Jastrzębie.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 18 paź 2003, 12:19

Nie będzie mnie... Bez sensu.. Takie coś mogli zrobić tylko moi rodzice... :?
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
Ninqa
Posty: 7
Rejestracja: 15 cze 2003, 1:02
Lokalizacja: Rybnik

rozplakatowanie rybnika...

Postautor: Ninqa » 18 paź 2003, 21:15

O dziwo poszłam........ Ide na rynek (w Rybniku) przy fontannie stoji grupa ludzi.... wszyscy ubrani na czarno... podchodze i pytam sie z jakiej okazji tu przybili... okazalo sie ze to nie ci ktorych szukalam... Rozglądam sie dalej odchodza jacys ludzie z koszulkami lzow.... podchodze do nich i sie okazalo ze to oni... puzniej podchodzi do mnie pajak i kilka innych osob... poszlismy na pkp i okazalo sie ze na pruzno.... wrocilismy na rynek gdzie spotkalismy reszte... puznie poszlo latwo.. rozwiesilismy plakaty... puzniej poszlismy na dabrowki (taka ulica w rybniku dokladniej na nowinach..) bylo fajnie ..... nie wiem co pisac wiedsz juz nie pisze
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 18 paź 2003, 22:05

Właśnie wróciłam z II tury plakatowania Rybnika :D... Mamy sobotę, nie mam na głowie szkoły, więc postanowiłam napisać krótką relacje...

Ok godziny 14.30 ja, Moon, Doda, Martina i jego znajoma Ania wyruszyliśmy z K-c do Rybnika... Droga minęła nadzwyczaj szybko, ale i tak byliśmy spóźnieni... Jakie było nasze zdziwcie, kiedy po dotarciu na rynek ok. 15.25 (a byliśmy umówieni na 15.00) nie było na nim nikogo z 'naszych' prócz Łukasza... Na szczęście zaraz przyszedł Sebastian, a potem przybiegły Pająk i Monika, a za nimi pozostali... Razem było nas chyba 13 osób (nie licząc Sylwii, Sary i Eweliny, które okazały się bardzo wygodne ;P)... Po podzieleniu się na trzy grupy (ja byłam z Dodą, Monią i Pająkiem) wyruszyliśmy na podbój Rybnickich słupów... :D. My miałyśmy ze sobą coś koło 17 plakatów, ale bardzo szybko się z nimi uwinęłyśmy. Ja 'obsługiwałam' taśmę klejącą :P ;)... Po wykonanym zadaniu, zostało nam trochę czasu do spotkania z pozostałymi dwiema grupami, który spędziłyśmy w Mc'Donaldzie :P... Kiedy już wszyscy skończyli pracę pojechaliśmy do Sylwii... Tam prócz Sylwii były też Sara i Ewelina... Najpierw oglądaliśmy zdjęcia i gadaliśmy... Mogłam poznać sławnego królika... który strasznie cicho śpierwał, bo chyba mu się baterie wyczerpały :P... Później Sylwia ogłosiła nam pare rzeczy... Oczywiście nie bylibyśmy sobą gdybyśmy ta owe tematy nie podyskutowali... Zadzwoniła też Martynka, której niestety nie mogło z nami być... :( ... Czas jakoś bardzo szybko zleciał... i za chwile była już 19.ileśtam i musieliśmy się zbierać... :(... A jeszcze tyle spraw do obgadania :(... Musimy to nadrobić wszystko w Zabrzu i Jastrzębiu :)... Dzięki uprzejmości Martina :* zostaliśmy z Moonem odwiezieni do Jaworzna... :D

Specjalne podziękowania kieruję do Martina (za autko) i do Sylwii (za gościnę)...
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 18 paź 2003, 22:40

Miałam nic nie pisać... ale potem będzie że się nie udzielam na forum i jeszcze mnie z FFC wywalą... :wink: Więc postanowiłam że napisze co nieco...
Byłam umówiona z Syriel, Moonem i Martinem pod zegarem w Katowicach o 14.00... Doda jak zwykle bała się, że się spóźni.. a że Doda się spóźniać wcale nie lubi, to wyjechała sobie wcześniej... i dlatego w umówionym miejscu była przed czasem.. :P Niedługo po mnie pojawili się Syriel i Moon... Tylko Martina nigdzie nie było widać... Przerażeni czekaliśmy... aż się doczekaliśmy :wink: Okazało się że jedzie z Nami również koleżanka Martina- Ania... Podróż minęła szybko... Spóźniliśmy się trochę, jednak na rynku czekał tylko Łukasz... Potem pojawił się Sebastian... Następnie Monia z Pajonkiem... Potem Niebiesokooka, Myself, Ninqa i Dogmel... Ja dostałam bojowe zadanie, kierowania wszystkim... Starałam się z tego wywiązywać jak najlepiej, ale Oni i tak buuuczeli :( :wink: :P Podzieliliśmy się na trzy grupy... Ustaliliśmy wszystko i poszliśmy rozklejać plakaty... Naszej grupie poszło to niebywale szybko, więc poszliśmy sobie jeszcze do ulubionego miejsca FFC... jakiego? McDonalda :!: Po skonsumowaniu chessburgerów, ciastek i cukini poszliśmy na miejsce zbiórki... Byli już wszyscy... Znowu się podzieliliśmy, tym razem by dojechać do Sylwii taxówkami lub z Marcinem... Jechaliśmy TAM... a potem TAM... :wink: Aż wreszcie trafiliśmy na Dąbrówki... Oprócz Sylwii i całej ekipy rozklejającej plakaty, była tam jeszcze Sara i Ewelinka... U Sylwii było bardzo miło... Tylko brakowało mi mojej kochanej Martyni... Gadaliśmy o FFC, o Mikołajkach, o stronce FFC... Robiliśmy sesje zdjęciową... Wylewaliśmy cole :wink: ... Niestety czas mijał szybko i trzeba się było zbierać... Wracałam samochodem z Marcinem, Anią, Syriel i Moonem... Najpierw odwieźliśmy Monike i Marcina, a potem Martin podwiózł mnie pod sam dom.. Dziękuję:* Było super :)
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 19 paź 2003, 13:49

WRÓCIŁEEEM :!: :!: CAŁY I ZDROWYY :!: :!: :lol: NIKT MNIE NA DWORCU NIE ZMOLESTOWAŁ :P
HEH, Z DO OSTATNIEJ CHWILI ZASTANAWIAŁEM SIE CZY JECHAĆ, ALE WARTO BYŁO CHOC NA CHWILKĘ...
NA CIAPONG DO KATOWIC OCZYWISCIE ZDAŻYŁEM W OSTATNIEJ CHWILI BO AUTOBUSIARZOWI JAKOS NIEBYŁO SPIESZNO...ODJAZD CIUCHCI BYŁ O 11:00 A JA WYSIADŁEM Z AUTOBUSU I 10:57..BILET MUSIAŁEM KUPIC U KONDUKTORA PO PROMOCYJNIE DROZSZEJ CENIE, ALE COŻ...JAK SIE NIEMYSLI TO SIĘ BIEGA..NO I PŁACI.. W KATOWICACH BYŁEM O 12:30, A W RYBNIKU (PO PRZESIADCE) TUZ PRZED 15STĄ. PRZY DWORCU I W SŁYNNYM PARKU NIKOGO NIEBYŁO Z FFC (CO MNIE BARDZIO ZDZIWIŁO :wink: ). WIEDZIAŁEM ZE TRZEBA ISC POD JAKĄS FONTANNĘ, TYLKO GDZIE ONA JEST :?: :?: DODA PRZEZ TELEFON MI WYJAŚNIŁA ŻE NA RYNKU..NA I JAKOŚ TRAFIŁEM..PODSZEDŁEM POD FONTANNĘ..A TAM TEŻ NIKOGO Z FFC NIEMA...JUŻ MYŚLAŁEM ŻE TO NIE TA FONTANNA, ALE PO POL GODZINIE CZEKANIA POJAWILI SIE JUZ WSZYSCY... PO WYSŁUCHANIU PRZEMOWY DOWÓDCY DODY I KRÓTKIM KOMENTAŻU ( CZYLI "BUUUUUUUUUUUUUUUU!! ) :wink: SZYBCIUTKO OBKLEILISMY RYBNIK, BO PLAKATÓW WIELE NIE BYŁO. BUZ W TYM ZASŁUGA MARTINA-ZNAWCY RYBNICKICH SŁUPÓW REKLAMOWYCH :P . POTEM POJECHALISMY NA CHERBATKĘ, CZĘŚĆ Z MARTINEM A CZĘŚC TAXOWKAMI...OBIE SYLWIE
I EWELINKA PRZYWITAŁY NAS SERDECZNIE. BYŁO OGLĄDANIE ZDJĘĆ, ROBIENIE NOWYCH, JEDZENIE, PICIE I ROZLEWANIE :wink: BYŁY TEZ POWAZNE FFC-OWE ROZMOWY NA WIELE TEMATÓW. I ZOSTAŁO WIELE SPRAW DO PRZEMYŚLENIA, KTÓRE TO MIAŁEM CZAS PRZEMYŚLEC W DRODZE POWROTNEJ CIAPONGIEM, ALE WNIOSKÓW NIEBĘDĘ TU WYPISYWAŁ... O GODZ. 19:03 MIAŁEM CIUCHCIĘ POWROTNA DO KATOWC, GDZIE BYŁA PRZESIADKA DO KRAKOWA..KUPIŁEM SOBIE BILECIK W RYBNIKU JUZ DO KRAKOWA, CO OKAZAŁO SIE TROCHE NIEFORTUNNYM POSUNIĘCIEM..BO DO KRAKOWA Z KATOWICPIERWSZY ODJEZDZAŁ POCIAG POSPIESZNY, A JA MIAŁEM BILET NA OSOBOWY..ALE CO TAM, "BEDE SZYBCIEJ" POMYSLAŁEM I POJECHAŁEM POSPIESZNYM...JECHAŁO SIE FAJNIE AZ DO TRZEBINII (GDZIE ALLY MIESZKA :) ) I GDZIE TEZ WPADŁ KONDUKTOREK...PODAŁEM MU BILECI I LEGITKE, A ON NIESTETY ZAUWAZYŁ ZE BILECIK ZŁY I MOWI:"TO BEDZIE PANA KOSZTOWAŁO 80ZŁ + ROZNICA W CENIE BILETU. ZARAZ WRACAM" I WZIĄŁ BILET Z LEGITKA I GDZIES POLAZŁ. WROCIŁ ZA JAKIES 20 MIN I COS TAM GADA, A JA DO NIEGO:"A NIEDAŁO BY SIE JAKOS..." A ON" WSZYSTKO SIE DA :!: :!: " WZIOŁ DYCHE DO ŁAPY, JESZCZE W DROBNIAKACH I WIECEJ GO NIEWIDZIAŁEM :D :D ALE BILETU NIEODDAŁ, CHAM :twisted: A KIEDYS JUZ JECHAŁEM DO KATOWIC POSPIESZNYM NA ZWYKŁYM BILECIE I JAKOS KONDUKTORKA SIE NIEKAPNEŁA...TERAZ NIESTETY SIE NIEUDAŁO TAK ŁATWO :wink: JEDYNE CO MOGE POWIEDZIEC TO WNIOSEK TAKI MI SIE NASUNĄŁ, IZ NASZE PKP NO NAJBARDZIEJ SYFIASTA KOLEJ NA SWIECIE, ALE KONDUKTOROW MA MIŁYCH :wink:
DZIEKUJE MARTINOWI ZA PODWÓZKE NA DWORZEC, SYLWII ZA GOŚCINĘ ORAZ WSZYSTKIM ZA KOLEJNE FFC-OWE SPOTKANIE. WARTO BYŁO JECHAC :)
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
mandragora
Posty: 41
Rejestracja: 11 lut 2003, 3:14

Postautor: mandragora » 19 paź 2003, 16:19

Sylwia pisze:
AKCJA TYLKO dla ffc ... śmieszne


Doszukujesz się "dziury w całym"....FFC bierze udział w różnych akcjach więc m.in.do takich należy plakatowanie.....wolę żeby ludzie z ulicy nie kleili plakatów (jeśli rozumiesz o co chodzi) bo to są właśnie obowiązki połączone z mimi zlotami które FFC ma w regulaminie.
Na koncert może przyjść każdy zainteresowany i chętny...natomiast w takich akcjach jak TA....np.przywilej należy właśnie do fan-clubowiczów.

A co do I posta.....to czemu Cię to tak zabolało....dla mnie FFC to zawsze będą NAJWERNIEJSI FANI......którzy potrafią w ciągu miesiąca przejechać np.kilkaset kilomerów....żeby w każdy weekend wakcji być na koncercie ukochanego zespołu.....



niczego sie nie doszukuje chce tylko wyjaśnić sformułowania ktore moim zdaniem nie sa na miejscu
jesli ktos se z forumowiczow przeczyta o tej akcji i sie np wybierze na te wasze mijesce spotkana przy okazji chce poznać osoby z ffc ,a nie należy do niego nie należy ...co mu powiesz? ....wynocha?!pokaż plakietke a bedziesz miał zaczyt rozwieszania plakatów?

sa fani krorzy nie przeliczaja znajomości muzyki łez na ilości koncertów w ktorych brali udział,lub na ilości km ktore pokonali zeby ich usłuszeć na żywo .po prostu sa i słuchaja ich muzyke w swoim domu.

to że np ja nie należe to ,,zgrupowania''typu ffc nie masz prawa powiedzieć ze nie jestem wiernym fanem.i oceniać mnie jak i innych po ilości postów ,km,koncertów czy tez ilości rozmów z sespołem... masz tylko wieksze mozliwośc kontaktu z nimi...jestes takim samym fanem..
,,Choć wszyscy zapłacza to NIC sie nie zmnieni...''
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 19 paź 2003, 22:46

Mandragora napisała:
jesli ktos se z forumowiczow przeczyta o tej akcji i sie np wybierze na te wasze mijesce spotkana przy okazji chce poznać osoby z ffc ,a nie należy do niego nie należy ...co mu powiesz? ....wynocha?!pokaż plakietke a bedziesz miał zaczyt rozwieszania plakatów?


Nie sądzę że się ktoś wybierze....skoro czyta na forum że to konkretna akcja dla konkretnych fanów czyli dla FFC...co do tego wynocha nie będę tego komentowała......Ty uważasz że trzeba albo powiedzieć TAK MOŻESZ TEŻ BYĆ NA PLAKATOWANIU ....albo WYNOCHA....a nie ma środka? Grzeczne wyjaśnienie że to zlot dla fan-clubu....zresztą akurat nie trafiłaś....bo na rozwieszaniu plakatów była Ninqa która się ze mną skontaktowała na GG......że bardzo by chciała pomóc.....więc przyszła, pomogła i poznała FFC.....więc nie wmawiaj mi czegoś .....co mija się z prawdą...



to że np ja nie należe to ,,zgrupowania''typu ffc nie masz prawa powiedzieć ze nie jestem wiernym fanem


A czy ja powiedziałam coś takiego.....powiedziałam że nie jesteś najwierniejszym fanem....a nie że nie jesteś wiernym......to różnica to raz....a dwa.....dla mnie FFC to NIEWĄTPLIWIE NAJWIERNIEJSI FANI.....nie liczy się tylko słuchanie zespołu....ale wszelkiego rodzaju pomoc jaką możemy im ofiarować i wierz mi........taką pomoc zespół otrzymuje od fan-clubu....w tym sformułowanie "Fan najwierniejszy"

i oceniać mnie jak i innych po ilości postów ,km,koncertów czy tez ilości rozmów z sespołem... masz tylko wieksze mozliwośc kontaktu z nimi...jestes takim samym fanem..


Pokaż mi zdanie w którym Cię oceniłam......ja nie widzę czegoś takiego w swej wypowiedzi......

Ps.Przypominam że piszemy nie na temat....
Sylwia
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Re: rozplakatowanie rybnika...

Postautor: Kajo » 19 paź 2003, 23:51

Ninqa pisze:bylo fajnie ..... nie wiem co pisac wiedsz juz nie pisze


Widzisz ninqa...mowilem ci ze ffc jest zajebiste :P
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 20 paź 2003, 9:02

Dorota pisze:Jechaliśmy TAM... a potem TAM... :wink:


No, ale liczy się, że dojechaliśmy :twisted:
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 20 paź 2003, 10:33

A jak byliscie w Rybniku w McDonaldzie to widzieliscie plakat LEZ :?: :?: :?: Ha to nasza robota, zostawiliśmy go a uprzejma obsługa zawiesiła go :lol:
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 20 paź 2003, 10:34

W Jaworznie mnie ujrzycie ale ma ktoś jakiś pomysł jak sie tam dostać :?: Czy będziemy mieli autokar z Rybnika czy po prostu kazdy w swoim zakresie :?: ...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 20 paź 2003, 12:06

Slaweeek pisze:W Jaworznie mnie ujrzycie ale ma ktoś jakiś pomysł jak sie tam dostać :?: Czy będziemy mieli autokar z Rybnika czy po prostu kazdy w swoim zakresie :?: ...


To chyba powinno byc w temacie o Jaworznie... :roll: ... A co do dostania się to w twoim przypadku chyba żaden problem... wystarczy wsiąść na dwrocu w J, E albo A....

ps. Plakatu w Mc'Donaldzie nie ma :evil:

[/b]
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 20 paź 2003, 20:22

a ja tak bardzo chce jechac do Jastrzebią, tam bedzie tyle osob a mnie tam nie bedzie, a dlaczego? "wystarczy Ci zabrze, nie lap wszystkich srok za ogon" --> ehh ci rodzice......czy oni nic nie rozumieją, ciagle tylko a bo szkoda pieniedzy, a bo masz 15 lat, a bo to a bo tamto, jak to szkoda pieniedzy? dla mnie napewno nie, wrrrrrrr :evil: :evil:
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 20 paź 2003, 22:30

TU TEŻ O TYM MUSZĘ WSPOMNIEĆ.
OBOWIĄZKOWO ZABRAĆ KOSZULKI I LEGITYMACJE.
Sylwia
Awatar użytkownika
domel_gl
Posty: 11
Rejestracja: 18 sie 2003, 9:30
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postautor: domel_gl » 22 paź 2003, 0:18

DOROTKO ja mam ksywe domel...mozesz mi nawet mowic domelek :wink: Jak nie mozesz spamietac to przypomnij sobie bajke gdzie wystepowal pies domel :lol: (choc szczerze jej nigdy nie widzialem)
Plakatowanie Rybnika poszlo bardzo sprawnie...choc moglo byc szybciej gdyby dziewczyny nie wpadly na fantastyczny pomysl pod nazwa PKP.
Po klejeniu przyszedl czas na inwazje pod kryptonimem "Sylwia"czyli pospolite ruszenie do kochanej i jedynej w swoim rodzaju Pani Prezes :D
Na miejscu czas szybko przelecial na ogladaniu fotek i pstrykaniu nastepnych, omawianiu kilku spraw o FFC i ogolnie gatki szmatki zagryzane ciasteczkami :)
Wszystko co dobre szybko sie konczy wiec do nastepnego zobaczenia w Jastrzebiu.


Podziekowania dla wszystkich a w szczegolnosci dla Pani Prezes za goscine oraz samarytanina co mnie i niebieskooka podrzucil na PKP-sorki za bezosobowosc ale u mnie slaba pamiec do imion :oops:
grunt to się nie przejmować...dobrze się odrzywiać...nie pracować...

Wróć do „Koncerty”