Eutanazja i samobójstwa

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 17 lut 2004, 20:14

Cień Anioła pisze:Ja programu nie oglądałam ani nie oglądam, ale mnie 'zdziwiło' ( bo nie wiem jakiego słowa tu użyć :roll: ) słowa pewnego mężczyzny, że mianowicie 'Zycie nie jest moje tylko Boga i to On Nim rządzi' czy tez ma prawo z Nim zrobić co chce. Dokładnego cytatu nie pamiętam :roll:
Tak, tak... było coś... że nasze życie jest własnością Boga... coś takiego właśnie...
Awatar użytkownika
ambitieuse
Posty: 13
Rejestracja: 17 lut 2004, 20:46

Postautor: ambitieuse » 18 lut 2004, 17:00

Eutanazja budzi dwie skrajne postawy. Jedni są przeciw eutanazji, czyli za tym, by system prawa zawierał zakaz eutanazji; inni są za eutanazją, czyli za tym, by system prawa nie zawierał normy zakazującej eutanazji.

U pacjenta nieuleczalnie chorego czy umierającego, który odczuwa lęk, napięcie a nawet rozpacz wywołane doświadczaniem intensywnego i przedłużającego się bólu, w kontekście społecznym i kulturowym, w którym trudno jest przyjąć i znosić cierpienie, narasta pokusa wyeliminowania go przez przedwczesne spowodowanie śmierci. Z drugiej strony u osób bliskich choremu może dochodzić do głosu zrozumiała, chociaż źle pojęta, litość, czasem egoistycznie podbarwiona; „nie mogę patrzeć na jego męczarnie” – słyszymy czasem.

Aczkolwiek pomimo powyższego , jestem za zalegalizowaniem etanazji , postawmy się na miejscu osoby która cierpi , w której cierpieniu , nie pomaga już nawet medycyna ...

Gdy nas boli chociażby ząb bądź głowa , odrazu sięgamu po tabletki uśmierzające ból , którego bez nich nie potrafimy znieść ...
Postawmy się w sytuacji osoby , doznającej ból 24 - godziny na dobe , kiedy już nic nie pomaga ...

Nie podejmujmy My zdrowi ... - decyzji w tej kwestii ...
To tylko i wyłącznie indyidualna wola , każdego chorego człowieka
Awatar użytkownika
velma kelly
Posty: 52
Rejestracja: 15 mar 2004, 17:53
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: velma kelly » 26 mar 2004, 14:52

Eutanazja... NIE... sa leki, które mogą uśmierzyć ból chorego, cierpiącego człowieka... Ale nikt nie ma prawa odbierać zycia. Często, w państwach gdzie eutanazja jest legalna, lekarze podejmują sami takie decyzje, albo rodziny chorych osob. Ostatnio był o tym program, na Polsacie jak się nie mylę i był tam taki drastyczny dosyć przykład... Jeden pacjent zażyczył sobie eutanazji i na to wydarzenie miała przyjechać rodzina z Kanady... No i przyjechali, ale pacjent nagle się odmyslił. Rodzina była zmiesmaczona tą decyzją, w koncu przyjechali specjalnie po to... I do tego pacjenta przyszedł lekarz i jeszcze raz go zapytał czy chce eutanazji czy nie, a ten mu powiedział... że nie chce robic przykrości rodzinie, bałaganu i że wywierają teraz na nim taką dużą presję... nie pamiętam jak to się skonczyło... ale jak dla mnie to jest straszne :( Przeciez chodzi tutaj o życie. To samo jesli chodzi o samobojstwo... nalezy szukac pomocy, a nie sie poddawc i wybierac najprostsza drogę. Bo może się polepszyc, ktoś moze nam pomoc, ale zycia już sie nie wroci...
...in an act of desperation
http://photos.blog.pl
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 26 mar 2004, 14:54

velma kelly pisze:Eutanazja... NIE... sa leki, które mogą uśmierzyć ból chorego, cierpiącego człowieka... Ale nikt nie ma prawa odbierać zycia. Często, w państwach gdzie eutanazja jest legalna, lekarze podejmują sami takie decyzje, albo rodziny chorych osob. Ostatnio był o tym program, na Polsacie jak się nie mylę i był tam taki drastyczny dosyć przykład... Jeden pacjent zażyczył sobie eutanazji i na to wydarzenie miała przyjechać rodzina z Kanady... No i przyjechali, ale pacjent nagle się odmyslił. Rodzina była zmiesmaczona tą decyzją, w koncu przyjechali specjalnie po to... I do tego pacjenta przyszedł lekarz i jeszcze raz go zapytał czy chce eutanazji czy nie, a ten mu powiedział... że nie chce robic przykrości rodzinie, bałaganu i że wywierają teraz na nim taką dużą presję... nie pamiętam jak to się skonczyło... ale jak dla mnie to jest straszne :( Przeciez chodzi tutaj o życie. To samo jesli chodzi o samobojstwo... nalezy szukac pomocy, a nie sie poddawc i wybierac najprostsza drogę. Bo może się polepszyc, ktoś moze nam pomoc, ale zycia już sie nie wroci...

tasz za nie to jest chore
chodz sam sie chia zabic
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 08 sie 2004, 19:07

Jeśli ktoś chce oglądać program o EUTANAZJI to dziś o północy na polsacie będzie o tym... Nom... chciałam tylko tak zakomunikować... bo przed momentem widziałam urywki :(
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 09 lut 2009, 23:09

Eluana Englaro nie żyje -
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html

Watykan: ekskomunika za uśmiercenie Eluany -
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title, ... omosc.html

Bardzo dobrze zrobili odłączając ją od aparatury.
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
DaMroka
Posty: 7
Rejestracja: 09 lut 2009, 22:47

Postautor: DaMroka » 09 lut 2009, 23:14

EUTANAZJA - stanowczo TAK. Wolę nie żyć, niż żyć, jakbym nie żyła, sprawiając tym kłopot najbliższym. (Jestem również za aborcją, swoją drogą...)

SAMOBÓJSTWO - raczej NIE. Wiem, jak trudno jest żyć niektórym ludziom (sama miewam takie myśli i to dość często... Ale prób na swoim koncie jeszcze nie mam), ale myślę, że nie powinni oni się zabijać. Niech udowodnią sobie, jacy są odważni - umieją żyć i stawić czoło swoim problemom! A śmierć i tak ich schwyci...
Ponadto wiem, jak bardzo boli otoczenie, gdyż ktoś z bliskich mu osób chce się zabić. Znam dwie takie osoby i cholernie się o nie boję...
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 09 lut 2009, 23:16

Coraz bardziej Cię lubię :twisted:
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
iskierka
Członek FFC
Posty: 405
Rejestracja: 02 lip 2008, 10:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: iskierka » 10 lut 2009, 10:00

Ja też jestem za eutanazją. Jeżeli czyjeś życie ma się opierać na cierpieniu i sztucznym podtrzymywaniu życia, to uważam że powinno się mieć prawo, aby je zakończyć.
A samobójstwo nie jest rozwiązaniem, tylko ucieczką od problemów...
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 10 lut 2009, 15:34

Na Wikipedii jest ciekawy artykuł o eutanazji i samobójstwie, polecam.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Eutanazja

http://pl.wikipedia.org/wiki/Samob%C3%B3jstwo

Stosunek powieszeń do tabletek: 75:7. Zdziwiło mnie to.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 10 lut 2009, 21:00

DawcioTarcio pisze:Stosunek powieszeń do tabletek: 75:7. Zdziwiło mnie to.

wieszanie się kosztuje cie więcej pracy, nie wystarczy sobie "wymyslic" że ze soba kończysz. trzeba jeszcze znaleźć dobre miejsce, dobry sznur, i porządnie ten sznur zawiązac pod sufitem i na sobie, więc dużo wieksze szanse że albo ci sie w końcu odechce albo coś sie nie uda, np sznur się zerwie albo ktoś zdąży cię z tego sznura zdjąc. ... z chemią jest większy kłopot: jak juz znajdziesz porządny środek (apapem sie raczej nie zabijesz ani rutinoskorbinem ;>) to musisz jeszcze połknąc tego końską ilośc.. koniec końców jeśli cie odratują to płukanie żołądka jest mało sympatyczną perspektywą ;)
dlatego pewnie pętelka atrakcyjniejsza.. większośc chce po prostu zrwrócic na siebie uwagę metodą "dramatyczną". niewielu chce umierać ;D
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 12 mar 2009, 13:34

iskierka pisze:Ja też jestem za eutanazją. Jeżeli czyjeś życie ma się opierać na cierpieniu i sztucznym podtrzymywaniu życia, to uważam że powinno się mieć prawo, aby je zakończyć.
A samobójstwo nie jest rozwiązaniem, tylko ucieczką od problemów...


To co mówisz i co powielaja tutaj inne osoby, to jest wewnętrzna nielogicznosc i sprzecznosc. eutanazja (ta chciana przez chorego, bo jak wiemy, większosc eutanazji to autonomiczna i bezkarna decyzja lekarzy i/lub "bliskich" chorego) jest niczym innym jak jedną z form samobójstwa. A zatem skoro jest to samobójstwo, "nie jest rozwiązaniem, tylko uczieczką od problemów....", a więc jej nie popierasz ;p

TAK nie równa się NIE


Eutanazja jest niemoralna, jest złem, jednoznacznie prowadzi do nadużyć, patologii, jest jednym z czynników, które w dalszej perspektywie prowadzą do kryzysu demograficznego, ekonomicznego, społecznego i cywilizacyjnego.

A o tym czy dobrze, czy zle, że tam odłączono tą Włoszkę, się jeszcze okaże. I wtedy nawet Strasburg będzie mógł naskoczyć.
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Analea
Posty: 419
Rejestracja: 11 cze 2005, 22:48
Lokalizacja: Zambrów/Białystok/Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Analea » 15 mar 2009, 17:04

Trzeba zadać sobie pytanie co jest bardziej nie moralne: patrzenie jak bliska osoba wegetuje nie mogąc w żaden sposób się z nami porozumieć i trzymanie jej na tym świecie tylko dlatego że jej odejście sprawi nam ból? a co z bólem tej osoby? czy zastanawialiście się kiedyś co myśli taka osoba leżąc, widząc wkoło ludzi i nie móc nic im przekazać? Czy bardziej niemoralne jest po prostu pozwolić odejść tej osobie?
Według mnie bardziej niemoralnie jest trzymanie na siłę takiej osoby przy życiu.
A co do osób "świadomie" proszących o eutanazję to uważam że, należy sprawdzić co wywołało w nich chęć odejścia i jeśli jest to możliwe pomóc tak aby zmienić ich nastawienie. Zdaję sobie sprawę że nie zawsze można pomóc. I co wtedy? Wybranie mniejszego zła?..
teraz gdy udało nam się wzajemnie odnaleźć

jestem pewna, że nie jest to tylko przypadek..

chcę byś był u mojego boku..
iskierka
Członek FFC
Posty: 405
Rejestracja: 02 lip 2008, 10:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: iskierka » 16 mar 2009, 16:46

wd5 pisze: To co mówisz i co powielaja tutaj inne osoby, to jest wewnętrzna nielogicznosc i sprzecznosc. eutanazja (ta chciana przez chorego, bo jak wiemy, większosc eutanazji to autonomiczna i bezkarna decyzja lekarzy i/lub "bliskich" chorego) jest niczym innym jak jedną z form samobójstwa. A zatem skoro jest to samobójstwo, "nie jest rozwiązaniem, tylko uczieczką od problemów....", a więc jej nie popierasz ;p

TAK nie równa się NIE


To właśnie Ty mylisz pojęcia.Eutanazja może i jest formą samobójstwa(choć bardziej mi tu pasuje określenie "samobójstwo wspomagane"), ale jest ona TYLKO I WYŁĄCZNIE dlatego, żeby ZADAĆ ŚMIERĆ OSOBIE NIEULECZALNIE CHOREJ, SKRACAJĄC PRZEZ TO JEJ CIERPIENIA.
Natomiast samobójstwo najczęściej jest spowodowane właśnie niemożnością zapanowania nad swoim życiem, próbą ucieczki od problemów i składają się na nie najczęściej czynniki natury psychologicznej(np.jakieś manie czy depresje) lub społeczno-demograficznej, a nie natury zdrowotnej...
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 17 mar 2009, 11:58

iskiereczko kochanie, język polski jest tak piękny i rozbudowany, że możesz innymi słowy kilka razy to samo napisać i ktos moze sie dac nabrać, ze napisałas cos innego ;p powtórzyłas się. Idac tym tokiem, co mowisz, eutanazja jest ucieczka od problemów bólu itd, jest samobojstwem, nawet wspomaganym, czyli wrecz zabojstwem ;p

Analea, to wlasnie ty wegetujesz gloszac takie smiercionosne poglady. To Europa wegetuje, bo nie ma w niej juz zycia.
Izma wróciła

Wróć do „Różne czyli Inne”