ŁZY ratują ludzkie życie!!

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 12 paź 2003, 23:53

Ale ja kochanie nie chcę próbować (przynajmniej teraz)skończyc z sobą, a co bedzie za tydzień, miesiąc, rok... nie wiem... przecież juz pisałam, że życie jest fantastyczne!! sylwia;-)
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 13 paź 2003, 0:41

to sie ciesze że sie cieszysz i nie próbuj nigdy
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 13 paź 2003, 1:58

Sylwia i reszta....wejdzcie sobie na temat Łzy-blog.... i przegladnijcie kilka blogow,ktore ostatnio tam wymienilem.... to wam sie odechce zabijac....nastoletni samobojcy.,,,eh...przestancie... zycie moze byc piekne.... :wink:
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 13 paź 2003, 10:44

może, ale nie musi.....
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
Michu.
Posty: 227
Rejestracja: 07 paź 2003, 21:44

Postautor: Michu. » 13 paź 2003, 14:58

"życie jest piękne...", ale nie dla wszystkich. Ja co prawda nie próbowałem, ale narzędzie miałem już w ręku.Nawet nie wiem czemu zrezygnowałem chyba zwykłe tchórzostwo. Powiedzmy było blisko, ale nie o to tu chyba chodzi kto był bliżej. Liczą się już same myśli, a czyn to już jest kwestia odpowiedniego rozwoju wypadków. To co z tym klubem? Mam pytańko do tych co dokonali tego czynu. Możecie napisać w jaki sposób to zrobiliście? A i oby wam na drugi raz też się nie udało. Jak ktoś napisał, nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie chwila słabości.... Jedno jest pewne, bez Łez nie było by tego postu....
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 13 paź 2003, 15:05

ja ci moge napisac jak to chcialem zrobic.. polknolem jakies tabletki na spanie.... szczescie sprawilo ze to byly jakies naturalne tabletki z jakis roslin a nie takie chemiczne no i jak zasnolem o 20. to obudzilem sie na nasteopny dzien o 12.. bylem tak strasznie wyjechany jak bym pil cala noc.. teraz wstydze sie troche tego.. bo to durne bylo i zachowalem sie jak gowniarz.. chyba juz nigdy tego niezrobie. Czytalem ksiazke o pozytywnym mysleniu i od kog zaczolem stosowac te metody z ksiazki to mi sie lepiej zyje... najprostsza metoda to nawej jak jest zle myslec pozytywnie .. ze bedzie lepiej.... ze wszystko bezdie dobrze ze wszystko dobrze sie skonczy... wtedy zazwyczaj sie tak dzieje....moim zdaniem to pomaga...
Awatar użytkownika
Michu.
Posty: 227
Rejestracja: 07 paź 2003, 21:44

Postautor: Michu. » 13 paź 2003, 15:18

Dobrze Carti, że trafiłeś na takie tabletki :)
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 13 paź 2003, 17:37

Hej, mam opisać jak to wyglądało??
No to opiszę, ale tylko dla przestrogi...
Pewnego razu wzięłam mnóstwo różnych tablketek, pomieszałam wszystkie( a było ich na prawde sporo) i połknęłam... nic mi sie nie działo do czasu... gdy sie połozyłam zaczął mi wirowac świat i boleć brzuch... czułam sie jak naćpana i sama nie wiedziałam co robię poszłam do kuchni po nóż, przystawiłam do ręki i już chciałam nim pociągnąć... w tym samym momencie popłynęły mi łzy do oczu, a w uszach usłyszałam jakąś melodię... miałam wrażenie, żę znajduję sie na koncercie Łez, ale szybko sie zorientowałam, że przeciez to nie jest w danej chwili możliwe, w głowie słysząłam coraz głośniejszy i głosniejszy takt muzyki... i nie wiem jakim cudem ale w jednej chwili przeleciały mi przez głowę wszystkie piosenki Łez.. a co sie dalej działo nie chcę pisać(może kiedyś to uczynię)...
Jak widac jestem tu i czuje sie całkiem nieźle(no pomijając mały, a raczej duży szczegół)... żyję i cieszę sie z życia...
Pozdrawiam sylwia;-)
Awatar użytkownika
Michu.
Posty: 227
Rejestracja: 07 paź 2003, 21:44

Postautor: Michu. » 13 paź 2003, 17:57

Sylwia, "wzieła garść tabletek, bo to nic nie boli...". Na szczęście tobie też nie było dane zobaczyć Boga. Ja osobiści chciałem zrobić sobie "porządek" z żyłami, ale coś się stało.... i nie zrobiłem tego.
A to wszystko jest zasługą naszych kochanych Łez.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 14 paź 2003, 16:48

Michu. pisze:Sylwia, "wzieła garść tabletek, bo to nic nie boli...". Na szczęście tobie też nie było dane zobaczyć Boga.

No tak nie było mi dane... a czy na szczęscie to nie wiem. Bo widziec Boga to chyba wspaniałe uczucie, ale jestem tutaj i jestem (chyba) szczęśliwa :wink: sylwia;-)
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 14 paź 2003, 23:51

chyba? przecież życie to sama przyjemność, choć czasem płata nam figle to warto żyć. rodzina no i oczywiście FyFyCy i koncerty- czy nie warto dla tego żyć?pomimo wielu niepowodzeń jakie przynosi nam życie myśle że warto iść dalej.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 15 paź 2003, 0:27

Hej, warto- nie warto... już sama nie wiem... przychylę się, że warto, ale ja mam czasami załamania, a że jestem osoba cholernie wrażliwą, które dają mi niezłe kopiaki w dupko...chcę wierzyć (ale w taki sposób aby nigdy nie wątpić), że warto żyć.... sywia;-)
Awatar użytkownika
Michu.
Posty: 227
Rejestracja: 07 paź 2003, 21:44

Postautor: Michu. » 15 paź 2003, 20:41

Sylwia, ja czasami mam dni, że jest to mi obojętne.... Ale ogólnie też jestem za życiem :)
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 16 paź 2003, 16:23

życie to jest najpiękniejszy prezent który dostaliśmy...Trzeba się nim cieszyć...robić wszystkożeby było jak najlepiej zarówno nam jak i osobom nam bliskim..Nie można się poddawać jeżeli cis nie wyjdzie raz czy drugi...
Ja uważam że żyć trzeba..trzeba się uczyć...rozwijać i myśleć zawsze o tym że gdyby nas zabrakło świat nie był by taki jaki jest :D

Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
nula
Posty: 220
Rejestracja: 09 maja 2003, 22:31
Lokalizacja: Wschowa

Postautor: nula » 16 paź 2003, 17:45

życie choć nie zawsze jest piękne i takie jak byśmy chcieli aby było to trzeba je szanować i cieszyć się ze mogliśmy je otrzymać

Wróć do „Łzy”