Uzależnienia - alkohol, narkotyki, papierosy.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 21 sty 2004, 16:30

Wiem Łuki, że to nie jest nałog. Ale nie moge już dlużej na to patrzeć.
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 4:34

Aja pisze:Wiem Łuki, że to nie jest nałog. Ale nie moge już dlużej na to patrzeć.

Aja le sie zmnie
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 27 sty 2006, 11:46

ja sie nigdy z narkotykami nie spotkałam i mam nadzię, ze tak zostanie. Dla mnie to jest świństwo, tak jak papierosy, jak chca to niech sobie biora/ pala, ale nie przy mnie i niech mi tego nigdy nie proponują
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 27 sty 2006, 12:03

mar-r pisze:Lekko offtopic, ale chciałbym żebyście tego posłuchali - temat można wywalić za kilka dni. Chyba że się rozwinie.
http://www.megaupload.com/?d=X58DD8VA
Awatar użytkownika
śmiech_przez_łzy
Posty: 1280
Rejestracja: 14 kwie 2004, 13:57
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: śmiech_przez_łzy » 27 sty 2006, 14:31

Dla mnie narkotyki to swinstwo. Nie bralam, nie biore i nie bede brala. Choc mi proponowano
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 27 sty 2006, 15:30

dla mnie narkotyki, papierosy i alkohol [spozywany w nadmiernej ilosci] to bagno.
chyba tylko przez papierosy nie mozna sie tak stoczyc jak przez pozostale dwie uzywki. w sensie ze tak nie odurzaja i paląc [papierosy] mozna zachowac - ze tak powiem - trzezwy umysl :lol:
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 27 sty 2006, 16:16

Ale ja nie mam nic przeciwko dragom. Ale myślę że warto kolesia posłuchać.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 27 sty 2006, 16:29

ally pisze:i paląc [papierosy] mozna zachowac - ze tak powiem - trzezwy umysl :lol:

tylko że paląc papierosy skurwiasz życie tym którzy musza wdychać to gówno a sobie tego NIE ŻYCZĄ ;
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 27 sty 2006, 16:50

ja osobiscie nie palilam i nie pale... i tez nie pasuje mi to, ze nie raz musze wdychac mimo woli... jednak wole chyba przebywac z osoba ktora pali niz z taka ktora nie wie o co chodzi ;)
Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 27 sty 2006, 17:48

Ja pamiętam historie jak w Finlandi byliśmy ze znajomymi i sobie zrobiliśmy wycieczke po Helsinkach. No i wychodzimy z jakiegos kościolka i jakiś gosciu pali i pali przy nas. To ta nasza znajoma (ona nie zna angielskiego) zaczeła reka machac żeby ten dym odgonić i nos zatykac, żeby ten gość to widział. I co z tego wyszło gościu sie zawstydził i poszedł truć gdzie inndziej. Ale to tak śmiesznie wygladało, że masakra :wink:
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 27 sty 2006, 20:36

I co, na dworze palił, a ona zaczęła szaleć? ;]
Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 27 sty 2006, 20:57

Nom:) Ale Ty nie wiesz do czego ona jest zdolna, nie obrazając nikogo;), chce mnie jeszcze na swoja synową z jej (znaczy niedokońca jej, bo jego matka zmarła, a jego ojciec wzial z nia slub(wiem zagmatwałam;))) 19 letnim synem:-/ kabaret jak nigdzie inndziej.
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 27 sty 2006, 23:33

Ale bez przesady,nie każdy kto od czasu do czasu zapali blancika od razu jest ćpunem.Tak samo jak ktoś wypije browara nie jest alkoholikiem.Ja czasami zapalę blanta i znam siebie na tyle,że wiem,że mnie to nie wciągnie w nałóg.Po prostu silna wola,albo zdrowy rozsądek.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 28 sty 2006, 0:19

ciacho pisze:Ale bez przesady,nie każdy kto od czasu do czasu zapali blancika od razu jest ćpunem.Tak samo jak ktoś wypije browara nie jest alkoholikiem.


a kto powiedzial, ze jest? :P
zreszta Ty Tomuś juz wiesz, jakie jest moje zdanie na temat alkoholu ;)
a co do blantow - jestem niedoswiadczona w tej kwestii, choc mialam okazje sprobowac [ale nie skorzystalam 8) ] ;)
to sie nazywa silna wola, ha! ;) :twisted:
...Julia...
Członek FFC
Posty: 1027
Rejestracja: 26 gru 2004, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...Julia... » 28 sty 2006, 0:50

Tomasz, weź pod uwagę fakt, że zawsze sie zaczyna od jednego i każdy jest chojrak bo mówi, że On sie nie uzależni a potem co? Z marihuany po heroinę. I nie mów, że nie mam racji bo mam! Najpierw raz, drugi, trzeci "Hehe, ja się nigdy nie uzależnię" a potem...
Jesli chodzi o alkohol, to jeżeli pije się naprawdę rzadko, bądź w małych ilościach to nie jest alkoholizm, ale jak inaczej nazwiesz stan człowieka, który nie może dnia wytrzymać bez kropelki, upija się conajmniej raz w tygodniu i nie wyobraża sobie imprezy bez alkoholu? Dla mnie to jest nic innego jak alkoholizm... I można się wypierać i tłumaczyć, ale oszukuje się samego siebie.
Ostatnio zmieniony 31 sty 2006, 16:37 przez ...Julia..., łącznie zmieniany 1 raz.
.::kiedy przyjdzie dzień,że zawołasz mnie, to ja powiem mojej muzyce,ona popłynie też::.

Wróć do „Różne czyli Inne”