Kraków.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 09 maja 2004, 23:11

Brawoo!!! Napisałem relację i to wcale nie krótką :) Oto ona :P :::

Dzień zapowiadał się rewelacyjnie :] Już nie będę pisał kto z kim jechał, kto kiedy się dosiadł, bo to nudne :P Ważne, że byliśmy w Kraku, gdzie spotkaliśmy się z Warszawą oraz z osobami z magicznego Punta :] FFC było w składzie (Sylwiaaa, Sylwia, Sylwia (Marigell) :P, Syriel, Ally, Ignis, Ninona, Dorota, Iwonka, Ciacho, Iwan, Łukaszo, Ja). Potem dołączyła do nas jeszcze Ania R :D Najpierw byliśmy przed barierkami, ale potem pewna "kobieta" wywaliła nas stamtąd :> Więc bezczelnie wryliśmy się pod barierki :> I tam spędziliśmy cały koncert :]. Przez moment czułem się jak na koncercie w Czeladzi (również przed M1). Ale niestety atmosfera była gorsza. Koncert zleciał mi baardzo szybko... ale co tam koncert, ważne to, co po koncercie :] Rozmawialiśmy z zespołem.. choć z początku ochroniarze ciągle chcieli nas wywalić. Adrian jednak powiedział mu, że możemy tutaj być i koniec (wielkie thx ;)) Następnie magiczne Punto musiało już odjeżdżać... Najbardziej z tego powodu rozpaczała Iwonka... Nie wiedziała co robić.. miała na sekundę tysiąc pomysłów.."Może jedziecie do mnie do Gliwic?", "może ja zostaje z Wami?" "Ale niee... ja chce jechać też z nimi..?" "Może Sylwie i Dorota śpią u mnie..?".. Iwonka żegnała się z nami.. a niebieskie Punto odjeżdżało... wtedy pobiegła szybko.. prawie za nim.. No i wsiadła.. i pojechali :-(((

To może teraz opiszę szczegółowo to co działo się u Łukasza w mieszkaniu :] A więc dotarliśmy na piechotę w składzie: Syriel, Ally, Iga, Ninona, Sylwiaa, Iwan, Łukasz, Ciacho no i Ja. Czyli dziewięć osób :] Moje pierwsze wrażenie "bardzo fajne mieszkanko". Wszyscy usadowili się w pokoju (3 na 3). Ja, Łukasz i Syriel poszliśmy do kuchni, aby zrobić żarełko :) Część zakupiła zupki chińskie, a część Pizze :] Wsadziliśmy "piękne" Pizze do piekarnika i zalaliśmy zupki wodą :]. W pokoju nie było za bardzo jak zjeść te zupki więc jedli w kuchni przy stole (jak cywilizowani Ludzie). Tekst Ally: "To ja mam sama siedzieć w tej kuchni i jeść" :)) Po chwili okazało się, że nasze Pizze (moja, Syriel i Sylwii) są już gotowe :] Niestety Pizza moja i Syriel była czarna od spodu :] Dlatego zjadłem wszystko z góry, a spody zostawiłem :P Ciacho później chciał się dobierać do mojej pizzy, ale jak zobaczył te same spody to zwątpił ;) Co chwilę zmienialiśmy płyty. Iwan i Ally najbardziej się cieszyli jak puściliśmy hip hop "Hej suczki..", "Następna laska, następna dziewczyna.. jedno się kończy, drugie się zaczyna" :P W Tym czasie dziewczynki rozłożyły łóżko i próbowały zasnąć... Jedynie Ally cos tam jeszcze gadała. Po chwili wiele kontrowersji wzbudził motylek iwana (Taki przyrząd do "niby" powiększania mięśni :P Przyklejasz go w dowolnym miejscu, ustawiasz natężenie drgań i ...jazda:P) Najbardziej bała się tego Ninona :P "Nie, nie, nie chcę tego !!!!". A Ignis motylek zostawił ślad na ręce :P Powoli wszyscy zaczynali padać ze zmęczenia. Pierwsza odleciała chyba Syriel :P Tóż za nią Sylwia.. potem Ninona. Przez chwilę (Ja, Iwan, Ciacho, Łukasz) dorwaliśmy jakąś książkę.. gdzie wyczytaliśmy baaardzo ciekawe rzeczy. Między innymi o "pochwicy" :P Co baaardzo zaciekawiło Ally :P :> Śmialiśmy się, bo Łukaszo miał w tej książce wsadzoną kartkę, akurat tam gdzie pisało o "sexie niepełnosprawnych" :P Potem zmieniliśmy muzykę .. na Nightwisha ... na co Iwan "Przy tym można odmawiać psalmy" :P Czas mijał .. a w pokoju śmierdziało coraz bardziej :P Nic dzienwgo.. bo było w nim aż 18 śmierdzących stóp!!! Robiliśmy troszkę wspólnych zdjęć na łożu :P (bez skojarzen ;)) Potem Syriel wzięła dla siebie cały koc.. położyła się nie ziemi i zawinęła w kokon :P A więc tak.. na ziemi spoczywała Syriel, Łukaszo i Iwan. Na fotelu Ignis. A na łóżeczku Ja, Sylwiaa, Ally, Ciacho i Ninona. Potem sytuacja się trochę zmieniła. Gdy tylko Ignis wyszła do ubikacji... Iwan perfidnie podsiadł jej miejsce na fotelu. Liczył na to, że jak wróci to nie zauważy go i usiądzie mu na kolanach :P Niestety (dla Iwana :P) Ignis wolała zrezygnować z fotela i położyć się na ziemi. Iwan chciał też wcisnąć się do kokonu Syriel, ale ta broniła swojego miejsca jak mogła :> :P Wszyscy próbowali zasnąć, ale nie dało się, bo... co chwilę, ktoś wybuchał śmiechem :D Ally z Ninoną ujawniły swoje lesbijskie popędy :P Ally bowiem próbowała jechać na Ninonie :)))))))))))) Potem słuchaliśmy jakiejś historii o ufoo :P oraz piosenki Big Cyc'a "Shaza, Shaza" :P Na polu robiło sie już jasno, a my ciągle nie spaliśmy... Dopiero potem wszyscy padli... W sumie spaliśmy baaardzo którko.. :/ O 6:00 większość już się przebudziła. Ciacho od razu po przebudzeniu ciągle nękał abyśmy poszli po piwo :P Ale za co jak kasy nie ma!!!!!! Wszyscy wyglądali jak po całotygodniowej imprezie :P Ninona stwierdziła, że musi iść do łazienki aby doprowadzić się do ładu :P Kiedy wróciła... Ally wyleciała z tekstem "Po co tam byłaś.. Nic ci to nie dało. Wyglądasz tak samo jak przedtem" :P Mięliśmy pociąg do Trzebinii-Jaworzna-Katowic o 8:15... więc musieliśmy się zbierać.. (Syriel, Ally, Sylwiaa, Iwan, Ja). No i powrót do domku... A tam.. wanna z woda :P, jedzenie i ciepłe łóżeczko ;)

Było naprawdę bardzo fajnie !!!! Dzięki wszystkim :]
...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 10 maja 2004, 0:06

hehe... Marcin - świetna relacja... znowu mi sie wszystko przypomnialo, chociaz jest tam pare niescislosci... :> (np. o pochwicy, ktora najbardziej chyba zainteresowala Iwana :D )... Noc naprawde byla przeswietna :P no, moze pomijajac tych dresiarzy, ktorzy nas zaczepiali u Łukasza na osiedlu (ale zeby nie bylo... oni czasami tez nosza sztruksy ;) ). Jak dotarlismy do mieskanka, to wszyscy od razu rzucili sie na jedzenie... pozniej Ciacho zaczal puszczac muzyke i ciagle costam gadal - to o Metalicce, to o Ozzy'm... i mimo, ze Syriel zwrocila mu uwage, ze jest monotematyczny, to w niczym mu to nie przeszkodzilo i nawijal dalej :twisted: Tak sie zastanawiam teraz... i dochodze do wniosku, ze nie bylo takiego kwadransu nawet, zebysmy sie nie smiali :D ehh... a zwlaszcza Moon i ja, bo smialismy sie doslownie z wszystkiego ;) Najbardziej podobal mi sie tekst Łukasza po wejsciu do pokoju: "Otworz okno, bo tu mozna siekiere powiesic" :D :D :D Szkoda, ze noc uplynela tak szybko... ja nie spalam ani minuty, bo az mi szkoda bylo ;) Pozniej juz wracajac autobusem polewalismy z Moonem z kazdego, kto wsiadal... a w pociagu energia mnie rozpierala :D Obok Moona siedzial chlopak, ktory chyba jechal do szkoly albo gdziestam, bo sie uczyl... i mial teczke z napisem unimil. jak to zobaczylam, to chcialam Marcinowi dac do zrozumienia, zeby sie tam popatrzyl, pozniej Monice chcialam powiedziec a na koncu Iwanowi... i ten chlopak chyba to zauwazyl, bo sie tez zaczal smiac... a ja doslownie plakalam ze smiechu :twisted: (boshee... teraz pewnie juz bym sie tak nie smiala)... teraz widac, co brak snu robi z czlowiekiem... ale nie zaluje, bo bylo naprawde super. mam nadzieje ze to nie byl ostatni raz :) dziekuje Wam wszystkim za swietna zabawe... :**

P.S. chyba nie napisalam nic o koncercie, ale chyba i tak juz wszystko wiecie ;)
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 10 maja 2004, 0:19

ally pisze:pozniej Ciacho zaczal puszczac muzyke i ciagle costam gadal - to o Metalicce, to o Ozzy'm... i mimo, ze Syriel zwrocila mu uwage, ze jest monotematyczny, to w niczym mu to nie przeszkodzilo i nawijal dalej


Moja droga Ally (McBeal :twisted: ),zawsze jak trochę procentów jest w organiźmie mym,zaczynam nawijać :D
Czasem trzeba się wygadać,co nie zmienia faktu,że i tak było zajebiście i śmiesznie.
A propo Ozzy`ego-przypomniałaś sobie tą piosenkę co wczoraj mówiłaś,że Ci się podoba? :>

Moja relacja będzie później,jak sobie poskłądam do kupy te dwa dni :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 10 maja 2004, 1:16

Ciacho, niestety dalej nie wiem jaki tytul nosi ta piosenka... :twisted: ale fajnie sie zaczyna... :P W pewnym momencie tak fajnie slychac gitare basowa :D
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 10 maja 2004, 1:38

Ojaaa Ally to musisz koniecznie sobie przypomnieć. :D
Ale skoro ma tam wstęp na basie to może być np."See You On The Other Side" :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Sama,Sama
Posty: 349
Rejestracja: 13 paź 2003, 9:55
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Sama,Sama » 10 maja 2004, 9:29

Łukaszo pisze:
NIEOBYŁO SIĘ JEDNAK BEZ STRAT NA CIELE :P M. IN. BOLI MNIE PALEC U NOGI (1, WIĘC PEWNIE OD JAKIEJŚ 'SZPILKI' :P ), DOSTAŁEM TEŻ Z ŁOKCIA W SKROŃ, NO I MAM JAKIEGOŚ SINIAKA POD PRAWYM ZEBREM..ALE NIEWIEM SKĄD SIE TAM WZIĄŁ :P

Jak coś to nie ja,ja stałam po Twojej lewej stronie,a siniaka masz pod prawym żebrem :twisted:
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 10 maja 2004, 11:57

A moja pizza dziwnym cudem nie była spalona :twisted: a co do tego spania...to ja zasnęłam zaraz po Syriel...hehe nawet nie wiedziałam o tym...ale rano jak zasnęłam na podłodze i coś mnie obudziło uderzyłam się o łóżko...(bo miałam głowe pod łóżkiem :twisted: )
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 10 maja 2004, 12:44

Jak będziecie mieć fotki to prosze o przesłanie aja100@buziaczek.pl
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 10 maja 2004, 12:51

sylwiiaa pisze:A moja pizza dziwnym cudem nie była spalona :twisted:


A to tylko dlatego, że piekła się wyżej niż moja i Syriel :evil: Poza tym Ty miałaś z szynką, a nasze były z pieczarkami... a gdyby nie to, to na pewno byśmy z Syriel podmienili :twisted: :twisted: :twisted: :!: ;)
...
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 10 maja 2004, 12:55

moon pisze:Poza tym Ty miałaś z szynką, a nasze były z pieczarkami... a gdyby nie to, to na pewno byśmy z Syriel podmienili :twisted: :twisted: :twisted: :!: ;)



Wiedziałam jaką brać :twisted:
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 10 maja 2004, 13:32

A MI SIĘ PODOBAŁO JESZCZE, JAK IWAN POWIEDZIAŁ "DZIEŃ DOBRY.." SWOIM ZMIENIONYM GŁOSEM :P CONIEKTÓRZY BARDZO SIE PRZESTRASZYLI, PRAWIE Z ŁOZKA SPADLI :wink:
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 10 maja 2004, 13:49

A wiec ja relacji pisac nie bede bo juz wszyscy o wszystkim napisali lecz
chcialam podziekowac FFC i pozdrowic:
Sylwie i Marigell-przepraszam za tego MC Donalda, Dodunie-pamietasz "prosze pana a gdzie znajde "Kibel", Iwonke-Dzieki za zdiecie i za cieplutkie przywitanie, Marcina-Dziekuje za Piwo, Ige-Dzieki ze moglam sobie wsadzic rzeczy do plecaczka, Ninionke-jej jej jej zajebiscie sie z toba bawilam na koncercie i jak sobie razem spiewalysmy.... swietnie, Ciacha-ha ha a jednak nie mam 20 lat :) :), Lukasza-dzieki za sms-ki, Ally-bardzo milo bylo Ciebie poznac, Sylwiiee-dzieki za uwazanie na futeral, Syriel-za to ze tak wspaniale sie przeslizgnelysmy przez tlum-zawsze razem lepiej niz samemu, Iwana-poniewaz choc sie spoznil to itak z nami byl......... (jezeli kogos ominelam, przepraszam)

Pozdrawiam rowniez Jole (ktora mi bardzo przypomina bardzo bliska mi osobe, ktorej juz niestety nigdy nie zobacze) Lzy oraz pana Czesia!!!!

PS: nie pozdrowie tych glupich ochroniarzy a jak sie zezloszcze to.......


Dziekuje wam za wszystko jestescie kochani
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 10 maja 2004, 16:46

coś mi się relacja nie chce na bloga wkleić..więc gam sie pewnie kiedyś pojawi a póki co wkleje ją tutaj ;p

Oj tak..ostatni weekend spędziłam w Krakowie..nie ma to jak wyjazdy planowane na ostatnia chwile..w piątek poszliśmy z Igą i Ciachem po bilety na pociąg..a już w sobotę o 8:10 opuszczaliśmy nasza piękną stolicę..z wypchanymi po brzegi plecakami(przynajmniej ja tak miałam..no Iga w sumie taż..ale Ciacho - nie ;p)
Podróż w pociągu nam nie minęła szybko..4,5 godziny to stanowczo za długo ;p Ale sobie radziliśmy..z Igą miałyśmy sie uczyć..ci skończyo się w przypadku Igi na zaznaczeniu co należy zapisac na ściądze..a u mnie na wielkiej radości, którą wybuchnęłam po przeczytaniu :
"Koza oznacza młode płoche dziewcze: hahaha..motyw kozy towarzyszył nam przez cały weekend :D
około 13 byliśmy już w Krakowie..tam na peronie czekał na nas Wojtek..kolega Ciacha :D
udaliśmy się na rynek oczywiście najpierw udając się do darmowej i cywilizowanej toalety czyli do podziemi MgDonalds
:D..
Potem usiedliśmy pod parasolami na rynku..a raczej "pod Jaszczurami" bo tak sie nazywała ta knajpa..Panowie zamówili po piwie..a my planowałyśmy z Igą jakie duperele będziemy kopować zaraz na rynku ;p
Nasz plan niestety uległ dośc radykalnej zmianie ;p..bo okazało się ze panowie traktuja nas jak 5-letnie dziewczynki i nie zostawią nas samych bo sie na pewno zgubimy ;p..i w związku z tym musiałyśmy udać sie z nimi na stadion Wisły, który ponoć miał być blisko rynku..a tam się szło i szło .. ;p ale dzięki temu dowiedzieliśmy się co gra w Krakowie na Juwenaliach...nie wiem po co nam ta informacja..Oczywiścire jak można było przypuszczać stadion była zamknięty...i był tam bardzo niemiły pan co na nas krzyczał ..a raczej nie na nas tylko na Wojtka ;p
Potem powrót na rynek..i na dworzec..bo z tego co pamiętałam to Ally, Sylwiaa i Moon mieli przyjedchac o 15:17..niestety o 15:30 na dworcu ich nie było..więc po wykonaniu telefonu do Ally..udaliśmy się na rynek pod pomnik Adasia..Mickiewicza oczywiście..a nie gwiazdora Adasia K ;p
pod Pomnikiem ku naszemu zdziwieniu zobaczyliśmy Syriel, której miało nie być i Iwonkę z roznegliżowaną Dodą ;p. które przysłały nam sesemesa ze biegaja po rynku ;p
Oczywiście przywitania i przywitania..i sesja zdjęciowa..
to zróbmy zdjęcie tutaj..ale tu jest pod słońce..no to co ;p
Potem przyszedł czas na odwiedzenie pewnego sklepu bo przecie knajpy są stanowczo za drogie..i poszliśmy na planty :D
Kiedy szukaliśmy jakiś wolnych ławek..to widzeliśmy pana..który kontemplował świat ;p(dla niewtajemnieczonych..to był pan co leżał w ciekawej pozycji na ławce..pewnie spał..ale na pewno po alkoholu ;p)
Znależliśmy ławke..więc zaczęła się integracja..i ciekawe sposoby otwierania butelek przy pomocy ławki (Doda;*)
I zdjęcia zdjęcia zdjęcia..
Aż w pewnym momencie nadszedł pan..
Ten ow pan chciał od nas pożyczyć zapalniczkę..ale u nas nikt nie palił( aż byłam w szoku normalnie)..więc powiedziliśmy ze niemamy..to ten pan(widocznie musię spodobaliśmy..)chciał z nami jeszcze pogadać..więc zapytał czy nie mamy przypadkiem 20 groszy..bo on się wbił w viałe damskie spodnie..ale nie takie jak ma Wyszkoni.tylko takie zwężane..współczuliśmy mu oczywiście..ale chcieliśmy żeby sobie już poszedł..
On jednak nie dawał za wygraną..
postanowił zaśpiewać nm piosenkę ;p
Pechowo się złożyło ze była to piosenka piłkarka..i to do tego mówiła o tym ze Legia fajnie nie jest..wiec w nasze gusta..a przynajmniej 2 panów nie trafiła ;p
Potem jeszcze opowiedział wiersze z które dostawał w twarz od kobiet..No były one po prostu cudowne..o miłości o oddaniu..szkoda ze facet kariery nie zrobił..
No ale cóż..udało nam się go pozbyć..jeszcze trochę pogadaliśmy..temat matury tez niestety przybył…a potem to już blisko było do gwary :D
Powiedzcie cos po Śląsku ;p ..
A co oznacza morowa dziewczyna ;p
Hehehe
Następnie stwierdziliśmy ze najwyższy czas udać się na rynek, alby tam spotkać Sylwię i Marigell :D
Oczywiście z piosenka na ustach :D
Potem na rynku znowu nastąpiły przywitania i sesja zdjęciowa :D…
Musieliśmy się niestety rozstać..bo nasze miłe panie..czyli Sylwia Marigell..doda i Iwonka..jechały granatowym magicznym punto. A my ..czyli reszta biednych robaczków..udaliśmy się do tramwaju..wcześniej odwiedzając burżujski szalet miejski….
Kupiliśmy bilety na tramwaj..oczywiście nie wszyscy..bo panowie byli twardzi i chcieli jechac na gapę ;p Podczas jazdy nam się nie nudziło..pokaywaliśmy sobie zdjęcia w dowodach i legitymacjach i odliczaliśmy przystanki..
-Syriel ile jeszcze???
- 7
- to oliczamy: Wszyscy razem Siedem…
Na następnym: SZESC..
A Syriel- nie nie..pomyłka..jeszcze 4..znaczy 3..
My- no to ile..
Syriel-2
My-DWA !!!!!!!!!
JEDEN- WYSIADAMY :D

Właśnie takim cudem dotarliśmy pod M1.
Potem żeśmy spotkali biegnącą Dodę i Iwonkę..I Anię R. (miło mi było Cie poznać..)
Nastąpiło przegrupowanie szeregów ;p
TZN..Ja z Iga poszłyśmy zjeść cos cieołego..a reszta podiegła do M1 po inne zakupy ;p
Spotkaliśmy się wszyscy razem..na trawniku za sceną..raczej na betonie..większość siedziała na ziemi..ale cześcli udało się awansowac na krawężnik ;p
I znowu sesja zdjęciowa :D
A na trawniku dziwnym trafem znajdowało się po naszym odejściu kilka puszek i śmieci ;p..ale co złego to nie my..ludzie też musza mieć pracę!!
W międzyczasie przybyli jacyś ludzie we łzowych koszulkach..ktoś krzyknął ze to konkurencyjny FC..więc chcialiśmy się z nimi zapoznać..ale oni nie chcieli i uciekli..ich strata..
Czekaliśmy na zespół..który jakoś nie chciał nadjechać ;p
Iwonka z Dodą..w naszych pięknych mundurkach..podając się za sklepił łzowy..weszły na teren,,który strzegli ochroniarze..a potem reszta pobiegła z nimi i nikt się nawet nie pytał gdzie oni idą..

Następnie bardzo ładnie poprosiłam Marigell..czy mogłabym włożyć mój wielki plecak i srebrny wielki parasol do jej magicznego Punto..i się zgodziła <jupi>
Widziałam magiczne punto..było brudne..;p mimo ze Marigell twierdzi ze nie było..to ja wiem swoje..
Zostawiłam swój plecak..i udałam się pod scenę..po drodze spotkaliśmy zespół..pod sceną nikogo nie było..a mieli na mnie czekać..i nie czekali &#61516; Wykonałam tel do Ciacha..i poszłam za scenę..tam już było część zespołu.. Przywitaliśmy się..pogadaliśmy z Adim..Przyjechał Adam z Justyśka..
Okazało się ze możemy wejść na barierki..znaczy między barierki a scenę..cieszyliśmy się niemiłosiernie..zostawiliśmy plecaki i poszliśmy :D
Jeszcze przed koncertem zrobiliśmy sobie zdjęcie na tle łzowej szmaty ;p..znaczy zrobił nam je pan fotograf :D..
Początkowo nie chciał..i się wykręcał..ale nasze słodkie buźki go przekonały..
Pierwsze takty muzyki&#8230;pierwsze Krzyki..a tu się okazało ze nie możemy zostac tam gdzie jesteśmy..nie obeszło się bez łez..już baliśmy się że nie uda nam się dostać pod scenę..ale komu jak komu..ale namby się nie udało..
Nie minęło pół piosenki i już byliśmy prawie przy barierkach :D
Zaczęliśmy się bawić&#8230;skokach śpiewać..Ania nas chyba zauważyła..bo dużo więcej czasu była po naszej stronie sceny..a my jej pomagaliśmy śpiewać..i przed każda piosenką przypominaliśmy jej pierwsza zwrotkę..tak jakby zapomniała..no wiecie na wszelki wypadek ;p Łukasz nam robił co pewien czas przysznic z butelki..bo przecież jakby miało być&#8230;w pogodzie mówili ze będzie padac..a tu nic z tego ;p
Jakiś facet wszedł sobie na scenę i zaczął się rozbierac..ale ochroniarze mu nie pozwolili..ciekawe czemu ;p
Na Dla miłości..zadzwoniłam do mojej kochanej siostrzyczki..telefonik trzymała Sylwiaa..za co jej strasznie dziękuję..ona po prostu stała przy barierce ;p..
Na Przeboju..Ania nikogo nie wzięła..tylko zeszła do nas ( a to był nie lada wyczyn..bo przecież ma lęk wysokości ;p)
I kilka osób miło możliwość zaśpiewanie do mikrofonu (Iga;*) a swoją drogą Adam oddaje gotarę..dlaczego Ania nie oddaje mikrofonu ;p
W połowie koncertu nasza cudowna ekipe zasilił Iwan :D
A na koncercie najwięcej się bawiłam z AniąR. Jeeeeeeeeeee ;*******
Koncert się skończył..więc chcialiśmy bis.oczywiście się udało :D
Wyszedł Adam..a my..
- Adam oddaj gitarę!!!!!!!!!
Zapytał się czy ktoś gra piosenki łez..i tak dalej ble ble ble&#8230;
Wyszły dwie panienki..jedna głupia oddała walkę walkowerem(nie wiem jak to się pisze ;p)..bo grała na gitarze basowej..a druga nie wiedziała jaką piosenkę graa..ale cos tam wyrzępoliła..potem Adam..zagrał to samo..ale niewiele lepiej ;p(tłumaczył się oczywiście ze dawno tego nie grał ;p) podziękował jej&#8230;
Gdy ona schodziła ze sceny krzyknął ze czegos zapomniała..
I tu się rozegrała niesamowita historia..on jej daje giterę..a ta mówi że nie chce jej..że woli kostkę..buhahaha.co za kobieta..ale wkońcu Adamowi udało się pozbyć gitary :D
Powiedział chyba..weź.najwyzej wyrzucisz ;p
Po koncercie udaliśmy się do zespołu..Po autografy i pogadać ;D
Niestety nie udało mi się złapać Ani ( jeszcze raz przepraszam Cię Elly ;******)
Za to dostałam śliczną pałeczkę od Vonsa <jupi>
No i poznałam Martę (Begoni)..z FC Apo..nareszcie :D..
A ona przedstawiła mnie Gale..tek Gale <jupi >..poznałam Gałę :D
I mam ślicznie zdjęcia z Gałą..i wogóle..
Ale nadal czekam az Iwonka mi wyśle materiay promocyjne FCG ;p
Potem jeszcze pogadaliśmy z Arkiem.. znowu porobiliśmy zdjęcia..i czas się było powoli żegnać..
Jeszcze na koniec zrobiłam sobie zdjęcia z dwoma Sywiami..nie miały wiboru ;p ach ten mój urok osobisty ;p
Kolejne uściski..i łzy (Iwonka;*)
I trzeba było cos wymyślić..niestety ostatni tramwaj nam uciekł&#8230;Ale dzieki dobroci Łukasza..mieliśmy gdzie się podziać przez tę noc..więc zwarta ekipa pod wezwaniem..ruszyliśmy na miejsce spoczynku ;p
Nie obyłosię bez pytań..Ile jeszcze..daleko??..Ale miało być pół godziny!..
Jeszcze podłodze wsąpiluśmy do 2 sklepów..trza przecież było coś zjeść ;p
Jeszcze zaczepiali nas dresi..znaczy nie..oni twierdzili ze oni nie są dresami..bo SA poza podziałami..ale my im nie wierzymy..
U Łukasza rozsiedliśmy się w pokoiku..część na fotelu..część na kanapie..część na podłodze..i gadaliśmy..słuchaliśmy muzyki..jedliśmy..część zupki..cześć spaghetti..a część przypalone Pizze..Wpisywaliśmy się też do pamiętnika Sylwii ;p
I Oczywiście był problem z wierszykami..i wymysliliśmy bardzo łądny :D
&#8222;na górze róże..na dole jabola..
Tak bardzo Daga przagnie Konkola&#8221; ;p
Piekne prawda:>
Potem jeszcze bawiliśmy się motylkiem ćwiczącym mieśnie ;p
I on kopał..a w ogóle to motyle pocałunki przecież były..i niektórym zostawiały ślady (Iga ;*)
Następnie była propozycja gry w Kto cię ;p..
Ale nie wyszło..
Czytaliśmy jeszcze jakąś książkę o seksie ;p&#8230;nie ma tojak nocne rozmowy..więc przestrzegam..uważajcie przed grzybicą ;p
A poza tym pochwica też jest niebezpieczna ;p
A potem już tylko niech ktoś zgasu światło&#8230;i światło zgasło..ale Iwan robił za latarnie świecąc telefonem..i jeszcze mówił tym swoim fajnym głosem..
-Uwaga Policja..aż mało co z lóżka nie spadłam ;p
A potem to chciałyśmy już spać..ale panowie nie chcieli więc oni gadali.a jak im się znudziło..to zaczęli budzić biedną Syriel..która w akcie desperacji zawinęła się w kokon z barana i poszła spać ;p
Reszta koło 4 chyba poszła w jej slady..
Rano wstaliśmy..coś pojedliśmy..wypiliśmy herbatkę..posłychaliśmy Łez..

I Ekipa ze ślaska zaczeła się zbierać..szkoda ze tak szybko &#61516;
Kolejne pożegnania&#8230;
My jeszcze trochę zostaliśmy..posiedzilismy..dostalismy śniadanko..pyszne było..Łukasz podziękuj Mamie od nas bardzo bardzo..:****
I Łukasz odprowadziłanas do autobusu..pożegnaliśmy się..sprawdziliśmy na dworcu o której mamy pociąg i poszliśmy na Rynek zrobić jeszcze jakies zakupy :D
O 12:04 siedziliśmy już w ciapongu..wspominaliśmy koncert..a potem poszliśmy spać..znaczy nie wiem ile spalismy..ale podróż trwała strasznie długo..i była cięzka..jakas stara zołza siedząca przy oknie w ogóle go nie otwierala&#8230;ehh..męczarnie..
O 16:45..a mieliśmy byż $*..Pierwszy raz pociąg dojechał szybiej..byliśmy na centralnym..
Ja jeszcze pojechałam na imprezę rodzinna do babci..niestety totalnie się na to nie nadawałam..ale cóż..jak mus to mus..a potem poległam w moim cieplutkim łóżeczku..

Ogólnie koncert był genialny :D Bawiam sie świetnie..szkoda tylko ze tak krótko..
Uwielbiam was wszystkich i niemoge się doczekac następnego koncertu..

A dziś kupiłam bilety na szansę na sukces <jupi>
Więc jutro wieczorem tez idę się bawić..
Gorace pozdrowienia dla wszystkich co tam byli ;************** zarówno ciełem jak i duchem (Siostra ;******..Elly ;*****..i cała reszta ;****)
Buziaki ;************
I gratuluję tym co to przeczytali ;p
Obrazek
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 10 maja 2004, 17:06

Ninona ja przeczytałąm do końca i bardzo mi się podobało... w sumie wszystkie mi się opowiadanka podobały żałuje, że mnie tam nie było :cry:
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 10 maja 2004, 18:00

iwonkax pisze:I dziekuję Ciachowi za Królewskie....Kolejne chcę widzieć 31 maja... ;> :**

ty mu nie dziekuj tylko przyjezdzaj na koncert do nas i kup sobie sama :pppp

benektorun pisze:ja slyszalem "opowiem wam jej histori"... musialo byc super! dzieki IGA!!!!

nie ma za co. odwdzięczysz sie :wink:

Ninona pisze:A dziś kupiłam bilety na szansę na sukces <jupi>

nie mówiłas że idziesz :cry: może też bym poszła :cry:

Wróć do „Koncerty”