Karina Drobny - Maciej Durczak

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 16 lip 2003, 15:09

MARTYNKA pisze:No ale nie zapomnijmy, że jednym z 'wazniejszych' członków zespołu jest... Nasza Kochana Pani Prezes! :lol: ;*


racja :lol:
pozdro Sylwuś :*
a pana Czesia nie znam :(
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 16 lip 2003, 17:40

Pan Czesław - dla nie wtajemniczonych - to kierowca :lol:
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 16 lip 2003, 22:21

Jeśli ja mam coś napisać.......to chyba nie ulega wątpliwości że ja znowu postaram się nadać plusy i minusy obu tym osóbkom :lol:

KARINA:
- ciężko mi czasem wyegzekfować jakieś singielki dla Was.....jakieś gadzety...
- nie przepadam za rozmowami telefonicznymi z Nią :roll: ......bo zawsze mam wrażenie że dzwonię nie w porę :evil: ......ale juz się przekonałam że Ona po prostu przez telefon "udaje" służbistkę :roll: ....a w rzeczywistości to.....ech PLUSY będą za chwilkę...
- jak dla mnie to za "dobra" jest dla zespołu :wink: zwłaszcza nie podoba mi się za bardzo to, że nie zawsze potrafi wpłynąć na ANIĘ i jej spotkania z fanami......


+ fantastycznie się z Nią gada twarz w twarz :wink: ...ech ale wazeliniara ze mnie...
+ jeśli chodzi o udostępnienie busa czy załatwienie autobusa to już w tej chwili mogę powiedzieć że mozna to z Nią załatwić......nawet gdy myślałam jeszcze niedawno że "nie bardzo chce to zrobic"....zaraz się można przyczepić że może daje nam busa żebyśmy stworzyli zespołowi komfortowe warunki do grania.....czyli spontaniczny doping.....wierna publiczność.....gwarancja dobrej zabawy na koncercie....ale wiem żę w tej chwili zespół ŁZY nie potzrebuje specjalnie publiczności "załatwionej".....więc myslę że robi to dla nas :)
+ o tym że na ognisko wpadła Ona nie muszę chyba mówić.....nawet nie usalała tego z zespołem.....ani ze mną.......tylko po prostu oznajmiła że FANI musza się w końcu spotkać z zespołem w warunkach naturalnych.....bez pospiechu......i ZORGANIZOWAŁA OGNISKO... 8)
+ kiedykolwiek proszę o ZLOT z zespołem ....czy to dla nas z okolic.....czy z fanami z Pomorza (który organizowała Kasia-Cień Anioła).......ani razu nie usłyszałam odpowiedzi NIE WIEM.....bądź....NIE......odpowiedź jest zawsze TAK..... :wink: ....co też mi sie podoba że nie ustala tego z zespołem.....bo może by się okazało że po 13-godzinnej podróży by im sie nie chciało.....tylko zawsze decyduje że takie spotkanie z zespołem może mieć miejsce :P
+ stara sie jak tylko może ....powtarzam jak tylko może.....żebyśmy przed czy po koncercie mieli bezproblemowo dojście do zespołu....
+ ufa nam na tyle że już któryś raz z kolei w sklepiku sprzedają fanki z FFC :D
+ na koncertach gdzie mnie nie ma.....czy nie ma zlotów.....a są czlonkowie FFC....zawsze bierze pod skrzydełka FFC...choćby to była 1 czy 2 osoby.....jak to było np w przypadku Jezoosa.....czy Lukrecji......gdzie po zadzwonieniu do Kariny że są......na koncercie......zawsze po nich wychodzi.....zabiera do busa zespołu (żeby sie ogrzać.......napoić......najeść...choćby winogron czy ciastek :P :P )....
+ gdy jest potrzeba a mają po drodze jadąc w trasę....potafią swoim busem zabrać FFC (oczywiscie tych których dobrze znają) do domu.....żeby nie jeździli pociagami....
+ na koniec chyba najważniejsze........gdy tylko zapytam o to czy kogoś przenocuje......gdy ja nie mam już miejsca np......to nigdy nie odmawia.....i wierzcie mi że to nie są osoby które dobrze zna....ale ludzie którzy rzeczywiście nie maja czasem noclegów........jeszcze na dodatek ich nakarmi napoi........i przywiezie ich do mnie w miarę potrzeby.....


Właściwie napisałam tylko te PLUSY i MINUSY.....które mi w tej chwili przyszły do głowy.......ale nie pisałam tu o działalności jej jako menagera zespołu.....tylko kogoś z kim ja wspołpracuje......jutro napiszę o działalności jej jako menagera.......i oczywiście nie omieszkam napisać o panu Maćku..... :wink:
Sylwia
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 16 lip 2003, 23:18

Ja to się czuję jakbym się zaraz miała powtórzyć, bo wiele na ten temat pisałam już w temacie o winogronach, kiedy tam była dyskusja na ten temat ... no ale skoro temat jest to nie omieszkam sie wypowiedzieć ...

Po pierwsze zacznijmy od tego, że dla mnie osobiście, to nawet nie ma co porównywać ... bo pan Maciej D. traktuje Łzy jedynie jako produkt, który pora skomercjalizować ( nie wątpię tu, że na ich własne życzenie ), kolejny zespół do kolekcji ( nie zdziwie się jak za jakiś czas będą w radiu piosenki " Łzy z masłem" :? ) oraz kolejne źródło do wzbogacenia materialnego swojej zakompleksionej osoby ... Po drugie szacunku do nas ma zero - jesteśmy dla Niego tylko zaślepionymi pełnymi bezgranicznego uwielbienia maszynkami do kupowania płyt i skandowania wyszukanych haseł, by dać Jemu samemu dowód Jego menadżerskich zdolności ... dowód jak to świat padł na kolana ... Dla mnie osobiście z tego co 'poznałam' pana Macieja D. ( nie ukrywam, że na pewno nie poznałam w pełni ... podobnie jak nie ukrywam, że szczególnej ochoty na to nie mam ), to jest On tylko śmieszną maszynką do zarabiania pieniędzy i bogacenia się na bezguściu ludzi, nie dbając o jakiekolwiek uczucia i wartości - nie licząc oczywiście pieniędzy ... panem, który myśli że jeśli wypromował legende polskiego kiczu, to teraz wszystko Mu wolno i całą resztę może traktować jak śmieci, bo 'ja jestem Maciej Durczak, padajcie na kolana' ... :? Co do Jego 'menadżerowania', to zapewne zna się na rzeczy i to przyznaje nawet Karina, że to co robi pan D. - robi dobrze ( co też świadczy o tym, że najbardziej liczy się dla Niej dobro zespołu ) ... ale osobiście uważam, że jest ani nam ani zespołowi do niczego niepotrzebny, było dobrze bez Niego .. lepiej moim zdaniem ... Bo mnie się to zamieszanie ani to wszystko nie podoba w ogóle ... Żadnych uczuć, tylko pieniądze, pieniądze, pieniądze ... Rzygać się chce :? ... Bo Jego przyklejony uśmiech, na którego widok robi mi się lekko niestrawnie na żołądku, wcale nie rekompensuje miny Ani wyrażającej doskonale słowa 'gdy na Was patrzę ogarnia mnie wstręt' ... to tyle na temat pana Macieja D.


A o Karinie wystarczyłoby napisać, że jest dokładnym przeciwieństwem :lol: Ale nie odpuszczę sobie takiej okazji do "wygłoszenia hymnu pochwalnego" ( by Sylwia ; 2003 :wink: ). Tak więc po kolei ... ja wiem to NA PEWNO, cokolwiek ktokolwiek sobie o tym myśli ( Sylwia :wink: ), że dla Kariny zespół Łzy to jest całe życie ( odjąwszy Kubusia i inne sprawy oczywiste :wink: ) ... nikt oczywiście nie będzie tu wpierał bajek o 'bezinteresownej miłości', bo oczywiste jest że Łzy są dla Kariny źródłem dochodów - w końcu 'menadżer' to taki sam zawód, jak 'sprzedawca truskawek' ( tylko więcej się zarabia :lol: ) ... ale o ile piękniejsze jest zarabiać na czymś, co się kocha ... robić to z przekonaniem, wiarą i satysfakcją, a nie tylko dla kasy ... Po drugie - Karina traktuje nas przede wszystkim jak LUDZI ( czego niestety o panu Macieju powiedzieć nie jestem w stanie ... bez względu na to ile wina dał Wam na ognisku :? ) ... dla Niej jesteśmy KIMŚ ... Kasią, Martyną, Olą, Sylwią, Jędrzejem, Dorotą itd. - nie bezimienną maszynką, tylko człowiekiem ... Zawsze porozmawia, zawsze odpowie, reaguje na każde ' Karina ! ' ... zawsze przygarnie ... I miło pomyśleć, że ma do nas taki sam szacunek, jaki my mamy do Niej ... Dba na tyle o nasze emocje i odczucia, jako fanów, że zawsze znajdzie jakiekolwiek usprawiedliwienie na humory wokalistki ( bez nazwisk się staram :wink: ), choćby były nie wiem jak irracjonalne i wytrzaśnięte z nieba - nadrobi miną ... bo wie, że dla nas to nie tylko zespół ... ludzie z plakatu i głosy z wieży ... wie, że dla nas to coś dużo więcej ... bo Karina tym się różni od pana Macieja, że ma hierarchię wartości ... i rozumie emocje ... Jeśli natomiast chodzi o 'menadżerowanie', to nie ukrywajmy - na pewno nie ma takich znajomości w mediach jak pan D. ... i to jest fakt ... Ale zgadzam się w 100% z Sylwią, że robi to co może ... i ma nad panem D. ( ze swoimi wtykami i zadartym nosem ) taką przewagę, że robi to z sercem ... i kosztem bardzo wielu wyrzeczeń ... i kosztem istot bardzo pięknie trzaskających łyżkami po pokrywkach ( wiem, że nikt nie wie o co chodzi, ale nie mogłam się powstrzymać :wink: ) ... I może mieć pełną satysfakcję, że to co robi, robi dobrze - oraz taką satysfakcję ( jeśli przejży ten temat ), że my to naprawdę doceniamy ... i ja Ją za cierpliwość podziwiam ... bo miałam okazję jechać obok pani Drobny w busie ( ups ... miało być bez nazwisk :wink: ) i calutką drogę rozmawiała przez telefon w taki sposób, że lewą ręką trzymała jeden telefon i rozmawiała, po czym w jednej sekundzie żegnała się i jednoczesnie prawą ręką odbierała drugi telefon ... i tak w kółko ... lewa, prawa, lewa, prawa - nie omieszkam wspomnieć, że usiłowała wtedy załatwić, żeby Sylwia i reszta paczki mogli wejść do jakiegoś tam klubu, z którego ich wyrzucili, bo gdzieś tam czekali ... nie do końca wiem jak to było :wink: ... co tylko upewnia mnie w fakcie, że gdyby FFC choćby w reprezentacji jednoosobowej potrzebowało jakiejś pomocy czy czegokolwiek to Ona w dupie miałaby nie tylko lunch'e ale i nawet wystawne kolacje :lol: ( chyba mnie poniosło :wink: ) ... I może ja już skończę, bo wierzcie mi, że moge tak długo :wink:

PODSUMOWUJĄC :

Karina Drobny - jestem na TAK
Maciej Durczak - ( pomimo wszystkiego 'dobrego' [ pojęcie jak najbardziej względne ], co zrobił i czego Mu wcale nie ujmuję ) jestem na NIE
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 17 lip 2003, 20:01

Obiecałam jeszcze dodać kilka słów na temat Kariny jako menegera...nie muszę chyba pisać że Ona też zajmuje się księgowością czy sparwami pracowniczymi....bo przypominam że zespoł ŁZY to nie tylko 6 osób :wink:

Karina od dawna jest w zespole...poznała ich już bardzo dawno temu...i nie chodzi mi o NICH jak o jedną całość....ale każdego z Nich traktuje indywidualnie...do każdego z Nich ma inne podejście (ze względu na ich różne charaktery i osobowości)...z każdym z Nich potrafi rozmawiać..a co WAŻNE z każdym z nich praktycznie się przyjaźni....co niewątpliwie wpływa na całokształt atmosfery jaka panuje w zespole.
Niejednokrotnie krytykowałam jej zachowanie.....jej pobłażliwość....jej bezkrtyczność.....wobec zespołu....zwłaszcza wobec ANI i jej stosunku do fanów...ale muszę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że KARINA prawie zawsze stara się ich tłumaczyć...usprawiedliwiać......(co mnie nie zawsze się podoba)....ale mam dowód na to, że Ona z calym sercem stoi po Ich stronie.....jak prawdziwa mama.....i nawet gdy ich skrtykuje to zaraz stara się Im to jakoś wynagrodzić....zresztą nie raz KARINA starała się wpływać na mnie tak....abym Ich zrozumiała.....i muszę przyznać że bardzo często się jej to udaje.....bo nawet i ja mięknę po jakimś czasie....

Czasem nawet wydaje się mi że jest ślepo w Nich zapatrzona...że Ona sama bardziej przeżywa stresujące sytuacje niż zespoł razem wziety....i choć czasem boli ją Ich zochowanie......to nigdy się z tym nie zdradzi przed fanami....co jest bardzo ważne......nawet w tych dniach gdy zespół może mieć kłopoty (ale narazie nic mówić nie mogę)...i to nawet duże.......Ona jedna sprawia wrażenie kogoś......kto się tym wszystkim martwi......przejmuje....KARINA pomimo zmęczenia (wynikajacym z długich podróży) potrafi na kżdym zlocie zrobić na fanach takie wrazenie....że czasem wydaje mi się że najchętniej fani by wymienili ANIĘ na KARINĘ......zawsze usmiechnięta...pogodna....i wdzieczna.....bo tę wdzieczność podkreśla podczas prawie każdej rozmowy mojej z Nią....

KARINA....ma też układy w mediach......(może nie jest w rankingu najbardziej wpływowych ludzi branży muzycznej).....ale przypominam że jej nie przetarł ścieżek MICHAŁ WISNIEWSKI.......ale trzeba przyznać że podczas kazdej promocji płty czy singla ŁZY goszczą w programach muzycznych i prasie...czyli tam gdzie być powinni......

KARINA......może nie jest zwolenniczką robienia sceniczngo show.....pirotechniki.......nowoczesności......jak to robi w ostatnim czasie pan Maciek.....ale mnie się osobiście wydaje....że ŁZY.....to bardzo dobra muzyka której specjalnie nie trzeba ubarwiać..........oczywiście na imprezach typu OPOLE........rzecz jasna......ale nie wiem czy konieczne jest robienie koncertów w takim stylu jak ostatnio miałam okazję widzieć.....


Reasumując......KARINA .....jest menagerem do którego zespół od dawna ma ogromne zufanie......a mam dziwne wrazenie obserwując zachowanie zespołu (oczywiście nie całego) że jednak MAĆKOWI tak do końca nie ufają.....KARINA PRZY TYM CAŁYM BAŁAGANIE PT ŁZY.....nie zapomina o łączących ich więziach przyjaźni........co niewątpliwie jest jej jako menagerowi bardzo potrzebne.....nie wspominając już o samym zespole.... :?
Sylwia
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 17 lip 2003, 20:59

wyczerpujace bardzo!!!
ja mialem takie same zdanie ale osobiscie nie znam za bardzo kariny iwec nie moge duzo pisc!
mysle ze karina bedzie naprawde bardzo dobrym menadzerem i bedzie bardzo rozchwytywana przez inne zespolu bo taki mebadzer to prawdziwy skarb!!!
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 17 lip 2003, 21:45

Jeszcze tylko zostało mi napisać kilka słów o panu Maćku....choć muszę przyznać że nie znam go za dobrze.....ale napiszę tylko moje spostrzezenia na podstawie tego co widzę......

Po pierwsze nie ulega wątpliwości że MACIEK ma olbrzymie "chody" w telewizji.....poczynając od telewizji publicznej.......kończąc na TVN-ie....więc logiczne jest jest że jeśli chodzi o media zdecydowanie jest kimś z wyższej półki niż KARINA.....i stąd pewnie "fantastyczny" występ podczas festiwalu Opolskiego......znaczy jeśli chodzi o wizerunke sceniczny.....pokaz pirotechniczny.......czy efekty specjalne.....

Po drugie zdaję sobie sprawę że wizerunek artystyczny którym się w tej chwili łzy rzucają w oczy (czyli w kolorach Ani prym wiedzie biel, chłopcy ...zwłaszcza Adaś....przed koncertem otwiera szafę i myśli w co by się ubrać :P :P .....) jest zdecydowanie lepszy niż ta czerń...która rzeczywiście czasem była przygnębiająca.....

Po trzecie dojście do mediów (zwłaszcza w najbliższym czasie ANIA WYSZKONI....w "....."......ale o tym narazie ciiiiii :roll: )......POP TRENDY......udział w programie JESTEM JAKI JESTEM.......to oczywiście zasługa przede wszystkim Maćka.....

Po czwarte i tu chyba zaczną sie te minusy.....mnie się nie podoba to co w tej chwili LZY pokazują podczas koncertów......czyli te efekty specjalne......ja bym osobiście wolała żeby inwestowali tylko w sprzęt....bo ich muzyka obroni się sama...

Po piąte uważam a właściwie wiem że MACIEK bierze kasę za to co robiła dotychczas KARINA.......nie biorąc za to "przysłowiowej" złotówki.....a wydaje się mi że robi to "mechanicznie"...."bez uczucia"......"bez serca"...a na bazie "ICH 3"....i ich wizerunku scenicznego....

Po szóste......stosunek do fanów.....zwłaszcza na ognisku.....te jego "rzekomo-cudowne" rozmowy z fanami.....oraz w ostatnim czasie poswięcenie im uwagi i sego czasu w PIOTROWICACH.......gdy nastepnego dnia pokazał swe integrowanie się z fanami......gdy nas wyrzucano z lokalu.......On najzwyczajniej w świecie udawał że nas nie zna.....a bilety na koncert do CHORZOWA które miał dać.....przekazał przez Jolę (menager ICH 3- kolejny już :wink: )
....bo samemu trudno mu było zrobić 3 kroki w moją stronę...

Po siódme.....uważam że przyszedł gdy zespół ŁZY miał juz w miarę ugruntowaną pozycję na polskim rynku muzycznym.......więc nie sztuką robić z nich GWIAZDAMY....gdy niewatpliwie GWIAZDAMI są juz jakiś czas....a w naszych sercach od dawna.....



JA OSOBIŚCIE NIE MÓWIĘ TAK KARINIE....NIE MAĆKOWI......MÓWIĘ.......RÓBCIE SWOJE ALE Z SERCEM.....POKORĄ......właściwie powinnam inaczej powiedzieć......PANIE MAĆKU......PROSZĘ POKAZAĆ ZE PANU ZALEŻY.......JAK NIE NA NAS......TO PRZYNAJMNIEJ NA ZESPOLE ŁZY.....
Ostatnio zmieniony 18 lip 2003, 9:46 przez Sylwia, łącznie zmieniany 1 raz.
Sylwia
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 17 lip 2003, 22:00

Sylwia wzruszam sie czytając Twoje posty :lol: Szczególnie o Karinie :lol:
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 17 lip 2003, 22:10

byłoby świetnie gdyby Karina to przeczytała...
Dodam jeszcze do Durczaka, że na początku podobało mi się, że został drugim menagerem... ale z dnia na dzień ta moja sympatia do niego malała... dodam... mam znajomoą fankę I3... też nie przepada za Durczakiem
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
frezzer
Posty: 214
Rejestracja: 12 cze 2003, 4:34
Lokalizacja: Siemianowice Ślaskie

Postautor: frezzer » 17 lip 2003, 22:28

A mnie tylko ciekawi fakt, czy jestesmy na tyle mocna grupą, ze takimi posatmi mam wpływ w tym stopniu na zespół aby podziekował na przykład panu Maciusiowi. Wkoncu loguje sie Adam i czyta te opinie - ciekawi mnie jego reakcja na takie opinie. Czy zespół nie wierzy we wlasne osiagniecia, ze zatrudnił P.Durczaka. Hmmm. Dla mnie - czyli dla 25 letniej osoby - podejscie do ludzi typu jak P.Durczak nie ma prawa istnienia. Zawsze sie moze tłumaczyc tym ze jest zabiegany, nie ma czasu itd. Ale to jest bez sensu. -- Wiec ciekawi mnie fakt samego podejscia zespołu do tego Pana - na ile mu ufa - a na ile mu powierza decyzje o kształcie i przyszłosci zespołu.
You cry, You learn
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 18 lip 2003, 9:11

Też nie moge zbyt wiele powiedziec o Karinie ani o Maćku ponieważ ich nie znam.

Jednak niewątpliwie lepsze wrażenie na mnie zrobiła Karina ... zawsze miła, usmiechnięta ... z każdym się przywita ... po prostu NASZA KARINKA :D .... że juz nie wspomne o noclegach :)

Maciek - tak jak pisała Sylwia - probował sie "wkupić" w nasze łaski ... poudawał, ze mu zależy ... na poczatku nie przepadałam za Nim ... potem zmieniłam zdanie ... zupełnie niepotrzebnie bo znów wróciłam do pierwszego :roll:
Nie podoba mi sie co robi z zespołem. Jak bede chciała pooglądac fajerewrki pójde sobie na pokaz fajerwerków a nie na koncert jakby nie było jeszcze rockowego zespołu :? I mam wrazenie, ze On chce zrobić z zespołu drugie IchTroje ... by grali dla masowej publiczności (patrz --> Anka :wink: )

Również interesuje mnie zdanie zespołu na ten temat, i przede wszystkim dla kogo chca grać? Dla rockowej czy masowej publiczności???
Obrazek
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 18 lip 2003, 12:10

sara pisze:I mam wrazenie, ze On chce zrobić z zespołu drugie IchTroje ... by grali dla masowej publiczności (patrz --> Anka :wink: )


Sara masz rację... on sie przyznał do tego nam w żywe oczy...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 18 lip 2003, 14:24

sara pisze: I mam wrazenie, ze On chce zrobić z zespołu drugie IchTroje ... by grali dla masowej publiczności (patrz --> Anka :wink:


Ja przede wszystkim uważam, że Zespołowi na tym zależy, a Pan Maciek potrafi pomóc w realizacji tego celu.
(Zespół = większość, a niekoniecznie każdy z osobna ;) )

sara pisze: i przede wszystkim dla kogo chca grać? Dla rockowej czy masowej publiczności???

Wg mnie jedno nie wyklucza drugiego.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 18 lip 2003, 15:58

Adas pisze:
sara pisze: i przede wszystkim dla kogo chca grać? Dla rockowej czy masowej publiczności???

Wg mnie jedno nie wyklucza drugiego.


Wg mnie wyklucza. Tzn nie powinno tak być co nie oznacze że jest to nie możliwe :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Adrian-LZY
Zespół Łzy
Posty: 241
Rejestracja: 14 cze 2002, 22:56
Kontaktowanie:

Postautor: Adrian-LZY » 19 lip 2003, 11:25

Sądzę, że temat ten nie powinien wogule powstać. To tak jak by powstał temat Arek- Adam lub Adrian- Rafał. Brak mi słów co do niektórych wypowiedzi nie mówiąc o osobach których znajomość z Maćkiem ograniczyła się jedynie do przytaknięcia głową na spotkaniu z zespołem a wypowiadają się jak by znały go już wieczność. Jako przykład śmiem podać kathleen_kelly, jestem ciekaw skąd go tak dobrze zna, bo chyba trzeba kogoś dobrze znać aby wiedzieć, że jest człowiekiem zakompleksionym. Niechęć do jego osoby wywodzi się z dobrej znajomości z Kariną. Wydaje mi się, że jedno z drugim da się pogodzić i nie trzeba krytykować kogoś z tego powodu, że jest z nami trochę krócej. Tak się składa, że i Karina i Maciek pełnią swoje wyznaczone funkcje w zespole i obaj doskonale się zaklimatyzowali. Jak dotąd współpraca układa się nam dobrze więc raczej nie ma na co narzekać.

Wróć do „Różne czyli Inne”