Fani czy Antyfani ?!

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Katie
Posty: 68
Rejestracja: 21 maja 2003, 3:08
Lokalizacja: Świnoujście

Fani czy Antyfani ?!

Postautor: Katie » 09 cze 2003, 14:12

Tak sobie ostatnio myslalam nad piracwtem plyt u nas w Polsce.Kiedys na chacie Lzy powiedzialy,ze ten kto kupuje plyty na rynku tzn.pirackie jest zlodziejem i automatycznie antyfanem.
A jak to jest u Was...wszyscy macie orginaly?Zgadzacie sie z tym,ze osoba,ktora kupuje piracka plyte staje sie antyfanem?
Osbiscie uwazam,ze jest w tym troche prawdy,ale z drugiej strony czego od ludzi wymagac,jezeli nasz kraj nie jest najbogatszym i ludzie nie spia na pieniadzach,wiec nie kazdego stac,aby kupic plyte....np.za 68zl.Dla porowania u mnie na rynku mozna kupic za 15zl.
W kazdym razie plyty Lez jeszcze da sie zniesc cenowo :) I bardzo sie z tego ciesze :)
Pozdrawiam!
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By żyć dla kogoś...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 cze 2003, 15:11

Ja marzę o czasach takich, gdy płyta Łez będzie w sklepie kosztowała 9,99 i będzie tańsza od pirata.

Jak na razie piractwo jest nieuniknione, skoro połowa ludzi w Polsce (jakieś kilkanaście milionów ludzi) albo jest bezrobotna, albo zarabia mniej niż 1000 zł.

Ja tam się nie dziwię, że niektórzy ludzie nie kupią oryginalnej płyty nawet za 20 zł., tylko przegrają na CDR kilka razy taniej.

Sam bym nie kupił oryginalnych nawet Łez, gdybym np. miał rodzinę na utrzymaniu. I w takiej sytuacji - żeby moje dzieci miały chociaż namiastkę i nie czuły się gorsze wśród rówiesników - dostałyby ode mnie kopię kilka razy tańszą.

Jeszcze kilka lat temu miałem setki wyłacznie oryginalnych płyt. Dzisiaj rozumiam tych, co nie kupują oryginalnych płyt, nie chodzą do kina, nie kupują książęk poza podręcznikami, nie kupuja biletów na koncerty itd.
Nie kupuja, a mimo to kombinują co miesiąc jak zaoszczędzić na czynsz czy prąd.
Dla mnie to nie są antyfani.

Dla mnie jest oczywiste, że skoro tak wiele ludzi pracuje w Polsce na etatach za 700 zł. miesięcznie - to ci wszyscy z branzy muzycznej i mediów równiez powinni się ograniczać, a nie wciskać ludziom kitu, że płyta w Polsce musi kosztowac 30 zł.
Nie jestem wcale pewien czy bardziej nieuczciwie postępuje ten co kradnie muzykę.

Dlaczego w Europie Zachodniej piractwa prawie nie ma?
Bo tam za przeciętny zarobek można kupić w sklepie 100 oryginalnych płyt.
A w Polsce nie ma po co wchodzic do sklepu, bo jeżeli kupi się dwie płyty to może nie starczyć na chleb.
Awatar użytkownika
Katie
Posty: 68
Rejestracja: 21 maja 2003, 3:08
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: Katie » 09 cze 2003, 15:17

Adas......calkowicie sie z Toba zgadzam!! Pozdrawiam!
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By żyć dla kogoś...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 09 cze 2003, 15:35

Adaś całkowicie się zgadzam... po prostu mamy takie, a nie inne czasy, większość ludzi nie może sobie pozwolić na zakup orginału tylko ze względów finansowych... Nie mówię już o płytach artystów polskich bo one są jeszczy w miarę... ale jak widzę jakość płytkę muzyka zagranicznego za ok 60 zł... no to wybaczcie... decyduje się na pirata...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 cze 2003, 15:36

Juz dawno chcialem zapytać, jakos nie było okazji, więc może tutaj:

Sprzedaż 100 tys. płyt po cenie 20 zł. to jak na dzisiaj bardzo dobry wynik, który zadowoliłby Łzy na pewno.
Z takiej sprzedaży wychodzi jakis tam dochód.

A ja mam pytanie do Łez, lub menadżerów:

Ile trzeba by było sprzedać płyt, żeby uzyskać taki sam dochód jak wyżej, ale płytę sprzedawac w cenie 6 złotych za egzemplarz?

Czy milion sprzedanych płyt by wystarczyło? Czy może trzeba dwa albo trzy miliony sprzedac po trej cenie? Ja nie wiem, ale podejrzewam, że może nawet nie musiałby to być milion płyt.

A przecież w Polsce jest kilkanascie milionów domów, w polowie z nich słucha się muzyki, a w jednej trzeciej przypadłyby ludziom do gustu Łzy.
Jestem przekonany, że w Polsce można sprzedac dużo więcej niż milion płyt....tylko po co się wysilać? ...skoro mozna przyzwyczaic ludzi do ceny 20-30 zł. i sprzedac tylko 50-100 tys. płyt, mając ten sam zysk, i ciesząc się z kolejnej złotej lub platynowej płyty.... Nie tylko piraci moga robić tanie płyty. Zresztą piraci mają koszty dużo wyzsze, niż mógłby miec wydawca oryginalnej płyty, gdyby tylko tę płytę sprzedał w milionach egzemplarzy.

A tak, mamy co mamy: czyli przecietnie 50 tysięcy ludzi kupuje oryginalne płyty Łez po 30 zł., kolejne 50 tysięcy ludzi kupi piraty po 10 zł., następne pół miliona kopiuje na CDR za mniej niż 5 zł., a kolejny milion ludzi sciąga tylko mp3.
To rynek, który można by zapełnić tanimi oryginalnymi płytami.
Awatar użytkownika
Klaudia
Posty: 9
Rejestracja: 06 cze 2003, 22:46
Lokalizacja: Rybnik
Kontaktowanie:

Postautor: Klaudia » 09 cze 2003, 21:15

Nie zgadzam się, że ten kto ma pirackie płyty to od razu antyfan.
Od 3 lat jestem fanką Bon Jovi, większość ich płyt mam pirackich, bo albo mnie nie stać, albo po prostu są już w Polsce nie dostępne. Podobna sytuacja jest z IRĄ - tutaj nie mam ani jedej płyty oryginalnej, a ich kocham! Jeśli ktoś nie ma kasy, to dlaczego ma być antyfanem? Mam nadzieję, że kiedyś nadejdą takie czasy, że jednak większość z nas będzie miała oryginały ...
Odbiegłam trochę od tematu z BJ i IRĄ, powracając do Łez -> pewnie niektórzy mnie tutaj zlinczują :twisted: , ale ja nie mam ani jednej oryginalnej płyty ... "W związku z samotnością" mam zgrane na kasetę, a "JJJ" pożyczyłam niedawno od kuzynki A. i zgrałam na mp3 ;p
Wiem, że nie powinnam tak robić, ale kasy ni ma ;p
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 09 cze 2003, 22:28

A u mnie w kolekcji płyt jedynie Łezki są oryginalne... jakiś czas temu miałam "Słońce" nieoryginalne nagrane przez mojego Ukochanego, ale dlatego, że nie mogłam znaleźć tej płyty w sklepach, ale teraz już mam, bo zamówiłam w sklepiku Łez netowym...
resztę mam nieoryginalną, ale tylko dlatego, że nie ma takiej innej płyty oryginalnej która by mi się od początku do końca podobała i chciałabym mieć, więc najczesciej sama sobie składam płyty i nagrywam...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 10 cze 2003, 0:03

a mi sie wydaje, ze jednak przegrywania płyt od znajomych a kupowanie na targu pirackich to różnica ...
Obrazek
Awatar użytkownika
Aniołek
Posty: 362
Rejestracja: 08 lut 2003, 0:53
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Aniołek » 10 cze 2003, 0:08

hihi u mnie jest bardzo podobnie, ja również spośród prawie wszystkich zespołów, których słucham tylko Łezki mam oryginalne....Przeważnie koszt płyty, przewyższa zawartośc mojej kieszeni...wtedy nie mam innego wyboru jak piractwo.
I've tried so hard to tell myself that you're gone
and though you're still with me
I've been alone all along


www.natusia17.blog.pl
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 10 cze 2003, 0:38

U mNiedawno poszedłem do Empiku żeby kupić płytkę Evenescence i zdębiałem jak zobaczyłem cenę 65 zł. Jest to za drogo.
Jedyne oryginały które mam w domu to Łzy i Dido, reszta to aż wstyd przyznać piraty, no ale wiecie jak jest drogo.
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 10 cze 2003, 1:32

Ja kupuje oryginaly nawet jak sa drogie... mam takie fajne uczucie kiedy kupie oryginał... ostatnio nabylem oryginał St.Anger i nie załuje, dostałem genialknie wydany digipack, z gróbą ksiazeczka plyta CD, plytą DVD :) Oryginaly to podstawa :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 10 cze 2003, 2:47

JUż gdzieś kiedyś pisałam... Ja sie brzydzę piractwem.... Kiedy widze u znajomych jakiegoś pirata, to nie kryję obrzydzenia... Nie rozumiem jak ci ludzie mogą robić piraty... I na czyjejś pracy w ten sposób zarabiać :evil: Ja zbyt dużo forsy też nie mam, ale mimo wszystko nigdy w życiu nie kupiłabym pirata. Mam same oryginały. Kiedy nie mam forsy na płytę odkładam przez jakiś czas pieniądze - nawet grosiki. Ale wiem, że za parę dni czy najwyżej tygodni uzbieram odpowiednią sumę i wtedy idę kupic płytę. I jestem zadowolona. A jak nie mogę się doczekać, to do tego czasu przegrywam od kogoś.... Albo ściągam mp3 ze strony danego zespołu :)
Awatar użytkownika
FIEND
Posty: 18
Rejestracja: 22 paź 2002, 17:02
Lokalizacja: Płock

Postautor: FIEND » 10 cze 2003, 3:00

Jesli chodzi o muzyke, to orginalne plyty mam tylko Łez :) Trzeba jakos ich nagrodzic za tak wspaniala muzyke, dzien bez Łez to dzien stracony hihi.
Moim zdaniem nie jest sie antyfanem kupujac piraty...powody juz chyba wszystkie tu zostaly wypisane, Polska niestety nie jest bogatym krajem...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 10 cze 2003, 3:05

Może i nie jest się antyfanem ale nie szanuje się pracy innych ludzi :?
Obrazek
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 10 cze 2003, 3:12

Sara pisze:a mi sie wydaje, ze jednak przegrywania płyt od znajomych a kupowanie na targu pirackich to różnica ...

Zgadzam się, bo dla mnie piraty to te płyty kupowane od kogoś nieoryginalne...
a nie uważam za piratów płyty złożone od początku do końca przeze mnie bo to jest piracenie czego? nie ma przecież takiej płyty w oryginale
z resztą nikt by nie wpadł żeby tak różne piosenki nagrać na jednej płycie :roll: a ja sobie nagrywam to na co mam ochotę akurat
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Łzy”