ANIA W. MA TATUAŻ

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

mondrala

Postautor: mondrala » 02 cze 2003, 23:31

SARO MASZ DUZO RACJI..I TROCHE DOSWIADCZENIA Z TATUAZAMI..I FAJNIE JEST..JESLI TO NIE PRZESZKADZA BLISKIM CI OSOBOM A TOBIE DAJE FRAJDE..A OD PALACZY STRON..GON ICH GON...A PALACA KOBIETA..GORSZA JEST NIZ KWASNE..OCTOWE WINO..W DODATKU CIEPLAWE..BRR..ROB CO CHCESZ..TYLKO NIE PAL :!: :!:
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 02 cze 2003, 23:42

hmmm... mały tatuażyk Adasiu myślę, że nie robiłby Tobie różnicy w innej osobie... to jest ozdoba, którą możnaby porównać z noszeniem kolczyków ;D
ale osoba wytatuowana na całym ciele zawsze jest źle odbierana
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 02 cze 2003, 23:48

mondrala pisze:SARO MASZ DUZO RACJI..I TROCHE DOSWIADCZENIA Z TATUAZAMI..I FAJNIE JEST..JESLI TO NIE PRZESZKADZA BLISKIM CI OSOBOM A TOBIE DAJE FRAJDE..A OD PALACZY STRON..GON ICH GON...A PALACA KOBIETA..GORSZA JEST NIZ KWASNE..OCTOWE WINO..W DODATKU CIEPLAWE..BRR..ROB CO CHCESZ..TYLKO NIE PAL :!: :!:


No i musze Cię rozczarować mondralo, palenie jest moim nałogiem z ktorym staralam sie kilka razy bezskutecznie walczyć ... jestem gorsza niż kwaśne ... octowe wino ... nałóg jest silniejszy ...
Obrazek
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 02 cze 2003, 23:51

ale na szczęście rzucić palenie można, a z kwaśnym octowym winem nic się już zrobić nie da ;-)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 02 cze 2003, 23:54

Niby można ale to nie jest takie proste wcale ... ja się starałam .... nie wyszło ... czyli ja palenia rzucić nie moge ...
Obrazek
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 02 cze 2003, 23:59

tu potrzebna jest tylko silna wola... może jak sobie wmówisz, że każdy papieros to o jeden dzień życia krócej (to chybaprawda :roll: ) może poskutkuje i zacznie Cię odpychać od nich?
Wiem że to trudne bo od wielu lat walczę z tym by mam skończyła palić...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 03 cze 2003, 1:08

Co Ty ... na mnie nic nie działa, probowałam już chyba wszystkiego ...
Obrazek
mondrala

Postautor: mondrala » 03 cze 2003, 1:54

sara pisze:
mondrala pisze:SARO MASZ DUZO RACJI..I TROCHE DOSWIADCZENIA Z TATUAZAMI..I FAJNIE JEST..JESLI TO NIE PRZESZKADZA BLISKIM CI OSOBOM A TOBIE DAJE FRAJDE..A OD PALACZY STRON..GON ICH GON...A PALACA KOBIETA..GORSZA JEST NIZ KWASNE..OCTOWE WINO..W DODATKU CIEPLAWE..BRR..ROB CO CHCESZ..TYLKO NIE PAL :!: :!:


No i musze Cię rozczarować mondralo, palenie jest moim nałogiem z ktorym staralam sie kilka razy bezskutecznie walczyć ... jestem gorsza niż kwaśne ... octowe wino ... nałóg jest silniejszy ...

ZAWSZE MOZESZ SIE POPRAWIC..ZAWSZE..UWIERZ W SIEBIE...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 03 cze 2003, 1:58

mondrala pisze:..UWIERZ W SIEBIE...

To chyba nawet trudniejsze niz rzucanie palenia ... ale staram się ... myśle, ze jestem na dobrej drodze ...
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 6:12

mloda.jg pisze:ale na szczęście rzucić palenie można, a z kwaśnym octowym winem nic się już zrobić nie da ;-)


....no nie da się, podobnie jak z tatuażem ;)


Chyba jednak łatwiej rzucić palenie, niż zlikwidować tatuaż.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 6:16

Paula_Jestem pisze:"nie tatuaż zdobi człowieka" hehh

Jeżeli to prawda, to o czym świadczy tatuaż? o głupocie? (bo skoro nie zdobi...)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 6:19

po prostu ja pisze:jesli chodzi o maly, ozdobny rysunek - jezeli bliska mi osoba nie akceptuje go, to moge sie tak ubierac, zeby nie bylo go widac.


To zależy jak bliska osoba...;)
Bo jeżeli to chłopak/dziewczyna/mąż/żona - to nie potrafię sobie wyobrazić żadnych miejsc na ciele ukrywanych po to, żeby nie drażnić...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 6:35

po prostu ja pisze:malo prawdopodobne jest, ze osobie normalnej przyszloby do glowy sie wytatuowac od stop do glow.


To tylko kwestia środowiska, wychowania, przyzwyczajenia, kultury i epoki w jakiej zyjemy.
Nigdzie nie jest powiedziane, że tatuaż całego ciała jest objawem nienormalności. Tak możemy uważać tylko dlatego, że taki tatuaz nie jest powszechnym zjawiskiemw naszym otoczeniu.
Ale przecież żyjąc gdzie indziej - mogłoby się okazac, że nienormalny jest ten, co ma chocby mały tatuażyk.
Żyjąc jeszcze gdzie indziej - człowiek bez tatuażu mógłby być uważany za nienormalnego.
Ja nie chciałbym żyć w świecie, gdzie jako człowiek bez tatuażu byłbym uważany za nienormalnego.

Jeżeli ja dzisiaj nie akceptuję nawet małych tatuaży - to w niektórych kręgach (np. to forum) mój pogląd jest niezrozumiały dla większości otoczenia.

Równie dobrze moglibyśmy żyć w jakimś innym srodowisku i rozmawiać na ten sam temat. Poglądy prawie każdego z nas byłyby tam dla większości otoczenia niezrozumiałe, dziwne, głupie, ...bo przecieez JAK MOŻNA NIE CHCIEĆ miec na ciele jak najwięcej dużych tatuaży???? Co to za głupie pomysły, żeby sobie robić małe tatuaże, a nie chciec miec całego wytatuowanego ciała, gdy to przecież takie ppiękne?


....a co to za dziwne poglądy, żeby nie akceptować małych tatuaży, skoro są takie piękne?
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 03 cze 2003, 16:38

Adasiu mam do Ciebie znó pytanie, które chodzi mi po główce od wczoraj, co by się stało gdyby dziewczyna którą kochasz nagle przyszła i oznajmiła Ci że właśnie zrobiła sobie tatuaż?? :D
wiem mało prawdopodobne, no ale gdyby?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 03 cze 2003, 19:35

No patrz Młoda, zagięłaś mnie, ja kompletnie nie wiem co bym zrobił :P

Zakładam przede wszystkim, że jak kocha to nie chce sprawiać przykrości kochanej osobie. Gdyby mimo to tatuaż powstał - to czy nie świadczyłoby to o tatuażu ważniejszym od uczuć kochanej (podobno) osoby?

Wróć do „Łzy”