Matka...(nic dodac nic ując)...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Alareel
Posty: 243
Rejestracja: 21 kwie 2002, 15:23
Lokalizacja: Radom

Postautor: Alareel » 30 sie 2003, 22:10

Nie ma za co :)
Dużo osób może 'pochwalić się' brakiem kontaktu z rodzicami... widać do bycia matką czy ojcem trzeba dorosnąć żeby w przyszłości nie krzywdzić własnych dzieciuff ;)
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 30 sie 2003, 22:16

no. Ale jak mam się tak "chwalić", to już bym wolała zostaś skromna, a za to mieć jakiś kontakt z moimi rodzicami,....
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 31 sie 2003, 2:53

Ja tez czuje ze jakos trudno jest mi dogadac sie z mama, alr to dlatego ze ona poprostu jest zbyt surowa. Zawsze staram sie jej dana rzecz wytlumaczyc, ale ona i tak swoje. Jakby zacofana byla. Zawsze mnie do siebie porownywala, np. ze jesli ona nie chodzila na dyskoteki to ja tez nie moge. I tak jest ze wszystkim....ale mimo to ja kocham. I wierze ze wkoncu zrozumie, ze czasy sie troche zmienily i dzisiejsza mlodziez rozni sie od tamtej sprzed 20 czy 30 lat.
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 31 sie 2003, 18:08

Ja na szczęście nie mam taich problemów...
Z moją mamą dogaduję się świetnie i nie wyobrażam sobie jakby mogło być inaczej...
Bez niej nie byłoby mnie tu...nie żyłabym...nie mogłabym was poznać...itd
Jestem jej wdzięczna za wszystko..
Często wielu rzeczy mi zabrania...ale ona wie co jest dla mnie dobre...Często się złoszczę i nie zgadzam z jej zdaniem, ale potem często przyznaję jej rację...

Mama to po prostu mama - jak już to ktoś w tym temacie napisał ;)))

Dziękuję jej bardzo za to że jestem...i za to że puściła mnie na koncert Łez do Gdańska ;)))

Pozdrowienia ;)
Awatar użytkownika
Ja-samotna
Posty: 297
Rejestracja: 11 lis 2002, 0:14
Lokalizacja: Legnica
Kontaktowanie:

Postautor: Ja-samotna » 31 sie 2003, 18:44

Matka jest tylko jedna, a mimo to jak często jestem dla Niej szorstka i niemiła (to chyba nawet za mało powiedziane...)... Nie potrafię tego zrozumieć, ale kocham Ją i tak, mimo wszystkich mych słów wypowiedzianych i duszonych w sobie
mamy tylko siebie - wielką mamy moc
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 31 sie 2003, 18:45

morelkaz, ja Cię rozumiem. Moi rodzice myślą, że lepiej wiedza, zo ja myślę. I porównuję mnie przez cały czas. Do siebie może nie, ale do mojego rodzeństwa przez cały czas
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 31 sie 2003, 18:48

Niestty wszyscy porównują...nie tylko rodzice,,to leży chyba z ludzkiej naturze ;(

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 31 sie 2003, 19:06

No. Bez porównywania zyłoby się chyba lepiej,...
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 31 sie 2003, 19:11

dla mamy dzieci są wszystkim..całym życiem, całą miłością...więc na głowie staną co by im rąbek nieba przychylić...takie mamy..takie my kiedyś będziemy..
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 31 sie 2003, 19:13

ale chyba nie dla wszystkich mam
Awatar użytkownika
Poison Angel
Posty: 9
Rejestracja: 09 lip 2003, 14:17
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Postautor: Poison Angel » 31 sie 2003, 20:23

Matka... moja jest dziwna. Staram się robić wszystko, by była ze mnie zadowolona, dumna. A ona często zamiast pochwały jeszcze mnie ochrzania bez powodu. Wszystko, co robię, jest złe. To, że wyjdę z domu lub że w nim pozostanę. Gdy nie zmyję naczyń bądź gdy je zmyję itd, itp... Boli mnie często to,jak się zachowuje. Marzę, by była moją najlepszą przyjaciółką, bym mogła jej ufać. Kocham ją, tak bardzo mi zależy na lepszym kontekcie... Tylko nie mam pojęcia co dokładnie muszę zrobić... Szanuję ją jednak i kocham, bo dała mi coś tak bezcennego:życie...
Matkę trzeba kochać mimo wszystko...
[/b]
Anka, Ot Tak
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 31 sie 2003, 20:38

Nie będę tu obnażać swoich uczuć, ale chciałam napisać, że są matki, które noszą dziecko 9 miesięcy pod swym sercem, rodzą z bólem, a potem mają żal do dziecka, o to że przez nie tyle cierpiały, to sie nazywa depresja poporodowa, niektóre matki przecież zostawiają dzieci w szpitalu, na śmietniku, niektóre matki wykorzystują dzieci do przeróżnych rzeczy "brudnych", niektóre matki są "głuche" na potrzeby i uczucia swego dziecka...
Nie zawsze jest tak wesoło z matkamim nie zawsze są kochane.
Na szczęście są też takie które kochają swoje dzieci i im pomagają we wszystkim mając nadzieję, że im będzie jeszcze lepiej w życiu niż jej i że na stare lata nie zostanie samotna...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 31 sie 2003, 20:41

Zastanawiam się czy jest sens pisać cokolwiek, skoro i tak bez względu na to co napiszę, to i tak będzie za mało ... zawsze za mało ... Pomimo wszystkich kłótni ... pomimo wszystkich łez nie-szczęścia ... pomimo setek dźwięków trzaskających drzwi ... pomimo kilku rzuconych krzeseł ... pomimo kilkunastu 'nienawidzę' ( bo przeklnąć przy matce się nie odważyłam nigdy i sama nie wiem czy z szacunku czy ze strachu ... a pewnie z obu ... ) ... pomimo żalu, wyrzutów i niezrozumienia ... pomimo psychotycznego podejścia do życia i świata .... i pomimo 'zamykania kanarka w klatce i oczekiwania że wciąż będzie ślicznie śpiewał' ... wiem, że robi wszystko z troski, z miłości ... nie wszystko jest dobre, ale ma dobre korzenie ... wiem, że mnie kocha i może czasem trochę to wykorzystuję, za co niewątpliwie kiedyś Ja przeproszę ... bo wiem, że nie ma w życiu łatwo ... bo mieszkamy w tym samym świecie i choć zamykam oczy, to jednak widzę ... i wiem, że Ona się stara, żebym nie miała co widzieć ... i kocham Ją i myślę, że mimo tego wszystkiego, to Ona dobrze o tym wie ... Czasem nie umiem sprostać Jej oczekiwaniom, ale czasem namacalnie czuję, że mimo wszystko jest ze mnie dumna ... i podziękuję Jej za wszystkie zszarpane nerwy ( bo nie ma ze mną łatwo ... ), za wszystkie opakowania tabletek uspokajających, za wszystkie łzy ( i za wszystkie Łzy też :wink: ) i za wszystkie wyrzeczenia i poświęcenia .... podziękuję, kiedy do tego dorosnę ... A w ogóle to myślę, że ten temat jest dla mnie za ambitny :roll:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 01 wrz 2003, 13:51

obserwuję życie od pewnego czasu i nie bede się zbytnio wypowiadać w tym temacie powiem tylko, jeśli coś mówią to może warto posłuchać może mają rację, martwią się o nas i nie chcą,tak bardzo nie chcą żeby nam się coś stało...
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 01 wrz 2003, 13:59

Poison Angel pisze: Marzę, by była moją najlepszą przyjaciółką, bym mogła jej ufać. [/b]



ja tak samo..... kiedy przysłuchuje się rozmowie mojej koleżanki z jej mamą to nie wierze własnym uszom! mi byłoby dziwnie gadać o takich tam różnych ;) z koleżanką a ona tak normalnie gada z matką.. jak z przyjaciółką.... bardzo jej tego zazdroszcze...

Wróć do „Różne czyli Inne”