OPOLE : Oczy szeroko zamknięte - nagroda publiczności

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Aniołek
Posty: 362
Rejestracja: 08 lut 2003, 0:53
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Aniołek » 01 cze 2003, 17:34

Powiem szczerze, że spodziewałam sie wygranej Łez w głosowaniu smsowym...miałam przeczucie :wink: heh a jak usłyszałam wyniki to o mało co kanapa się pode mną nie zarwała :smile: A jesli chodzi o Was kochani...to byliście rewelacyjni...transparenty piekne....możemy byc z Was dumni w 100% :wink::smile:
I've tried so hard to tell myself that you're gone
and though you're still with me
I've been alone all along


www.natusia17.blog.pl
Awatar użytkownika
Ewelina(Ewka)
Posty: 576
Rejestracja: 05 paź 2002, 2:32

Postautor: Ewelina(Ewka) » 01 cze 2003, 18:47

Jak wszytkie Łezkowe wycieczki tak i ta również była wspaniała, bawiłam się rewelacyjnie. W piątek o godzinie 14 postanowiłam zrobić transparent, były małe problemu bo mama nie chciała dać mi materiału ale wkońcu ją wyprosiłam. Na dworcu umówieni byliśmy o godzinie 16 nie długo potym wszyscy się poschodzili, podjechał autobus i wyruszyliśmy w podróż której celem był FESTIWAL w Opolu. Ahh zapomniałam, nim wyjechaliśmy Sylwia z Grzesiem poszli do sklepu, wtedy postanowiłam zaprezentować nasz trasparent, po rozłozeniu przyszedł do nas nieznajomy i pytał nas kiedy i o której grają. Podróż minela bardzo szybko, przez cała droge z szywałam transparent , przez przypadek ukułam moona w noge SORX ;)
Dojeżdzając do amfiteatru wszystkie transarenty trzymaliśmy przy szybach udeżając w nie i krzycząc Łzy, Łzy. Po wyjściu z autobusu lataliśmy za ludzmi i krzyczelisy SMS O TREŚCI E POD NUMER 7 2 2 0, razem z moonem podeszliśmy do spoczywających pań moon z jednym kijekim mopa a ja z drugim, przykładając je do ust nie znajomych z zapytaniem DROGIR PANIE KTO DZISIAJ WYGRA, odpowiedz była natychmiastowa: oczywiście że Łzy.
Prezentując nasze transparenty podeszli do nas fani Maryli Rodowicz i Budki Suflera mówili: O KONKURENCJA hehe przywitali się pożyczyli sukcesu i poszli. Przed wejściem do Amfiteatru pospiewalismy sobie troszke, wszyscy mogli wyśmienicie poznać fanów Łez i usiedliśmy na swoich miejscach ;), przygód było wiele w kązdym bądz razie JA, Hania,Ola i Monika znalazłysmy się na schodach, w gruncie rzeczy widoki były wspaniałe, od czasu do czasu przychodzili ochroniarze: DZIEWCZYNY!! SIADAĆ!!, DZIEWCZYNY!! NIE MACHAĆ RĘKAMI!!! DZIEWCZYNY!! SIADAĆ W RZĄDKU!!!.
Jednym słowem Fani Łez rozruszali całą publiczność bawiliśmy się kapitalnie, dowiedziawszy się o wygranej, w amfitearze słychać było jeden pisk. Podczas przerwy poszlisy udzielić malego wywiadu do radia 3, podszedł do nas pan Piotrek mówiąc: JA IDE Z ŁEZKAMI NA PIWO;) do Iwana: BLONDYN ;) ZAMAWIAJ! ,w sumie zafundował nam 25 piw i 12 coca col( ojj dostało mu się od żony). Poszliśmy do zespołu tam czekała na nas wielka niespodzianka otrzymaliśmy nowe płyty porozmawialisy ciut i czas naszego pobytu w Opolu dobiegał końca, jak zwykle przykro było odjeżdzać, taka wspaniała impreza za plecami wszyscy się bawią na festiwalu a my musimy odjeżdzać. Pożegnalisy się wyściskaliśmy , ( niktórzy troche trastyczniej ;) ) i wyruszlisy do domów.

Bylo niesamowicie pozdrawiam was wszystkich i bardzo dziękuje.
Śliweczko dziękuje za pozdrowienia :*:*
ahhh mam pytanie NIE WYBIERAJĄ SIE CZASEM ŁZY DO SOPOTU??? ;):)
"Nie mogę patrzec na Twoją twarz,me oczy pełne łez"
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 01 cze 2003, 21:09

a czy Ty się nie wybierasz pod koniec wakacji do Gryfowa??
Jeśli tylko sobie znów nie zrobię to tym razem ja isę tam wyrobię, bo wygląda na to, że transport już mam...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 01 cze 2003, 21:21

MLODA ostatnio oglądałem rozkład jazdy PKS => masz BEZPOŚREDNI autobus PKS z Jeleniej do Rybnika :)

.....a w sobotę koncert w Pszowie...czyli rzut kamieniem od Rybnika he he
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 01 cze 2003, 21:23

i zrobiłęś to dla mnie?? Pewnie ten PKs jest z Rybnika, bo ja mam dostęp tylko do rozkładu PKSu jeleniogórskiego...
Jesteś wielki :D
ale to tylko jedno połaczenie? czy jest ich kilka w ciągu dnia?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 01 cze 2003, 21:26

No nie licz na to, ze na trasie przez pół Polski będzie wiecej niż jedno polaczenie w ciagu dnia :P:P:P
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 02 cze 2003, 2:06

czyżbyś Mari wybierała sie do Pszowa na koncert/?
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 02 cze 2003, 3:11

Miałam napisać relacje z festiwalu... Jakoś nie mogłam się do tego zabrać... dlatego pisze dopiero teraz....
Razem z Anią zwolniłyśmy się wcześnie ze szkoły. Każda poszła do siebie aby się odpowiednio przygotować. Wyszłyśmy z domciu ok 13.... tak wcześnie.... żeby się nie spóźnić... Jedziemy sobie w tramwaju.... Zatrzymujemy się... Wszyscy musieli wysiąść... Coś z tym tramwajem było nie tak... a może jakieś roboty z linią... w każdym razie trzeba było się przesiąść do autobusu.... który się trochę wlekł... Z resztą były korki na drodze, to co miał zrobić... Już byłyśmy podenerwowane że nie zdążymy. Napisałyśmy do Iwana smsa żeby nam kupił bilety na pociąg i czekał przy kasach na dworcu... Wysiadamy w Katowicach, biegniemy na dworzec... Iwana nigdzie nie ma..... No to stanęłyśmy w tej dłuuuugiej kolejce... Było jakieś 10 min do odjazdu... Nagle patrzę wchodzi Iwan... W trójkę czekamy.... Czas mija szybko a my dalej nie mamy biletów... W końcu zaczynamy prosić ludzi aby nas przepuścili, bo zaraz nam pociąg odjedzie... Jakaś pani nas przepuszcza... Mamy bilety... Ile sił w nogach biegniemy na peron i....... widzimy odjeżdżający pociąg :? :? Dzwonię do Sylwii... Okazało się że jest jeszcze jakiś PKS do Rybca... ale też za jakieś kilka minut.... Znowu biegniemy, tym razem na dworzec PKSu... i znowu jesteśmy za późno.... :? :? Jakiegoś strasznego pecha mieliśmy tego dnia.... Poszliśmy na chwile do Alberta bo Iwan chciał coś kupić i wróciliśmy na dworzec i czekamy na pociąg.... W końcu nadjechał... Byłam już szczęśliwa że jadę do Rybnika... W pociągu poznaliśmy Wojtka (Wojtka? :P ), który jak się okazało zna Zenie.... Jedna dziewczyna dołączyła się do rozmowy że ona też zna Zenie :wink: ... potem był spór: czy Zenia wyszła za mąż czy nie :P :wink: hehe... Iwan poszedł na chwile z owym Wojtkiem i wrócił jakiś taki uśmiechnięty :wink: Jedziemy, jedziemy i wreszcie upragniona stacja RYBNIK.... Wybiegłam z pociągu i ruszyłam w stronę autobusu... Od razu zauważyłam w nim Sylwie :D potem Monia przyszła do mnie i uprzedziła mnie że..... :wink: (wtajemniczeni wiedzą :P ) Weszłam do autobusu i.... "MARTYNA!!!!!!!" hihi.... ale było fajne przywitanie :) potem się już witałam z wszystkimi... przedstawiłam im moją Anie... podróż mijała fajnie... oglądaliśmy zdjęcia, śpiewaliśmy, farbowaliśmy włosy :wink: .... na postoju... ekm... znaczy polu :wink: też było fajnie.... :wink: (Martyniu:*) W końcu dojechaliśmy do Opola... co niektórzy przeprowadzali kampanie reklamową :wink: "PROSIMY GŁOSOWAĆ NA ŁZY... SMS O TREŚCI "E" POD NUMER 7-2-2-0"hihi.. poszliśmy do toalety... takiej PUNKOWEJ :wink: :wink: wracamy.... "KAAAASIA!!!" hihi.... na miejscu była już Kasia(Kathleen Kelly), Dagmara (Justysia), Ewa (ja-samotna) i Jędrzej (jesoos)... znowu powitania :) potem przyszła Agnieszka, potem Karina z biletami... udaliśmy się do amfiteatru.... przy wejściu zapoznaliśmy ludzi z repertuarem Łez :wink: W końcu wpuścili nas do środka... szukaliśmy miejsc... okazało się że nasze są częściowo zajęte... to usiedliśmy tam gdzie było miejsce... niektórzy mieli do nas pretensje, ale trudno... zaczęło się.... Budka Suflera, Wilki... następnie piosenki konkursowe... już na Leszczach zaczęliśmy się przygotowywać do tego że zaraz ŁEZKI :) gdy weszli na scenę to zaczął się szał... piszczeliśmy... klaskaliśmy... śpiewaliśmy (czyt. wrzeszczeliśmy :wink: )... ludzie się na nas fajnie patrzeli :wink: po występie zaczęliśmy dostawać smsy... "Łzy miały najlepszy doping" itd... :) :) potem bawiliśmy się przy wszystkim... nawet przy panu Ciernieckim (czy jak Mu tam jest) :wink: występował Daniec... później były wyniki.... nagroda jury dla Blue Cafe.... wszyscy zestresowani czekaliśmy kto wygrał konkurs smsowy... i wtedy Sylwia krzyczy do mnie "WYGRALIŚMY".... wtedy to był istny szał... zaczęłam piszczeć, skakać... a Martyna się pyta:
-co?
-no wygraliśmy!!!
-jak to, przecież wygrało Blue Cafe...
-ale w smsowym!!!!
i wtedy zaczęłyśmy się ściskać... ale było super... ludzie się odwracali... ale jeszcze większy szał był gdy już prowadzący oficjalnie ogłosił że zwyciężyły Łzy... tego się po prostu nie da opisać (Ci co byli, wiedzą o czym mówię)... wyszliśmy na przerwę... wtedy spotkaliśmy pana Piotrka... postawił nam piwa i cole... wyszliśmy z amfiteatru... i Sylwia ogłosiła nam niezbyt miłą wiadomość... humor nam się "trochę" popsuł... jednak potem na szczęście znów wrócił do stanu euforii :wink: gdy tylko zespół wyszedł do nas... nawet Rafał stwierdził że my się cieszymy chyba bardziej od nich... ja najwięcej rozmawiałam z Anią... nawet dała mi swoją szminkę :D czas nadzwyczajnie szybko mijał i musieliśmy się zbierać... pożegnania były jak zwykle trudne... ruszyliśmy do Rybnika... podróż była całkiem fajna i też minęła bardzo szybko... hihi... i znów fajnie było na postoju.... hehe... idę, idę i przewróciłam się... Martyna się ze mnie śmieje i się wywala w tym samym miejscu... Anka się z nas nabija i też się przewraca :wink: :wink: hehe... ja, Ania, Iwan i Grzesiu nocowaliśmy u Sylwii... i nawet sąsiedzi nie mieli do nas pretensji o nic, tak ładnie się zachowywaliśmy 8) na drugi dzień brat Sylwii nas podwiózł do Katowic, a z Katowic dojechaliśmy tramwajem do moich Świętochłowic... tak się skończyło... było suuuper :) :D
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 02 cze 2003, 4:11

Paula_Jestem pisze:czyżbyś Mari wybierała sie do Pszowa na koncert/?

Pauluś nie z moim zdrowiem, ale kiedyś napewno...
a ja jestem tylko ciekawa o jaką smutną wiadomosć chodzi, o której każdy wspomina w relacjach... :roll:
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 02 cze 2003, 17:57

Są już pierwsze zdjęcia:

Obrazek


zajżyjcie także tutaj:

http://ww2.tvp.pl/tvppl/581,2003060241872.strona

Obrazek
...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 02 cze 2003, 18:16

Dla ŁEZ, warto :)

Nadal nie mogę się otrząsnąć... Ehhh... Jestem bardzo szczęśliwa.... Ale zacznijmy od początku... W końcu Pani Prezes powiedziała, że liczy na ładne relacje ;)...

W piątek już żyłam wyłącznie Opolem. Poszliśmy z Moon'em na jedną godzinę do szkoły (tylko żeby napisać klasówkę z chemii), bo już po 13 musieliśmy wyruszyć z Jaworzna do Katowic. Tam na dworcu czekał na nas Sławeeek, który niestety nie mógł jechać na festiwal :(... Z Katowic wyruszyliśmy do Rybnika... Nie wspomnę kogo widzieliśmy na dworcu... jak pociąg do Rybnika już odjeżdżał ;) (hihihi). Droga pociągiem minęła dość szybko i na miejscu byliśmy jakoś przed 16. Jako, że na dworcu nie było jeszcze nikogo poszliśmy z Moon'em sobie na piwko. Spotkaliśmy Grzesia, który szedł pod dworzec, posiedzieliśmy jeszcze chwile i poszliśmy na PKP. Tam czekało na nas sporo osób... Przywitania :*... Pani Prezes się trochę spóźniła, ale kiedy przyszła to szybko wpakowaliśmy się do busu (przyszli jeszcze spóźnieni Dorota, Iwan i Ania) i FORUM wyruszyło do OPOLA!!... Jazda mijała świetnie: dyskutowaliśmy o wielu sprawach, powstał nowy zespół ZŁY który powinien za niedługo podbić rynek muzyczny z Polsce ;) hahahah i na wąchaliśmy się wiejskich zapachów... hehehe... W Opolu nie wiem o której byliśmy, bo tu już z radości całkowicie straciłam poczucie czasu. Przed amfiteatrem spotkaliśmy się z Kathleen ("Jestem Europejką głosuję na Łzy!!":) hihih), Jesoosem, Justysią (Dagmarą), Ja-samotną (Ewą), Lukrecją (Olą), Agnieszką iii... nie to chyba już wszyscy (jeśli kogoś zapomniałam to przepraszam). po jakimś czasie przyszła do nas Karinka i rozdała nam bilety, wyruszyliśmy więc w stronę wejść do amfiteatru nie zapominając przy tym o promowaniu naszył kochanych łez ("ssszzzeerokooo zamknięęętyyymi oczamiiii" ;) hihihi). Niektórzy ludzie dziwnie na nas się patrzyli i gadali coś pod nosem, ale większość uśmiechała się do nas i życzyła Łezką powodzenia (co było bardzo miłe) np. fan club Budki Suflera (pozdrawiam serdecznie - dzięki... niech żyje Budka! :) ). Zajmowanie miejsc w amfiteatrze niestety nie przebiegło spokojnie... szczerze to taka organizacja jest tam na tym cały KFPP, że hej... beznadziejnie... nie wiem czy dni Jaworzna nie są lepiej zorganizowane... Poza tym niemiło się zaskoczyłam wielkością i wyglądem całego amfiteatru, naprawdę scena jest mała i na widowni też mieści się mało osób... Ahhh ta telewizja... heheh ;). Koncert PREMIER się zaczął, więc wyciągnęliśmy wszystkie transparenty i niecierpliwie wyczekiwaliśmy występu łez... bawiąc się na wszystkich innych (prócz Blue Cafe... choć nie do końca... "jestem ***, daje ***".. jesteśmy okropnie ;) heheh) bardzo dobrze. W końcu Łezki zaczęły grać... Co za szał... w ogóle nie słyszałam jak Anie śpiewa, bo po prostu zagłuszyliśmy ją :P :D...Hmmm powiem jedno: Ani do twarzy w bieli. Publiczność Opolska początkowo w ogóle się nie bawiła, ale później się rozruszali... My oczywiście dawaliśmy czadu od początku i skakaliśmy po ławkach jak szaleni :) hihih.... Wszystkie 11 występów się odbyło i zaczęło się wyczekiwanie na wynik (które miło nam urozmaicił M. Daniec :))... No i czas na wyniki... Nagroda jury... BLUE CAFE :(... Chyba wszystkim członkom naszej wyprawy miny trochę zrzedł :(((... Kupili, czy nie kupili? Oto jest pytanie. Tatiana poruszała swoją dupą na scenie i na jej (i pewnie nasze) szczęście po zaśpiewaniu "Nieba" szybko z niej zeszła... Zacisnęliśmy kciuki... wszyscy... Ale zanim prowadzący podał "werdykt" telewidzów my już wiedzieliśmy, że LEZKI WYGRAŁY!!!! TO BYŁ SZOK!!! KIEDY PROWADZĄCY POTWIERDZIŁ TĄ INFORMACJE I ŁEZKI WYSZŁY NA SCENĘ TO NIEKTÓRZY Z NAS MIELI ŁZY W OCZACH... TE SZCZĘŚCIA OCZYWIŚCIE :)... TO BYŁO JAK SEN... WSZYSCY SIĘ PRZYKULALIŚMY I GRATULOWALIŚMY SOBIE NA ZWAJEM... NIE DA SIĘ OPISAĆ SŁOWAMI CO WTEDY CZUŁAM... ALE BYLIŚMY DLA SIEBIE JAK JEDNAK WIELKA RODZINA, KTÓREJ SPEŁNIŁO SIĘ WSPÓLNE MARZENIE... Zagrali "oczy..."... to było piękne... warto, żyć dla takich chwil... naprawdę... Po PREMIERACH taki gościu, który musiał być nieźle nadziany, fundował całemu forum piwo/cole... kto co wolał... Gościu był the best... za 5 coli zapłacił chyba z 50 zł!!! Śpiewaliśmy mu i opowiedzieliśmy jak wygląda nasz Forum (napisaliśmy mu na ręce adres stronki... :))... Nie mogę zapomnieć, że forum udzieliło wywiadu do radiowej 3 hihihi (jesteśmy sławni!) śpiewaliśmy "oczy..." i odpowiedzieliśmy na kilka pytań pana dziennikarza... Najlepszy był jednak wzrok ludzi... wydaje mi się, że większość zrozumiała, że my naprawdę KOCHAMY TĘ MUZYKĘ... to było miłe... Później wyszliśmy z amfiteatru, bo w przerwie między Premierami, a 40/40 mieliśmy spotkać się z Łezkami... czekaliśmy na nich, kiedy Karina zadzwoniła do Sylwii, że nie przyjdą, bo nie mają czasu... Sylwia wyglądała na taką zdenerwowaną, że jeszcze jaj takiej nie widziałam.... Ale na szczęście Łezki znalazł dla nas czas... i niedługo potem staliśmy już z zespołem, TRZYMAJĄC W DŁONIACH NOWE PŁYTY (KTÓRE DOSTALIŚMY ZA FRIKO!!!), robiąc zdjęcia i rozmawiając.... nie wiem ile trwało to spotkanie z zespołem... w końcu szczęśliwi czasu nie liczą... ale wszyscy z zespołu okazali się bardzo mili i można było z nimi fajnie pogadać. Też wyglądali na szczęśliwych. Ania śpiewała nam a'capella "oczy..." (zmusiliśmy ją :))... i w ogóle było cudownie... jak we śnie... Jednak Karina trzymała zespół żelazną ręką i musieli iść na jakiś bankiet do hotelu... pewnie woleliby zostać z nami :P ;)... Zostaliśmy więc w swoim forumowym gronie... Oglądałam sobie płytkę a tu patrzę: "Pozdrowienie: ffc :)))"... oczywiście wszyscy w ryk: "MAMY POZDROWIENIA NA PŁYCIE!!!!!"... Niestety dużo już razy przekonaliśmy się, że wszystko co dobre szybko się kończy i tak też było teraz... nadszedł czas żeby się pożegnać... Niektórzy odjechali busem do Rybnika, a pozostali (w tym ja) udali się na dworzec w Opolu... Kathleen, Ewa i Daga pojechały do Kat taxi, a ja, Moon, Lukrecja, Jesoos, musieliśmy czekać na pociąg do Brzegu który był dopiero po 3 :) chwile posiedzieliśmy jeszcze z Agnieszką, która musiała iść... Potem chyba z 2 godzimy tułaliśmy się po Opolu w poszukiwania jedzenia ("Piwa nie sprzedajemy!"... "...Ale my chcemy jeść..." :) hihi)... Reasumując w Brzegu byliśmy przed 5.00... kiedy to słonko już wzeszło, a ptaszki śpiewały... "nie czekaj na jutro" od razu powędrowało do odtwarzacza... przesłuchaliśmy całego albumiku.... a później całej naszej czwórce filmy się pourywały i poszliśmy spać... kiedy wstaliśmy było jakoś koło 7.30... (ale żeśmy pospali ;)), a obudziło nas pukanie do drzwi Narcyzna... resztę dnia, do odjazdu naszych pociągów czyli koło 13.00 spędziłam w towarzystwie Narcyzka, Lukrecji, Moona i Jesoosa.... ok. 13.30 pożegnaliśmy się na dworcu i każdy poszedł/pojechał w swoją stronę... Podsumowując w domu byliśmy z Moonem na ok. 17.00... I stwierdziłam... Dla ŁEZ, warto! Dziękuję... za wszystko…
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 02 cze 2003, 20:08

A tu fotki z próby Łez...i nie tylko:
http://www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl. ... eb78001f3b
Sylwia
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 02 cze 2003, 20:14

ja nadal jestem w szoku! jak piszecie o tych wyjazdach to mi az zal ze nie mieszkam na slasku i byc z wami zawsze na koncertach! moze kiedys z wami gdzies pojade! ja tez wyslalem pare sms-ow! :D to o tym piwie bylo najlepsze! fajnie miec juz plytke! ale ja jej jeszcze nie mam! :( :( :( :( tak mi zal! ale jush w geancie sluchalem! moze dziesiaj kupie! fajnie ze zespol wam dal plyty! JA TEZ CHCE!! :D ZAZDRPSZCZE WAM WSZYSTKIM! ZE MACIE TAKI KONTAKT Z ZESPOLEM! :D
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 02 cze 2003, 20:18

Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 02 cze 2003, 21:11

Syriel, a dlaczego żadna z pań nie śmiała sie na Dańcu? ;P ("Ha-ha-ha... Ale zabawne...Zauwazyłaś, ze nikt sie nie śmieje?" ;P) hihi ;) :**
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...

Wróć do „Łzy”