Czy bedzie jakis zlot ffc.

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 05 lip 2004, 20:49

Wróciłam. :P ale całość ze zlotu napisze później. Teraz jestem za bardzo zmęczona ide coś zjeść i wykompać się :D
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 05 lip 2004, 20:58

Powiem krótki, było zajebiście :D
"Ally, telefon Ci wibruje w torbie.
To nie telefon" :lol:
Wibrator Ally the best :twisted:
Awatar użytkownika
AGANIESZKA
Członek FFC
Posty: 479
Rejestracja: 26 maja 2003, 15:00
Lokalizacja: GRODKÓW/NYSA

Postautor: AGANIESZKA » 05 lip 2004, 21:24

ehhh ja koniecznie czekam na relacje...dłuuugą.. i interesuje mnie ten wibrator Ally :arrow: nic o nim nie wiedziałam.. i to ja mam tajemnice?? :>
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 05 lip 2004, 21:36

No....było super;P....i kochany deszczyk:D i straż miejska:D i kanada:D i demon:D wogule było no poprostu,super:*
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 05 lip 2004, 21:44

Noo...dobrze,że pały nie przyjechały trochę prędzej bo wtedy to moglibysmy mieć naprawde niewesoło...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 05 lip 2004, 23:50

AGANIESZKA pisze:ehhh ja koniecznie czekam na relacje...dłuuugą.. i interesuje mnie ten wibrator Ally :arrow: nic o nim nie wiedziałam.. i to ja mam tajemnice?? :>


hehe... Aga nie klam :!: a kto sobie ostatnio (.)(.) nim masowal? :twisted:
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 06 lip 2004, 0:41

Dziękuję wszystkim za dobrą zabawę... ;) Na prawdę było super... :) .... I mam nadzieję, że jeszcze kiedyś to powtórzymy....O relację się chyba nie pokuszę...Gdyż nie mam sił...i w ogóle się źle czuje...Tak więc liczę w tym przypadku na inne osoby...i Ich inwencję... ;)

jeszcze raz dziekuje :* Kocham Was... ;***

P.S..Pamiętajcie....WE ARE FROM CANADA :!: :lol:
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 06 lip 2004, 0:43

No przyznam ze bylo ciekawie :lol: Poczawszy od Canady a skonczywszy na magicznym wibratorze...i skladanym rowerze (Ally;*) :twisted:
Awatar użytkownika
Qbiak
Posty: 663
Rejestracja: 13 lip 2003, 3:16
Lokalizacja: Siemianowice

Postautor: Qbiak » 06 lip 2004, 1:05

Oto i relacja - przynajmniej raz bede pierwszy :D

Calosc zaczela sie juz rano kiedy to mamusia miala mnie obudzic o 7:00. "Wstawaj - ktora godzina? - 7:30 - coooo? tak pozno?!!" :roll: . Szybka kąpiel, golenie, ubieranie, sniadanko i pedem na autobus do Katowic. Oczywiscie spoznilem sie 2 minuty na ostatni sensowny i balem sie ze nie zdaze. Dojechalem do czesci Katowic ktora mi byla zupelnie "niepotrzebna" ale nie bylo wyjscia, potem kawalek tramwajem i kilometr piechota az bylem na dworcu. W sumie nieczesto mam bilet w autobusach miejskich ale dzisiaj nie bylo sily - musialem zdazyc nie majac po drodze klopotow. I wlasnie dzisiaj kanar! W tramwaju "posze o bilet - prosze - połóweczka? czyli ma pan legitymacje? - tak mam (jeszcze wtedy mysalem ze mam :twisted: )" no i poszedl sobie. Dostalem sie na dworzec i udalem sie w kierunku kasy. Tam wiazac sznurowke patrze w lewo i machaja mi jakies 2 znane osoby :D . Patrze - oooo Dorotka i Moon! Powitanie a zaraz potem zjawila sie Tynka i Luki - no to znowu powitanie potem Dżola. I tak kolejno Sylwia ze swoja kumpelka z Krakowa, Ally, Syriel. Wszyscy kupili bilety - Doda mi ulgowy bo przeciez ja bylem przkonany ze taki mi przysluguje wiec i ona :mrgreen: - i udalismy sie na peron. Wsiedlismy do ciapongu i wyruszylismy w podroz - och dluga byla ta podroz ale pelna zartow smiechu itd - wiecie o co mi chodzi :lol: . Az tu nagle wpada koń-duktor :D i prosi o bilety, patrze a wszyscy wyskakuja z legitymacjami i wtedy pomyslalem "czy ja aby mam legite?" patrze - nie mam :D. Na szczescie zamiast mandatu zaplacilem 3zl doplaty i 4 za to ze mi laskawie sprzedal bilet :D. Ale dobre i to - mam nauczke (juz teraz wsadzilem spowrotem legitymacje do portfela). Wreszcie dojechalismy. Rybnik - The City of FFC :mrgreen: Wysiadamy z pociagu i niebawem kolejne osoby sie pojawiaja - Aja, Pati, Natalia, jeszcze jakas kolezanka Sylwii z Rybnika, Moniczka. Nastepnie wyruszylismy na rynek - oczekiwanie na kolejne osoby - Iwonke, Lukrecje, Pajonka (PAJOOOOONK!!! :mrgreen: ), Hanie, Belitke, Malvine, Jesoosa - ktory sie nie zjawil "a przeciez on blisko mieszka" Obrazekoraz Kajo. Zrobilismy kilka fotek i spotkalismy Martusie od Adiego. Pogadalismy chwilke - pokazala nam zdjecia Nikodema - fajny z niego bobas :wink: . Niestety musiala uciekac bo miala pilne sprawy do zalatwienia. Po tej rozmowie i upewnieniu sie ze jest nas komplet wyruszylismy w poszukiwaniu zlocistego plynu. W zabce uslyszalem "a dowodzik jest?" - BUAHAHAHAHAHA! ObrazekNo coz moze nie wygladam ale ja naprawde koncze 19 lat 11 lipca! Po zakupach usiedlismy w parku gdzie gadalismy jedlismy "obiad" :twisted: pilismy napoje, podpisywalismy sie na kurtce i w zeszycie Lukiego. Az nagle zadzwoniła prezesowa, kazala nam sie pilnowac :twisted: i nakazala Ally pilnowanie Moniczki. Robilismy kolejne zdjecia - te ladne i mniej ladne, takze z chlopczykiem w dredach zwanym takze "ch* w dredach" :twisted: - niestety niektore pozy konczyly sie nieuniknionym upadkiem - ale i tak bylo super. W pore zakonczylismy "libacje" :lol: gdy nadjechala straz miejska - obserwowali co bedziemy robic a my oddalilismy sie wglab parku. I tam spotkalismy ciekawych ludzi. Wygladali na rodzine. Kobieta i 2 mezczyzn. Byli juz troszeczke podpici ale nie nawaleni! Przed soba mieli skrzynke w ktorej byly rozne smakolyki - 2 ogorki i kilka jablek :D . Nagle zaczeli nas pytac skad jestesmy a my ni z tego ni z owego zaczelismy gadac po angielsku. "We are from Canada" stwierdziłem "sorry I can't speak Polish" :twisted: a Dorota zapytana o to samo stwierdziła "just a bit". Oczywiscie bylismy z Toronto a czesc z Chicago, Luki z Moskwy :lol: . Okazalo sie ze jestesmy na wymianie i mamy rodzicow pochodzenia polskiego natomiast mlodziez z Rybnika pojechala na nasze miejsce do Kanady. Ludzie Ci byli zachwyceni - chcieli autografy! :twisted: Oddali nam cala zawartosc skrzynki, jablka - podobno bardzo dobre, ogorki (Doda!! Obrazek ) i byli troszke zawiedzeni ze musielismy juz isc. Jednak musielilsmy pozachwalac polska kuchnie "Polish beer ŻIVIETZ" :lol: a takze slaska kuchnie czyli "rolathy" i "modźrah cappostah" Obrazek- ktorej nie moglo zabraknac. Zalowalismy potem tylko ze nie poprosilismy o male wsparcie finansowe - ludzie Ci byli tak nami zachwyceni ze wysoce prawdopodobny byl sukces tego pomyslu :twisted: . Po pewnym czasie poczulismy sie glodni wiec udalismy sie w kierunku malego baru z hamburgerami gubiac po drodze polowe grupy ktora szukala nas tuz za rogiem :D . Wielkosc hamburgerow przerosla nasze najsmielsze oczekiwania - dalej nie wiem jak Kajo dal sobie z tym wielkim rade :twisted: . Po posilku wyruszylismy do Demona - dosc ciekawej knajpki gdzie dalej rozmawialismy spozywalismy napoje niekoniecznie wyskokowe, smialismy sie duzo i robilismy fotki, podpisywalismy rozne rzeczy i bawilismy sie wibratorem AllyObrazek. Czas szybko mijal i wieksza czesc wycieczki postanowila wracac do domu. Wiec dziesiatki pozegnan. "Kajo! bedzie mi Ciebie brakowalo buuuuuuuu! - Qbiak buuuuuu!Obrazek" itd. Zostalo malo osob jedynie ja, Tynka, Aja, Dżola, Sylwia i jej kumpelka, Pati, Natalia no i Luki oraz nowa znajoma z Rybnika. Odprowadzilismy czesc na PKS i tak kolejno odprawilismy Pati i Natalie, potem Aje sluchajac co chwile dowcipow Lukiego :twisted: . Az nastal koniec - poszlismy na dworzec PKP gdzie kupilismy bilety, Luki miał pewnien problem gdyz podobno kobieta zle bilety mu sprzedala - awanturowal sie ostro kilka minut i w rezultacie oddal bilety kupujac jedynie do Katowic. Ja kupilem juz "odpowiedni" bilecik i udalem sie z cala reszta do ciapongu. Co tam sie działo! Cudowny double-decker z otwieranymi szybami! Na poczatek podpisalismy sie na scianie potem wychylalismy sie kolejno rysujac logo Łez, słoneczka, skladajac autografy, wypisujac czlonkow zespolu na kadlubie wagonu - tak z pewnoscia byl to wagon inny niz wszystkie to byl wagon FFC! :twisted: Potem okazalo sie ze na dole byla reszta naszej kochanej ekipy - Ally, Moon, Doda, Syriel. Luki po chwili do nich zszedl a nam jakos niechetnie bylo schodzic na dol - zwlaszcza ze tak fajnie wialo u gory i moznabylo stracic glowe (doslownie i w przenosni) - prawda Tynka? :wink: . W koncu pamiatkowe zdjecie i meta. Dojechalismy do Katowic gubiac po drodze Sylwie i jej znajoma. Wysiedlismy z wagonu i dolaczylismy do reszty z dolnego pokladu jednak nie zdazylismy sie pozegnac z wiekszoscia bo popedzili na autobus. Pozegnalismy Lukiego na dworcu i pozostala trojka udala sie w poszukiwaniu srodka lokomocji ktorym moznabylo dojechac do domu. Nagle Dorota rozwinela skrzydla i stwiedzila "papa musze leciec siódeeeeeeeeeemkaaaaa!". A my dalej z Tynka poszlismy po bilecik dla niej (o nie powiedzialem niech sie dzieje co chce! dzisiaj juz wystarczajaco wzbogacilem skarb panstwa! :evil: ) a potem na przystanek. Podjechala piatka i po milym pozegnaniu pomachalem z okna Martynce i udalem sie do domku. O 21:15 bylem juz u siebie - i rodzice znowu mi nie chcieli wierzyc ze dzisiaj wypilem tylko jedno piwo i to w okolicach 12 rano. :twisted:

No to byloby na tyle... Jednym slowem bylo cudownie. Kochani! Dzieki za wszystko Obrazek. Ty byl udany dzien, kupa smiechu, mile rozmowy i co najwazniejsze mozliwosc poznania czesci z Was! Dzieki Tynka za towarzystwo az do konca! Obrazek
A zaraz ide spac... Ci co nie byli - niech zaluja!
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 06 lip 2004, 1:06

Kajo... to sie nazywa Inspektor Gadżet ;)

a tak w ogole to glupio wyszlo, ze nawet nie zdazylismy sie z Toba pozegnac w Rybniku na dworcu... wybacz ;)
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 06 lip 2004, 4:04

Qbuś zajebista relacja,żałuje,ze nasze urzędy w Warszawie nie spieszą się ze zwracaniem ludziom kasy :( bo miałem się bawić z wami.I am from Canada too :twisted: Bez kitu musiało być wesoło.Mam tylko nadzieje,że pare osób wyrazi chęć spotkania się ze mną jak wpadne do Qbiaka :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 06 lip 2004, 14:45

Było naprawde super :D I jescze musze dopowiedziec do relacji Kuby, że luki bardzo fajne kawały"niektore opowiedala ktorych jakos zbytnio nie potrafilam zajarzyc :twisted: I jak skonczył opowiadać jeden to moja reakcja była taka " To juz koniec kawału? mozna sie smiac? :twisted: " NA co wszyscy wybuchneli smiechem:PP:P

Dzieki Wam :****za swietna zabawe :D

PS1. Jak ktos sie bedzie dobijal do mnie do domu o 6 rano( i ja jesze o tym nie jestem uprzedzona) to delikatnie mowiac poćwiartuje :twisted: <to taka mała przestroga na przyszłość:>

PS2. Ciacho ja wyrażam chęc spotkania :D:D hehe cieszysz sie:>?
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 06 lip 2004, 15:09

ally pisze:a tak w ogole to glupio wyszlo, ze nawet nie zdazylismy sie z Toba pozegnac w Rybniku na dworcu... wybacz ;)

Wybaczam :wink: I jednak zdazylismy...jestesmy najlepszymi chodziazami na slasku 8)
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 06 lip 2004, 15:25

tak... zlot był świetny.. uśmiałam się na maxa... achhh te kawały;) (Ally;*) relacji mi się nie chce pisać, bo ostatnio jestem maksymalnym leniem:P i sorry że sie nie zdążyłam z wszystkimi pożegnać, ale wiecie.... sióóóódeeeeemkaaa :wink: :P
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 06 lip 2004, 15:30

Dorota pisze:tak... zlot był świetny.. uśmiałam się na maxa... achhh te kawały;) (Ally;*) relacji mi się nie chce pisać, bo ostatnio jestem maksymalnym leniem:P i sorry że sie nie zdążyłam z wszystkimi pożegnać, ale wiecie.... sióóóódeeeeemkaaa :wink: :P


No tak siodeeeeeeeemka była bardzo wazna :twisted:

Wróć do „Łzy”