Matka...(nic dodac nic ując)...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Jędrek
Posty: 623
Rejestracja: 17 lip 2002, 3:36
Lokalizacja: Huta (województwo wielkopolskie)
Kontaktowanie:

Postautor: Jędrek » 01 wrz 2003, 15:12

Ja moją mamę podziwiam i stawiam za wzór. Sama mnie wychowuje (aniołkiem nie jestem) radzi sobie świetnie. Mogę jej zaufać i jak tylko mam problem mogę pójść, ale wiecie jak to jest rodzice nie zawsze Cię zrozumieją. Podziwiam ją i jest moim idolem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!Chciałbym być taki dla swoich dzieci jak ona dla mnie jest
Ktoś spalił ogrody z naszymi snami
Wyrwał korzenie marzeń
Podeptane kwiaty naszych rozkoszy
Marnieją samotnie
Mówiłem - tak nie może być
List z raju
www.sluah.blog.pl
Awatar użytkownika
Zagubiona
Posty: 10
Rejestracja: 28 sie 2003, 18:49
Lokalizacja: Chorzów

Postautor: Zagubiona » 01 wrz 2003, 15:55

Ja z moją mamą jesteśmy bardzo blisko. Uważamy sie za przyjaciółki. Co prawda czasmi zdarzaja sie spiecia ale i tak ja bardzo kocham...
Niech żyją Łezki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 01 wrz 2003, 18:03

Apropos dziwnych zjawisk dotyczących matek, córek i relacji między nimi, to miałam w gimnazjum koleżankę, która mówiła do mamy po imieniu ... Nie zapomnę, jak mnie wbiło w podłogę, gdy pierwszy raz u Niej byłam i usłyszałam jak woła do mamy 'Krystyna! Woda się gotuje!' ... Jakoś osobiście bym tak nie potrafiła, ale ogólnie to dość ... hmmm ... sympatyczne ? 8)
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 01 wrz 2003, 18:33

Moja mama ma na imie Iza, ale mowi do niej Halina (jak ta z rodziny Kiepskich, mój tata to Ferdek :wink: ) i jakos nie przeszkadza mi nawet po imieniu do niej mowic. Kwestia przyzwyczajenia :D
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 01 wrz 2003, 18:47

A ja z moją prawie wcale nie rozmawiam, nawet nie wiem jak się do niej zwracam :(
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 01 wrz 2003, 20:14

Hej, ja myśle, że słowo "mama" mówi samo za siebie... i co sie tu tak rozczulać... Jestm szczęśliwa bo mam bardzo dobry kontakt z mamą- no ale jak każdy nie zawsze sie z nia dogaduję, ale muszę się tez przyznać, że lepsze relacje utrzymuję z ojczulkiem, nie wiem dlaczego tak sie dzieje, ale tak jest. Niektórych może to troche dziwić, że dziewczyna, a raczej z ojcem. Odkąd pamiętam mój tato chodził do pracy na 3 zmiany więc najczęsciej bywał w domu, dlatego więcej czasu chyba spędziłam z ojcem niz z matką (oczywiście nie mam nic przeciwko temu). Z mamą mam częste ostre wymiany zdań, kótre potem szybko przeobrażaja się w żarty. Raz tylko była niezła wojna w chacie... możecie nie uwierzyc, lae dosłownie biłam się z matką- to był "damski boks"....
Pozdrawiam wszystkie Mamy- no i Tatusiów też!!! Buziaki dla Was za ten trud, który wsadzacię aby nas wychować. sylwia;-)
Ostatnio zmieniony 09 paź 2003, 14:17 przez Sylwia;-), łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 01 wrz 2003, 20:25

Sylwia;-) pisze:możecie nie uwierzyc, lae dosłownie biłam się z matką- to był "damski boks"....

Heh, ja też raz biłam się z matką.... Ciekawa odmiana ;P
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 01 wrz 2003, 21:39

Ojej a teraz jest mi z tego powodu troche głupio!! No ale przynajmniej było troche śmiechu!!......... buziaki sylwia;-)
Awatar użytkownika
jednorożec
Posty: 55
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:55
Lokalizacja: Człuchów
Kontaktowanie:

Postautor: jednorożec » 01 wrz 2003, 22:26

każdy kocha swoją matkę na swój niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju sposób... hmm... czy każdy... nad tym trzebaby się zastanowić... ja akurat należę do tych osób, które oddały by życie za tą, która podarowała mi życie... ma swoje wady.... ale to przecież jest MOJA matka ....
"Zamknięte we wspomnieniach szczęścia sekundy,
Przetrwają najgorsze świata chwile,
Przetrwają śmiertelne życie,
Przetrwają kolejne odrodzenie...."
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 02 wrz 2003, 17:05

anka, ot tak pisze: nawet nie wiem jak się do niej zwracam :(


ja do mojej mamy mówie Mami ;) hehe ;P
Awatar użytkownika
Daga
Posty: 100
Rejestracja: 09 sie 2003, 20:20
Lokalizacja: Człuchów
Kontaktowanie:

Postautor: Daga » 02 wrz 2003, 17:45

Ja bardzo kocham moją mame. Naturalne jest, że się do niej przytulam, na dzień dobry i do widzenia daje buziaka, a czasem nawet bez okazji. Tak było zawsze. Jakiś czas temu moja mama była dość ciężko chora. Wtedy zrozumiałam, że wolałabym zgińąć, niż cierpieć z powodu jej śmierci.
"Czas.
Mój wróg.
Wszystkie piękne dni
Posyła w nicość."
Awatar użytkownika
Daga
Posty: 100
Rejestracja: 09 sie 2003, 20:20
Lokalizacja: Człuchów
Kontaktowanie:

Postautor: Daga » 02 wrz 2003, 17:47

Asiuncia pisze:
ja do mojej mamy mówie Mami ;) hehe ;P

A ja do mojej mówię Musia :D
"Czas.
Mój wróg.
Wszystkie piękne dni
Posyła w nicość."
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 02 wrz 2003, 19:15

Byly momenty,kiedy zastanawialam sie nad zjawiskiem macierzynstwa.Nad calym trudem poswiecenia sie innej osobie.Wydaje mi sie to nieprawdopodobne,ze kobiety poswiecaja polowe swego zycia,cala swoja milosc nam dzieciom.Jeszcze bardziej przeraza mnie fakt,ze my tak na prawde nie zdajemy sobie sprawy ile wkladu w nasze wychowanie wlorzyli rodzice,a co najgorsze czesto ignorujemy to.Jednak jestesmy jeszcze dziecmi i do czasu jak nie bedziemy mieli wlasnych malenstw,nie zrozumiemy czym jest matczyna czy tez ojcowska milosc...
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 04 wrz 2003, 20:40

Matczyne Ręce, które wprawiają w ruch narodzone dziecko, porusza światem.

[/b]
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 04 wrz 2003, 22:28

Daga pisze:
Asiuncia pisze:
ja do mojej mamy mówie Mami ;) hehe ;P

A ja do mojej mówię Musia :D

ja mówie Mami lub Mamuś. fajnie to brzmi hehe. po imieniu mi sie nie zdarzyło mówić. do taty czasem sie zwracam po przezwisku hehe
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"

Wróć do „Różne czyli Inne”