SECTY...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 06 sie 2003, 21:13

frezzer pisze:Moi rodzice sie tylko lekko zdziwili jak im oznajmilem ze jestem w FFC - ich pytanie, które padlo w moim kierunku brzmialo tak - W takim wieku !? - I tyle nic a nic wiecej nie mówią - raczej chyba by nie wpadli na pomysł ze to moze byc jakis satanizm czy sekta :) Zreszta tata lubi piosnki Lezek - nie wszystkie - ale polowe to napewno :)


DOBRZE FREZZ ŻE Z NAMI JESTEŚ...PRZYNAJMNIEJ JA NIECZUJĘ SIĘ STARO :wink: :P
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Łezka_szczecin
Posty: 56
Rejestracja: 02 lip 2003, 23:59
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Łezka_szczecin » 06 sie 2003, 21:48

czarna łza pisze:Ja sie z tym nie zgadzam ale jesli to prawda hi hi(zartuje) to wcalenie zaluje iz do niej naleze :D

A po co mi jakies sekty??? forum, chat, i lzy to wszystko co jest mi do szczescia potrzebne... zreszta to co jest w tym zlego jesli ktos nalerzy do sekty??? byle by niestanowil zagrozenia...
i zgadzam sie z czarna łza ja tez niezaluje...
a chcialabym tez poruszyc temat iz niektozy ludzie jak widzaj jakkiegos czlowieka ubranego na czarno (np bo lubi ten kolor) to zaraz uwaza ze to sekciarz a przeciez to nieprawda!!!!!!! jest duzo ludzi ktozy lubia sie ubierac na czarno... wiec czemu zaraz wszyscy mysla ze nalerza do jakies sekty i sie ich boja????
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 06 sie 2003, 22:36

Ja kiedys maialam taki okres w swoim zyciu ze ubieralam sie wylacznie na czarno... wtedy sie mnie niektorzy pytali co sie stalo i czy nie jestem przypadkowo w żałobie :twisted: . To było zabawne.... mimo to i tak nadal uwielbiam sie ubierac na czarno, lecz staram sie ubierac tez w inne kolory... Zreszta latem jak grzeje słońce to jest jeszcze cieplej jak jest sie w czarnym, ale w zimie nic nie stoi na przeszkodzie... :D
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 06 sie 2003, 22:42

Łezka_szczecin pisze:zreszta to co jest w tym zlego jesli ktos nalerzy do sekty??? byle by niestanowil zagrozenia...


Same sekty stanowia zagrożenie..najczęściej jest tak że wymaga ona bezwzglednego posłuszeństwa...zakazuje kontaktów z bliskimi (albo robi człwiekowi taka wode z mózgu że sam nie chce się widywac z rodziną) i całkowitego oddania -równiez cielesnego :P Próby odejścia z takiej "organizacji" delikwent może przypłacić życiem lub zdrowiem psychicznym.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 06 sie 2003, 22:45

jesoos - co rozumiesz pod pojęciem "sekta"??
i to samo pytanie do Łukasza, które dość dawno zadałam a odpowiedzi brak ... :?
Obrazek
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 06 sie 2003, 22:53

jesoos pisze:Same sekty stanowia zagrożenie..


A to niby dlaczego??

Sekta (z łaciny secta- sposób życia, stronnictwo) grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów i przyjęła własne zasady organizacyjne, odłam wyznaniowy jakiejś religii. Jej członków łączy zazwyczaj silne poczucie wspólnoty, świadomość misyjnego powołania, rygoryzm religijny i etyczny.

W miarę upływu lat niektóre sekty przekształcają się w uznane organizacje religijne, np. Świadkowie Jehowy, mormoni. Wiele nowych sekt pojawiło się w latach 60. XX w. jako wyraz poszukiwania przez młodych ludzi sensu istnienia, jedności.

Ich rosnącą popularność wciąż obserwuje się w Ameryce Północnej, chociaż ich forma kultu i organizacja budzi często kontrowersje, zwłaszcza gdy całkowicie izolują się od reszty społeczeństwa, uniemożliwiając swym wyznawcom swobodę poruszania się. W skrajnych sytuacjach dochodzi do masowych samobójstw członków sekt podporządkowanych silnej indywidualności przywódcy wierzącego w zbliżenie w ten sposób do zbawienia. Niektóre sekty są zakazane lub podlegają kontroli przez państwo.

Hasło opracowano na podstawie Słownika Encyklopedycznego Edukacja Obywatelska Wydawnictwa Europa. Autorzy: Roman Smolski, Marek Smolski, Elżbieta Helena StadtmĂller. ISBN 83-85336-31-1. Rok wydania 1999
Obrazek
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 06 sie 2003, 23:37

sara pisze:
jesoos pisze:Same sekty stanowia zagrożenie..


A to niby dlaczego??



Wydaje mi sie że w moim poście udzieliłem odpowiedzi :P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 sie 2003, 7:07

A mi się wydaje, ze podałam definicje sekty a tam nic nie piszą o "bezwzględnym posłuszeństwie". Dlatego pytałam co rozumiesz pod pojęciem "sekta" :roll:

Oczywiście sa wyjątki - jak od każdej reguły, ale nie uogólniaj. To tak jakbys powiedział, że każdy wyznawca islamu jest terrorystą.

Ja jakoś nie widze u Świadków Jehowy zakazów kontaktów z bliskimi czy cielesnego oddania. A to też sekta.
Obrazek
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 07 sie 2003, 16:22

sara pisze:jesoos - co rozumiesz pod pojęciem "sekta"??
i to samo pytanie do Łukasza, które dość dawno zadałam a odpowiedzi brak ... :?


SORKI, JUZ PISZE :)

ZA SEKTĘ UWAŻAM ORGANIZACJĘ, JAKĄS SPOŁECZNOŚC RELIGIJNĄ, KTÓRA POSIADA SWOJEGO PRZYWÓDCĘ (GURU). GRUPA SAMA ,LUB TYLKO GURU, USTALA PRAWA I ZASADY I WYMAGA BEZWZGLĘDNEGO ICH RESPEKTOWANIA. OGRANICZA TAKŻE SWOBODY CZŁONKÓW I ZMUSZA ICH DO WYKONYWANIA RÓŻNYCH ZADAŃ, NIEPOZWALA WYSTAPIĆ Z ORGANIZACJI, A WERBUNEK PROWADZI PODSTĘPNIE.CZASAMI TEŻ SKŁANIA DO SAMOBÓJSTWA I PRZEZ TAKIE DZIAŁANIA JEST BARDZO NIEBEZPIECZNA.
TAKIE GRUPY UWAŻAM ZA SEKTY. WSZYSTKIE INNE, TAKIE JAK JEHOWI CZY PODOBNE NIENAZWAŁBYM SEKTAMI, BO SĄ NIEGROŹNI...CHOC NIEMAM DLA NICH INNEJ NAZWY
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 07 sie 2003, 17:32

sara pisze:A mi się wydaje, ze podałam definicje sekty a tam nic nie piszą o "bezwzględnym posłuszeństwie". Dlatego pytałam co rozumiesz pod pojęciem "sekta"


Pod Tym pojęciem rozumiem niezarejestrowaną grupę wyznaniową... Świadkowie Jehowy wg mnie sektą nie są, wyznawca Islamu tym bardziej.

Definicję podałaś jednak wydaje mi się że realia/rzeczywistośc wygląda już trochę inaczej :P

wg tej definicji Kościół Zielonoświątkowców lub Adwentyści Dnia Siódmego to też sekta :P A za taka uważani nie są przecież :roll:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 07 sie 2003, 17:36

Dlaczego napisałem że realia sie zmieniły? Bo wg Ciebie i tej teori działający w Japoni bodajrze (mogę sie mylić) Kościół Moon czy też Kościół Najwyższa Prawda (o których swojego czasyu było bardzo głośno :P ) sektami nie sa...bo to przecież nie ma nic wspólnego z rzadną wielką religią.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 sie 2003, 17:47

Ja nie pisze o wilekiej religi.
To czy jakaś organizacja jest czy nie jest uważana za sekte to inna sprawa. Tak samo jak to że są sekty bardzo niebezpieczne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1546
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 07 sie 2003, 19:15

jesoos pisze:Pod Tym pojęciem rozumiem niezarejestrowaną grupę wyznaniową...

W dzisiejszych czasach taka rejestracja to formalnosć, wystarczy kilka/naście osób, statut na piśmie, i to chyba wszystko....w kazdym razie nie ma problemów z rejestracją dowolnej grupy religijnej, o ile tylko planowana działalnosc jest zgodna z prawem (np. nie moze wychwalać faszyzmu itp.).
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 sie 2003, 19:52

...a to co w statusie i w rzeczywistości to czasem dwie różne sprawy :wink: Wiele z tych niebezpiecznych sekt działa oficjalnie, czyli sa zarejestrowane.
Obrazek
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 08 sie 2003, 1:43

sara pisze:Ja nie pisze o wilekiej religi.


Ależ tak...według definicji którą przytoczyłaś brane sa pod uwage "któreś z wielkich religii" ...a z tego co wiem za trzy główne religie sa uznawane Islam, Chrześcijaństwo i Buddyzm (mniej więcej w tej kolejności )

Adas pisze:w kazdym razie nie ma problemów z rejestracją dowolnej grupy religijnej, o ile tylko planowana działalnosc jest zgodna z prawem (np. nie moze wychwalać faszyzmu itp.).


A to juz njiestety zupełnie inna sprawa z tym przestrzeganiem prawa :( np istnieje w konstytucji wyraźny zakaz publikowania czy rozpowszechniania treści antynarodowościowych czy faszystowskich...mimo tego w kioskach znaleźc można nawet kilka zinów o tejże treści... ale to już inna kwestia :P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Różne czyli Inne”