Samotność

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Samotność

Postautor: Jędrek » 10 sie 2003, 10:53

Niedawno przeczytałem książkę, która zadała mi bardzo dużo pytań. Główną myślą tej książki była samotność. Zastanawiałem się czy „WY” członkowie forum, jesteście samotni. Nie wydaje się to jasne, ale zaraz wytłumaczę.
Jak niektórzy wiedzą pochodzę z małej wioski. Życie towarzyskie skupia się wokół baru, a ulubiona muzyka to HIP-HOP. Ja słucham rocka i jakoś nie mogą mnie zaakceptować a tego to właśnie powodu. Mam jeszcze taką kumpelę, która tak jak ja słucha rocka. Trzymamy ze sobą bo z kim innym moglibyśmy trzymać. I tu proszę o waszą wypowiedź czy wy w swoim otoczeniu też jesteście osamotnieni.

Jeśli temat się wam nie podoba skasujcie Go :)
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 10 sie 2003, 11:52

Ja mieszkam w Szczecinie i mam podobnie.Ludzie z mojego otoczenia których znam 9 czy nawet 16 lat sluchaja techno i hh.Czesto chodze na imprezy z taka muza bo sama przeciez nie bede chodzic na imrezy rockowe.Ale wielu moich znajomych zaraziłam Łezkami :D
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 10 sie 2003, 12:00

"Ja słucham rocka i jakoś nie mogą mnie zaakceptować a tego to właśnie powodu."

...a ja myślę, że powód musi być jakiś inny ;)

Bo jeżeli naprawdę "z tego właśnie powodu" - to przecież lepiej dla Ciebie że nie akceptują, bo przynajmniej nie musisz się zadawac z nimi ;)
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 10 sie 2003, 12:10

U mnie jest podobnie... kiedyś moje blokowisko słuchało rocka... wyśmiewali tych co słuchali hh czy dance... a teraz to oni tego słuchają... a więc z bloków nie mam nikogo kto by słuchał muzyki takiej jak ja... został mi brat... ale On też niedawno zmienił upodobania... stwierdził, że musi się przerzucić na dance, hh, techno, no bo jak w samochodzie słuchać rocka? A więc również jestem sama... i cierpię z tego powodu...
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 10 sie 2003, 13:22

Ja nie mam problemow z brakiem akceptacji ze wzgledow upodoban muzycznych, bo sama slucham roznej muzyki. A samotna sie nie czuje, bo od niedawna mam wspanialych znajomych z forum takiego super zespołu- Łzy, nie wiem czy kojarzycie :wink:
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 10 sie 2003, 16:17

ja tez mieszkam w malej miejscowosci i tu raczej nikt nie slucha Łez tak nalogowo jak ja... co prawda mam znajomych, ktorzy lubia sobie ich posluchac, ale tylko te znane kawalki... nie zaglebiaja sie w ich tworczosc... na forum tez nigdy nie spotkalam nikogo z moich okolic... ale z tego powodu nie czuje sie samotna :) chociaz nie zaprzeczam ze milo byloby poznac taka osobe :)
Awatar użytkownika
Abstrakcja
Posty: 10
Rejestracja: 22 paź 2002, 0:56

Postautor: Abstrakcja » 10 sie 2003, 16:20

Ja w swojej miejscowości czuję sie samotna... ale poza tym... mam kilka bliskich mi osób, tylko wszystkie daleko.
Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 10 sie 2003, 17:08

Adas pisze:"Ja słucham rocka i jakoś nie mogą mnie zaakceptować a tego to właśnie powodu."

...a ja myślę, że powód musi być jakiś inny ;)

Bo jeżeli naprawdę "z tego właśnie powodu" - to przecież lepiej dla Ciebie że nie akceptują, bo przynajmniej nie musisz się zadawac z nimi ;)


Jest moim celem nie jest siedzenie w barze upicie się. Rock też dużo tu robi. ludziom ciężko uwierzyć że ja lubię coś innego niż oni. Jak masz dolinę to wkurza Cię żę nie jesteś akceptowany.
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 10 sie 2003, 19:10

Myślę, że to wcale nie zależy od wielkości danej miejscowości. Zazwyczaj fani techno czy Hip Hopu nie sa tolerancyjni jeśli chodzi o ludzi, którzy słuchają rocka ( i pokazują to przez np. ubiór). Myślę, że mamy tutaj do czynienia z subkulturami ... tego nie da się zmienić...
...
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 10 sie 2003, 20:51

Ja jestem samotyn ale zado lubię duzo podrózować
Awatar użytkownika
Aniołek
Posty: 362
Rejestracja: 08 lut 2003, 0:53
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Aniołek » 10 sie 2003, 21:17

Ja równiez nie mam wiekszych problemow z brakiem akceptacji ze wzgledow muzycznych. U mnie jest nieco inaczej. Na szczeście otaczaja mnie osoby, które tak jak ja słuchaja rocka.
I've tried so hard to tell myself that you're gone
and though you're still with me
I've been alone all along


www.natusia17.blog.pl
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 10 sie 2003, 21:24

Jestem samotna...
ale to według mojej mamy uważającej, że to nienormalne by dziewczyna w moim wieku nie miała koleżanek ani kolegów, by gdzieś wyjść "zaszaleć"
Mam Ukochanego on mnie ratuje przed zwriowaniem...
Lubie swoją samotność, lubię być w domku sama, gdy nie dzwoni telefon, nikt nie puka do drzwi, mogę robić co zechcę, mogę słuchać muzyki jak glośno chcę, mogę drzeć sie ile chcę :D i nikomu to nie przeszkadza...
Mogę też chodzi w czym chcę, mieć naraz włączoną wieżę, telewizor i komputer... nikt nie będzie krzyczał.
Zaplanuję sobie dzień jak mi to będzie pasowało.
Tylko mimo że lubię tą swoją samotność to nie wiem czemu tak często łapię doły z tego powodu... :cry:
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
tuptus_lzy
Posty: 52
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:11
Lokalizacja: Bialogard

Postautor: tuptus_lzy » 10 sie 2003, 23:25

Ja znam pare osob ktore sluchaja Łez. Tylko szkoda ze to ja ich zarazilem. A jesli zapytacie czemu szkoda dlatego ze to nie jest takie samo z siebie tylko ja musze ich zarazac.


P.S.:Z tego sluchania Łez wyszla mi zaraza ale wcale tak nie jest :D
Łzy rules!
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 10 sie 2003, 23:37

mloda.jg pisze:mogę słuchać muzyki jak glośno chcę, mogę drzeć sie ile chcę :D i nikomu to nie przeszkadza...

Moje marzenia...wystarczy ze za glosno slucham muzyki to sasiedzi sie dra i zeby mnie zagluszyc puszczaja muzyke z brazyliskich serialii czy piosenki typu Acapulco :cry:
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 11 sie 2003, 0:05

u mnie słucha sie różnej muzyki. ja słucham rocka moi znajomi HH. ale nie jest tak że muzyka dzieli ludzi.koleguje sie z tymi co słuchają HH i nic nie mam przeciwko temu oni także tolerują rocka.przecież muza nie powinna dzielić ludzi."to niewiarygodne aby muzyka mogła dzielić..."
ludzie troche tolerancji, przecież nie to co człowiek słucha jest naważniejsze.
a co do samotności to ja takze lubie być sama. siedzieć w domu robić co mi sie tylko podoba.zawsze jak jestem sama to słucham muzyki bardzo głośno (sąsiadów mam na szczęście dobrych). lubie również spootykac sie ze znajomymi ale czasem potrzebna jest ta samotność choć na chwile żeby przemyśleś niektóre sprawy w ciszy.samotność ma jednak jeszcze te drugą strone.ile można być samym z sobą?ja lubie w samotności posiedzieć chwile.
Marik nie lubisz jak dzwoni telefon?? dobrze wiedzieć.
Ostatnio zmieniony 11 sie 2003, 0:10 przez Paula_Jestem, łącznie zmieniany 1 raz.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"

Wróć do „Różne czyli Inne”