Czy Ania jest juz zmeczona zyciem w show-buisnesie

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 24 sie 2003, 17:15

Ja jestem bardzo ciekawa czy gdyby Ani synek(pozdrowionka dla niego :wink: :D )Powiedział "Mamusiu skończ śpiewać"Czy Ania by rzuciła śpiewanie :?: Długo zadaję sobie te pytanie!Ale by było nam szkoda stracić tak fantastycznej wokalistki, bo niikt nie zastąpi Ani w zespole.
Awatar użytkownika
Daga
Posty: 100
Rejestracja: 09 sie 2003, 20:20
Lokalizacja: Człuchów
Kontaktowanie:

Postautor: Daga » 24 sie 2003, 19:53

Myślę, że śpiew Ani wcale nie wynika z przymusu. Gdyby tak było, już dawno nie grałaby w zespole Łzy. Przecież Ci ludzie grają, bo kochają muzykę. Gdyby tak nie było Ania już dawno rzuciłaby karierę dla synka, Adaś nareszcie zająłby się swoim zdrowiem itd. Poza tym na koncercie widać, że wszyscy z zespołu świetnie się bawią, a Ania jest zupełnie kim innym- osoba najszczęśliwszą pod Słońcem. Dlatego jestem pewna, że nie śpiewa dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. I Oby tak było jak najdłużej:)
"Czas.
Mój wróg.
Wszystkie piękne dni
Posyła w nicość."
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 24 sie 2003, 19:59

no to ja naprawde musialam miec wyjatkowe szczescie, bo azwyczaj na koncertach na jakich bylam Ania byla komunikatywna. nawet bardzo. tylko raz nie wyszla, no, ale sorry, wtedy caly zespol nie wyszedl. chyba organizacja taka byla.

pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 24 sie 2003, 23:17

To ja też chyba miałam wielkie szczęście :D
Ja myślę że Ania tak jak i reszta zespołu kocha to co robi!!!!
Inaczej to by chyba nie miałoby sensu.
Zgadzam się również z po_prostu_ja że Ania na koncertach jest bardzo komunikatywna... I mam nadzieję że się to nigdy nie zmieni :roll:

Wróć do „Łzy”