Lubin.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 15 wrz 2003, 20:52

Moje panie......my czekamy na relację....takie NASZE relacje......nie jednozdaniowe......to rozkaz :P
Sylwia
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 15 wrz 2003, 21:02

Czyli z relacją będę pierwsza? :D
Zacznę od tego że niedawno dopiero sie obudziłam, bo odsypialam nockę ;)
Więc od początku :D
Jak sieokazałonie musiałam wstawać w niedzielę o 5 rano, bo mój tata siezadeklarował że mnei zawiezie i tak zamiast jechać do Legnicy przez Wrocław 4,5 godziny jechała godzinkę autkiem :) na PKP w Legnicy umówiłam isę z Ewą-Samotną i pojechałam z nią i jej tatą, do Ewy do domku, gdzie miałam okazję poznać "młodszego brata" Ewy (tata Ewy tak go nazwał) czyli pieska Mao (to ten z reklamy o kremie od zmarszczek ;) ). Nie mogłyśmy się doczekać tej 18 strasznie sie czas mi wlókł... o 18 spotkałyśmy siez Asiuńcią i pojechałyśmy z jej tatą do Lubina. My z Ewą w koszulkach FFc oczywiście... niestety Asiuńcia nie ma jeszcze... z Parkingu do sceny było przynajmnie 1,5 kilometra :/ jeszcze na parkingu usłyszalam "Mari! MAri! MAriiiiiiiiiiiii!!!!!!!!" :D odwracam isę a to Paulik z siostrą i siostrzenicą! a tak sie martwiłam że ich nie znajdziemy... i poszłyśmy w składzie Ewa, Asia, Ja, Paulik, Nikola na poszukiwania białego busa ;) Trzeba przyznać że miałyśmy szczęście, bo bus w pewnym momencie jechał wprost na nas :D po tym jak Dawid zauważył nasze koszulki zEwą pomachałyśmy mu i szybkopoleciałyśmy w poszukiwaniu miejsca ich zaparkowania :D Stanęłśmy koło sceny pod barierkami gdzie jeszcze nikogo nie było, co się zmieniało z sekundy na sekundę bo Kryszak właśnie kończył występ... na szczeście ochrona była miła i Karinka szybciutko mogła nas wprowadzić za barierki. Stalyśmy robiłyśmy sobie zdjęcia, autografy i Olę -Lukrecję znalazłyśmy... przy okazji pana fotografa z urzedu miasta Lubin poznałyśmy ;D który był prawie zawsze tam gdzie my i tylko flesze... ehhh... ffc było niewątpliwie też gwiazdą tego wiwczoru :D i koncert się zaczą... niestety ochroniarze z przodu sceny nie byli już tacy mili... przez nich uciekły nam dwie pierwsze piosenki i płachta... :( do tego jakiś ochroniarz udwał gluchego w rozmowie z KArinką... ale ona jest niezwyciężona i zaraz przyprowadziła szefa ochrony :D i tak jużsiebawiłyśmy tuż pod sceną, przed barierkami. Miejsca było akurat tak dla nas :D Można było szaleć! na początku tylko my... 5 niepozornych dziewczyn się bawiłyśmy, skakałysmy, i włosami trzepałyśmy ;) a tłum nic.... na koniec to my już nie miałyśmy siły :D. Był moment gdy jakieś dziewczyny sie wdarły przed barierki i sie na nas pchały! a ochrona nic... no to ja też pchałam! :D ale za moment ochrona sobie z nimi poradziła. Nak oniec Adam śicznie rozwalił gitarę... co isę staje już tradycją :D ku mojej uciesze, tan ślicznie na dwie czeście gitara sierozwaliła i rzucił w publiczność... a potem paleczki Dawida. Po koncercie szybciutko bieglyśmy do sklepiku sprzedawać... troszkę małorzeczy bylo w sklepiku po koncercie w Łodzi... ani zdjęć, ani plakatów, ani naszywek, za to nowe kubki dobrze sie sprzedawały, a i tak było słychać głosy "patrz a one mają jeszcze koszulki ze zdjeciami". My z Ewą tylko byłyśmy w kłopocie bo kurtki nasze i moją torbę zostawiłyśmy na skrzyni Łez i poprosiłyśmy panią ochroniarz by pilnowała, my przycjodzimy a tu na tejslrzyni sklepik się rozłożył... ale jak isę okazało rzeczy są w busie, a pan Czesio jej komuś opchnął.... tylko pani ochroniarz troszkę spanikowała kiedy zobaczyła że nie ma naszych rzeczy :D. Oczywiście były tłumy ludzi po autograf i było słychać np: "jak się nazywa ten w dredach?" My:"Dawid" ktoś: "to zawołajcie go" my: "ale gdzie on jest?" ktos: "Dawid, Dawid!!!!!!!!!!!! Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaawid!!!!!!, tak to ja Cie wołam, ja! ja ! ja! tak ja! mogę prosić o autograf?" :D albo "Ania! Ania!" (my z Ewą z głowami w bagazniku busa zabieramy rzeczy) tłum krzyczy 'Ania!' a my z Ewą patrzymy "o! Ania!" wyrosła przed nami w busie... ja zebrałam autografy 6 na torbie... ta 6 prezentuje się tak: chłopcy plus Karina ;) Niestety moje roztrzepanie dało się zauważyć.... Adriana poprosiłam dwa razy o autograf na torbie :D (ja:"mogę prosić o autograf?" Adrian: "tak, a gdzie?" ja:"na torbie!" Adrian:"ale ja sie już podpisywałem!" ja sobie myślę:uupsss... ale wtopa Adrian:"ale jak chcesz mogę Ci narysować słoneczko" ja:"OK jak chcesz możesz się wyrzyć na mojej torbie artystycznie" Adrian:"To narysuję Twój portret" a rysując rogi mojej podobiźnie dodał "a to jak wyjdziesz za mąż" :))))))) Potem zdjęcia dla asiuńci i pytania czy Adrian kojarzy nasze nicki: "kojarzy mloda.jg?" Adrian:" jg? jasne że kojarzę jg " :D W czasie rozmowy z Adamem... hmmm... o mało nas bus z Wilkami nie rozjechał :D no i jeszcze nei zapomnę jak Łezki wsiadały i nagle Adrian wylatuje z busa i do ludzi przed barirekami "kto chce piwo?????, chce ktoś?" Ludzie chyba za bardzo nie wierzyli... ale wkońcu wziął jakiś chłopak" i Łezki pojechały my im pomachałyśmy, pożegnałyśmy isę z wszystkimi... najtrudniej z nich jest sie pożegnać z Karinką... ciekawe czemu ;) i poszłyśmy z Ewą i Asiuńcią w poszukiwaniu parkingu... bo jakoś wszystko inaczej wyglądało w dzień... zaliczyłśmy pas startowy :) Ewa spanikowała troszkę, potem weszlyśmy w trawę po pas, potem źle kręciłyśmy, al w końcu doszlyśmy... Asiuńcia gadała sobie z tatą przez komórkę który stał przed nami ;) o kilkaset metrów dalej... i do domku... u Ewy długo gadałyśmy: "to idziemy spać" "no idę się umyć... ale poczekaj a Artrosis?" godzinke póxniej "to naprawdę idę sie myć" "mhm" Położylyśmy sie i gadałyśmy... "to śpimy" "dobra" po ładnych kilku minutach Ewa: "tak w ogóle to dobranoc!" :D "Dobranoc" "ale Ewa wiesz co?" :D i znów trokszę czasu mineło... chyba zasnęłyśmy po 3 :D za to mnie co chwilkę budził Mao, który mnie lizał co chwilkę :D a potem trzeba było jechać :( i te brzoskwinie Ewy! :D Ewa słowa które usłyszałam jako jedne z pierwszych od mojego Ukochanego to były "chcesz brzoskwinie"... czy ja wyglądam na pożeracza brzoskwiń? no Ewa powiedz... bo mnie ciagle nimi karmiłaś :D no a teraz tylko czekać do Wrocławia :D
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Ja-samotna
Posty: 297
Rejestracja: 11 lis 2002, 0:14
Lokalizacja: Legnica
Kontaktowanie:

Postautor: Ja-samotna » 15 wrz 2003, 21:56

Relacja nr 2 ;)
Z Mari (Młoda.jg) byłam umówiona pod PKP w Legnicy o 15. Zanim przeładowała swoje rzeczy do mojego (tzn mojego taty :P) samochodu, zdążyłam poznać Jej brata Sylwka i tatę. Po chwili już jechałyśmy do mnie :) Przywitał nas, jak już pisała Mari, Mao czyli mój pies ;) Dla zabicia czasu ( 2,5 godziny ) przeglądałyśmy forum ( coś nowego ;)), słuchałyśmy singli i DEMA :D O 18 szukałyśmy Asiunci, ale w końcu sama nas znalazła ;) i z Jej tatą pojechałyśmy już do Lubina. Na parkingu Nikola wypatrzyła nas i dzięki temu jakoś się znalazłyśmy z Paulą i Jej siostrą. Po przejściu tych jakiś prawie 2 km przez grząskie pola ( - 'Zaraz wdepnę w błoto...' - 'Coś Ty, nie ma szans' ;) ) udałyśmy sie na poszukiwania białego busa z zafoliowaną szybą ;) Szczęśliwym trafem wyrósł nam tuż obok już po paru minutach, więc musiałyśmy zatoczyć duuuże koło, zeby dostać się na parking. Niedługo stałyśmy już przy barierkach obok parkingu wypatrując gwiazd tego wieczoru ;D Kiedy tylko dojrzałam Karinkę wydarłam się na pół całej imprezy 'KARINAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!', wiec nie było szans, żeby nas nie zauważyła ;) Przywitania, sprawy organizacyjne i profesjonalne zdjęcia ( Mari ;)) Potem męczyłam Adama o kawałek gitary ;) I wreszcie zjawiła się Ola z Beatą :D :* Karinka oczywiście załatwiła nam miejsca przed barierkami, więc mogłyśmy szaleć do woli. Żałuję tylko, że nie zdążyłyśmy na Westchnienia i Szepty... Ale i bez tego kark mnie boli porządnie ;) Piosenki takie, jak zwykle i ogólnie było bardzo fajnie :D Nie licząc wybuchu petard za moimi plecami (usłyszałam tylko huk i poczułam ciepło na plecach ;D), kiedy się tego najmniej spodziewałam ;) Po koncercie poleciałyśmy do sklepiku, gdzie niezłą popularnością cieszyły sie nowe kubki. Ruch był "imponujący" ;) Potem pan Czesiu przyznał się, że jednak nie opchnął naszych kurtek ( - 'Panie Czesiu, no kaj są nasze kurtki?' - 'Opchnołem' ;P) Były w busie, gdzie znalazłyśmy tez Anię ;) O wiele za wcześnie Karina powiedziała, ze muszą już jechać... Mało Jej nie zamoczyłam kołnierza katany...:( Potem kolejno żegnałyśmy się z Paulą, Olą i Beatą, kiedy to już naprawdę przy tych barierkach zaczynało sie robić mokro... Ale po jakimś czasie przyszła pora i na nas, wiec ruszyłyśmy polem na parking ;) ( Mari: 'Idziemy wzdłuż pasa startowego!' ja: 'Idziemy za ludźmi!' ;) ) Ale doszłyśmy ;) Tylko przy okazji odkryłam, że moje glany są jednak mocno rozwalone, bo przeciekają ( chwasty po kolana ;D ) Droga powrotna minęła bez większych rewolucji ;) Potem pożegnałyśmy się z Asia i Jej tatą ;) i ruszyłyśmy moim podwórkiem do domu ( Mari: 'Ewa... No gdzie ta klatka?!' ;)) Jak już doszłyśmy ;) i weszłyśmy z naszymi zakwasami na 3 piętro, to od razu gorąca herbata i telefon Mari do domu :) Potem forum :D, muzyka i wspomnienia z koncertu. Chorzowskiego również :) O 1:00 Mari zadecydowała, że idzie się myć, ale zmieniła zdanie, bo przypomniała sobie o Artrosis, a ja o SuperFrogu :D ;) I w ten oto sposób położyłyśmy się po 3:00 :D Ale zasnęłyśmy później ;) Rano przywitał nas nieodłączny Mao ( a dokładniej, to jego język ;D ) Śniadanie i droga na dworzec... Potem usiadłyśmy na jedynej w swym rodzaju ławce i Mari jadła brzoskwinie ( :D ) Przyjechał PKS i znow chciało mi się wyć :( Pożegnałyśmy się i popuszczałyśmy sobie sygnały przez szybę ( to już chyba tradycja ;) ) No i Mari pojechała do Jeleniej a ja do Mao ;) Tyle, że w drodze powrotnej się popłakałam, ale to sie wytnie... ;) Było cudownie, dla takich chwil warto chorować i zdzierać sobie gardło ( gadam gorzej niż żul ;P)
Do Wrocławia :) :*******
mamy tylko siebie - wielką mamy moc
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 15 wrz 2003, 23:35

No to teraz wypada żebym i ja napisała kilka skromnych zdań.
Relacja nr 3...
Sam dojazd na koncert minął WYJĄTKOWO spokojnie. tylko taki mały wyjątek, zapomniałam aparatu i trzebabyło po niego wracać, a moja mama że "nie wolno sie wracać bo coś sie moze stać" niestety miała racje :-( robimy zdjęcia z Karinką i sie okazuje że w aparacie jest film 12 klatek a ja myślałam ze więcej kupiłam wrr. w składzie moi rodzice siostra i jej córka, ja no i mój kochany pies dojechaliśmy do Lubinia. na moje szczęście na parkingu spotkałyśmy Marika, Ewe i Asie z jej tatą. a bałam sie ze bedziemy sie szukały w nieskończoność w tym tłumie. poszłyśmy na poszukiwania busika białego z zespołem. szliśmy w tłumie ludzi którzy namiętnie słuchali Kryszaka, niektórzy mówili "o FFci" :-)
idziemy w wprost na nas jedzie bus, biały hehe. poszłyśmy za nim.
przed barierkami szybko podeszła do nas Karina ia zaraz znaleźliśmy sie po drugiej stronie. koncert zaczął sie punktualnie. szkoda ze straciłam moją ulubioną piosenke "dla miłości warto" dzięki panu ochroniarzowi który nas nie chciał wpuscić i musiałyśmy Kariny szukać. no ale Karina jak zawsze wszystko załatwiła. pod sceną to już wiadomo. zabawa szaleństwo. z 5 osób które wpuścili na koniec zrobiło sie nagle z 15. zagrali 3 bisy no i na koniec gitary i pałeczki.
potem biegiem w okolice sklepiku. rozmowy itd. Adamowi sie najwyraźniej nasz max spodobał :wink: troche na Adriana z początku naszczekał- on tak zawsze gdy ktoś piwo pije. później niestety przyszedł czas pożegnań. zespół odjeżdżał więc trzeba było sie zbierać. kto chciał to jeszcze został posłuchać jak Gawliński fałszuje :wink: ja w tym momencie szukałam drogi do parkingu. zajęło nam to coś koło godziny. było strasznie ciemno i na ten pas startowy poszliśmy i wogóle nie wiem co sie działo. nie mogliśmy trafić ale jakoś sie doszło. moi rodzice byli pod wrażeniem koncertu a mojemu tacie najbardziej sie podobał motyw z gitarą.
teraz trzeba tylko czekać do 16 października (aż..) na koncert we Wrocku,.
szykuje sie kolejna dawka dobrej zabway.
dziekuje:
Marikowi, Ewie, Asi i Oli za dobrą zabawe i towarzystwo miłe zresztom....jak to fyfycy :wink: za to ze było z kim poskakać pod sceną.
Karinie za to że nas pod tą scene wprowdziła
zespołowi za świetny koncert
Przepraszam Marika w imieniu Ewy (mojej siostry). Marik wie za co :-**
to chyba na tyle, jeśli mi sie coś przypomni to obiecuje dopisać
P.s było jeszcze troche rzeczy które miały miejsce na koncercie ale to szczegóły więc może innym razem.
pozdrawiam i czekam na 16.09 :-) :-) ;* ;* ;*
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 15 wrz 2003, 23:41

pozdrawiam i czekam na 16.09

chyba 16.10 :P hehe bedziemy we wrocku swietowac moje 17 urodzinki :P
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 15 wrz 2003, 23:55

oj sorry ja jeszcze śpie po koncercie. Masz racje Carti miało być 16.10- hiehie zakręcona. ooo podwójne szaleństwo. urodzinki podczas koncertu :-)
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 16 wrz 2003, 0:07

A ja chcialam baaaaaardzo podziekowac Paulikowi za to, ze pozwolila mi sobie posluchac przez telefon "twojej, ot tak"... buziaki za to :*****
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 16 wrz 2003, 0:15

Ally w końcu sie umawiałyśmy :-** ciesze sie ze Ty sie cieszysz :-)
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 16 wrz 2003, 17:16

Chciałam dodać, że na pasn startowy dla samolotów trafiłyśmy przez Ewę ;) która chciała iść na skróty...
no i zapomniałam w mojej relacji wspomnieć o zdjęciu z panem Czesiem :D (ktoś: "lepiej niech pan sobie zastrzeże prawo do wysyłania tego zdjęcia do domu, bo niewiadomo kto pocztę odbierze" :D )
ja chce już kolejny koncert... :(
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 16 wrz 2003, 21:19

Dziewczyny super relacje:)
Asia - teraz Twoja kolej;P Kochanie ja nie przyjechałam bo byłam pewna,że i tak tego wina nie bedziesz miała dla mnie..;P
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 16 wrz 2003, 21:43

ehhh... MArtynko u mnie na blogu jest dłuższa... jakoś tutaj pominęłam kilka rzeczy... a przyjechać mogłaś, bo ja mam w domku dobre winko ;D i to swoje, bo dostalam kiedys w prezencie i czeka nieotwrte na specjalną okazję ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 16 wrz 2003, 21:52

Marik i dopiero teraz to mówisz...?
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Asiuncia
Posty: 2034
Rejestracja: 16 paź 2002, 23:29
Lokalizacja: Wro

Postautor: Asiuncia » 17 wrz 2003, 15:28

MARTYNKA pisze: Kochanie ja nie przyjechałam bo byłam pewna,że i tak tego wina nie bedziesz miała dla mnie..;P


Martyna, przecież jak być przyjachała, to bym Ci kupiła i 2 wina!!1 ;P dla Ciebie wsyztsko :) no wiesz.... jak możesz myśleć że bym Ci nie przyniosla...

Relacja 4:
z Ewą i Mari byłam umówiona o 18 pod EKO ;) kilka minut po 18 spotkałyśmy się tam bezproblemowo :lol: wsiaflśmydo samochodu i razem z tatą wyruszyłyśmy do Lubina. tam na parkingu zauważyła nas Niki (siostrzenica Paulika) i posżłyśmy w strone sceny. było baaaardzo daleko) i szłyśmy : (od lewej ;P ) Niki, ja Ewa, Mari, Paula. kiedy już doszłyśmy przemierzałyśmy wśród ludzi trzymając się za rece ;P wsyztscy w koszulkach FFC (tlyko ja tekiej nie mam :cry: ). każdy czytał napis FFC (niektórzy czetali 'eFeFsi heh ;) )
kiedy odeszłyśmy kawałek zauważyłyśmy bus Łez więc posżłyśmy do nich. stałyśmy przy barierkach. Ewcik zawołałą Karinke i weszliśmy za barierki ;) pogadałyśmy, porobiłyśmy zdjęcia. zobaczyłyśmy się z Olą :* i Beatą :* .miałam tego nie pisać, powstrzmywałam sie... ale nie wytrzymam ;P Sory Mari, ale musze to napisać ;P młoda wpadla w oko takiemu fotografowi ciągle za nią chodził hehe ;P. jak poprosiłam Mari żeby mi zdjęcie z Adamem zrobila (ale to było po koncercie) to Adam patrzył sie nie na mój aparat tlyko tego fotografa i glupio wyszło :roll:
żałuje, że nie zdążyłyśmy przez ochoniaży na początek koncertru... widziałyśmy zza kulis...
ale bylo super :)))) przed barierkami :lol:
i pierwszy raz widziałam jak Adam rozwala gitare :))))) Ola ją złapała :) ale ma pamiątke fajną :lol:
po koncercie znowy spotkanie z zespołem ;) zdjęcia itd itp. i pora wracać... pożegnanie... później sżłyśmy na skruty po ciemku na parking ;) ja- zaraz wpadnie do jakiegoś rowu ;P Ewa 'nieważne gdzie potem nas wrzucą...' ;P
no i jakoś doszłyśmy, nawet szybciej niż w dzień ;) dojechałyśmy do legnicy i znów pożegnanie :(
mam nadzieje że uda mi się przybyć do Wrocławia 16 :))))
buziaczki, kocham Was :***
Awatar użytkownika
Ja-samotna
Posty: 297
Rejestracja: 11 lis 2002, 0:14
Lokalizacja: Legnica
Kontaktowanie:

Postautor: Ja-samotna » 17 wrz 2003, 17:33

mloda.jg pisze:Chciałam dodać, że na pasn startowy dla samolotów trafiłyśmy przez Ewę ;) która chciała iść na skróty...

No, ale doszłyśmy w końcu przecież ;)
Zresztą przecież Ty rano miałaś suche buty, a moje glany są jakieś wodochłonne :lol: ;)
mamy tylko siebie - wielką mamy moc
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 17 wrz 2003, 22:02

Asiuncia pisze:miałam tego nie pisać, powstrzmywałam sie... ale nie wytrzymam ;P Sory Mari, ale musze to napisać ;P młoda wpadla w oko takiemu fotografowi ciągle za nią chodził hehe

Asia... no... czy aż tak było widać, ze wszyscy to wspominają... mały szczegół, ważne że odbitki będą :D
;P. jak poprosiłam Mari żeby mi zdjęcie z Adamem zrobila (ale to było po koncercie) to Adam patrzył sie nie na mój aparat tlyko tego fotografa i glupio wyszło :roll:

a jak Adam sie bawił komórką (nową, bo poprzednia zginęła tragicznie :D) szykując się do zdjęcia... pan fotograf pstryknął Wam zdjecie, a Adam krzyką "ale jeszcze nie teraz" na szczęście to nie byłam ja... i Twoje zdjęcie wyszło, ale to gdzie Adam patrzył nie wiem :D
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Koncerty”