OPOLE : Oczy szeroko zamknięte - nagroda publiczności

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 31 maja 2003, 16:18

moim zdaniem bylo z playbacku.... nie wiem moze sie myle....
Awatar użytkownika
Bedrock
Posty: 276
Rejestracja: 13 lut 2003, 1:49
Lokalizacja: Wrocek :)

Postautor: Bedrock » 31 maja 2003, 16:35

Ja spostrzegłem, że Wilki nie śpiewały z playbacku, a co do innych to mam spore wątpliwości...
np. Stachursky to mimo, że oddalał mikrofon od buźki to ciągle go było tak samo słychać... :lol: :lol: :lol:
a Skiba brzmiał identycznie ze swoimi panienkami, jak na MP3
;]
Awatar użytkownika
dracon zalany lzami
Posty: 5
Rejestracja: 28 mar 2003, 18:54

Postautor: dracon zalany lzami » 31 maja 2003, 16:37

Występ był FAN-TA-STY-CZNY!
Łzy pokazały klasę! :)
Świetne wejście, świetny image Ani i super wykonanie piosenki.

Żyć nie umierać! :)
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 31 maja 2003, 16:43

jak ja bym chcial ze by Lezki wybily sie po za granice..... :roll: :roll: :roll:
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 31 maja 2003, 16:49

Ja może zostawię pole do popisu forumowiczom...jeśli chodzi o relację z OPOLA......ale wyjaśnię tylko jedno......ŁZY śpiwały z playbacku....jak większość artystów......ale to tylko dlatego, że po ubiegłorocznym nagłośnieniu festiwalu......bali się "dźwiękowej porażki"......i to nie z ich winy......oczywiście pominijąc tremę... :)
Sylwia
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 31 maja 2003, 16:51

Ja może zostawię pole do popisu forumowiczom...jeśli chodzi o relację z OPOLA......ale wyjaśnię tylko jedno......ŁZY śpiwały z playbacku....jak większość artystów......ale to tylko dlatego, że po ubiegłorocznym nagłośnieniu festiwalu......bali się "dźwiękowej porażki"......i to nie z ich winy......oczywiście pominijąc tremę... :)
Sylwia
Awatar użytkownika
Justysia&Ja-samotna&a
Posty: 4
Rejestracja: 31 maja 2003, 14:20
Lokalizacja: Wrocław,Legnica,Opole :D

Postautor: Justysia&Ja-samotna&a » 31 maja 2003, 16:59

Relacja co i jak było :P (Ewcia :* Kasia :* ;) )
Czekałam na Ewe (Ja-samotna) na dworcu PKP oczywiście :P W końcu po małych problemach ze znalezieniem się ("No pod PKS'sem", "Ale co Ty robisz pod PKS'em??!!") spotkałyśmy się :) Potem czekałyśmy na Olę (Lukrecja)... Która nie wiedzieć czemu też wylądowała w zupełnie innym miejscu... Ale cóż.. Bywa ;) Poszłyśmy szybko do mnie do domu, żeby zjeść jakiś obiad i żebym mogła się spakować ("No ale jeszcze to", "Już wszystko?", "Tak! Nie, ale jeszcze tamto" ;) ). Tak więc po małych kłopotach ze spakowaniem się wyruszyłyśmy spowrotem na dworzec :) pociąg na szczęście już na nas czekał ;) Oczywiście cały przeszłyśmy kilka razy w tą i spowrotem w poszukiwaniu całego wolnego przedziału, którego jak się okazało nie było :roll: I tym sposobem wylądowałyśmy koło jakiegoś starszego pana i pani, która spała w ten sposób, że można było urządzić konkurs komu uda się wrzucić jej gumę w usta :roll: Pomińmy fakt, co robiłśmy w pociągu :P W Brzegu dosiadł się do nas Jędrzej (jesoos) i Gosia (Narcyzek). Niestety Gosia nie mogła jechać z nami, ale przynajmniej była z nami w pociągu aż do Lewina Brzeskiego ;) Jędrzej dał nam obejrzeć zdjęcia i tak jakoś zleciało już do Opola :) Tam czekała na nas Kasia (Kathleen)... Z kolorowymi nitkami we włosach... ;) Pojechaliśmy do niej do domu, żeby zostawić plecaki... Następnie pojechalismy do Amfiteatru bo na 19:30 byliśmy umówieni z resztą ludzi z forum.. Ale oni błądzili (Kasia: "No ale ja tego nie rozumiem, jak można błądzić w Opolu!!" Jędrzej: "Ale może oni w dojeździe do Opola błądzili." Kasia: "No ale jak można jak wszędzie są tabliczki, ja tego nie rozumiem! Jak można błądzic do Opola??!!") W końcu się ich doczekaliśmy... Powitania i poznania się z tymi, których wcześniej nie miało się okazji poznać ;)
Relacja część 2 ;) (Justysia, Kasia :*)
Poznania - no tak - dużo poznawania ;) Po obgadaniu kilku spraw ruszyliśmy na koncert premier :D Małe problemy z miejscami, niestety nie
tylko na samym początku, ale w końcu wszystko się jakoś ułozyło i każdy miał miejsce. Nasi sąsiedzi z rzędu wcześniej byli po prostu idealni - Dziewczyny jesteście świetne! Nie, nie przeszkadza nam, że tak skaczecie - dobrze się bawicie przezcież o to chodzi! Pozdrowienia dla miłych państwa ;) Z tymi z rzędu z tyłu było trochę gorzej... Panu po spożyciu nie podobało się, że dzisiejsza młodzież woli poskakać po ławeczkach, niż siedzieć spokojnie na 4 literach i marudzić wszystkim wkoło ;) Ale jakoś w końcu się dogadaliśmy i skończyło się bez użycia przemocy nożnej (My mamy glany, a on niee! ;)) Blue Cafe - miłe uwagi na temat stroju Tatiany :P potem sz.p Cierniewski (Cieżniewski, brat bliźniak Krawczyka ;) - jak kto woli), Georgina, Leszcze i... ŁZY :D To była dopiero jazda :D Nie zważając na uwagi przesymaptycznego pana ("pijani pani są najszympanśniejsi") z tyłu wszyscy wskoczyliśmy na ławeczki i darliśmy się jak tylko się dało (co dzisiaj można wyraznie wywnioskować z mojej sexownej chrypki ;)) Potem występu następnych zespołów, podsumowanie - walka na gardła z fanami Maryli ;), występ Dańca i ogłoszenie wyników :D Chyba nie muszę opisywać co tam się działo :D Że te ławeczki przetrwały, to... ;) Transparenty w górę i skaczemy, piszczymy, wszystko co możliwe :D Euforia i prawdziwe Łzy Szczęścia :D Wszyscy rzucaliśmy się na siebie, żeby tylko się wyściskać, poprzytulać, pocieszyć :D Tego się nie da opisać - to trzeba przezyć :D
Relacja - część 3 :wink: ( Ewcia :* JustUsia :* :wink: )
Tak ... tamta radość jest nie do opisania - więc chyba sobie daruję :lol: Ale to było coś naprawdę niezwykłego ... naprawdę ... i tyle starczy :wink: Po ogłoszeniu wyników wynieśliśmy się na tyły amfiteatru, gdzie spotkaliśmy pana z Trójki ( radia :wink: ), który nagrał jak cudownie śpiewaliśmy i krzyczeliśmy wszyscy na raz jak narwańcy :lol: Następnie trafiliśmy na bardzo sympatycznego pana Piotrusia ( w tym miescu serdeczne
pozdrowienia dla pana Piotrusia :lol: ), który postawił wszystkim .... piwo ... :lol: ... no i wiecie " Tylko Łzy !!! Żadni frajerzy ... Piwo dla wszyskich !! " ... ehh ... nie mam słów :wink: ( "Ola ... zajebisty facet nie?" - " Kaśka! On mógłby być Twoim ojcem!" ... Pozdrowienia dla Oli :wink: ) ... Potem śpiewaliśmy panu Piotrusiowi całą dyskografię zespołu :P I dowiedzieliśmy się, że ........ "Jesteście cool'erscy!!" :lol: No a potem wyszliśmy na zewnątrz i Sylwusia oznajmiła nam średnio dobrą wiadomość, która troszkę nas zdołowała ... ( Doda :* Martynka :* ) .. Następnie towarzystwo troszkę się rozproszyło, a my poznaliśmy bardzo sympatycznego Łukasza ...który biedny musiał ściąć włosy, bo poszedł do wojska :P Atrakcja wieczoru - wkładanie kolczyka w wargę Łukasza :wink: "No ... nie bój się ... to mnie nic nie boli!!" hehe :wink: Porobiliśmy sobie zdjęcia i uciekliśmy na trawnik, gdzie spotkaliśmy się z zespołem ... Przyznaję, że poświęcili nam nadzwyczaj dużo czasu ... jak na moje oko jakieś 2 godziny ... Było to bardzo miłe :lol: I podobno Ania też miła była - nie wiem ... nie widziałam :roll: FFC dostało płytki za darmo ( chciałam sobie kupić ale mi nie pozwolono :? :P ... i każdy rozmawiał sobie z kim miał ochotę ( ja z panem Czesławem :lol: ) ... Potem koncertowałyśmy z Martynką na trawniku, śpiewając "Czwartą nad ranem" SDMu ... to nic że była pierwsza :wink: ( Martyniu :* ) No a potem pożegniania ... ohhh ... dłuuuuuuuuuuuugie pożegnania :wink: Bo my się nigdy nie umiemy rozstać :lol: :lol: No więc pojechali ............................... Tymczasem udaliśmy się powolnym tempem w stronę dworca, by sprawdzić o której Jesoos, Moon, Syriel i Lukrecja mają pociąg ... okazało się, że mają jeszcze duuuuuuuużo czasu ... więc wrócili sobie na festiwal, a my wsiadłyśmy w taksówkę i udałyśmy się do mojego domku, z kierowcą, który nie miał nawet zapiętych pasów ( Zonk :wink: ). W domu oczywiście najpierw obejrzałyśmy multimedia na płycie, umierając przy tym ze śmiechu ... potem zombie dorwały się do telefonów :wink: Przesłuchałyśmy płytę kilka razy ... Schiza niestety jest nie do opisania, ale było naprawdę rozrywkowo ... :lol: :lol: :lol: No a teraz schiza trwa ... :lol: :lol: :lol:
Cudne 3 wiedźmy zakręcone wokół mięciutkiej kołderki :P
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 31 maja 2003, 17:23

dracon zalany lzami pisze:Występ był FAN-TA-STY-CZNY!
Łzy pokazały klasę! :)
Świetne wejście, świetny image Ani i super wykonanie piosenki.

Żyć nie umierać! :)



możesz nie pisać pomarańczowym???? :roll: albo chociaż go pogrubić? :roll: bo jeśli nie zauważyłeś ja już od dawna tak pisze, a teraz nasze posty się mylą :roll:

ja na temat opola wypowiedziałam sie już w innym temacie :D
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 31 maja 2003, 18:35

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
GRATULACJE
:!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
TYLKO TYLE MAM DO POWIEDZENIA
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 31 maja 2003, 18:44

a mnie sie wydaje że to było na żywo nie z playbecku. a nawet jeśli to wcale nie było tego widać , bo ja naprawde jestem przekonana że jednak było na żywo. ten kwartet ze skrzypcami, a poza tym Ania inaczej zakończyła piosenkę niż jest w oryginale.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 31 maja 2003, 20:58

To teraz może ja napisze jakąś relacje? :lol:
A więc od początku... Dokładnie o godzinie 15 moja mama przywiozła nas (Ewke, Hanie i mnie) pod PKP. Nie minęły 3 minuty i dołączyła do nas Olcia :) Zaraz po Niej dołączyła do nas Marlena, koleżanka Sabiny (Sabina - siostra Karinki ;) ). Potem Martynka Pajonczek... /Sylwi oczywiście ani widu ani słychu;P/ Ja od razu poznałam z daleka nadchodzących : Syriel, Moona i Grzesia :) Powitania, powitania... ;P /A Sylwi ani widu, ani słychu;P hyhy;P/ Pogadaliśmy sobie i zauważyliśmy, że Sylwia jest bardzo punktualną osobą;P Monisia(Syriel) i Marcin(Moon) opowiedzieli nam krótką - ale bardzo ciekawą historie - o tym, jak to widzieli Iwana który szukał pociągu...;) (Rozwaliło mnie to, serio;P). No i NARESZCIE pojawiła się Nasza Kochana Miła Starsza Pani wraz z siostrą Moniką.... Teraz macie pole do popisu ;P Macie szanse zgadnąć, kim jest własnie ta Pani... ;P hihi Tak, tak.. To Sylwia :lol: Dobrze myślicie :lol: hihi Zaraz po Sylwii dołączyła do nas Ola (od Sylwii hihi), która mnie pamięta :lol: Wiecie, jak sie cieszyłam? :lol: Słowo :lol: Tak więc brakowało jeszcze tylko 3 osób... Gdy już siedzieliśmy w autobusie przyszła Ania od Adama. No a po chwili... Mój Kochany Punk - Doda! :D I Ania! :D I zbakany Iwan! :D hihi ;P Oczywiście tu też powitania były...;P No i ruszyliśmy do Opola :) Doda i Ania pokazywały swój piękny transparent ("ANARCHIA! ANARCHIA!" ;) ), a Ewka została krawcową... ;P hihi Podczas jazdy oglądaliśmy zdjęcia (Doda - ja Cie błagam - nie pokazuj nikomu TEGO zdjęcia... Błagam Cie... ;P), Dorotka farbowałą mi włosy, a Ania Martynce Pajonczek... :) (Jak myślicie, ładnie mi w różowym? ;P To taki PUNK'owy kolor ;P). Podczas drogi dołączył do nas Adas :) Gdy brakowało nam kilka kilosów do Opola musieliśmy sie zatrzymać, bo... po prostu musieliśmy sie zatrzymać ;) Podczas postoju ja z Anką i Dorotką zbierałyśmy kwiatki ("Do laaaataaaaaaa, do lataaaaaaaaa, do laaaaataaaaaa piechotą będę szłaaaa" ;P), które potem wręczyłyśmy Sylwii (a Sylwia potraktowała je niebieską wodą ;P). Miałyśmy dużą ochote wyrwać komuś ziemniaki z pola, ale zrezygnowałyśmy z tego pomysłu....;P No więc jechaliśmy dalej... Porosiliśmy baaaardzo miłego Pana Kierowce (pozdrawiam!), żeby włączył RMF FM... No i włączył :D Jak tylko usłyszeliśmy pierwsze dźwięki "Oczu..." chwiciliśmy w ręce telefony i sie zaczęło...;P Matko.... Co tam sie działo....;P (ja - "Dorota, po dwa! albo nie, po trzy!" Dorota - "No dobra, po trzy.... Albo nie... Po cztery!" Sylwia - "A ja już wysłałam pięć!" Ewka - "No to ja jestem lepsza... Szósty SMS! A Moon wysłał siedem!" ;) ). Tradycyjnie nie obeszło się bez śpiewania... Tym razem padło na Ich Troje ;P A potem Artrosis i Moonlight (pozdrowienia dla Moniki która potem się dołączyła do śpiewania :) ). Minęliśmy bardzo ciekawą reklame ;P Bardzo nam sie podobała ;P ("Kanapka z szynką - meble ze smakiem" ;P). No i jakimś cudem wylądowaliśmy w Opolu :) Poszliśmy do pierwszej knajpy i zablokowaliśmy kibel ;P hyhy ;P Zadzwonił do mnie Tomek - Alareel (którego baaaaaaardzo serdecznie pozdrawiam :) ), ale niestety jak dopadła mnie Kasia to wyłączył mi sie telefon ;P (Tomek - przepraszam - to nie byla moja wina ;) ). Przywitałam się z Kasią, potem pobiegłam do Jędrzeja, potem jeżeli sie nie myle powitałam się z Siostrą Ewą :lol: Potem z Olą, która mi tego nie wybaczy ;) i z Justysią (Justusią ;P) :) Dostałam misia :D (ślicznie się komponuje z innymi misiami z mojej kolekcji hihi :) Jędrzej - dziękuje :):*). Sylwia rozdała bilety i poszliśmy taką oto silną grupą w strone Amfiteatru (chyba dobrze napisałam;P) Oczywiście wszyscy musieli wiedzieć, że MY to FANI ŁEZ i w dłuuugiej kolejce do wejścia zaśpiewaliśmy kilka piosenek ;P No i weszliśmy :D Szukaliśmy naszego sektoru (Sylwia - "Idziemy w prawo" Sylwia po dojściu w prawo ;P - "Nieee, jednak idziemy w lewo" ;P). Znaleźliśmy swoje miejsca, które były zajęte (znaczy sie niektóre ;P). Nie będę opisywać "rozmowy" z pewną panią i ochroniarzem :? :? :? W końcu udało nam się jakoś usiąść.... Ja z Kasią bawiłyśmy sie nawet na Georginie, bo nitk inny nie chciał ;P Bawiłyśmy sie z balonami ("Zostań, to jeszcze nie poraaaa" ;P). No i 5 zespół... Chyba nie musze opisywać :D Widzieliście i słyszeliście :D Coś cudownego... :) Jakoś przeczekaliśmy (przebawwiliśmy? ;P) dalszą część i wyniki... Najpierw jury... Blue Cafe... To było zaskoczenie ;) Hyhy ;P No i nagle Dorota do mnie takie coś (wyniki jeszcze nie były powiedziane) : "WYGRALIŚMY!!! AAAA! MARTYNKO!! WYGRALIŚMYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!" - "Dorota! Przecież jeszcze nie ma wyników!" - "Ale Sylwia dostała SMSa i wygraliśmyyyy!!!!". No i już wiecie co sie zaczęło dziać... :) Po prostu jeden wielki pisk.. :) Krzyczeliśmy, skakaliśmy, przytulaliśmy sie i co tam jeszcze szło... :) Jeszcze gdy winiki zostały potwierdzone przez Pana Bałtroczyka to już totalna jazda na maxa... :) Po koncercie wyszliśmy z naszego sektoru i zaśpiewaliśmy do radia :) A potem pan Piotrek (Piotrek? ;P) postawił wszystkim piwa, a niektórym cole :) No i super... ;P Oczywiście zapoznaliśmy Go z Łzami dokładniej.... :) A tak po za tym, jesteśmy COOL'ERSCY ;D hyhy ;P Potem humory niektórym sie popsuły ( Kasia :* Doda :* :) ), ale to w miare na krótko... Poznaliśmy świetnego Łukasza, który bardzo chciał ze mną i Kat pogadać ("Dziewczyny, zostańcie ze mna na chwile... I pogadajcie..." :)). Łukasz jest w wojsku i dostał przepustke specjalnie na tamten wieczór.. :) Ale był świetny - serio :D Zrobiłyśmy sobie zdjęcia, Kasia próbowała Mu wpiąć kolczyk w warge, podaliśmy swoje numer telefony....:D No i poszyliśmy czekać na Łzy... Po drodze bardzo miło mi sie gadało z Kasią (dziękuje:**** Ty wiesz za co :*** ) i z Anią sie miło gadało.... I robiło kilka innych rzeczy... (Tu też dziękuje :**** I Ty też wiesz za co :lol: :***) Spotkanie z zespołem super :) Mi sie podobalo :) Arek mnie jak zawsze nie skojarzył... ;P hihi Ale i tak najlepszy jest PAN CZESŁAW (Kasia ;) hihi :* ). Gdy Łzy pojechały dłyśmy z Kathleen koncert ("Czwarta nad raneeeem" ;P)... Niestety - wszystko co dobre, szybko sie kończy.... No i trzeba było jechać do domu... Pożegnania trwały długo... Baaaaardzo długo.... Baaaaaardzo baaaaaaaaaaaaaardzo długo ;P Aż sie pan kierowca wkurzył ;P No i wracamy do Rybnika.... Kto chciał oglądał "Epoke lodowcową" ;P Inni robili inne rzeczy.... Potem żeśmy sie popłakały z Anią, sama nie wiem dokładnie dlaczego.... Emocje... Może.... ;P No, ale ta droga minęła szybko.... Ania bawiła sie w Adam ;P hihi Większość spała.... No i dojechaliśmy.... ;( (Nienawidze tego momentu nigdy;P). Trzeba sie było pożegnać.... ;( No i dalej już nie opisuje, bo nie ma co ;P Na koniec jeszcze moge napisać..
Dziękuje za to, że byliście....
Dziękuje Łezką, to chyba wszyscy wiedzą czemu...
Pozdrawiam wszstkich, którzy niestety nie mogli być z nami w Opolu..
I wszystkich, którzy mogli.... ;P
I w ogóle... Kocham Was :) hihi :*
Do następnego razu....
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 31 maja 2003, 22:01

Ale wiecie co, jeszcze coś dopisze.... ;P Kasia mnie rozwaliła jak staliśmy w kolejce do wejścia to Kasia tak na głos : "NAZYWAM SIE KATHLEEN KELLY! I JESTEM EUROPEJKĄ! GŁOSUJE NA ŁZY!" :lol: albo jak sobie rykła "E jak ŁZY!" ;P Nie mogłam...;P
Sylwuś - mam nadzieje, że relacja wystarczająco długa ;P
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 31 maja 2003, 22:06

no to byla swietna impreza :P jestem tu nowy ale uwielbiam Lzy .. no i moze sie kiedys spotkamy na jamis koncercie :P
mondrala

Postautor: mondrala » 31 maja 2003, 22:37

Carti pisze:no to byla swietna impreza :P jestem tu nowy ale uwielbiam Lzy .. no i moze sie kiedys spotkamy na jamis koncercie :P

tak koncert byl super..LZY A ZWLASZCZA ANIA POKAZALA KLASE..KONCERCIK NA TRAWNIKU..TEZ NIEZLY ALE W INNYM STYLU..PIOTREK CHYBA TROCHE PRZESADZIL Z PIWEM..CHOCIAZ OBIECYWAL MI ..ZE BEDZIE OSTROZNY I ROZWAZNY..ALE CZY BYL :?: :?:
BYLO SUPER..TRANSPARENTY TEZ..I ATMOSFERA WSPANIALA..JESZCZE JESTEM POD WRAZENIEM..DUZYM...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 31 maja 2003, 22:42

ja neistety tylko w Tv obserwowalem i bardzoooo mi sie podobalo.. i moim celem jest udac sie na koncert Lez :P

Wróć do „Łzy”