Kędzierzyn Koźle.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Pier
Posty: 10
Rejestracja: 31 sie 2003, 13:08
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Pier » 31 sie 2003, 17:14

Witam :!: :!: :!: wszystkich pardzo serdecnie.To mój pierwszy post, wiec licze sie z tym ze zbyt wiele osob go nie przeczyta :( . Koncert w Koźlu mial byc moim trzecim, niestety na tą trójke bedzie trzeba poczekac bo aura zespolowi i fanom tego dnia nie sprzyjała i impreza na Kozielskim rynku zostala odwolana. Ja swoja podroż na koncercik rozpoczolem o godz. 17 razem z lewisem(Iwan wolał jechac wczesnie z cala reszta z FCC-teraz to rozumiem).Ja i lewis wsiedlismy do pociagu o 18:50, po drodze dyskutowalismy o komunikacji pasazerskiej, gwiazdach, marsie no i oczywiscie o polskiej scenie rockowej tzn. o łzach :D .Fragmenty naszej podrozy przypominaly sceny z filmu Blair with Projeckt-zrobilo sie ciemo zaczelo lac i trzaskac piorunami z wszelakimi odmianami.Po wyjsciu z pociagu udalismy sie jeszcze na busika aby dotrzec do koźla bo pociagi tam nie docieraja:/.Wkoncu jestesmy na rynku pod sceną, spotykamy Piekarskich przedstawicieli czyli Iwana i Martina, calej reszty jeszcze nie znalem, bo to moje pierwsze spotkanie z FCC.a potem w kolejnosci to o czym juz wszyscy słyszeli, odwolany koncert, zlot w Tunel club, a poźniej podróż u Frezera w poldku do Rybnika. Podrodze szalejemy słuchajac i spiewajac łez :D .W ostatecznosci londujemy na chacie u Adama i zaczyna sie:).Mieszkaniu adama chcialbym poświęcić wiekszą chwile. uważam ze ma on wiele pomyslunku bo mieszkanie jest urządzone z wielką klasssą. Bilard, sowito zastawiono barek, miekkie łoża-czyli wszystko to co powinno się znaleść w mieszkaniu mlodego czlowieka:).Poźniej toczylo sie wszystko jak należy, lała sie wodeczka(dzieki Adam za sponsorink :!: :!: :!: ), pogaducha,itp.okolo 3 zaczolem troche przysypiac i od tej pory to juz nie wiele pamietam, tylko jakies strzepy:((.Do domciu czyli do Piekar wracalaem z Iwanem i lewisem, a dotarlismy tam dzięki Frezerowi, który nas odwiózł <<<DZIĘKI>>>>.

Na tym Konczy się moja relacja, szkoda ze nie bylo koncertu, ale za to byla czadowa impra i poznale wielu swietnych ludzi :)

Pozdrówka :!: :!: :!:
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Koncert Kędzieżyn-Koźle.

Postautor: Dagmara » 31 sie 2003, 17:17

Andzia pisze:( zwłaszcza jedną osobę co do której trochę bardzo przesadziłam - tak naprawdę nic do ciebie nie mam, czasem tylko trudno mi zapanować nad swoimi emocjami. Chciałam pod koniec imprezy z tobą nawet pogadać ale jakoś nie wiedziałam jak zacząć. obgadałam cię trochę, przepraszam.)

Nie ma sprawy... I rozumiem Cię nawet... No ale pogadałyśmy... "Masz może siatke?" :lol:
Za chleb też nie musiałaś dziękować, to był tylko żart ;)
PS.Wydaje mi się,że ten cytat jest do mnie, ale skoro się pomyliłam to przepraszam ;) CHociaż wątpię,że się pomyliłam :D
Ostatnio zmieniony 31 sie 2003, 18:12 przez Dagmara, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Andzia
Posty: 16
Rejestracja: 25 lip 2003, 20:54
Lokalizacja: Rybnik

Koncert Kędzieżyn-Koźle

Postautor: Andzia » 31 sie 2003, 17:32

Nie pomyliłaś się. Dziękuję że odpisałaś :D

Pier "Słoneczko", ja też urządzałam to mieszkanko. :wink:
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 31 sie 2003, 17:57

Ech...Wam to dobrze...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 31 sie 2003, 18:04

Adam-LZY pisze:TRZEZWIEJE JÓŻ DRUGI DZIEŃ,,,,,,BARDZO MI SIE PODOBAŁO,MUSIMY TO POWTURZYĆ,TYM RAZEM NA DZIAŁCE PRZY GRILU......ZGADAJCIE SIE CO DO DATY A JA ZAŁATWIAM RESZTE.....I NIE ŻARTUJE.:)

No więc ja bym się pisała na 6.09 :D Nie wiem czy to nie za szybko, w końcu to niecały tydzień i nie wiem czy ktoś by się wyrobił....
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 31 sie 2003, 18:21

buuuu, a ja zaluje ze mnie nie bylo:(((((((((( :( :( :( Ale niestety finanse niewypalily :cry: Ale mam nadzieje ze sie to jeszcze kiedys powtorzy
P.S. Witam na forum Pier. mam nadzieje ze bedziesz jak najdluzej
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 31 sie 2003, 19:20

No to może i ja coś napiszę, bo dawno tego nie robiłam ... bo wbrew pozorom czytam wszystko, ale kto mi uwierzy na słowo :wink:


No koncert do KK ( brrrrr :twisted: KK ? :wink: ) wyruszyłyśmy ( Ewa (ja-samotna), Gosia (Narcyzek), Ola (lukrecja) i ja (kathleen_kelly :twisted:) ) busem Łez, prosto od Karinki - tak jakoś dziwnie wyszło :roll: W tym miejscu serdeczne podziękowania za miejsce, bo w innym wypadku nie miałabym za co wracać do domu, gdyż mój jednodniowy budżet, musiał starczyć mi na 3 dni ( tak to jest, jak się przeciąga wycieczki :wink: ). No więc podróż w busie mijała bardzo przyjemnie .... początkowo na moich lamentach ( na szczęście opanowała je Karinka ;* opanowała - czyli zajęła wolne miejsce obok, by przypadkiem nie zajął go ktoś inny :twisted: ), później na niestrawności żołądka Gosi ( kiedy to .............. nieważne :lol: ) ... raz zatrzymaliśmy się na postój, by się troszkę pomoczyć .... na deszczu znaczy :lol: No i ogólnie podróż minęła jednym na wysyłaniu SMSów ( :twisted: ), innym na trzepaniu głową ( 8) ), jeszcze innym na wysilaniu zmęczonych umysłów w celu podpisania singli :wink:, a większości na zwykłych, ludzkich rozmowach :lol: Kiedy prawie dojeżdżaliśmy Karina odebrała telefon od Sylwii, iż są cali mokrzy, nie mają się gdzie schować, a ludzi na koncert zostało chyba z 50 :lol: Trochę nam się głupio chwilowo zrobiło, że Oni tam mokną, a my sobie siedzimy w ciepłym busie ... no i przez skórę chyba czuliśmy, że to nie koniec złych wieści ... Jakże mieliśmy rację :cry: Chwilkę potem Karina odebrała telefon od Joli iż sprzęt jest wilgotny i boją się, że kiedy go podłączą kogoś coś pokopie ... w tej samej chwili Karina wydała komendę aby się zatrzymać i czekać na ostateczną decyzję Joli i w tym samym momencie zaczęłyśmy panikować ... czy wracać od razu do domu czy do Kariny, czy są jakieś pociągi, czy trzeba czekać, co robią inni czy będziemy czekać sami .... te kilka minut ciągnęło się jak wieczność :? ( ależ ja potrafię utrzymać dramatyzm 8) ) ... w końcu podjęłyśmy decyzję lojalności wobec FFC, iż zostajemy z Nimi do pierwszego pociągu ( jak się potem okazało nasza lojalność zdała się na nic :wink: ). Zadzwoniła Jola - koncert odwołany i przeniesiony na 7 września ( nie na 6, bo Adi idzie na wesele :P ). Wtedy to Karina ( nie wiem czy pod wpływem Sylwii, czy swoim własnym, a nie chcę podawać fałszywych informacji ) oznajmiła, że zespół idzie na spotkanie z fanami, do jakiegoś klubu ... Zespół bardzo ucieszył się na tę wiadomość, bo wiedział, że fani przyjechali z daleka i chcieli wynagrodzić Im brak koncertu ... byłyśmy z dziewczynami dumne z naszego kochanego zespołu, a najbardziej zaskoczyła nas otwarta postawa Ani :D W tym miejscu serdeczne podziękowania dla Ani - jesteś naprawdę wielka :D Wszyscy wysiedliśmy z busa i ruszyliśmy w stronę klubu - Karina chciała na skróty i wlazła w wieeeeeeeeeeelką kałużę ( 'a masz !' :P ), a pan Czesław powiedział, że dziś ze mną nie pije :P Mieliśmy małe trudności z wejściem do klubu, bo było nas dużo nieletnich, ale Karina wzięła wszystko na siebie i jakoś wszyscy znaleźliśmy się w środku ... po chwili doszła bardziej mokra część FFC i tak oficjalnie rozpoczął się 'zlot FFC' :D Nie wiem ile on trwał, ale krótko, bo bardzo szybko dowiedziałam się, że mam 5 minut, by zdecydować czy jedziemy do Adama na imprezę, no a że sama do domu bym nie wracała, to decyzja była oczywista. W klubie było bardzo ............ głośno, a najlepsza była dziewczyna siedziąca obok, która krzyczała do swojego chłopaka 'Nie wiem co to za zespół, ale ma dużo wokalistek' :twisted: No i trójka ludzi, która przyszła po autografy na paragonach :P I mój komentarz do Marty 'Z Wami gdzieś pójść' :lol: Pamiętam jeszcze jednego faceta, który z odległości robił zdjęcia ... chyba ze 2 - tak na pamiątkę ... i znów mnie Ania zaskoczyła, która tak ładnie z uśmiechem spojrzała w obiektyw. Wieczór pełen dziwów :lol: No to po podjęciu decyzji o wypadzie do Adama wszyscy zebraliśmy się do swoich pojazdów - naszym na szczęście znów okazał się bus. Podróż minęła w bardzo dużym gronie - bo było nas troszkę więcej niż powinno i tu znów zaskoczyła mnie Ania, która nie miała nic przeciwko i chętnie wszystkich przyjęła w skromnych progach busa :D Podróż minęła bardzo sentymentalnie ... a Karina okazała się bardzo wygodną poduszką :lol: Im dalej tym byłyśmy z Olą smutniejsze, bo wiedziałyśmy, że już za chwilę nie będzie na kim leżeć, ani komu się zwierzać :lol: A Karina ujawniła swoją drugą twarz, pytając mnie 'Kasia, jak się pisze spierdalaj?' - zamurowała mnie :twisted: Potem wszyscy stopniowo zaczęli wysiadać, a my byłyśmy coraz bardziej smutne ... Najfajniej to chyba podróż minęła Ani ( Ani od Adasia ) - tak tylko mi się wydaje, bo nigdy nie jechałam z głową w śmietniku :wink: W końcu dotarliśmy do Adasia, pożegnałam się z panem Czesławem. Ania zrobiła sobie mały postój, a my poszliśmy do Adasia. Wkrótce potem wszyscy dotarli, zapasy na wieczór zostały zrobione i impreza została rozpoczęta na dobre. Byłam i nadal jestem bardzo dumna ze swojej abstynencji :lol: Długo siedziałam na balkonie z trzeźwiejącą Anią, Przemkiem, któremu ciągle ktoś przerywał i palaczami z importu, którzy nas opuszczali, ale zawsze wracali :wink: Fajnie nam się rozmawiało, ale po jakimś czasie zaczęło robić się zimno, więc weszliśmy do środka. Potem rozmawiał każdy z każdym i z tego co widziałam, to więszość była nawalona. Pierwsza chyba opóściła nas Sylwia ... a potem długo, długo nic. Najmilej wspominam grę w bilard z Przemkiem ... atmosfera przesycona erotycznymi podtekstami sprzyja widać moim wygranym :P ( i na co Ci to było ? :twisted: ) ... W między czasie Ania uczyła robić mnie drinki, co bardzo mi się spodobało. Potem Ania dostała fanatycznej obsesji godzenia. A potem trochę sobie szczerze porozmawiałyśmy ( za co serdecznie dziękuję ;* ). W między czasie zauważyłam, że Asia się nawaliła i gada takie głupoty, że poszłam samodzielnie przyrządzić Jej drinka, takiego aby już zasnęła, którego nazwałam "Ostatni na dobranoc" :wink: W końcu był taki mocny, że pili go wszyscy po troszku :lol: Stopniowo wszyscy zasypiali, w końcu zostało nas kilkoro ... jakoś po 6, wygoniłam Adama do sypialni, więc potem już zaczęli wszyscy zasypiać co skutecznie utrudniała nam nawalona Aganieszka :lol: Gdyż nie przypominam sobie momentu, w którym przestała pić, a poszłam spać prawie ostatnia :wink: Znalazłam sobie bardzo ciepłe i wygodne miejsce na 2-godzinną drzemkę w bardzo miłym towarzystwie, którym był Przemek - frezzer :lol: Obudziliśmy się po ósmej, pożegnaliśmy, zadzowniliśmy po taksówkę, i prędko znaleźliśmy się na dworcu PKP. Sporo przed czasem, ale to nawet lepiej, bo kupiliśmy bilety w kasach - czyli tanio :P W pociągu podróż minęła jak zwykle sentymentalnie na wspominaniu, rozpaczaniu, że zaraz ktoś wysiądzie oraz pstrykaniu zdjęć. Najfajniejsze były pożegnania ... 'Runda pierwsza' .... "Szybko, to zdążymy jeszcze piątą' :wink: No i ja wysiadłam pierwsza ... Czemu to zawsze ja muszę pierwsza patrzeć, jak ktoś odjeżdża ? :cry: I tym optymistycznym akcentem zakończę tę przynudnawą relację :P Bardzo mi sie podobało :lol:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 31 sie 2003, 20:57

Przepraszam że tak się "wcisnę" między relacje.....ale tylko ogłoszenie dla tych co jeszcze nie wiedzą:

KONCERT W KĘDZIERZYNIE ZOSTAŁ PRZENIESIONY NA 7 WRZEŚNIA CZYLI NA NAJBLIŻSZĄ NIEDZIELĘ.....

Tu można już zgłaszać swą obecność :)
Sylwia
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 31 sie 2003, 21:29

Sylwia pisze:KONCERT W KĘDZIERZYNIE ZOSTAŁ PRZENIESIONY NA 7 WRZEŚNIA CZYLI NA NAJBLIŻSZĄ NIEDZIELĘ.....

Tu można już zgłaszać swą obecność :)

A nie w Koźlu? ;) Ale ja się chyba już na to drugi raz nie piszę.... Co teraz będzie? Może się spali wszystko? :roll:
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 31 sie 2003, 22:06

ja bym z chęcią... ale nie wiem jeszcze jak to będzie za tydzień...
Są łzy, które jak ogień palą...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 01 wrz 2003, 11:07

No ja tez jeszcze nie wiem ... szkoda, że to w niedziele.


No i też witam Anie na forum :D Jak na początku czytałam Twoją relacje to nie wiedziałam kto pisze :roll: dobrze, że się podpisałaś :wink:


A relacji mi się nie chce pisać :twisted: Powiem tylko, że fajnie było. Szkoda tylko że musiałam wcześniej wyjść :roll: i przy okazji zabrać Dorote.
Obrazek
Awatar użytkownika
Martynka_Pajonczek
Posty: 529
Rejestracja: 27 mar 2003, 21:53
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka_Pajonczek » 01 wrz 2003, 12:16

Witam Anie ;) ;*
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 01 wrz 2003, 12:26

Adam-LZY pisze:TRZEZWIEJE JÓŻ DRUGI DZIEŃ,,,,,,BARDZO MI SIE PODOBAŁO,MUSIMY TO POWTURZYĆ,TYM RAZEM NA DZIAŁCE PRZY GRILU......ZGADAJCIE SIE CO DO DATY A JA ZAŁATWIAM RESZTE.....I NIE ŻARTUJE.:)


JA sie na to pisze :D... Mi tam zawsze odpowiada... choć najlepiej w sobotę... (niedziele na dojści do siebie)....

Co do koncert w kedzierzynie to zobaczę...
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 01 wrz 2003, 12:40

sara pisze:No i też witam Anie na forum :D


Rowniez witam Anie ;*
sara pisze:Jak na początku czytałam Twoją relacje to nie wiedziałam kto pisze :roll: dobrze, że się podpisałaś :wink:

a kim jest Ania,bo ja jej chyba nie znam...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 01 wrz 2003, 13:29

Cień Anioła pisze:a kim jest Ania,bo ja jej chyba nie znam...

Dziewczyna Adama :)

Wróć do „Koncerty”