała, że wołałam pozostawić to w spokoju...W następnym roku doszło do naszej klasy parę osób, jedna z nich postanowiła mnie poznać(to osoba z tego forum wolę nie podawać nicka)...Nie chciałam zmarnować szansy i usiadłam z tą osobą w ławce i tak w jednej ławce przez trzy lata wytrzymałyśmy bez żadnej sprzeczki, lecz trzeci rok był inny niż tamte...Wtedy ta osoba wstąpiła na to forum...Zmieniła się nie do poznania... Lecz nie chciałam stracić przyjaciela i nic jej o tym nie mówiłam. Ja codziennie rano przychodziłam do niej tak jak chciała. W dniu koncertu umówiłyśmy się, że przyjdzie (ona) do mnie, a jakby coś się stało to dzień wcześniej zadzwoni i mnie poinformuje...Lecz tak się nie stało zadzwoniła 1,5 godziny przed koncertem i powiedziała, że nie przyjdzie, bo umówiła się z osobami z forum. Po tej informacji nie chciałam iść już na ten koncert, powiedziałam jej ze rodzice nie chcą mnie samej puścić (to była prawda, bo częściowo nie chcieli mnie puścić z tego powodu). Gdy koncert się rozkręcił poszłam tam i patrzyłam jak ona się bawi z osobami z forum, byłam blisko a ona mnie nie widziała. Od tamtej pory czułam się odepchnięta, ale nadal przychodziłam do niej do domu przed lekcjami i patrzyłam w dialog osób z forum z nią i tak za każdym razem było jak do niej przychodziłam. Kiedy musiałam pomóc mamie w domu rano i nie mogłam przyjść do niej to zaczęła zadawać setki pytań dlaczego nie przyszłam, nie lubiłam tego. Z każdym dniem było coraz gorzej, ale wakacje mnie uratowały. Próbowała dalej kontakt SMS, po kilku SMSach napisałam, że nie chcę udawać przyjaciółki i więcej nie pisałam. Niedawno na gg ktoś do mnie napisał, dowiedziałam się, że pisze do mnie Julia z Krakowa, lecz po chwili rozmowy domyśliłam się, że to ona...Dawna przyjaciółka, ale dopiero po kilku dniach jej to napisałam.
Chciałabym aby ta osoba to przeczytała, bo to jest prawda o tym co było i czego w tym brakowało... teraz mam wielu przyjaciół, ale wiem, że prawdziwy przyjaciel zawsze pomoże w najgorszej potrzebie. Ale także

„Nie ten, kto z tobą się smuci,
Nie ten, kto się z tobą raduje,
Lecz ten twoim przyjacielem, kto z tobą cierpi”


Pozdrowienia dla ciebie Asiu to o tobie w tym mowa mam nadzieję, że to przemyślisz. :twisted: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :twisted:
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 31 maja 2005, 21:16

przyszedł brudny
podrapany
cały zakrwiawiony
odrażający?
i widac było, że to on jest tym jedynym
najpiekniejszym
najcudowniejszym
najlepszym
pokochał mnie
a ja sie odwzajemniam, po trochu
codziennie..
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Ewelcia
Posty: 10
Rejestracja: 14 cze 2005, 19:53
Lokalizacja: mam wiedzieć ?

Postautor: Ewelcia » 14 cze 2005, 20:23


Hmm...przyjaźń ? Jak to określić. W życiu potrzebni są przyjaciele. Przyjaciołom mogę zaufać, powierzyć każdą tajemnicę :) Przyjaźń to naprawde coś ważnego ! Kiedyś nie miałam przyjaciół, było mi naprawdę ciężko. Ale teraz juz wiem co to przyjaźń. ;)
Awatar użytkownika
Wiedźma
Posty: 308
Rejestracja: 21 cze 2005, 19:12
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Wiedźma » 08 lip 2005, 0:09

A jeśli juz mowa o przyjaźni, to chciałabym przesłać wielkiego buziaka do mojej kochanej przyjaciółeczki Agniesi - Łezki!!! Co ja bym bez Ciebie zrobiła?! :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Pozdrawiam Cię i ściskam - Wiedźma :P :P :P
"Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno gdy umrzesz" - Julian Tuwim
Awatar użytkownika
Michiru
Posty: 1250
Rejestracja: 13 maja 2004, 22:00
Lokalizacja: Września

Postautor: Michiru » 08 lip 2005, 23:42

A ja mam Anioła i największe Słońce mojego życia <serduszka>
[b:2104711a63]w ciemności ostrząc paznokcie, rozszarpuję noc...
w lesie gdzie płaczą cykady, nie ma odwrotu...[/b:2104711a63]

Wróć do „Różne czyli Inne”