ANIA W. MA TATUAŻ

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 04 cze 2003, 19:11

Justysia pisze:nagle pod wpływem impulsu chce sobie zrobić tatuaż i go robi. To czy partner, który jak sie potem okaże nie znosi tatuażu - to czy jest to powód do zostawienia tej kobiety?


Nie ma na takie pytanie odpowiedzi do wyboru: "powinien zostawić" lub "nie powinien zostawić". Może zostawić, może nie zostawić, to zależy od całokształtu, od wielu innych czynników, głownie charakterów tych ludzi. Niektórzy przecież potrafią spokojnie przyjmowac do wiadomości o wiele gorsze informacje, a nadal się nie rozstają.
Dla mnie takie zachowanie jak opisałaś, to poważny powód do zastanowienia się nad sensem...
Przy czym w tej sytuacji sam tatuaż nie jest najgorszy. W tej sytuacji dużo poważniejszym problemem jest naruszenie zaufania, wynikąjące z podjęcia istotnej i nieodwracalnej decyzji bez wiedzy partnera.
Dla mnie nie ma tu znaczenia, czy decyzja dotyczy tatuażu, czy sprzedania mieszkania, czy jeszcze czegoś innego.
Po takiej decyzji jak opisałaś - jeżeli bym został - to by mnie potem przez całe lata dręczyła obawa, jaką ona następną decyzję podejmie pod wpływem impulsu za moimi plecami... Przeciez następnym razem mogłaby pod wpływem impulsu uznać, że nie będzie mi przeszkadzało gdy się tylko jednorazowo prześpi z innym facetem, bo może nie rozmawialismy na ten temat do tej pory?
Chyba więc lepiej by było się rozstać.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 04 cze 2003, 22:11

Justysia pisze:Ale jeśli - zakładamy, że kobieta - nigdy nie planowała zrobić sobie tatuażu, więc o tym nie rozmawiała ze swoim partnerem, nagle pod wpływem impulsu (jak ja w Opolu ;) ) chce sobie zrobić tatuaż i go robi. To czy partner, który jak sie potem okaże nie znosi tatuażu - to czy jest to powód do zostawienia tej kobiety?


Wiesz to zalezy jaki tatuaz... :P
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 04 cze 2003, 23:26

czy tatuaż jest aż tak ważny żeby zrobienie sobie go trzebabyło uzgadniać z drugą osobą? dla mnie tatuaż to nic wielkiego. ale to dla mnie ktoś inny może mieć inne zdanie
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
mondrala

Postautor: mondrala » 05 cze 2003, 0:26

Paula_Jestem pisze:czy tatuaż jest aż tak ważny żeby zrobienie sobie go trzebabyło uzgadniać z drugą osobą? dla mnie tatuaż to nic wielkiego. ale to dla mnie ktoś inny może mieć inne zdanie

ZACZYNASZ BYC TOLERANCYJNA PAULINKO..CO SIE STALO..ZLE SIE CZUJESZ :?: :?: :?:
mondrala

Postautor: mondrala » 05 cze 2003, 0:26

Paula_Jestem pisze:czy tatuaż jest aż tak ważny żeby zrobienie sobie go trzebabyło uzgadniać z drugą osobą? dla mnie tatuaż to nic wielkiego. ale to dla mnie ktoś inny może mieć inne zdanie

ZACZYNASZ BYC TOLERANCYJNA PAULINKO..CO SIE STALO..ZLE SIE CZUJESZ :?: :?: :?:
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 05 cze 2003, 2:24

Paula_Jestem pisze:czy tatuaż jest aż tak ważny żeby zrobienie sobie go trzebabyło uzgadniać z drugą osobą? dla mnie tatuaż to nic wielkiego. ale to dla mnie ktoś inny może mieć inne zdanie


No wiesz czy nie zdziwiła bys sie jak Twoj chlopak by przyszedł z całą ręką wytatułowaną... mi sie jednak wydaje ze takie sprawy nalezy jednak omawiac... :P
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 05 cze 2003, 2:39

Adas pisze:
po prostu ja pisze:jesli chodzi o maly, ozdobny rysunek - jezeli bliska mi osoba nie akceptuje go, to moge sie tak ubierac, zeby nie bylo go widac.


To zależy jak bliska osoba...;)
Bo jeżeli to chłopak/dziewczyna/mąż/żona - to nie potrafię sobie wyobrazić żadnych miejsc na ciele ukrywanych po to, żeby nie drażnić...


na moje JAKIS kompromis zawsze mozna znalesc. poza tym jakby partner mial mi do zarzucenia tylko tatuaz (zrobiony wczesniej, przed tym, jak go poznalam, czy zanim stal sie bliska mi osoba) i robil z tego wielkie halo, to cos z partnerem jest nie tak. jak zaczal sie ze mna spotykac, to wiedzial, ze mam tatuaz. a gdybym faktycznie zrobila tatuaz bedac z nim w zwiazku nie konsultujac tego z nim, to moglby miec pretensje.. ale jesli by byl w stanie ze mna zerwac tylko z tego powodu....
Obrazek
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 05 cze 2003, 2:42

Adas pisze:
po prostu ja pisze:malo prawdopodobne jest, ze osobie normalnej przyszloby do glowy sie wytatuowac od stop do glow.


To tylko kwestia środowiska, wychowania, przyzwyczajenia, kultury i epoki w jakiej zyjemy.


zgadza sie. sorry, nie uscislilam. chodzilo mi o realia w jakich my zyjemy, tu i teraz, a nie o jakies plemienie Umpa-Umpa z afrykanskiego buszu :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 05 cze 2003, 2:45

Asiuncia pisze:moze jak bede pełnoletnia se zrobie ;)


tez tak myslalam :) ze jak bede pelnoletnia, to zrobie. ale jednak jestem pelnoletnia (prawda, ze od niedawna, ale zawsze), i jestem prawie pewna, ze nidgdy sobie nie zrobie. a jesli juz to jakis na 3 m-ce na przyklad, czy cos. poza tym wtedy tez to motywowalam ze jestem pelnoletnia, to rodzice moga mi nagwizdac, ale jednak tak nie jest :)
Obrazek
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 05 cze 2003, 2:51

Adas pisze:Wiesz, ja jestem "starej daty", i dla mnie słowo "kochać" znaczy więcej niż........no dobra, nie powiem niz co robić :P
A w szczególności słowo "kochać" obejmuje w moim słowniku również "rozmawiać ze sobą o tym, o czym się myśli".


wiesz, nie tylko Ty masz takie zdanie, a ja sie za czlowieka starej daty nie uwazam :) zreswzta Ciebie tez :)

No chyba, że ktoś się w ogóle nie zastanawia tylko po prostu robi tatuaż np. przy okazji spaceru, mijając studio tatuażu wstepuje tam i robi.
No i własnie tu kompletnie nie wiem co bym zrobił gdybym się zakochał w kims tak nierozsądnym. Straszne... i nie wiadomo czy lepsza taka głupia miłość, czy jej brak...


no w tym faktycznie mozna miec pretensje za lekkomyslnosc :)

koncze cytowanie. jakos tak dziwnie wyszlo, ze cytowalam glownie Adasia,sorry, ze w tylu postach, ale nie chcialo mi sie do kupy ladowac w jeden temat, bo nie bylo juz w podgladzie. zbyt skomplikowane jak dla mnie :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 05 cze 2003, 2:58

Ghrave pisze:
Paula_Jestem pisze:czy tatuaż jest aż tak ważny żeby zrobienie sobie go trzebabyło uzgadniać z drugą osobą? dla mnie tatuaż to nic wielkiego. ale to dla mnie ktoś inny może mieć inne zdanie


No wiesz czy nie zdziwiła bys sie jak Twoj chlopak by przyszedł z całą ręką wytatułowaną... mi sie jednak wydaje ze takie sprawy nalezy jednak omawiac... :P


Ghrave jakby przyszedł z całą wytatuowaną ręką to raczej bym nie była zadowolona, ale jeden mały tatuaż. a jesli wam chodziło o więcej niż jeden to ok. zgadzam sie z tym że trzeba to uzgodnić, ale jeden to mi tam akurat nie przeszkadza
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
inermis
Posty: 21
Rejestracja: 23 cze 2002, 23:51
Lokalizacja: Grabów nad Prosną

Postautor: inermis » 05 cze 2003, 4:31

Tym barzdeij , ze taki mALy ten obrazek :( Nie fajny .
Nie możemy dojść do miejsca Gdzie rozmowy tracą sens A słowa powtarzają się Nie mają już żadnej Mocy ....
Awatar użytkownika
inermis
Posty: 21
Rejestracja: 23 cze 2002, 23:51
Lokalizacja: Grabów nad Prosną

Postautor: inermis » 05 cze 2003, 4:37

Tatuaże to jest generalnie jak dla mnie eXtra sprawa . Są wyrazem osobowosci i podkreślają oryginalnośc .
Nie możemy dojść do miejsca Gdzie rozmowy tracą sens A słowa powtarzają się Nie mają już żadnej Mocy ....
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 05 cze 2003, 18:46

ale tu już nie chodzi o to czy tatuaż jest mały czy cuży tylko o fakt, że osoba Ukochana ukryła to, że idzie sobie zrobić tatuaż, tu już chodzi o szczerosć i zaufanie w zwiążku...
...i takim sposobem zaczełam popierać ADasia ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 05 cze 2003, 23:31

a może chce zrobić niespodziankę/?
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"

Wróć do „Łzy”